Dodaj do ulubionych

nie chcę dawac dziecku danonków

11.09.08, 00:04
dziewczyny, mój mąż upiera się ze danonki są tak wspaniałe jak w
reklamie. ja wiem że to słodkie świnstwo nafaszerowane chemią ale
trudno go przekonać. wolę żeby córka jadła jogurty naturalne,
zresztą i tak je dużo nabiału.
wesprzyjcie prosze i podajcie argumenty, niech sobie chłopina poczyta
z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 00:07
      www.halat.pl/reklama.html
    • mika_p Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 01:00
      Pokaz mu na stronie Danone, ile toto zawiera cukru.
      Znajdź przelicznik gramów na łyżeczki.
      Pokaz mu na szklance objetość danonka (1/4 szklanki) i ilość cukru.

      Jak nie jest ulepkolubem, takim, co herbatę słodzi 4 łyżeczki na szklankę, to
      się przerazi.
      Bo wychodzi, o ile pamiętam, 1,5-2 łyżeczki na objętość równą z grubsza ćwierci
      szklanki.
    • edycia274 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 01:03
      ja jak zjadlam danonka od razu mnie zemdlilo, a ten nowy z musem jablkowym jest
      ohydny bleeeeeeeeeeeeeeee. moje dziecko od razu po nih wysypuje więc ich nie daje.
      • gacusia1 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 02:12
        Naprawde takie nie teges te Danonki? Ja kupuje cosik
        podobnego,nazywa sie to Minigo ale to w Kanadzie. Przyzwyczailam
        sie,ze tu cukier dodawany jest do wszystkiego. W mleku jest go 12g
        na 250ml ale nie podaja,czy jest to TYLKO cukier mlekowy czy
        np.buraczany .-)
    • ik_ecc Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 02:43
      Niech spojrzy na etykiete, zoabczy ile gram cukru w nich jest i
      przeliczy to na lyzeczki. Wychodzi czasami i 7 lyzeczek cukru.
      • iskierka40 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:06
        to nie dawaj!
        moj wlasnie zjadł danonkasmile
        • nafinafi Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:41
          wink))))

          moj tez wink)) pozdrawiam hihihi
    • przeciwcialo Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 07:15
      No to powiedz mężowi że zadne Danonki czy Bakusie nie maja atestu na
      podawanie ich ponizej 3 roku zycia. I to mozna sprawdzic jak nie
      wierzy.
    • corkaswejmamy danonki są suuuuuuuuuper:) 11.09.08, 08:40
      uwielbiam je, właśnie dlatego, że są takie owocowo-słodkie. Wspaniałe. I będę je
      jadła bez oporu(jak stanieją). Co do chemii-a gdzie jej nie ma? Radzę zakupić
      mleko prosto od krowy, ale najpierw sama ją sobie wyhoduj, co by wcześniej
      chemii nie żarła i stwórz sobie taką własną anty-chemiczną fabrykę nabiału.
      Wszystko zależy od waszego zdrowego rozsądku. Przecież dziecko nie będzie całymi
      dniami jeść wyłącznie danonków, prawda? We wszystkim co jemy(chyba, że
      zaopatrujesz się wyłącznie w żywność ekologiczną-dodam-ze sprawdzonego źródła)
      jest chemia. Pewnie, że lepszy jest jogurt naturalny, nie zawiera cukru(moja
      trzylatka go uwielbia), ale nie przesadzajcie proszę z tymi śmiercionośnymi
      niemal słodkimi produktami, cokolwiek by to było. A z mężem ustalcie kompromis
      może. Nie doczytałam(bądź nie napiałaś) ile maluch ma lat-miesięcy?
      • corkaswejmamy już wiem, dziecko ma 11.09.08, 08:41
        poniżej trzeciego roku życia, tak? Mimo to nadal uważam, że umiar jeszcze nikomu
        nie zaszkodził.
        • lola211 Re: już wiem, dziecko ma 11.09.08, 08:48
          No wlasnie- umiar w spozywaniu cukru.

