kropkacom
24.06.08, 18:38
Tak sobie myślę, ktoś napisał że nie otwiera w ogóle drzwi po 22, inny że to
chamstwo po tej godzinie pukać a ogólna refleksja to radź sobie sam. Czy Wy
nigdy nie byłyście w takiej potrzebie żeby prosić wieczorem o pomoc sąsiada
albo chociaż wyobrazić sobie taką sytuację, że trzeba by po nią zapukać? U
volta2 sprawa prawie jasna bo sąsiadka natrętna ciut ale czy w naprawdę ważnej
sprawie można po tej magicznej 22 na Was liczyć?