lucerka
27.10.08, 13:23
Nie mam doswiadczenia w tej kwestii ale juz ktorys raz czytam o
kobietach samotnie wychowujacych, ze sa niezwykle ostrozne w tym, z
kim sie spotykaja bo...maja dziecko.
O co tu chodzi? Dziecko przeciez ma juz ojca, wiec skad problem
zmieniajacych sie "tatusiow"? A nawet jesli z jkiegos powodu ojciec
nie utrzymuje relacji to przeciez on nadal JEST i chyba zaden nowy
partner ojca nie zastapi?
Spotykam sie z facetami tak jak kiedys. Mam czas dla dziecka i na
wlasne przyjemnosci, chodze na tzw. randki i do glowy by mi nie
przyszlo wyskakiwac z tekstem, ze sie boje zaangazowac z powodu
dziecka. Po prostu oddzielam relacje moja i partnera a moja i
dziecka.