          A jego ilosc zawarta w danonkach je dyskwalifikuje.
          • fogito Re: już wiem, dziecko ma 11.09.08, 08:51
            Powiedz mężowi, żeby sam je jadł i zobaczymy, czy będzie zachwycony.
            Każdy zwykły naturalny jogurt jest lepszy niż ten słodki ulepek.
      • mathiola Re: danonki są suuuuuuuuuper:) 11.09.08, 08:52
        Wspaniałe. I będę j
        > e
        > jadła bez oporu(jak stanieją). Co do chemii-a gdzie jej nie ma?

        nie wiem gdzie jej nie ma, ale wiem, gdzie jest jej mniej. W
        jogurcie naturalnym, podanym z rozgniecionym bananem dajmy na to.
        Albo z malinami. A skoro jest jej tam mniej, to dlaczego mam podać
        dzieciakowi coś, gdzie jest jej więcej? Mało nowotworów jeszcze na
        świecie? Skąd wiemy od czego i czy nie od tej chemi właśnie?
        Że o cukrze (nadwadze, próchnicy itp.) nie wspomnę.
        • ciociacesia Re: danonki są suuuuuuuuuper:) 11.09.08, 10:34
          ja tez lubie danonki - i lubie cheesburgery z mcshita i inne
          paskudztwa, ale ciezko na podstawie takiej twierdzic ze sa one
          zdrowe i tez nie chcialabym zeby moje dzieci je jadly..

          ale jogutr naturalny to mnie akurat odrzuca - podobnie jak wszelkie
          zepsute mleko bez dodatków owocowych smile maslanki kefiry, i zsiadle
          mleko brr
    • szwagierka.lucyfera Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 10:42
      Wspieram z całych siłsmile)
      To Wielkie Przereklamowane G. Ot... aby popyt był i nic więcej.
      Twój M. ogląda reklamy? U mnie w domu są zakazanebig_grin
    • deodyma Re: kiedys sprobowalam sama. 11.09.08, 10:42
      paskudne to. tez bym dziecku tego nie dala i dawac tego nie
      zamierzamsmile
    • nafinafi Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:03
      hmmmm nikt nie daje danonkow??? a w sklepie co w drugim koszyku
      widze matki kupujace danonki,monte itp wink
      • przeciwcialo Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:05
        Moje czasem Danonki dostaja. Kupuje po kubeczku na łebka. MOnte
        nigdy nie jadły i nie wołaja.
      • iskierka40 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:07
        nafinafi napisała:

        > hmmmm nikt nie daje danonkow??? a w sklepie co w drugim koszyku
        > widze matki kupujace danonki,monte itp wink

        emamy nie dają danonków no co ty!!big_grinbig_grin
        • przeciwcialo Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:16
          A ja wyrzutów nie mam bo w szeregach Wyrodnych pomykam smile
        • szwagierka.lucyfera Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:18
          Ja nie daję, bo mije Młode są zbyt stare na Danonki. Nie lubią. A
          kiedy były małe, to Danonków w Polsce nie byłosmile
      • ciociacesia a skad wiesz ze to dla dzieci? 11.09.08, 11:22
        ja monte bym mogła jesc kilogramami... dobrze ze jest takie drogie
        to mnie powtrzymuje smile
        • lola211 Re: a skad wiesz ze to dla dzieci? 11.09.08, 12:02
          Monte owszem, czasami.
      • mama_kotula Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 11:46
        nafinafi napisała:

        > hmmmm nikt nie daje danonkow??? a w sklepie co w drugim koszyku
        > widze matki kupujace danonki,monte itp wink

        Ja dawałam, jak młode były młode.
        Teraz nie daję, bo mają za małe gabaryty - na łebka na jedno posiedzenie schodzą
        4 kubeczki małe, albo 2 kubeczki mega. To samo z monte - za mała objętośc dla
        moich pochłaniaczy. No i nie opłaca się po prostu.
        Za to daję chemiczne, przesłodzone, obrzydliwie sztuczne Danio rozmiar XXL tongue_out
    • agatina8 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 12:10
      Witam i serdecznie popieram.
      W Danonkach i innych czesto produktach dla dzieci rzekomo sa
      dodawane sztuczne barwniki i konserwanty.
      Kup Danonka i przeanalizuj z mezem sklad jego, wpisz w wyszukiwarke
      i poczytajcie razem o swinstwach.
      Wszyskie te kolorowe bzdury sa nafaszerowane a skutkiem ubocznym
      moga byc roznego rodzaju alergie, nadpobudliwosc itd.
      Pewna forumowiczka podala mi liste zakazanych dodatkow i ponizej Ci
      ja wklejam, unikaj produktow zawierajacych te ulepszacze.
      Niby wszedzie sa konserwanty i jakies badziewia, ale rzeczywiscie
      nie wszystkie sa tak mocno szkodliwe. Ameryka kocha sie w
      konserwantach i sztucznych barwnikach i ludzie zyja, tylko pytam
      dlaczego ostatnio zabraniaja ich stosowania powszechnego????
      Nie uchronisz do konca dziecka przed niezdrowymi produktami, bo
      kiedys sie usamodzielni i bedzie kupowal smakolyki bez twojej
      wiedzy, ale dopoki masz na to wplyw to walcz.
      Moj syn ze slodyczy jada czekolade raz na jakis czas a ze snackow
      tylko paluszki, precelki itp. Nie zna smaku chipsow, coca-coli i
      landrynek a ma 4,5 roku. Wcina natomiast zupe z dyni itp.
      Pozdrawiam i zycze wytrwalosci
      Aga
      E 102 tartrazyna
      E 104 żółcień chinolinowa
      E 110 żółcień pomarańczowa
      E 123 amarant
      E 122 azorubina
      E 124 czerwień koszenilowa
      E 129 czerwień Allura AC

      i co mogą powodować

      E 102 Astma, pokrzykwa, zapalenie skóry, katar, trudności z
      koncentracją, swędzenie warg, jezyka, nadpobudliwość, bezsenność,
      dezorientacja.
      E 104 Pokrzywka, astma, nadpobudliwość.
      E 110 Katar, bóle brzucha, nadpobudliwość.
      E 123 Pokrzywka, katar, kancerogenny.
      E 122 Astma, nadpobudliwość,
      E 124 Astma, katar, pokrzywka, nadpobudliwośc, kancerogenny.
      E 129 Nadpobudliwość, katar, kancerogenny.
      • iskierka40 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 22:22
        <<<Nie zna smaku chipsow, coca-coli i
        landrynek a ma 4,5 roku. Wcina natomiast zupe z dyni itp.
        Pozdrawiam i zycze wytrwalosci>>>>


        biedaczeksmile)))
        • donkaczka Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 09:07
          no rzeczywiscie biedaczek...
          jak matka nie potrafi dziecku urozamicic menu bez siegania po chipsy cole
          danonki i inne syfy, to faktycznie ma wyobrazenie ze taki biedaczek to tylko
          chleb z maslem je... w glowie sie nie zmiesci ze zupa dyniowa to smakolyk i
          dzieciaki uwielbiaja, coo?? moje uwiebiaja tez ostre tajskie jedzenie, chleby
          nan, gorgonzole i czarne oliwki, jak na roczniaka i dwulatke to niezle chyba ;P

          zreszta moje tez takie niby-biedne hehe
          nie wiedza jak smakuje danonek kindercostam lizaki landryny jogurty z groszkami
          i inne cuda-niewidy dla dzieci, ktorych psu bym nie dala, zeby sie nie pochorowal...
          a jednak slodkie znaja, lubia, ale fisia nie maja
          zelki haribo, ktorymi moje dziecko na placu zabaw poczestowano, zostaly
          skwapliwie wyplute ku zdumieniu i dziecka i jego matki, bo z tego co widze, to
          glowna przekaska tutejszych dzieci...

          co do chemii - pewnie ze najlatwiej wyjsc z zalozenia ze chemia jest wszedzie i
          zrec byle co
          ale nie jest, da sie jesc smacznie, zdrowo, nawet stania przy garach
          wielogodzinnego to nie wymaga tak naprawde, tylko nieco wiedzy, celowych zakupow
          i checi
          • brookeforrester Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 16:21
            smile Z grubsza też mam takie podejście. Kiedyś nie dawałam słodkiego wcale
            Młodemu, bo miał problemy z apetytem zresztą nie chciałam by się "nauczyl"
            słodkiego smaku. Potem trochę temat zbojkotowały babcie, ciocie itp. Generalnie
            nauka nie poszła w las, bo Młody (2latka) uwielbia owoce, warzywa i całe
            "dorosłe" zdrowe jedzenie. Gdy jest okazja, np. ktoś przyjedzie i przywiezie
            jakieś łakocie, to je do woli. Jednak i tak po paru kęsach ma dosyć. A mianem
            "biednych" określają dorośli, którzy słodkie lubią, a nie tylko z takowych świat
            się składa. Dla mnie zjedzenie torta na imprezie rodzinnej jest katorgą i nie
            uważam, aby coś mi z tego tytułu ubywało big_grin
            • brookeforrester Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 16:23
              Apropos danonków to nie daję, bo Młody nimi pluje,podobnie jak innymi jogurtami
              tongue_out Akurat takich rozlazłych konsystencji nie lubi. Kotleta- smażonego-jak
              najbardziej..
          • joanekjoanek Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 18:06
            Żelki haribo akurat (choć tylko w jednej wersji) nie zawierają tych kolorowych syfów. Barwione są naturalnymi sokami. Więc tylko cukier jest w nich fuj smile

            tak tylko sprostować chciałam.
            • donkaczka Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 21:53
              nie no, zelkow moje dziecie nie zmoze, bo za slodkie sa dla niej smile u nas one
              odpadaja wlasnie na slodycz do obrzydliwosci


              jeden z bledow matek to odrzucanie ze smieciowymi slodyczami slodkiego smaku w ogole
              a slodki to smak jak kazdy inny, cukier uzaleznia w nadmiarze, dziecko ktore zna
              rozne smaki wcale nie zafiksuje sie na slodki

              u nas na slodko sa owoce, takze suszone, sa domowe wypieki - baba drodzowa,
              muffiny, kisiel, budyn, gorzka czekolada, jest duzo dobrych slodkosci, ktore
              mozna dziecku dac i nie popsuc mu smaku na tyle, ze bez bomby cukrowej wszystko
              mu papierem smakuje

              podobnie jest z soleniem, doroslym sie wydaje, ze nieslone jest niesmaczne, wiec
              matki dosalaja sloiczki, a na przyklad nie czuja ze chipsy to sama sol
              ale dzieci maja kubki smakowe wyczulone i minimalnie solone lub nieslone potrawy
              im calkiem smakuja, wiem bo sama malo sole
              bardzo malo i od nadmiaru robi mi sie niedobrze, nie sole ryb, ziemniakow czy
              warzyw, bo gotuje na parze i potem ziolami doprawiam i jest git
              • joanekjoanek Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 22:39
                trooochę się chełpisz, co? smile

                robię podobnie.
                dbam o równowagę smakową, składnikową, przyzwyczajeniową, przyjemnościową, zdrowotną i, że tak powiem, wogle.

                natomiast nie da się ukryć, że to wymaga spędzania w kuchni (a i na względnie starannych zakupach) dość znacznej części doby. Nie każdy może, nie każdy chce, ma czas, potrafi. Szkoda więc, że żywność i gastronomia masowa nie mają do zaoferowania niczego względnie choć jadalnego. I zdaje się, że o tym przede wszystkim mowa w wątku.
                • donkaczka Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 23:20
                  a zabrzmialo to tak? jesli tak, to niechcacy, watki jedzeniowe mnie zawsze
                  wciagaja, bo niewiedza i beztroska w tej materii jest ogromna, a imo to jedna z
                  dziedzin zycia w ktore warto wlozyc troche wysilku i checi

                  nie naciagam rzeczywistosci i w kuchni duzo czasu nie spedzam, nawet
                  niecodziennie, zamrazam rozne rzeczy, uzywam szybkowarow i parownika, na zakupy
                  jezdze raz w tygodniu, wiec mamy nieco rozne doswiadczenia najwyrazniej wink


                  a watek zdaje sie jest o danonkach (szerzej zazwyczaj o slodyczach), ktore
                  wyplywaja nagminnie w watkach o zywieniu dzieci i niemowlat
                  niemal zawsze te watki skrecaja na zywienie dzieci ogolnie, scieraja sie obozy
                  "konserwanty sa wszedzie i juz" z "jak sie chce to mozna jesc zdrowo", padaja
                  radosne uwagi o dawaniu danonkow w imie wygodnej wyrodnosci itp
                  dosc przewidywalna sekwencja, choc mniej burzliwa od przkluwania uszu, cc kontra
                  sn itp smile
                  • joanekjoanek Re: nie chcę dawac dziecku danonków 13.09.08, 01:52
                    piszesz "warto włożyć trochę wysiłku i chęci", ale że czasu nie. Oczywiście "dużo" czasu to dla każdego rzecz względna. Dla mnie jednak ten nieszczęsny jogurt z owocami zamiast danonka wystarczy za przykład. Bo otwarcie i podanie danonka zajmuje sekundę, a przygotowanie jogurtu z owocami - do 10 minut, ze zmywaniem powstałych miseczek. Taki jogurt to tylko przekąska zaś przecież. Ja zaś, odpowiadając za żywienie rodziny, podaję dzieciakom jedzenie ok. 5 razy dziennie. Robi mi różnicę te 10 minut tu i tam. Przygotowanie czegokolwiek to są minuty, które lecą. Zbiorczo jednak, na potrzeby wszystkich posiłków i zmywania, spędzam w kuchni lub czuwając przy kuchni przynajmniej półtorej godziny. A bo obiad przygotować, obrać milion warzyw i owoców w ciągu dnia, a bo napoje, a bo chleb upiec, a bo to i tamto.

                    Dla mnie to dużo czasu. Mogę powiedzieć, że się "poświęcam", bo wolałabym ten czas przeznaczyć na inne zajęcia. I chętnie kupiłabym danonka czy innego dzwonka, gdyby był jadalny - aby ten czas zaoszczędzić.

                    Też nie byłabym w stanie podawać dzieciom śmieci z fabryk spożywczych. Natomiast trudno mi odmienną od mojej postawę potępiać i przypisywać ją jedynie beztrosce (choć często oczywiście jest to motyw wiodący).
                    • donkaczka Re: nie chcę dawac dziecku danonków 13.09.08, 08:53
                      a nie joanku, napisalam ze nie wymaga wielogodzinnego stania przy garach, co
                      pominelas
                      kazdy spedza w kuchni jakas ilosc czasu, majac dzieci zwlaszcza, tego sie po
                      prostu nie uniknie.. jesli zbiorczo robi sie godzina-poltorej dziennie, to
                      zupelnie w normie

                      z rozmow na forum roznica polega glownie na podawaniu dzieciom slodkich napojow
                      i sokow od malego, slodkich przekasek, slodkich platkow sniadaniowych, gotowaniu
                      na kostkach rosolowych, dosalaniu i dosmaczaniu sloiczkow juz dla niemowlat bo
                      to fuj przeciez itp
                      modyfikacja takiej kuchni to zmiana mentalnosci, naklady czasowe smiem twierdzic
                      sa podobne
                      roznice czasowe o ktorych wspomnialas pojda w minuty (jak przy owych
                      przekaskach, bo zupa na kostkach czy nie pogotuje sie tak samo), zmieni sie
                      zawartosc koszyka z zakupami, ktore kazdy robi i tak, no i detalach w domu typu
                      - kostki rosolowe albo nie, urozmaicenie kuchni (jak wywolana zupa dyniowa, czy
                      potrawka z soczewicy malo chyba znana a przez moje dzieci uwielbiana (dzieki
                      undo smile))

                      glowne argumenty ktore padaja na nie to "i tak chemia jest wszedzie" "ja tak
                      jadlam i zyje" "slodkie to esencja dziecinstwa" "nie dajmy sie zwariowac" itp
                      wiec to nawet nie argumenty czasowe
                      to sa roznice w mysleniu i podejsciu, czasowej ogromnej roznicy naprawde mimo
                      szczerych checi nie widze i w dalszym ciagu uwazam, ze to glownie problem chcenia

                      duza roznica zaczyna sie gdy zaczynamy mowic o samo...nym pieczeniu chleba,
                      robieniu wedlin itp, a to juz dla chetnych
                      mozna prowadzic zdrowa kuchnie opierajaca sie na racjonalnych wyborach i
                      nieduzym wysilku wlozonym w modyfikacje kuchni, a do tego sa potrzebne glownie checi
    • agatina8 i jeszcze zakazane konserwanty 11.09.08, 12:13
      konserwanty / przeciwutleniacze:
      E210 – E219 bezoesany
      E220 – E227 siarczany
      E249 – 252 azotany
      E320 BHA
      E321 BHT
      E 621 glutaminian sodu
    • ewcia1980 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 12:29
      do mojego meża przemówiłby argument .... ekonomiczny.
      smile))
      jogurt naturalne wychodza taniej niz Danonki.
    • marychna31 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 11.09.08, 17:21
      Mnie od danonków ostręcza żelatyna wołowa. Poprostu się tym brzydze.
    • iberka Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 08:20
      nasz Kubek uparł się na komplet danonków. Kupiliśmy (pierwszy raz od
      x lat) i co? 3 dni przez końcem ważności otwarł pudełko a tam pleśń.
      Miałam ochote spakowac i wysłać do danona,bo to przesada. Skoro sa
      takie bez konserwantów, zdrowe etc etc to dziwne,że pleśnieją w
      lodówce. A stały u nas prawie 2 tyg,bo Kuba zjadł jeden i już miał
      dość. Kiedyś było sporo dyskusji o danonkach i warto poszukac w
      sieci. Nie kupowalismy, kupiliśmy i nie kupowac nie będziemy. Tak
      jak Ty wolę dac młodemu jogurt, kefir a nie danonki. Zresztą ja
      ogólnie nie kupuję produktów danone.

      Iza
      • kas2 te z musem są fuj 12.09.08, 08:28

    • lubie_gazete Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 16:40
      Nie będą miały mocnych kości.
      • agatar-m Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 17:46
        a ja czytałam ,że za granicą to są danonki przeznaczone dla dzieci
        od 3 miesiąca...ja danonków i tak nie kupuje, za drogie dla mnie.
    • kali_pso A skąd on wie... 12.09.08, 18:11
      ...że są takie wspaniałe?
      Śmieszą mnie takie argumenty dorosłych ludzi, którzy byle gównem
      zachwycają się, jak 5-latki, bo w reklamie pokazaliwinkP
      • mamagapka Re: A skąd on wie... 13.09.08, 13:31
        od mamusi ;-D
    • betty_julcia Re: nie chcę dawac dziecku danonków 12.09.08, 22:59
      A z ciekawości zapytam czy te ilosci cukru dotyczą tylko danonków
      czy wszystkich serkow waniliowych??? i wszystkich jogurtów?

      JA swoim danonków nie daję tylko dlatego ze młodszy w ogole nabiału
      nie lubi a starsza woli danio. Więc kupuję Danio i się z tego cieszę
      bo finansowo lepiej wychodzęsmile Za to monte pożerają w ogromnych
      ilosciach a jak kładą sie spać to ja cichcem sobie jedno skradnęsmile
      Ło matko i parowki podaję! A to takie tłuste. Więc pytanie..czy to
      sie tyczy wszystkich parówek czy częscie. Ja podaję Julbilatki albo
      Berlinki.
    • 4-mexx Re: nie chcę dawac dziecku danonków 13.09.08, 05:07
      no wiesz, nie uchronisz dziecka od zla tego swiata, wiec co tam takie danonki moga mu zaszkodzic
      od razu zrezygnuj z miesa na hormonach i antybiotykach hodowanego, owocow i warzyw z pestycydami, nabialu(poczytaj ostatni watek o nabiale w uwadze), co tam jeszcze, no, slodzycze przeciez, woda tez niezabardzo
      zaraz poczytam te wszystkie watki, moze sa jakies ciekawe propozycje
      ale taka moja uwaga--bez tego co wymienilam-zginiemy, nasze organizmy funkcjonuja na tych wszystkich szkodliwych rzeczach, wiec przestancie sie zajadac i rajcowac co rusz jakimis rewelacjami
      swoj rozum kazdy ma
      • 4-mexx Re: nie chcę dawac dziecku danonków 13.09.08, 05:14
        przestancie sie rajcowac!
        co jadlyscie w dziecinstwie?
        kto nie jadl kogla -mogla z cukrem?
        kanapki z maslem/smietana posypanego cugrem?
        slodzonych kompotow, herbaty?
        wiecej tego bylo!
        dajecie to dzieciom teraz?oczywiscie ze nie!
        nie rajcujcie sie tym wszystkim az tak bardzo!macie swoj rozsadek.
        • donkaczka Re: nie chcę dawac dziecku danonków 13.09.08, 09:00
          o, wlasnie o takich argumentach i mysleniu pisalam wink
          • ja1ja1 Re: nie chcę dawac dziecku danonków 13.09.08, 13:36
            szkoda ze o kogurtach nie czytałaś jaka to chemia.Ze praconicy
            fabryki nie chcieli spróbowac tego jogurtu co sami robią. A danonki
            pewnie lepsze są.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka