Dodaj do ulubionych

Zapomniała o dziecku

31.05.08, 13:18
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5264557,Wlochy__2_latka_zmarla_pozostawiona_w_samochodzie.html

Jak mozna byc zabieganym do tego stopnia,żeby zapomniec na 5 godzin
o dziecku. Nie wyobrażam sobie.
Czy zdarzyło wam się kiedyś zostawic dziecko w samochodzie samo?
Po prostu zapomniec o nim?

Obserwuj wątek
    • rita75 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:22
      w zeszlym roku bylo to samo, rowniez we Wloszech...ichni sposob na
      pozbywanie sie niechcianych dzieci?
      • annamariamuff Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:07
        rita75 napisała:

        > w zeszlym roku bylo to samo, rowniez we Wloszech...ichni sposob na
        > pozbywanie sie niechcianych dzieci?

        A polski sposob to zatluc dziecko na smierc???
        Nie pomyslalas ,ze Polskim rodzicom tez zdarza pozostwic dzieci w
        samochodach tylko rzadko kiedy temperatura zewnetrzna jest tak
        wysoka ,ze dziecko umiera.
        • rita75 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:32
          > Nie pomyslalas ,ze Polskim rodzicom tez zdarza pozostwic dzieci w
          > samochodach

          'polskim" z malej litery, poza tym, co chcialas przez to powiedziec,
          ze rowniez i niektorzy Polacy to debile?
          • annamariamuff Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:42
            rita75 napisała:

            >> 'polskim" z malej litery, poza tym, co chcialas przez to
            powiedziec,
            > ze rowniez i niektorzy Polacy to debile?

            bingo
            • rita75 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:46
              > bingo

              ciesze sie, tylko o ile ktos, zostawiajacy dziecko samo w
              samochodzie- bo musi gdzies sam wyskoczyc- to debil- o tyle ten,
              ktory zostawil dziecko w samochodzie, poszedl do pracy i tlumaczy
              sie tym, ze o dziecku zapomnial- to czlowiek chory, badz dzialajacy
              z premedytacja morderca.
              • rita75 jeszcze chcialam zaznaczyc 31.05.08, 14:49

                ze to byla

                pl.wikipedia.org/wiki/Ironia
                "w zeszlym roku bylo to samo, rowniez we Wloszech...ichni sposob na
                pozbywanie sie niechcianych dzieci?"
              • annamariamuff Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:58
                rita75 napisała:

                > > bingo
                >
                > ciesze sie, tylko o ile ktos, zostawiajacy dziecko samo w
                > samochodzie- bo musi gdzies sam wyskoczyc- to debil- o tyle ten,
                > ktory zostawil dziecko w samochodzie, poszedl do pracy i tlumaczy
                > sie tym, ze o dziecku zapomnial- to czlowiek chory, badz
                dzialajacy
                > z premedytacja morderca.

                Z tego co sie zorientowalam na portalach polskich nie ma zbyt wielu
                informacji co tak naprawde sie wydarzylo.
                Na portalach wloskich troche wiecej ale tez niewiele bo trwa
                sledzctwo.
                Mozemy wiec tylko snuc przypuszczenia co sie wydarzylo moze kobieta
                jest na lekach, moze leczy depresje, moze w ten sposob chciala
                usmierci swoje dziecko a moze cierpi na zaniki pamieci.
                Nie wiem nic za kilka dni pewnie bedzie wiecej informacji .Mnie
                uderzylo Twoje zdanie ,ze to ichni sposob pozbywania sie
                niechcianych dzieci i do tego pilam.
              • deodyma Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 08:49
                zgodze sie z Toba rita. zreszta jakis czas temu pisali o mlodym malzenstwie ze
                Stanow, ktorzy zostawili pieciomiesieczne niemowle w samochodzie na osiem dni,
                bez jedzenia i picia. dziecko zmarlo. tymczasem oni grali sobie w domu przy
                komputerze w jakies gierki. twierdzili, ze zapomnieli o dziecku, ale to nie bylo
                nic innego, jak pozbycie sie dziecka z premedytacja.
                • marina2 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 09:18
                  jak można zapomnieć o dziecku? widać można.
                  nie sądzę,żeby zrobiła to świadomie.człowiek zaganiany ,żyjący w
                  stresie,we włoskich korkach,zmieniający trasę,rozpiskę dnia,choroba
                  męża.to wszystko potrafi przytłoczyć.
                  zapewne kobieta do końca życia będzie żyła w piekle.nie wyobrażam
                  sobie co może czuć w tej chwili.ja bym nie udźwignęła.
                  nie zdarzyło mi się zapomnieć dziecka w samochodzie,ale całkiem
                  niedawno w wielkim pośpiechu zapomnialam zabrać najmłodszego od
                  Babci.załatwiałam coś w mieście i zostawiłam u niej Młodego.po paru
                  kilometrach coś zaczęło nie pasować - zbyt cicho w samochodzie.ale
                  tak to jest spałam wtedy w ciągu trzech dni może 10 godzin,wiele
                  miałam na głowie,pośpiech.więc mam taką bogatą wyobraźnie,że
                  wyobrażam sobie,że takie rzeczy zdarzają się niekiedy.dla jasności
                  nie usprawiedliwiam,ale rozumiem mechanizm.
                • spacey1 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 09:52
                  Ci ludzie nie zostawili dziecka w samochodzie, tylko w foteliku samochodowym, w
                  domu.
    • siasiuszek Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:23
      Boże !!!!!!
    • pinkjoanna Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:27
      Jedno mnie jeszcze zastanawia poza samym faktem zapomnienia o
      dziecku.
      Samochód był zaparkowany przed budynkiem szkolnym.Babka spieszyła
      się na lekcje,więc nie był to dzień wolny od szkoły.
      Czy nikt przez 5 godzin nie widział dziecka w samochodzie? Malutka
      na pewno płakała.Czy nikt nie słyszał?
      Dziwne to..
      • shakirek13 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:38
        tez mi sie zdawalo, ze gdzies to juz czytalam a to juz znowu i w tym samym krajusad
    • deela Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:38
      nie
      ale wyobrazam sobie ze mozna do takiego stanu sie doprowadzic zeby zapomniec
    • mma_ramotswe Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:40
      O moich dzieciach nie da sie zapomnieć nawet na 5 minutsmile
      • demarta Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:44
        rozumiem, że twój dwulatek by szybę zbił, wypełzł na ulicę i do
        szkoły za tobą poszedł wink
        • mma_ramotswe Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 13:48
          powiem szczerze, że zalinkowanego artykułu nie czytałam, odpowiadam
          tylko na pytanie wątkowe.
          Moje dzieci przede wszystkim strasznie wrzeszczą, dlatego tak trudno
          o nich zapomniećsmile
          • mma_ramotswe ojej:( 31.05.08, 13:49
            teraz dopiero zerknęłam na nagłówek - to dziecko zmarłosad
            Okropne
          • umasumak Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:53
            W zamkniętym samochodzie, bez klimatyzacji, podczas upału, dorosły człowiek 5
            godzin nie wytrzyma, a co dopiero maluch, który ma o wiele mniejszą masę ciała i
            szybciej sie przegrzewa...
            • mariolka55 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 21:59
              umasumak napisała:

              > W zamkniętym samochodzie, bez klimatyzacji, podczas upału, dorosły
              człowiek 5
              > godzin nie wytrzyma, a co dopiero maluch, który ma o wiele
              mniejszą masę ciała
              > i
              > szybciej sie przegrzewa...

              no tak ,
              bozesad 5 godzin w takim upalesad(((((
              jak to dziecko musiało sie meczycsad((((((((((((
    • izula76 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:00
      słuchajcie, abstrahując już od bezmyślności matki i braku
      zainteresowania kogokolwiek pozostawionym dzieckiem w samochodzie to
      czy zdrowy człowiek może tak po prostu umrzeć?! jestem przerażona!
      chyba że był niesamowity upał...
      • rita75 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:34
        to
        > czy zdrowy człowiek może tak po prostu umrzeć?!

        w samochodzie, w ktorym temperatura przy 30 na zewnatzr, w srodku
        moze dojsc do 50- nie rozumiem skad zdziwienie
      • mariolka55 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 21:54
        izula76 napisała:

        > kogokolwiek pozostawionym dzieckiem w samochodzie to
        > czy zdrowy człowiek może tak po prostu umrzeć?! jestem przerażona!
        > chyba że był niesamowity upał...


        tez mnie to zastanowiło,wydaje sie to niemozliwe ...
        • ma_dre Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 09:32
          proponuje doswiadczenie : pojedz chocby do Paryza, zaparkuj samochod w pelnym
          sloncu, wylacz klimatyzacje, zamknij okna... nie pij nic oczywiscie... jestem
          pewna ze juz po godzinie wymiekniesz i bedziesz wolac mame!!! Agonizowac mozesz
          dluzej niz te 5 godzin... ale jesli zaparkujesz gdzies ok 10 rano to do wieczora
          nie dozyjesz...
          Wydaje ci sie to niewyobrazalne? Dla mnie jak najbardziej tak... moze dlatego ze
          juz mi sie zdarzylo czekas na kogos te pol godzinki w aucie w czasie
          sierpniowych upalow...

          przepraszam za odrobine makabry...
    • jowita771 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:01
      nie zdarzyło mi się, ale wyobrażam sobie, że można zapomnieć. Biedne dziecko,
      ale się wymęczyło.
      • yoggi87 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:12
        Nie wyobrazam sobie jak mozna zapomniec, nie wyobrazam sobie rowniez
        jak mozna zostawic dziecko w samochodzie w ogole samo!
        • jowita771 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 14:24
          mnie też z jednej strony nie mieści sie to w głowie, ale nie powiedziałabym, że
          mnie by sie to nie zdarzyło. potrafię sobie wyobrazić, że w jakichś
          okolicznościach mogłoby mi się jednak zdarzyć. Chociaż chyba nie potrafiłabym
          żyć ze świadomością, że przeze mnie dziecko spotkało cos takiego. Współczuję tej
          kobiecie bardzo.
          • paris4 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 15:02
            Moje dzieci jakoś nie pozwalają mi o sobie zapomnieć
            Młodą zdarzyło mi się kilka razy we wczesnym niemowlęctwie zostawić
            samą w samochodzie bo spała a ja wyskakiwałam na 2 minuty po bułki,
            ale ze sklepu samochód cały czas widziałam. Kilka razy zadrzyło mi
            się ją zostawić spiącą w aucie na podjeżdzie przed domem. Co chwilę
            zaglądałam czy się nie obudziła
            Teraz też nie sądzę, że nie dałaby się sama w aucie zostawić więc
            nawet nie próbuję
            Ja jestem daleka zwykle w takich przypadkach w miotaniu
            oskarżeniami, ale kurcze to nawet nie był wypadek tylko jakieś
            koszmarne zaniedbanieuncertain
    • moofka Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 15:49
      jaka koszmarna smierc ;/
      w ubieglym roku tez byly takie przypadki

      • gacusia1 Moofka 31.05.08, 16:10
        co u Ciebie?
        • moofka Re: Moofka 31.05.08, 18:48
          dzieki za pamiec smile
          ja juz na ostatnich nogach
          37 tydzien zaczelam i tak sobie rodze codziennie po 2-3 godziny, az mi skurcze
          nie przejdą big_grin
          rzadko zasiadam, bo mnie krzyz boli
          i w ogole ciezko i cała w strachu
          kto wymyslil ciaze 9 m-cy?
    • 18_lipcowa1 no bo Wlosi 31.05.08, 16:30
      ogolnie zbyt inteligentnym i rozgarnietym narodem nie sa.
      • cora73 ......... 31.05.08, 17:05
        O polakach, po ostatniej "czarnej seri" znecania sie nad dziecmi
        mowia pewnie tak samo! Swoim glupim stwierdzeniem wlasnie
        udowodnilas jaka to inteligentna z ciebie osobkasmile pozdrawiam
        • 18_lipcowa1 Re: ......... 31.05.08, 17:15


          > O polakach, po ostatniej "czarnej seri" znecania sie nad dziecmi
          > mowia pewnie tak samo! Swoim glupim stwierdzeniem wlasnie
          > udowodnilas jaka to inteligentna z ciebie osobkasmile pozdrawiam

          Nie, po prostu bylam tam, widzialam, slyszalam - znam kogos kto zyje
          z nimi na codzien od 20 lat. Dzicz i tyle.
          • annamariamuff Re: ......... 31.05.08, 17:30
            18_lipcowa1 napisała:

            >
            >
            > > O polakach, po ostatniej "czarnej seri" znecania sie nad dziecmi
            > > mowia pewnie tak samo! Swoim glupim stwierdzeniem wlasnie
            > > udowodnilas jaka to inteligentna z ciebie osobkasmile pozdrawiam
            >
            > Nie, po prostu bylam tam, widzialam, slyszalam - znam kogos kto
            zyje
            > z nimi na codzien od 20 lat. Dzicz i tyle.

            Wiesz nie bede Ci przytaczac jaka opinie w swiecie maja Polacy.
            Czesto zdarza mi sie obalac rozne mity ale nie zawsze mam chec a po
            takich wypowiedziach na forum to mysle czasami, ze moze nie ma czego
            obalac.
            Jesli ten Twoj znajomy zyje wsrod tej dziczy od 20 lat to nie
            rozumiem dlaczego nie wroci do Polski,tak sobie obnizac poziom.Zycie
            ma sie tylko jedno.
            Ty zas na podstawie jednej wizyty bez znajomosci jezyka wyrobilas
            sobie opinie o calym narodzie, to sie wykazalas .
            • 18_lipcowa1 Re: ......... 31.05.08, 17:42

              > Wiesz nie bede Ci przytaczac jaka opinie w swiecie maja Polacy.

              Nie obchodzi mnie to. Ja mam znajomych roznych narodowosci i oni
              oceniaja mnie po tym jaka jestem osoba a nie skad pochodze. I ja
              tak samo ich oceniam. Niemniej wiele opinii krazacych o Polakach to
              prawda, tak samo jak prawda o Amerykanach czy Wlochach..
              W kazdej narodowosci sa ludzie na poziomie i ludzie bez
              jakiegokolwiek poziomu.
              Wlosi przoduja w tym drugim.

              > Czesto zdarza mi sie obalac rozne mity ale nie zawsze mam chec a
              po
              > takich wypowiedziach na forum to mysle czasami, ze moze nie ma
              czego
              > obalac.

              To nie tak ze mity. Widzialam na wlasne oczy.
              Tak samo jak widzialam ludzi na poziomie, wiec po czesci sie z Toba
              zgadzam.

              > Jesli ten Twoj znajomy zyje wsrod tej dziczy od 20 lat to nie
              > rozumiem dlaczego nie wroci do Polski,tak sobie obnizac poziom.


              Jak obnizac poziom? Nie rozumiesz. On tam zyje i pracuje. Od 20 lat.
              Wiec wie co mowi, to z kim sie zadaje to inna sprawa, to co widzi -
              inna.


              Zycie
              > ma sie tylko jedno.
              > Ty zas na podstawie jednej wizyty bez znajomosci jezyka wyrobilas
              > sobie opinie o calym narodzie, to sie wykazalas .

              Nie jednej wizyty- 1 . I nie tylko ze swoich obserwacji-2. I jezyk
              znam-3.
              • annamariamuff Re: ......... 31.05.08, 18:34
                18_lipcowa1 napisała:

                > > Czesto zdarza mi sie obalac rozne mity ale nie zawsze mam chec a
                > po
                > > takich wypowiedziach na forum to mysle czasami, ze moze nie ma
                > czego
                > > obalac.
                >
                > To nie tak ze mity. Widzialam na wlasne oczy.
                > Tak samo jak widzialam ludzi na poziomie, wiec po czesci sie z
                Toba
                > zgadzam.
                >
                > > Jesli ten Twoj znajomy zyje wsrod tej dziczy od 20 lat to nie
                > > rozumiem dlaczego nie wroci do Polski,tak sobie obnizac poziom.
                >
                >
                > Jak obnizac poziom? Nie rozumiesz. On tam zyje i pracuje. Od 20
                lat.
                > Wiec wie co mowi, to z kim sie zadaje to inna sprawa, to co widzi -

                > inna.
                >
                >
                > Zycie
                > > ma sie tylko jedno.
                > > Ty zas na podstawie jednej wizyty bez znajomosci jezyka
                wyrobilas
                > > sobie opinie o calym narodzie, to sie wykazalas .
                >
                > Nie jednej wizyty- 1 . I nie tylko ze swoich obserwacji-2. I jezyk
                > znam-3.

                Wybacz lipcowa ale Twoje odpowiedzi sa zupelnie od czapy.
                Ja o zupie ty o d.. , masz problemy ze zrozumieniem slowa pisanego?
                Moze przejdzmy na wloski skoro znasz go na tyle dobrze aby wyrobic
                sobie opinie na temat Wlochow.
                • 18_lipcowa1 Re: ......... 31.05.08, 22:32

                  > Wybacz lipcowa ale Twoje odpowiedzi sa zupelnie od czapy.
                  > Ja o zupie ty o d.. , masz problemy ze zrozumieniem slowa pisanego?
                  > Moze przejdzmy na wloski skoro znasz go na tyle dobrze aby wyrobic
                  > sobie opinie na temat Wlochow.


                  Ja rozumiem co piszesz, moze Ty masz problem z przyjeciem czyjegos
                  INNEGO zdania. Moze inaczej odbieramy pewne rzeczy i to wszystko.
                  Nie pomyslalas?
                  • annamariamuff Re: ......... 31.05.08, 23:18
                    18_lipcowa1 napisała:

                    >>
                    > Ja rozumiem co piszesz, moze Ty masz problem z przyjeciem czyjegos
                    > INNEGO zdania. Moze inaczej odbieramy pewne rzeczy i to wszystko.
                    > Nie pomyslalas?

                    Chyba nie bardzo rozumiesz skoro odpowiadasz zupelnie nie na temat.
                    To nie jest INNE zdanie to jest zdanie nie na temat.

                    Przyklad

                    > Czesto zdarza mi sie obalac rozne mity ale nie zawsze mam chec a
                    po
                    > takich wypowiedziach na forum to mysle czasami, ze moze nie ma
                    czego
                    > obalac.

                    To nie tak ze mity. Widzialam na wlasne oczy.

                    Co widzialas na wlasne oczy ???.Moje zdanie odnosilo sie do Twojej
                    wypowiedzi.

                    > Jesli ten Twoj znajomy zyje wsrod tej dziczy od 20 lat to nie
                    > rozumiem dlaczego nie wroci do Polski,tak sobie obnizac poziom.


                    Jak obnizac poziom? Nie rozumiesz. On tam zyje i pracuje. Od 20 lat.

                    Alez ja rozumiem ,ze tam zyje i pracuje nie rozumiem tylko jakim
                    trzeba byc czlowiekiem ,zeby tak pogardliwie wyrazac sie o kraju w
                    ktorym zyje i o ludziach w kregu, ktorych sie obraca.
                    Skoro to taka dzicz niech jedzie gdzie indziej po co ma sie meczyc.

                    A to ,ze inaczej odbieramy pewne rzeczy tu sie zgadzam mam
                    nadzieje ,ze kiedys dorownasz do pewnego poziomu.





                    • 18_lipcowa1 Re: ......... 01.06.08, 00:43

                      > Chyba nie bardzo rozumiesz skoro odpowiadasz zupelnie nie na temat.
                      > To nie jest INNE zdanie to jest zdanie nie na temat.

                      Jest.




                      > A to ,ze inaczej odbieramy pewne rzeczy tu sie zgadzam mam
                      > nadzieje ,ze kiedys dorownasz do pewnego poziomu.

                      miej nadzieje co do siebie, mi wystarczy
          • marghe_72 Re: ......... 31.05.08, 22:36
            18_lipcowa1 napisała:


            > Nie, po prostu bylam tam, widzialam, slyszalam - znam kogos kto
            zyje
            > z nimi na codzien od 20 lat. Dzicz i tyle.

            czasami jednak warto pomyśleć zanim się cos napisze..
    • ik_ecc znam 31.05.08, 16:43
      Znam ludzi (Amerykanow) z tym samym niesczesciem. sad Do nianki
      zawsze zawozila synka matka, tego dnia zawiezc mial ojciec. Dziecko
      spalo, ojciec wczesniej musial pozalatwiac jakies sprawy na miescie
      a w pracy mial jakas konferencje wazna, byl tym bardzo zestresowany.
      Tak samo, zapomnial. Dziecko zmarlo.
      To byla bardzo dobra rodzina, a ojciec nigdy do siebie nie doszedl
      po tym.

      Ja sama, w czasach najgorszego niewyspania, zmeczenia i stresu tez
      rozne rzeczy zapominalam. Np. wychodzilam na zakupy do najblizszego
      sklepu a potem nie wiedzialam jak wrocic do domu. Albo stalam pod
      drzwiami z kluczami w reku i plakalam, bo nie wiedzialam jak sie
      dostac do domu - nie wiedzialam jak uzyc klucze. 3 razy w ciagu 2
      miesiecy wyprodukowalam pozar w kuchni. Itd. Bywa, niestety. sad
    • jagoja Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 16:51
      Ja również sobie tego po prostu nie wyobrażam, niezależnie od
      stopnia roztargnienia rodzica...

      Nie wyobrażam sobie w ogóle wyjścia z samochodu na dłużej
      pozostawiając w nim dziecko... rozumiem, że ktoś np. pędzi do kasy
      stacji benzynowej i płaci, a dziecko śpi (czeka) w zamkniętym
      samochodzie... ale wyjść np. na zakupy ??? Pomijając już to, że w
      samochodzie w lecie jest za gorąco, a zimą za zimno ja osobiście
      zawsze bałam się takich sytuacji, że np. ktoś w tym czasie chciałby
      ukraść samochód, a tam byłoby dziecko... sad.
    • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 18:56
      Ja dolaczam do mniejszosci. Owszem, wyobrazam sobie, ze mozna
      zapomniec o spiacym dziecku w aucie. Niestety.
      A jesli w dodatku szyby sa przyciemniane, dziecka z zewnatrz nie
      widac wcale.
      • kropkacom Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 19:00
        > wyobrazam sobie, ze mozna

        Wytłumacz mi ten mechanizm. Wkładasz dziecko do fotelika, z dwulatkiem może
        nawet rozmawiasz w czasie podroży, stajesz na parkingu, odpinasz pasy, zamykasz
        samochód i nie widzisz nie pamiętasz że masz z tyłu dziecko? Chyba bym musiała
        mieć czasową amnezje.
        • jagoja Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 19:06
          Właśnie dlatego jedyne co mi przychodzi do głowy, to że ta pani
          (matka dziecka) miała jakieś problemy natury psychologicznej ...
        • annamariamuff Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 19:09
          kropkacom napisała:

          > > wyobrazam sobie, ze mozna
          >
          > Wytłumacz mi ten mechanizm. Wkładasz dziecko do fotelika, z
          dwulatkiem może
          > nawet rozmawiasz w czasie podroży, stajesz na parkingu, odpinasz
          pasy, zamykasz
          > samochód i nie widzisz nie pamiętasz że masz z tyłu dziecko? Chyba
          bym musiała
          > mieć czasową amnezje.
          Wprawdzie nie do mnie ale tez potrafie sobie wyobrazic ,ze w pewnych
          okolicznosciach moglabym zapomniec o dziecku.
          Czasami zdarza mi sie wsadzic dziecko do fotelika i nie zapiac
          pasow .Dopiero moj 5 latek krzyczy ,ze go nie zapielam i nie pytaj
          mnie sie dlaczego to jest moment.
          Jeden placze drugi cos chce,cos upadnie , odwroce sie odpowiem i
          czynnosc , ktora powinna byc automatyczna nie zostala wykonana.
          Pewnie ,ze to inny kaliber ale w pewnych okolicznosciach duze
          przemeczenie, stres moze mogloby sie to zdarzyc.
          Zwlaszcza jesli nie jest to czynnosc, ktora wykonujemy codziennie.
        • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 19:47
          Ale co kropka sugerujesz? ze nie da sie zapomniec i ona zrobila to
          specjalnie?
          Co chcesz, zebym Ci wytlumaczyla? jak sie zapomina?
          Zapominanie polega na tym, ze sie zapomina, po prostu, wystarczy sie
          zamyslic, zajac swoja uwage czyms innym, byc niewyspanym, spieszyc
          sie. Proste jak drut.
          I tak tu bylo wlasnie- babka wlozyla dziecko do fotelika, dziecko
          zasnelo, babka jechala jechala myslac bog wie o czym, a spieszyla
          sie do pracy i bylo rano, mogla byc jeszcze nieobudzona porzadnie,
          pojechala automatycznie prosto do roboty, stanela, wysiadla i poszla
          do pracy zaabsorbowana swoimi myslami. Jest nauczycielka- wiec
          lekcja za lekcja, nie ma czasu na refleksje, trzeba sie
          skoncentrowac na pracy i koniec. Tragedia. Przykro mi i wspolczuje
          jej dziecku, ale jej rowniez.
          • kropkacom Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 20:30
            > Co chcesz, zebym Ci wytlumaczyla? jak sie zapomina?
            > Zapominanie polega na tym, ze sie zapomina, po prostu, wystarczy sie
            > zamyslic, zajac swoja uwage czyms innym, byc niewyspanym, spieszyc
            > sie. Proste jak drut.

            Ja też zapominam o wielu rzeczach. Znam ten mechanizm. Zapominania dziecka
            jeszcze nie zaliczyłam i jest to dla mnie jakaś inna kategoria przeoczenia.

            > Tragedia. Przykro mi i wspolczuje
            > jej dziecku, ale jej rowniez.

            Mi też przykro i tez współczuje ale chyba bardziej dziecku .
          • moofka Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 20:50
            no ja tez moge zrozumiec
            trojka dzieci zadyma z rana, moze nie zawsze ona odwozila, albo
            wlasnie zawsze ona, po pewnym czasie automatem sie dziala, bezmyslnie
            to ze az 5 godzin nie byla w stanie skojarzyc co i jak wydaje sie
            dziwne, ale moze faktycznie jakis wybitny dolek, nie wiem
            w kazdym razie - nawiazujac do watku o zlych i glupich dzieciach
            smiacych drzec jape - to mocny argument ze jednak dzieci jape drzec
            powinny dla zasady i bezpieczenstwa wlasnego
            dracego sie dziecka nie sposob nie zauwazyc
            • ik_ecc Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 21:07
              Kiedys (inny kaliber co prawda) jechalam gdzies z siostra. Siostra
              miala z 6-8 lat (miedzy nami jest nascie lat roznicy). Siedziala
              sobie z tylu cichutko. W pewnym momencie sie wkurzylam i zaczelam
              potwornie, potwornie klac, slowami ktorych nigdy przy nikim nie
              powiedzialabym glosno, a juz na pewno nie przy dziecku. I moja
              siostra w koncu chrzaknela i powiedziala "dziecko jest w
              samochodzie".

              Mozna. Mozna (sie) zapomniec, zwlascza jak dziecko cicho siedzi.
              • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 23:29
                Oczywiscie, ze mozna. Wielokrotnie udalo mi sie zapomniec, ze moj
                syn jest w samochodzie, bo on siedzi cicho i nic nie mowi i jak sie
                porzadnie zamysle, to on potrafi mnie wystraszyc jakims
                chrzaknieciem, gdy tak jedziemy przez cale miasto. A ja tak mam, ze
                sie zamyslam.
                Nigdy go co prawda jeszcze nie zostawilam przez pomylke, ale
                teoretycznie jest to mozliwe jak najbardziej.
                • redmiss Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 10:10
                  fajka7 napisała:

                  > Oczywiscie, ze mozna. Wielokrotnie udalo mi sie zapomniec, ze moj
                  > syn jest w samochodzie, bo on siedzi cicho i nic nie mowi i jak
                  sie
                  > porzadnie zamysle, to on potrafi mnie wystraszyc jakims
                  > chrzaknieciem, gdy tak jedziemy przez cale miasto. A ja tak mam,
                  ze
                  > sie zamyslam.

                  nie ma to jak zamyślać się kierując samochodem uncertain w dodatku z
                  dzieckiem w środku... brak słów uncertain
                  • gryzelda71 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 10:20
                    Chyba nie prowadzisz,skoro jesteś zdziwiona,ze kierowca może się zamyślić w
                    trakcie jazdysmile
                    • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 12:57
                      redmiss sie chyba wydaje, ze to onacza to samo, co zasnac za
                      kierownica smile
                      • redmiss Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 19:16
                        nie zamyślam się często...a fajka jak sama napisała robi to
                        często... jak jadę myślę o tym, ze jadę i co się dzieje na ulicy...
                        nie błądzę myślami, albo je odstawiam na potem, proste... potem
                        wielkie zdziwienie, "jak to się mogło stać", "nie zauważyłam znaku",
                        i takie tam pierdoły...
                        • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 20:20
                          Ale redmiss, spojrzmy dokladniej na to, co napisalam: czy ja
                          napisalam, ze nie widze znakow z powodu zamyslania sie, czy ze
                          potrafi mi umknac, ze z tylu ktos siedzi?
                          smile
                          Akurat trafilas kula w plot z tym sugerowaniem wypadku, zreszta
                          wiedzialam od poczatku, ze do tego pijesz. Tak sie jednak sklada, ze
                          zaliczam sie do dobrych kierowcow, a nie bab za kierownica.
                          Pozwol zatem, ze wyjasnie: prowadze samochod do tego stopnia
                          skupiona na jezdzie i ewentualnie sprawie, ktora jade zalatwic, ze
                          zapominam, ze na tylnym siedzeniu od 20 min siedzi cichutko moje
                          dziecko.
                          Wracajac wiec do tematu watku - moze mi sie zdarzyc, ze jadac rano z
                          dzieckiem automatycznie pojade z nim do pracy zamiast do
                          przedszkola. To sie jeszcze nie zdarzylo co prawda, ale byly takie
                          sytuacje, gdy chcialam skrecic wczesniej czyli wlasnie do pracy. Tak
                          jak zdarzalo sie po przeprowadzce, ze obieralam kurs na stare
                          mieszkanie.
                        • ik_ecc Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 20:34
                          redmiss napisała:

                          > nie zamyślam się często...a fajka jak sama napisała robi to
                          > często... jak jadę myślę o tym, ze jadę i co się dzieje na
                          ulicy...
                          > nie błądzę myślami, albo je odstawiam na potem, proste...

                          Tez tak jezdzilam, moze przez pierwszy rok po zrobieniu prawa jazdy.
                          Potem coraz czesciej zaczal sie wlaczac "automatyczny pilot" -
                          wlacza sie on u kazdego, kto jezdzi samochodem duzo i na codzien, a
                          nie tylko od wielkiego swieta. Nie oznacza to bynajmniej, ze sie nie
                          zwraca uwagi na to co na drodze, ale jesli jedzie sie po znajomej
                          drodze, mozna to robic bez pelnej, spoconej uwagi i nosa wlepionego
                          w okno.
                          Pelna uwage wlaczam kiedy jestem np. w obcym miescie albo jade
                          czyims samochodem. Kiedy jestem w obcym miescie to nawet i radio
                          wylaczam czasami...

                          Kilkakrotnie zdarzylo mi sie pojechac nie tam gdzie mialam jechac,
                          tylko tam, gdzie jezdze czesciej - np. na uniwerek zamiast do meza
                          do pracy, czy do matki do pracy zamiast po siostre do szkoly.
                          • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 20:37
                            No wiec wlasnie smile
                          • redmiss Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 21:37
                            automatyczny pilot w mieście w szczycie? pomyśl... bzdura, nie?
                            gdybyś była naprawdę dobrym kierowcą takich głupot byś nie napisała.
                            jeżdżę 14lat, codziennie. dziennie robię 80-100km. od święta robię
                            więcej, bo wyjeżdzam za miasto, często. nigdy nie pojechałam tam,
                            gdzie nie chciałam. to tylko świadczy o Tobie, że jedziesz jak
                            ciele. nie zamyślam się tak, aby pojechać gdzie indziej, albo
                            zapomnieć o dziecku na tylnym siedzeniu! nawet, że moje dziecko
                            doskonale wie, że w samochodzie ma być spokój, bez awantur.
                            dyskutujemy, owszem, ale bez wrzasków i kłótni.
                            aha, i zapewniam Cię, daleko mi do baby za kierownicą smile moje
                            umiejętności nieraz były poddawane ocenie przez fachowców i wypadało
                            całkiem nieźle tongue_out
                            • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 21:57
                              Jade jak ciele, no dobrze, masz prawo tak uwazac oczywiscie chociaz
                              tyle wiesz, ile w kilku zdaniach zostalo napisane smile
                              Redmiss nie jestes w stanie zaimponowac mi swoimi umiejetnosciami,
                              bo moje nie sa gorsze. Tak wiec niepotrzebne te wyliczanki, ja wiem
                              jak jezdze, fajnie, ze Ty tez potrafisz, bo dobrych kierowcow jak na
                              lekarstwo. Fajnie, ze sie nigdy w zyciu nie zamyslilas i nie
                              pomylilas kierunkow, ale w zasadzie na co jest to dowod? Na to, ze
                              lepiej samochod prowadzisz?
                              No nie za bardzo smile
                              W prowadzeniu auta liczy sie panowanie nad pojazdem (szczegolnie w
                              konkretnych warunkach pogodowych), refleks i znajomosc przepisow.
                              Nie ma to zadnego zwiazku z pamietaniem dokad sie jedzie smile Nie wiem
                              czy czaisz roznice, bo chyba nie bardzo. Chodzi o to, rozumiesz, ze
                              niewazne dokad sie jedzie, a mozna jechac dobrze smile Mozna nawet nie
                              wiedziec dokad sie jedzie, bo sie dostanie instrukcje, ze trzeba
                              dojechac i tyle smile
                              A ten wykrzyknic przy dziecku na tylnym siedzeniu to jak mam
                              interpretowac? Oburzenie? Bo nie rozumiem do konca. Piszesz, ze
                              rozmawiacie z dzieckiem w czasie jazdy, a ja pisalam o sytuacji, gdy
                              dziecko sie odzywa cala droge.
                              Chyba sie po prostu nie rozumiemy.
                              • fajka7 gdy sie NIE odzywa mialo byc nt 01.06.08, 22:03
                              • redmiss Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 22:11
                                > W prowadzeniu auta liczy sie panowanie nad pojazdem (szczegolnie w
                                > konkretnych warunkach pogodowych), refleks i znajomosc przepisow.

                                zgadzam się, ale jak to się ma w sytuacji, gdy sie zamyślujesz? smile
                                refleks na pewno nie będzie wtedy najlepszy, prawda? na znak
                                popatrzysz, ale go nie zobaczysz, bo bedziesz myślami daleko...
                                rozumiesz o co mi chodzi?

                                > A ten wykrzyknic przy dziecku na tylnym siedzeniu to jak mam
                                > interpretowac? Oburzenie? Bo nie rozumiem do konca.

                                to akurat do tej całej pani Włoszki było i osób, które ją bronią, że
                                zapomniała o dziecku....

                                Piszesz, ze
                                > rozmawiacie z dzieckiem w czasie jazdy, a ja pisalam o sytuacji,
                                gdy
                                > dziecko sie odzywa cala droge.

                                kurcze, ale moje dziecko też czasem śpi w samochodzie smile i nie
                                zapomnialam o nim nigdy smile

                                > Chyba sie po prostu nie rozumiemy.

                                to nic, zawsze można podyskutować, prawda?
                                • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 22:57
                                  Tylko widzisz, mi nie chodzi o taki typ zamyslania wlasnie cielecy,
                                  ze sie czlowiek zachowuje jak pijany we mgle i nie docieraja do
                                  niego bodzce zewnetrzne zadne. Czyli, ze wale przez skrzyzowanie na
                                  czerwonym, bo nie zauwazylam.
                                  Moze ja zlego slowa uzylam albo zbyt pochopnego skrotu myslowego.
                                  Ja jade normalnie, pelna kontrola, a w miedzyczasie mysle o sprawach
                                  biezacych jak kazdy. Ale niekiedy, zaznaczam rzadko, ale przyznaje,
                                  ze zapominam, na takiej zasadzie jak sie zapomina wziac klucz od
                                  piwnicy ze soba, zeby go dorobic, ze nie jade jak zwykle do pracy,
                                  tylko wioze jeszcze goscia do przedszkola. Moze dlatego, ze do pracy
                                  jade codziennie, a do przedszkola jezdze rzadko. Tak samo ze 2 razy
                                  na przestrzeni 3 lat skrecilam na rondzie w lewo zamiast w prawo,
                                  czyli do starego mieszkania. Tak bywa wlasnie. Zdarzylo sie tez
                                  kilka razy w ciagu 8 lat, ze moje dziecko siedzialo dlugi czas jak
                                  trusia i jak cos w koncu baknal, to mnie zaskoczyl- tak jakby Ci sie
                                  radio nagle wlaczylo. To nie jest tak, ze ja w ogole nie czaje cala
                                  droge, ze dziecko wioze, ale potrafie na kilka minut o nim
                                  zapomniec, bo mysle o czyms innym w danej chwili.
                                  Byc moze nie potrafie tego dobrze wytlumaczyc, bo dla mnie to
                                  oczywiste, ze taka jestem, a Ty byc moze nikogo takiego nie
                                  spotkalas. Mnie z kolei trudno zrozumiec, ze ktos prowadzacy auto
                                  mysli wylacznie o prowadzeniu auta i celu podrozy, a nigdy o niczym
                                  innym.
                                  Czasami wychodzac z domu zabieralam smierdzaca pieluche do
                                  samochodu, zeby ja po drodze wrzucic do smietnika na koncu ulicy. No
                                  i jeszcze nie zdarzylo sie, zebym pamietala, zeby stanac przy tym
                                  smietniku. Zawsze z pielucha gowienna ladowalam w pracy smile Bo jak
                                  jade do pracy, to jade do pracy.
                                  Ale nie powoduje sytuacji niebezpiecznych na drodze. Tez jezdze od
                                  kilkunastu lat codziennie po miescie i w trasy i wiem o co chodzi.

                                  A jesli chodzi o te babke, to ja jej nie bronie. Ja po prostu
                                  rozumiem ten mechanizm i jak do tego doszlo.
                                  Poniewaz wiem, ze czlowiek potrafi zapomniec o roznych rzeczach,
                                  wyobrazam sobie, ze niestety takie zapomnienie moze az tak daleko
                                  pojsc z powodu przemeczenia czy stresu. Nic nie wiadomo o tej
                                  kobiecie, o jej zyciu i problemach. A cos musialo byc na rzeczy,
                                  skoro doprowadzila do takiej tragedii, ktora sie ludziom w glowach
                                  nie miesci. Byc moze to durna nonszalancka baba, ale i tak musiala
                                  byc tego dnia lub w tym okresie wyjatkowo obciazona, bo nawet durna
                                  baba bez powodu tak sie nie zachowa. Postawiono jej zarzut
                                  nieumyslnego doprowadzenia do smierci, bo tak zdaje sie bylo i z
                                  pewnoscia za to odpowie. Nie uwazam, ze nalezy ja z definicji
                                  uniewinnic, ale podejrzewam, ze beda okolicznosci lagodzace wymiar
                                  kary.
                                  • fajka7 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 23:37
                                    Jeszcze jedno- bo dziewczyny pisaly "o moim dziecku sie nie da
                                    zapomniec". No wiec o moim sie da. Bo moje jedzie np. w trasie 2
                                    godz w absolutnym milczeniu niewydajac dzwiekow i obserwujac swiat
                                    przez szybe. W samochodzie jest absolutna cisza, slychac radio, a ja
                                    jestem zajeta jazda i rozmyslaniem, czasami cos zagadam do niego,
                                    ale nie odpowiada, wiec za duzo pogadac sie nie da.
                                    Dawno sie nie wdalam w dluzsza dyskusje z zawilosciami musze
                                    przyznac smile
        • ma_dre Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 10:01
          no to dobrze ze masz na tyle gladkie i bezstresowe zycie, ze nie wyobrazasz
          sobie takich przejsc, problemow, emocji, ktore spowodowalyby tak tragiczne
          zapomnienie...
          rowniez dolaczam do mniejszosci, doskonale wyobrazam sobie, jak mozna zapomniec
          o dziecku w samochodzie, jak i o tym gdzie sie mieszka, jak sie nazywa, gdzie
          teraz trzeba isc, co trzeba zrobic... stres, zmeczenie, problemy (a nie
          problemiki, w stylu plamy na ulubionej bluzce, czy kataru latorosli). Potrafie
          tez sobie wyobrazic, co czuje teraz ta matka... to boli.
    • lola211 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 19:31
      Gdy przeczytalam te informacje doznalam deja vu- przeciez to juz sie
      kiedys stalo.Identyczny przypadek- matka spieszyla sie do pracy,
      zostawila na kilka godz. dziecko w aucie..,zmarło.Czy to mozliwe, ze
      takie wypadki zdarzaja sie co i rusz??

      Dzis bylam na festynie z córka, wracamy do samochodu, patrze , a tu
      jakis wóz mnie zastawił.Próbowalam wymanewrowac, patrze, a srodku
      tego samochodu - na oko 2 latek, spocony, czerwony,zaplakany.Dzis we
      Wrocku upal.Zaklełam jak szewc, wysiadlam, zamknelam samochod i juz
      mialam biec do organizatorow festynu, by szukali wlasciciela
      pojazdu, gdy zjawil sie on- osobiscie.Widzac moj wkurw zaczał
      przepraszac, ze tak niefortunnie zaparkowal.A ja mu szybko
      wyjasnilam, ze moj stan wynika z czego innego- braku zrozumienia dla
      rodzica, ktory zostawia w nagrzanej puszce dziecko.Zostawienie na
      chwile dziecka w aucie nie stanowi dla mnie powodu do oburzenia,
      wiem ze moze byc taka koniecznosc, ale NIGDY w takich temperaturach.





      ----------------------------------------

      D.o.m.i.n.e.t Bank. Do czego???
      • jak_matrioszka Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 20:18
        > Dzis bylam na festynie z córka, wracamy do samochodu, patrze , a tu
        > jakis wóz mnie zastawił.Próbowalam wymanewrowac, patrze, a srodku
        > tego samochodu - na oko 2 latek, spocony, czerwony,zaplakany.Dzis we
        > Wrocku upal...

        Nie bieglabym do organizatorow, tylko schylila sie po najblizszy kamien i wybila
        szybe. Calkiem serio i bez zastanawiania sie.
    • annamariamuff Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 21:08
      Doczytalam ,ze niedawno maz byl operowany bo wykryto u niego grozna
      chorobe ( nie pisza dokladnie jaka).Tym bardziej moge sobie
      wyobrazic zalatanie ,trojka dzieci, chory maz i obawa o jego zycie,
      praca na pelen etat i nieszczescie gotowe.
      Sama pamietam ,ze podczas choroby bliskiej mi osoby dzialalam jak
      automat kiedy 7 razy przejechalam rondo bo zapomnialam gdzie mam
      skrecic.
    • marghe_72 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 22:46
      La giornata di ieri in Brianza era tutt'altro che torrida, ha
      piovuto quasi tutto il giorno e dunque è difficile ipotizzare una
      disidratazione della piccola. Nessuno comunque si è accorto di lei,
      forse perché la macchina non era parcheggiata in un punto
      particolarmente visibile. Dall'ospedale Simona Verzelletti è stata
      portata in caserma e da lì ha chiamato don Paolo, il parroco di
      Robbiate: «Anche a me ha detto piangendo che aveva dimenticato la
      piccola sulla macchina — racconta il sacerdote —. Lei è insegnante
      di catechismo qui in parrocchia, tutta la famiglia è molto unita.
      Starò loro il più vicino possibile». Nella vita di Simona e del
      marito non ci sono ombre: l'unico motivo di preoccupazione è stato
      un delicato intervento chirurgico a cui Sergio si era sottoposto di
      recente ma che si era risolto positivamente. «Forse è stato lo
      stress per quella malattia », commenta don Paolo. Forse, però non è
      ancora abbastanza per comprendere quanto accaduto


      w dużym skrócie:
      NIe było upalu, wręcz przciwnie,dodatkowo padał deszcz
      samochód stał w ustronnym miejscu, trudno było zauważyć, że w środku
      jest dziecko..
      Operacja ( w właściwie zabieg) męza nie była poważna, ale rzecz
      jasna mogła być przyczyną stresu..

      Przerażające.
      Współczuję całej rodzinie. Matce też
      • annamariamuff Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 23:01
        La tragedia ha colpito una famiglia molto conosciuta a Robbiate,
        paese del Lecchese: marito astronomo, moglie insegnante, altri due
        figli in età scolare. "Una cara famiglia, nessuno pensi a persone
        superficiali o distratte" sottolinea don Paolo, parroco della chiesa
        di Sant'Alessandro, dove la mamma di Maria collabora alle lezioni di
        catechismo. Quando l'ha saputo, don Paolo non ci credeva, "non
        volevo crederci". Però cerca di dare una spiegazione con il "periodo
        tribolato" che quella famiglia stava passando per il timore di una
        grave malattia al marito, "che per fortuna si è rivelata curabile.
        E' stato comunque un periodo molto duro, culminato con un'operazione
        andata a a buon fine nelle scorse settimane". Un periodo che
        probabilmente ha lasciato il segno.


        Z tej notatki wynika ,ze byla powazna (grave malattia).
        Pewnie i tak juz do konca nie dowiemy sie prawdy a zreszta nic to
        nie zmieni bo dziecko i tak nie zyje(:
      • annamariamuff Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 23:06
        marghe_72 napisała:
        > marito non ci sono ombre: l'unico motivo di preoccupazione è stato
        > un delicato intervento chirurgico a cui Sergio si era sottoposto
        di
        > recente ma che si era risolto positivamente. «Forse è stato lo
        > stress per quella malattia », commenta don Paolo. Forse, però non
        > è
        > ancora abbastanza per comprendere quanto accaduto
        >
        >
        > w dużym skrócie:
        > NIe było upalu, wręcz przciwnie,dodatkowo padał deszcz
        > samochód stał w ustronnym miejscu, trudno było zauważyć, że w
        środku
        > jest dziecko..
        > Operacja ( w właściwie zabieg) męza nie była poważna, ale rzecz
        > jasna mogła być przyczyną stresu..
        >
        > Przerażające.
        > Współczuję całej rodzinie. Matce też
        >

        Z powyzszej notatki wynika ,ze operacja byla powazna "delicato
        intervento chirurgico" to okreslenie powaznej operacji, ktora jest
        ryzykowna i moze prowadzic do komplikacji
        • marghe_72 Re: Zapomniała o dziecku 31.05.08, 23:11
          annamariamuff napisała:

          > Z powyzszej notatki wynika ,ze operacja byla powazna "delicato
          > intervento chirurgico" to okreslenie powaznej operacji, ktora jest
          > ryzykowna i moze prowadzic do komplikacji

          Masz rację.
    • szyszunia11 Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 02:43
      naprawde przerażające, współczuję dziecku tych chwil przed smiercią, ale przede wszystkim teraz współczuję jego matce. Coś strasznego.
      Wiem dobrze, że jak coś zawalę przez zapomnienie, nieuwagę, pomyłkę mimo całej dobrej woli, to czuję się potem tak, jaby stało się coś bardzo nie fair... Bo przecież to stało się jakby poza mną, nieśiwadomie, to nie ja!! A jednak odpowiedzialność trzeba wziąć na siebie, konsekwencje ponieść, tylko moim zdaniem to odpowiedzialność "dowódcy ale nie winowajcy".
      tak to już w życiu jest - czasem robimy coś złego świadomie i chodzi nam to na sucho, a czesem taki błąd...
      rozmiem, że mogła zapomnieć i to mnie właśnie przeraża. Do końca zycia będzie napiętnowana społecznie jako wyrodna matka...
      • 4-mexx Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 04:35
        ale to juz bylo...myslalam poczatkowo ze gazeta stare wiadomosci przytacza...
        piszecie, ze potraficie zrozumiec
        no jak???pytam jak?jak kuzwa mozna zapomniec o wlasnym dziecku, nawet miec
        milion spraw na glowie?Nawet miec 10 dzieci?to nie misiak upuszczony na
        siedzenie samochodowe
        chora psychicznie?to chyba sa inne objawy i nie mozna wtedy brac
        odpowiedzialnosci za dzieci
        nie rozumiem sytuacji, ale i nie rozumiem Was rozumiejacych i tlumaczacych ta
        tragedie
    • deodyma Re: Zapomniała o dziecku 01.06.08, 08:46
      strasznesad fakt, ze mam sporo na glowie, ale nie jestem zabiegana az do tego
      stopnia, zeby o dziecku nie pamietac. zreszta, jak mozna o dziecku zapomniec?
      • chusinka Re: Zapomniała o dziecku 02.06.08, 22:29
        tragiczne makabryczne ii nie zrozumiale jak mozna byc tak zabieganym zeby o dziecku zapomniec!Nie mam słow nie rozumiem tej kobiety!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka