Dodaj do ulubionych

Rodzicielstwo w młodym wieku

10.09.08, 10:39
moje kochane ciekawa jestem waszego zdania.Mam obecnie 29 lat...i dwoje dzieci
9 letnia córkę i 2,5 letniego synka.Mamą zostałam mając 20 lat...i było to dla
mnie trudne doświadczenie...studia poszły na dalszy plan, młodość brak pracy,
mieszkania i oczywiście kasy..do tego życie już podporządkowane
dziecku...dałam rade..ale z 2 dzieciątkiem postanowiłam poczekać..i zostałam
mamą w wieku prawie 27 lat po raz drugi...było to dla mnie zupełnie inne
doświadczenie..dojrzałe, miałam do synka mnostwo cierpliwości ale i sytuacje
miałam inna.Teraz mam w rodzinie podobny przypadek..moja 19 letnia szwagierka
prawdopodobnie jest w ciąży, chce isc na studia, chodzi z chlopakiem rok-on ma
27..ja jej odradzałam..bo wiem że rodzicielstwo to powazny obowiązek..wiem ile
mnie kosztowało to w młodym wieku..i kurcze tak sie mysle co kieruje takimi
ludzmi -mna kierowało chec uciezki z domu rodzinnego-co okazalo sie w praktyce
upadkiem z deszczu pod rynne.Ona ma zupełnie inna sytuacje rodzinna...zamiast
pracować, zwiedzić swiat,pomieszkać z chłopakiem sobie...pożyć bez obowiązków
to ona chce pakować sie w rodzicielstwo czemu???
Obserwuj wątek
    • xmartei Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 10:52
      Hej. Pewnie zostanę objechana przez niektóre z was.. Ale jestem młodą mama,
      młodą bop mam 17 lat.
      Mną nie kierowały żadne uczucia. Po prostu wpadłam... io to niestety przy
      zabezpieczeniu. sad
      Oczywiście dziecko bardzo kocham. Jest mi ciężko ale jakoś sobie radze bardzo mi
      mama pomaga. Jednak wiem że gdybym n9e miała teraz dziecka to byłoby inaczej..
      Czasem dziewczyny chcia juz mieć dzieci i być młodą mama. Ja nie chciałam tak
      szybko ale stao sie...
      Nie załuje tego!
      • superslaw Re:wiesz ja też nie Załuje 10.09.08, 10:56
        tyle ze moja szwagierka prawdopodobnie zrobiła to specjalnie..ja tak mysle..bo
        poprostu nie zdaje sobie sprawy z tego że to odpowiedzialność ogromna..lub może
        mysli że tesciowa ją bedzie wyręczac lub mama
        • roksanaa22 Re:wiesz ja też nie Załuje 10.09.08, 11:11
          Hmmm...
          Urodziłam syna mając ledwo 18-lat.Zaszłam w tą ciążę bo
          chcieliśmy.Dziś wiem,że ZUPEŁNIE nie zdawaliśmy sobie sprawy co to
          oznacza.Poradziliśmy sobie doskonale.Zdałam maturę,pózniej
          skończyłam jeszce kolejną szkołę a w międzyczasie urodziłam drugie
          dzicko-także chciane ale juz bardziej świadomie.Nigdy nie byłiśmy na
          garnuszku u rodziców i nigdy nasi rodzice nie rezygnowali ze swoich
          planów by nam niańczyć dzieci.
          W naszym wypadku zdecydowaliśmy się na dzicko,żeby mieć WŁASNĄ
          szczęśliwą rodzinę.Nasze życie w domach rodzinych nie było
          sielanką:/A teraz żyjemy po swojemu...W naszym przypadku jest tak,że
          nam nie brakuje imprez,wyjazdów itp.Ja jestem typem matki polki i
          badziej mnie obchodzi czy ciasto będzie smaczne niż czy w sobotę
          będę się świetnie bawićsmile
          Zaznaczam jednak,że wczesne rodzicielstwo to nic łatwego.I nie każa
          młoda para da sobie radę z wychowaniem dzici w pełnej,szczęśliwej
          rodzinie.Bo najczęściej życie pisze inne scenariusze...
          I nie polecam sprawdzaćsmileNam się udało jednak nie każdemu musi i
          wtedy jest to tragedią przede wszystkim dla dziecka.
        • koza_w_rajtuzach Re:wiesz ja też nie Załuje 11.09.08, 07:53
          > tyle ze moja szwagierka prawdopodobnie zrobiła to specjalnie..ja tak mysle..bo
          > poprostu nie zdaje sobie sprawy z tego że to odpowiedzialność ogromna..lub może
          > mysli że tesciowa ją bedzie wyręczac lub mama

          A może ona jest bardziej gotowa do zostania mamą niż Ty kiedy byłaś w jej wieku?
          Sama zaczęłam starać się o dziecko od razu po skończeniu liceum. Miałam wtedy 19
          lat. Była to decyzja dokładnie przeze mnie przemyślana i zdawałam sobie z tego
          sprawę jaka to odpowiedzialność. Zaszłam w ciążę po 7 miesiącach starań, jakiś
          tydzień po swoich 20-tych urodzinach, a urodziłam w styczniu, jak rocznikowo
          miałam już 21 lat. Nie liczyłam na to, że ktokolwiek będzie mnie wyręczał,
          zresztą jakoś nikt nie kwapił się do pomocy nad moim dzieckiem, ale nawet nie
          oczekiwałam tego. Wymęczyłam się ze strasznymi kolkami córeczki, które trwały
          przez 6 miesięcy, ale nigdy nie żałowałam. Macierzyństwo dodało mi skrzydeł i
          spowodowało, że bardziej zaczęłam cieszyć się życiem. Naprawdę nie wiem co bym
          zrobiła jakbym nie miała swojej małej Klary.
          Teraz czekam na drugą córkę. Równie chcianą i zaplanowaną. Żałuję tylko, że nie
          pomyślałam o niej jakiś rok szybciejsmile.
          • mandziola Re:wiesz ja też nie Załuje 11.09.08, 09:07
            Ja nie byłam młoda matka - ale Koza - mój syn urodził się 26.01.2006smile) Mamy
            astrologiczne bliźnieta czy jak to tam śię zwiewink
            • koza_w_rajtuzach Re:wiesz ja też nie Załuje 11.09.08, 09:47
              > Ja nie byłam młoda matka - ale Koza - mój syn urodził się 26.01.2006smile) Mamy
              > astrologiczne bliźnieta czy jak to tam śię zwiewink

              smile)))
              W takim razie jeśli masz ochotę to zapraszam na forum dla mam, które urodziły w
              styczniu 2006: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42338
              Wystarczy napisać zgłoszenie. Jesteśmy otwarte na nowe osoby. Tam dzieci, które
              urodziły się 26 stycznia 2006 jest najwięcej wink).
    • e_r_i_n Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 11:05
      Też urodziłam w wieku 20 lat i nie zgodzę się, że dziecko MUSI
      oznaczać rezygnację z siebie.
      Oczywiście dziecka nie planowałam - zdarzyło się.
      Ale wychodzę z założenia, że czlowiek inteligenty sobie w każdej
      sytuacji poradzi, a takie kłopoty to często spora motywacja.
      Ja studia skończyłam - dziennie, w międzyczasie przenosząc się na
      inną uczelnie, co wiązalo się z wyrównaniem różnic programowych.
      Kwestia finansów - różnie było, ale z miesiąca na miesiąc coraz
      lepiej - tutaj rozwiązanie jw smile.
      Owszem, trzeba było na bok odłozyć imprezy i wyjazdy - ale co się
      odwlecze wink. Teraz mogę nadrabiać, mając wieksze mozliwosci
      finansowe chociażby.
      Planować dziecko w wieku około 20 lat - dziwne dla mnie, chociaż
      wierzę, że ktoś może być pewien, że to juz czas.
      Robić z dziecka w tym wieku wielki problem - nie zgodzę sie. IMO jak
      się czegoś chce, to się to osiągnie.
    • carta_magna Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 11:11
      po pierwsze - "prawdopodobnie" jest w ciąży. Więc póki co to gdybanie... A
      dlaczego chce być młodą mamą - o to ją powinnaś zapytać, bo pobudki są różne.
      może nie wie z czym macierzyństwo się wiąże? Znam taką młodą rodzicielską parę z
      wpadki (teraz ich dziecko ma kilka lat) i ona do dziś ma nie wiadomo do kogo
      pretensje o to, że koleżanki skończyły studia, imprezy, potem praca - a u niej
      to wszystko na głowie stoi sad
      • superslaw Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 18:15
        no własnie..ja staram sie opowiadać jej o swoich
        doświadczeniach...ale wiać każy musi sie sam przekonać
        • guderianka Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 18:18
          Wpadło mi się w wieku 20lat
          I było to jedno z dwóch najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu
          (mimo samotnego rodzicielstwa przez 3 lata i niepełnosprawności
          dziecka ). Drugim było urodzenie drugiego dziecka wink
          • superslaw Re:guderianko 10.09.08, 18:24
            a czy świadoie byś sie zdecyowala??? ja tez wpała.choc pierwsze lata
            byly nie takie jak sobie wyobrazała..zecyowanie...oboje mielismy po
            20 lat i było ciezko..maz ciagnał troche do kolegów...na szczescie
            wszystko sie ułozło..
            • guderianka Re:guderianko 10.09.08, 18:29
              Chyba tak
              Chciałam być matką odkąd pamiętam wink
              Mając 16lat marzyłam o SWOIM dziecku, tata prosił mnie bym wzięła na
              wstrzymanie i chociaż maturę zrobiławink. Żeby nakarmić swoje
              instynkty byłam wolontariuszką w ośrodku rehabilitacji i zajmowałam
              się dziećmi z porażeniem mózgowym (miałam 17lat)
              NIGDY dziecko nie było dla mnie przeszkodą. Skończyłam studia
              licencjackie, potem magisterskie (pracę magisterską napisałam w
              kilka tygodni a egzaminy zaliczałam między wizytami w szpitalu ),
              miałam szeroki krąg znajomych, przyjaciół, czas dla dziecka i dla
              siebie. Łatwo nie było ale żeby żałować ?-nieeeeeee wink
            • semida superslaw 10.09.08, 19:38
              A czy ta szwagierka powiedziala Ci ze specjalnie zaszła w ciążę cvzy to tylko Twoje domysły?
              Takimi plotkami możesz kogoś skrzywdzić.
              Ja też zaciążyłam niespecjalnie w wieku 20 lat.
              I mój facet też te kilka lat starszy ode mnie.
              I też byłam posądzana przez jego rodzinę o "specjalną wpadkę"
              Jeśli nikt Ci tego wprost nie powiedział to nie wyciągaj pochopnych wniosków.
              Natomiast co do pytania:Ja kompletnie nie żałuję.Teraz mam 3letnią córkę,zaczynam studia,mamy własne mieszkanie i nie siedzimy nikomu na garnuszku.Fakt,czasem dostajemy pomoc,ale nie prosimy o nic sami z siebie.
              I tak sobie teraz myślę,że jednak fajnie że wtedy wpadłamsmile
    • babcia47 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 18:28
      pomijając obecne obyczaje to jeszcze do niedawna matka 20-toletnia
      to był standard a nie wybryk natury..zresztą pod wzgledem
      biologicznym dla kobiety najlepszy okres urodzenia dziecka to
      przedział 18-24 lata!! Ja urodziłam pierwsze mając 22 lata, po dwóch
      latach nastepne dziecko..Wyszłam za mąż mając 21 i choć pierwsza
      ciąża nie była planowana ale braliśmy to pod uwage i synek zrobił
      nam miłą niespodzianke..dzieci wychowałam sama, dzadkowie czasem
      zabierali wnuków do sienie (mieszkamy w jednym miescie) ale to
      naturalne, bo obaj są jedynymi ich wnuczkami, nie w
      formie "wyręczania" tylko dodatkowej atrakcji dla dzieci no i dla
      siebie. Bez tego tez bym dzieci wychowała i nie uważałam sie za
      matke "małoletnią", bo edukację już zakonczyłam i wczesniej
      pracowałam..zdążyłam sie tez wyszaleć wcześniej za wszystkie czasy i
      maciezyństwio było dla mnie wspaniałą przygodą.
      • turzyca Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 18:50
        W ramach drobnego uzupelnienia: Moj ginekolog, poloznik, mowi, ze 18-24 lata u
        matki to najlepszy czas z punktu widzenia dziecka. Dla matki lepiej jest z
        pierwsza ciaza nieco zaczekac i byc pierwiastka miedzy 24-28 rokiem zycia. Jakos
        tak wychodzi, ze biorac pod uwage ogolnozyciowo zdrowie kobiety lepiej, jak ta
        rewolucja hormonalna odbywa sie nieco pozniej.


        Troche mnie irytuje, ze trzeba coraz wiecej lat, zeby dojsc do tego samego
        poziomu zyciowego. Przed wojna matura to bylo cos, wiec majac 18 lat mialo sie
        juz wyksztalcenie na bardzo dobrym poziomie i zazwyczaj dobra prace, z ktorej
        spokojnie mozna bylo utrzymac rodzine. Po wojnie studia magisterskie trwaly 4
        lata, ale sam inzynier, 3 lata tez byl wiele wart, mature robilo sie w 18 roku
        zycia, wiec max. 22 lata i dorosle zycie. Teraz mature robimy w 19 roku zycia, 5
        lat studiow i juz mamy 24 lata, a jeszcze jakies doksztalcenie czy cos i
        dochodzimy do tej samej pozycji, co przed wojna, 10 lat pozniej. A zeby bylo
        jeszcze bardziej pod gorke to fizycznie rozwijamy sie wczesniej, wiec odleglosc
        miedzy dojrzaloscia fizjologiczna a spoleczna jest coraz wieksza.
        • marzeka1 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 10.09.08, 19:29
          Pierwsze dziecko urodziłam jako 27-latka i cieszę się, że nie wcześniej, nie miałam poczucia, że dziecko coś mi zabiera: studia za to wspominam jako super czas:wyjazdy, koła dyskusyjne, kluby filmowe, włóczęgi po górach, 5 lat bycia mężatką bez dzieci- tego wszystkigo bym nie miała, gdybym zdecydowała się (lub tzw.przypadek zadecydował za mnie)- a tak pogodziłam szaleństwa młodości i potem posiadanie 2 dzieci.
          • babcia47 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 09:31
            :wyjazdy, koła dyskusyjne, kluby filmowe, włóczęgi po górach, 5 lat
            bycia męża
            > tką bez dzieci- tego wszystkigo bym nie miała, gdybym zdecydowała
            się (lub tzw.
            > przypadek zadecydował za mnie)- a tak pogodziłam szaleństwa
            młodości i potem po
            > siadanie 2 dzieci
            ..ja to wszystko "odwaliłam" miedzy 16-tym a 22-gim rokiem zycia
            (fakt, że wtedy młodziez wcześniej była samodzielna a raczej na
            samodzielnośc jej pozwalano)..i gdyby dziecko sie w tym momencie nie
            pojawiło, to chyba zanudziłabym się, bo praca i tak nie pozwalała
            juz na "szaleństwa" i po roku męża mi zabrali do wojska..miałam o
            czym mu pisać kilkunastostronnicowe listy..aż mu kumple
            zazdrościli..smile)
          • zuzanna56 Ja podobnie jak marzeka1 11.09.08, 18:20
            Urodziłam w wieku 27 lat, ponad 5 lat po ślubie. Wcześniej po prostu
            nie byłam gotowa. Po 4 latach urodziłam drugie dziecko. Gdybym
            zaszła w ciążę w wieku 19 lat, pewnie bym sobie poradziła, znając
            swoją determinację, pewnie skończyłabym studia. Tyle że absolutnie
            nie byłam na to gotowa. Mam uczennice w wieku 18 lat, fajne, mądre
            dziewczyny, one teraz myślą o studiach, nieraz za granicą i o
            dziecku za 10 lat, a nie tuż po maturze.
    • corkaswejmamy urodziłam dziecko w wieku 23 lat. 10.09.08, 19:54
      urodziłam, bo chciałam. Nie byłam może aż tak młoda jak niektóre z was, ale
      jednak młoda. I powiem Wam, że to była najlepsza decyzja jaką podjęliśmy. W
      międzyczasie ukończyłam studia, pracowałam i realizowałam się. Niczego mi nie
      brakowało.
    • i.w.o.n.k.a Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 07:26
      Wy chyba nie wiecie, dziewczyny, jakie teraz trendy w modzie
      rodzicielskiej panują.Albo się rodzi pierwsze dziecko po
      trzydziestce, jak już kupa kasy na koncie leży, albo na pierwszym
      roku studiów, żeby po studiach dziecko już przynajmniej do
      przedszkola chodziło.A mamusia spokojnie do pracy może iść i się
      realizować. wink)
      A tak poważnie, to nie widzę nic strasznego w rodzeniu dzieci w
      wieku 18 czy 20 lat.15 czy 16 to jeszcze dziecko nie kobieta, ale 18?
      Pewnie dlatego tak myślę że sama urodziłam mając 18 lat.Ale tak
      naprawdę to niewiele tu zależy od metrykalnego wieku, ważniejsza
      jest dojrzałość emocjonalna(która czasem przychodzi razem z
      dzieckiem), jeśli jej brakuje, to nawet trzydziestoletnia kobieta
      nie sprawdzi się w roli matki.
      • beniusia79 Re: to i ja sie wtrace 11.09.08, 08:09
        wg waszego punktu widzenia w ciaze zaszlam "normalnie" bo mialam 26
        lat. jednak w srodkowisku, w ktorym sie obracam bylam
        jakby "mlodociana" matka. moje znajome dobiegajace 30, niektore po
        30 bigaja co chile po imprezch, nie w glowie im rodzic dzieci czy
        sie ustatkowac. takie plany maja, ale dopiero przed 40. mieszkam w
        Niemczech, tu caraz czesciej i coraz wiecej "starszych" mam widac.
        w grupie, z ktora sie zawsze spotykamy (mamy i dzieci) jestem
        najmlodsza, przecietna to jakies 35 lat...gdy zaszelam w ciaze,
        wiele osob pytala sie mnie czy wpadlam? usmialam sie...
    • alabama8 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 08:58
      Ale jakto "odradzasz" jej prawdopodobnie istniejącą już ciążę?
      Powinna pójść na "zabieg" żeby sobie jeszcze pożyć, wyszaleć się?
      Nie jestem przeciwna aborcji, ale decyzję należy dostosować do
      sytuacji kobiety - ta akurat nie jest podbramkowa.
    • nataliam2 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 10:46
      Ja też jestem młodą matką. I również poszłam na studia będąc w ciąży. Uważam, że
      to najlepszy okres na dziecko.
      Teraz jestem w drugiej ciąży i również studiuję. To naprawdę był dla mnie super
      czas i myślę że jak będę w trzeciej ciąży to też zacznę jakieś studia.
      Na dodatku w pierwszej ciąży nie dość że studiowałam dziennie to jeszcze
      pracowałam. Robiłam to dlatego, żeby dostać później macierzyński, wychowawczy no
      i oczywiście żeby odłożyć trochę kasy dla dziecka.
      Rodzice nie pomagali nam bo musieli, ale bo chcieli. Brali wnuka co jakiś czas
      np. na spacer.
      Na uczelnię zabierałam syna ze sobą. Nikt mi złego słowa nie powiedział.
      Egzaminy zdawałam dobrze, zazwyczaj na 4. Rzadko kiedy na 3.
      Po nocach się nie uczyłam (do dziś tego nie potrafię) tylko w dzień jak syn
      spał. Za to coś musiało siąść i np nie prasowałam i nie gotowałam.
      jestem przykładem na to że można dać radę w młodym wieku bez niczyjej pomocy.
      Moja szwagierka też mi czarno wróżyła. Ale mi się udało.
    • lila1974 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 10:50
      Może temu, że w jej świadomości takie rozwiązanie jak aborcja nie
      istnieje - nie wchodzi dla niej w rachubę pozbawienie się tej ciąży
      w imię innych korzyści.
      • superslaw Re: kilka słów wyjasnien jeszcze 11.09.08, 11:02
        szwagierka jest w ciązy..termin na kwiecień...przyznała i ze zaszła
        specjalnie...jej chłopak stwierdził ze chce no i tak zostało...poza
        ty własciwie pozazdrosciła kolezance z klasy która ma juz 2
        miesiecznego synka....na dodatek okazalo sie ze tam gdzie robili
        mieszkanie sobie u tesciów prawdopodobnie mieszkac nie beda..i
        szukaja czegos do wynajecia..stad moje pytanie...rozuiem niektórzy
        maja instynkt..ale co ludzmi jeszcze kieruje gdzy swiadomie zachodza
        w ciaze w wieku 19 lat..
        • roksanaa22 Re: kilka słów wyjasnien jeszcze 11.09.08, 11:53
          Napiszę jeszcze raz o mniesmile
          Zaszłam w ciążę mając 17 lat-bo chciałam.A chciałam dlatego żeby
          mieć "pretekst" do SWOJEGO życia.Chcieliśmy z moim chłopakiem(dziś
          mężem) założyć własną rodzinę aby wyrwać się z piekła jakie mieliśmy
          w domach.Ale zaznaczam,że u nas się wszystko super ułożyło ale wcale
          nie musi tak być.Część młodych mam nie spełni się w roli żony i
          mamy.Na początku perspektywa wydaje się kusząca a jak rodzi się
          dziecko to "wychodzi szydło z worka" i dziewczyny są zawiedzione...
          Nie musi tak być ale często scenariusz włąśnie tak wygląda.
          • ally Re: kilka słów wyjasnien jeszcze 11.09.08, 12:36
            > Napiszę jeszcze raz o mniesmile
            > Zaszłam w ciążę mając 17 lat-bo chciałam.A chciałam dlatego żeby
            > mieć "pretekst" do SWOJEGO życia.


            roksana, nie kumam. nie wystarczyło się pobrac? bez dziecka jestes nikim, a jak
            masz dziecko, to nagle jestes dorosla kobieta i masz wiecej praw?
            • roksanaa22 Re: kilka słów wyjasnien jeszcze 11.09.08, 20:12
              Sama nie kumamsmile
              Pobrać się nie mogliśmy bo byłam niepełnoletnia-zresztą rodzice by
              zrobili wszystko,żeby do tego nie dopuścićsmile
              Już pisałam wcześniej,że tak naprawdę nie zdawaliśmy sobie sprawy
              jaką decyzję podejmujemy.W mojej sytuacji(w tamtym czasie) założenie
              rodziny było wybawieniem ale to temat na inny wąteksmile Na szczęście
              oboje sprawdziliśmy się w swoich rolach.Powiem szczerze,że
              nie "męczyłam" się z dzieckiem.Kolki,ząbkowanie przyjełam jako rzecz
              najnaturalniejszą pod słońcem.Rozrywek mi nie brakowało bo to co
              preferuję mogę robić razem z rodziną.Uczyłam się po nocach ale
              robiłam tak nawet przed ciążą.Jak dla mnie same zyski ale
              nie polecam młodym dziewczynom sprawdzania "czy się ułoży".
            • lubie_gazete Re: kilka słów wyjasnien jeszcze 12.09.08, 10:11
              Widać Roksanka nie ma innych zainteresowań.
    • mim288 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 12:09
      Myslę, że to bardzo indywidualna sprawa. Ja urodziłam pierwsze
      eziecko po 30tce i dla mnie to była dobra decyzja, ale znam np.
      dziewczyne, która zaraz po maturze (z wyboru a nie z powodu
      nieplanowanej ciaży wyszła zam mąż) i w wieku coś około 21 lat
      urodziła pierwsze dziecko - teraz ma troje jest
      super "zrealizowaną" i zawodowo i rodzinnie i myslę, że bardzo
      szczęśliwą kobietą. Nie ma jednego i dobrego dla dla każdego "super
      wieku" na posiadanie dziecka. Każdemu inaczej się w życiu układa
      (dziecko zresztą mają dwie osoby na raz, jednej nie starczy do
      powołania go do życia) ludzie mają inną sytuacje zdrowotną,
      finansową, szkolno-zawodową, lokalową, wreszcie inne marzenia i
      preferencje życiowe. Pewnie w większości przypadków lepiej, by
      dzieci pojawiały sie jako stutek świadomej decyzji, a nie wpadka,
      ale kiedy maja się pojawić to bardzo indywidualny wybór.
    • smerfetka8801 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 12:22
      mam 20 lat i 5 tyg córeczkę...ślub ze swoim chłopakiem wzięłam bo
      miałam świadomosć ,ze nie ciagnę go do usc ze wzgledu na dziecko(o
      ślubie mówiliśmy zanim dowiedzieliśmy sie o ciąży)-więc cokolwiek by
      ktoś nie myślał miałam to gdzieś bo nie poderwałam go na brzuch...
      Rafał jest dwa lata starszy ode mnie i barzo wydoroślał w okresie
      mojej ciaży a teraz jest super troskliwym ojcem.mieszkamy sami
      ,wynajmujemy-ale nie jest źle.wolimy to niż mieszkanie z rodzicami-
      jay by wspaniali nie byli to chcemy żyć po swojemu i przyjąć pełna
      odpowiedzialnosć za naszą rodzinę
      od października wracam normalnie na studia choć tryb dzienny
      zamieniłam na zaoczny-doszłam do wniosku,ze jak oddam małą do żlobka
      to ona może zacząć chorować a to utrudni mi naukę i wymęczy
      niepotrzebnie kilku miesięczne dziecko...
      z resztą jakoś nie chcę jej zostawiać-przynajmniej teraz,a tak dwa
      weekendy w miesiącu mala spędzi tylkoz tatą i dobrze im to zrobi bo
      przecież na codzień maż pracuje i ma czas tylko aby pomóc przy
      kapieli małej i w sumie to tyle ja widzi...
      kochmy siebie i naszą córkę nie żałujemy wpadki,a ja mam jeszcze
      więcej mobilizacji aby skończyć studia i znaleść dobrą pracę.myślimy
      o 2 dziecku gdy skończę studia i przynajmniej rok będę pracować-tym
      razem będziemy nieco bardziej ostrożni smile
      • baenshee Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 13:09
        22 lata skończę w styczniu,moja córka 2 lata skończy również w
        styczniu ,ale 3 dni przed moimi urodzinami. czyli urodziłam ja mając
        w sumie jeszcze 19 lat smile nie wpadłam ,chciałam dziecka.ówczesny
        partner również,ale szybko mu sue znudziło .mniejsza z tym.teraz
        uczę się,pracuję ,wychowuję dziecko ,zajmuję się domem, właśnie
        staram się zmusić do spakowania rzeczy do przeprowadzki,ale mi się
        nie chce tongue_out
        ad rem - nie żałuję. nie jest mi ciężko. mając 18 lat zajmowałam się
        moim maleńkim bratem,praktycznie od urodzenia. przerobiłam z nim
        kolki,zęby i inne chece,więc wiedziałam co mnie czeka. oczywiście
        patrząc wstecz widzę,że wiele błędów popełniłam chcąc dobrze,ale
        podejrzewam,że nie tylko ja .mam czas na wszystko,mogę tez od czasu
        do czasu wyjść z przyszłym mężem na imprezę. jakoś niczego mi nie
        brakuje. a mała?? kocha swojego nowego tatusia,znają się odkąd mała
        skończyła 10 miesięcy,on ją też kocha,chce ją adoptować.
        czyli można ?? można
        a tak po cichu sie przyznam,że chcę drugie.... musze tylko troszke
        poczekać nistety,az znajdziemy większe mieszkanie i weźmiemy slub.
        cóż,życie smile
        • lutyk Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 15:00
          Nie bardzo rozumiem, o co chodzi. jedne przekonują, ze najlepszy
          wiek to 19, inne, ze 30... Ja urodziłam w wieku 26, i czasem
          jednak ,ysle, ze zbyt wczesnie - głównie z powodów finansowych. Moim
          zdaniem jedym z najwazniejszych czynników jest to, czy mamy udany
          związek, i czy mozemy liczyc na swojego partnera. Przykładanie
          jednego szablonu do wszystkich przypadków po prstu mija sie z celem.
          • tolka11 Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 16:11
            O to to Lutyk. ja też rodziłam w wieku 26 lat i już WIEM, ze byłam
            zbyt młoda i niedojrzała i z macierzyństwa pamiętam tylko udrękę.
            Rodziłam też mocno po 30 i tu już było ok.
            • i.w.o.n.k.a Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 16:30
              A to może nie wiek tylko doświadczenie z pierwszym dzieckiem miało
              wpływ?Ja też przy drugim dziecku miałam lajcik, bardziej się
              cieszyłam z maleństwa, byłam bardziej "dojrzała", a miałam tylko 21
              lat...
              Pierwsze dziecko bez względu na wiek matki jest ogromnym stresem,
              poligonem doświadczalnym, czy jak to kto nazwie.A z drugim ma się
              już wprawę, można przewijać jedną ręką, a drugą kroić chleb.
              A idealnego momentu na dziecko po prostu nie ma, zawsze jest coś
              innego w życiu do zrobienia.
              • thaures Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 20:46
                Fakt, nie ma idealnego momentu.Świadomie zdecydowałam się zajść w
                ciążę mając 23 lata i roczny staż małżeński. Kończyłam studia i
                wiedziałam,że rok po nich będę z dzieckiem.Zaplanowane
                macierzyństwo.A jednak pojawienie się dziecka było dla mnie traumą-
                czułam się osaczona, nieszczęśliwa i wpakowana w coś o czym
                czytałam,że jest tylko pięknym doświadczeniem. Gdyby nie mąż byłoby
                naprawdę nieciekawie. Drugie dziecko urodziłam mając 29 lat i ,
                chyba, naprawdę dojrzałam, bo chociaż drugi syn był bardziej
                uciążliwy niż pierwszy, jakoś się wszystko poszło lepiej niż za
                pierwszym razem.
            • guderianka Re: Rodzicielstwo w młodym wieku 11.09.08, 20:37
              tolka11 napisała:

              > O to to Lutyk. ja też rodziłam w wieku 26 lat i już WIEM, ze byłam
              > zbyt młoda i niedojrzała i z macierzyństwa pamiętam tylko udrękę.
              > Rodziłam też mocno po 30 i tu już było ok.


              Było ok bo dojrzałaś do rodzicielstwa dzięki pierwszemu
              macierzyństwu wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka