Dodaj do ulubionych

Nasza pediatra

06.11.08, 09:09
Wracam do sprawy zawalonego USG bioder mojej córki. Istotnie, przy badaniu w szpitalu lekarz coś mi truł o konieczności powtórzenia tego badania tylko, że ja głupia myślałam, że lekarka do której latam co miesiąc na "przegląd dziecka" wskaże mi najlepszy moment na takie badanie, no a później zwyczajnie o tym zapomniałam.

Dostałam we wrześniu skierowanie do ortopedy ale zanim rozszyfrowałam je był początek października... jak się zapytałam o terminy to kazali mi przyjść za "jakiś miesiąc" bo wtedy będą robić zapisy na przyszły rok.

Rozmawiała z po tym z "moją" pediatrą i ona stwierdziła, żebym się nie przejmowała tylko wzięła i poszła prywatnie na USG, że na pewno zrobią to badanie. Dzwonie do odpowiedniego ośrodka a kobieta mówi że USG bioder robi się do dziesiątego miesiąca, a później to na rentgen trzeba iść...

Do rejestracji u ortopedy najlepiej się udać osobiście... Dodam jeszcze że nie mam samochodu a mąż uważa że wszystkie sprawy z dzieckiem to moja broszka. A że rejestować się najlepiej z rana czekają nas z córką dwie wizyty w poradni ortopedycznej bo przecież mąż pracuje, a co to jest taki wyjazd z małym dzieckiem.uncertain

Tak czy siak w poniedziałek idę do mojej lekarki z dzieckiem na kolejny przegląd i po kolejne skierowanie bo to co mam właśnie traci ważność.
Powiedzcie mi coś żebym nie ochrzaniła lekarki bo jestem trochę nakręcona po tym jak na WYRODNYCH MATKACH poczytałam o statystyce bioderkowej u dziewczynek...
Obserwuj wątek
    • majmajka Re: Nasza pediatra 06.11.08, 09:16
      Ale zadnego USG bioderek jeszcze nie miala? I czy pediatra sugeruje, ze cos jest nie tak? Piszesz o koniecznosci powtorzenia badania, czyli raczej miala juz jedno, czy w nim bylo cos nie tak?
      • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:21
        Badanie miała w trzeciej dobie. Wyniki dobre. O konieczności drugiego badania przypomiała mi "nie moja lekarka" do której poszłam na szczepienie w okolicach roczku.
        • majmajka Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:26
          To spkojnie idz do ortopedy, byle nie za kolejne pol roku, tylko jak najszybciej. Mam nadzieje, ze wszytsko bedzie dobrze.
          A lekarki nie opierniczaj, bo nie masz za co. Niestety, ale to my, rodzice, musimy pamietac o tych sprawach.
          I panie w rejestracji czesto racji nie maja, wiec najpierw sie zapytaj lekarza czy faktycznie na USG juz za pozno.
    • mathiola Re: Nasza pediatra 06.11.08, 09:23
      W sumie to ty zawaliłaś. Ty jesteś matką. Nie wiedziałaś, że dziecku
      trzeba robić dwa razy usg? Wiedziałaś, bo ci lekarz mówił, ale po co
      zawracać sobie głowę, niech inni pamiętają za ciebie.
      I co to znaczy, że od września do października rozszyfrowywałaś
      skierowanie do ortopedy?? Skierowanie się bierze, potem się łapie za
      telefon i się dziecko zapisuje. To nie ty masz rozszyfrowywać, tylo
      lekarz od usg. Zawaliłaś, po prostu. Nie chciało ci skupić na
      ważnych sprawach.
      • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:24
        W tamtym okresie jak stałam (a z rozciętym kroczem raczej ciężko usiąść "byle gdzie") to zastanawiałam się czy zemdleje czy nie.
        • mathiola Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:37
          No tak, bo ty jedna dzieco urodziłaś... proszę cię. To było doczytać
          jak wróciłaś do domu i się położyłaś.
          • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:47
            Doczytać... Sądziłam, że właśnie po to chodzę z dzieckiem do pediatry żeby mnie kobieta poinstrułowała o należytym użytkowaniu tego cudu natury jakim jest dziecko.
            • mathiola Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:58
              Wiesz co... powinna, nie powinna... Może i powinna. Ale jak zapomni,
              to zapomni o TWOIM dziecku, to TY będziesz borykać się z
              ewentualnymi konsekwencjami. Więc do ciebie powinno należeć
              orientowanie się w podstawowych zasadach (bo to są podstawowe
              zasady) użytkowania dziecka. Nigdy nie kupiłaś żadnego czasopisma
              dla mam, nigdy ie przeczytałaś żadnej książki o niemowlakach, nigdy
              nie zaglądałaś na forum dla mam???
              • przeciwcialo Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:10
                Ksiazeczki zdrowia dziecka i wypisu ze szpitala tez pewnie nie
                czytała.
              • malila Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:12
                Moja szwagierka na dniach urodziła swoje pierwsze dziecko. Chodziła
                do poleconego gina prywatnie. Nie zaglądała do żadnych poradników,
                dzieciowych gazetek, książek, bo miała ciążę z problemami i nie
                chciała się dodatkowo dołować. Zresztą, czy to, kurna, jakiś
                obowiązek jest? Czytać debilne gazetki? Ode mnie się dowiedziała, że
                lekarz nie zlecił jej kilku badań, które powinien był zlecić i że w
                ogóle nie reagował na złe wyniki badań. Szwagierka jest lekarzem.
                Prawda jest taka, że to lekarz ma obowiązek informować, jakie i
                kiedy badania dziecku należy wykonać.
                Inną kwestią jest to, w jaki sposób na tę informację zareaguje
                pacjent, czy raczej jego rodzic.
                • przeciwcialo Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:32
                  Szwagierka jest lekarzem i dała sobie prowadzic ciążę przez
                  ginekologa który zaniedbuje swoje obowiązki, nie respektuje wyników
                  badań i do tego nie zleca tych koniecznych?
                  No, to gratuluje wyboru. A na powaznie zycze szczęśliwego
                  zakończenia.
                  • malila Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:48
                    Szczęśliwie się już ciąża zakończyłasmile
                    Tak, oczywiście, szwagierka zrobiła sobie od razu drugą
                    specjalizację z ginekologii, toteż wiedziała dokładnie, jakie
                    badania należy przeprowadzić i co trzeba robić będąc w ciąży przy
                    takich, a nie innych wynikach i celowo trzymała się kiepskiego gina,
                    bo tak kobiety zazwyczaj robią. Jakby tak nie robiły, to musiałyby
                    się męczyć ze świadomością, że nic i nikt tej ciąży nie zaszkodzi.
                    No przecież nie wiedziała, że te badania trzeba wykonać. Ani też, że
                    przy takich wynikach w sytuacji, gdy jest się w ciąży, trzeba w
                    taki, a nie inny sposób zareagować. Napisałam, że dowiedziała się
                    tego ode mnie - starej i doświadczonej.
                • e_r_i_n Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:41
                  Wiesz, w ogóle zdobywanie wiedzy jest nie obowiązkowe. Ale raczej
                  większość ludzi tę wiedzę na tematy ich dotyczące próbuje zdobyć -
                  chociażby wiedziec o co pytać w razie czego. I nikt nikomu nie każe
                  czytać wszystkiego i wszędzie - ale wybranie kilku powaznych,
                  merytorycznych pozycji i ogolna wiedza na temat tego, co sie z
                  kobieta dzieje w czasie ciazy, co moze niepokoic przy malym dziecku -
                  to sa informacje IMO konieczne do zdobycia.
                  • malila Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:54
                    Ogólna wiedza o tym, co się dzieje z kobietą w ciąży, daje wiedzę
                    ogólną. Do lekarza chodzi się po wiedzę szczegółową. Pozycje
                    merytoryczne niekoniecznie są aktualne, jeśli chodzi o wykonywanie
                    badań.
                    • avvg Re: Nasza pediatra 06.11.08, 14:20
                      Bzdury gadacie, nie rozumiem, dlaczego nie nauczyła się wykonywać i
                      interpretować tego USG samodzielnie.
        • nombrilek Mathiola ma w sumie racje 06.11.08, 10:44

          ja sie sama upomnialam czy czasem nie trzeba usg bioderek zrobic
          malemu?, albo inny przyklad, ze wyszly nam zle badania przesiewowe
          sluchu w szpitalu, i pediatra wogole na to w ksiązeczce uwagi nie
          zwrocila, jak jej powiedzialam to odpowiedziala no tak, i nic, i ja
          tez zaczelam rozmowe czy da mi skierowanie do audiologa czy to jakos
          prywatnie trzeba. bo sama pewnie by mi nie dala jakbym sie nie
          upomniala ani by nie powiedziala ze trzeba by sie wybrac
          • lubie.garfielda Re: Mathiola ma w sumie racje 06.11.08, 10:49
            Nie upominałam się bo myślałam, że kobieta czeka na odpowiedni moment, a potem zwyczajnie o tym zapomniałam.
          • lubie.garfielda Re: Mathiola ma w sumie racje 06.11.08, 11:11
            Na początku myślałam, że lekarka czeka na odpowiedni moment a potem to zwyczajnie zapomniałam.

            Zatem wychodzi na to że przy każdej wizycie u pediatry należy wziąść ze sobą dwie listy: na pierwszej wypisane nazwy badań, na drugiej części ciała. I zadawać lekarce pytanie łącząc obie listy...
            • mathiola Re: Mathiola ma w sumie racje 06.11.08, 11:12
              O Matko..... I córko..... I w ogóle.
              Nasz pediatra ma bardzo ulubione powiedzenie: Matka jest pierwszym
              lekarzem dziecka. I ja się z tym zgadzam.
              • lubie.garfielda Re: Mathiola ma w sumie racje 06.11.08, 11:24
                a ja nie po tym jak się nie zorientowałam, że dzieciak ma pleśniawki.

                Potrafiłabyś wychwytać arytmię, problemy z nerkami, nieprawidłowe żucie, lekki niedosłuch, początki krzywicy, zbyt szybki/powolny wzrost dziecka? Kiedy byś się sama zorientowała że dziecko jest opuźnione w rozwoju psychoruchowym?

                Po tych pleśniawkach zrozumiałam że nawet ewidentne objawy jakiegoś schorzenia można brać za "urodę" dziecka! Z tego powodu właśnie chodzę z małą do pediatry bo ona ma odrobinę szerszą wiedzę niż ja!
                • mathiola Re: Mathiola ma w sumie racje 06.11.08, 17:58
                  < Z tego powodu właśnie chodzę z małą do pediatry
                  > bo ona ma odrobinę szerszą wiedzę niż ja!

                  Z tych samych powodów ja również chodzę do pediatry. smile
                  Ale kiedy i ile razy powinno być robione usg stawów to sama wiem.
                  Wiem tez mniej więcej kiedy i jakie szczepienia się dziecku robi. I
                  wiem, że w wieku 2 lat idzie się na bilans dwulatka a wieku 4 - na
                  bilans 4-latka. Umiem rozpoznać zapalenie dróg moczowych u
                  niemowlaka, no, jeśli nie rozpoznać to podejrzewać (sprawdza się).
                  No bo, kurdę, czytam. Bo interesuję się dziedziną, w której się
                  aktualnie specjalizuję - czyli rozwojem dziecka. Zawsze staram się
                  zebrać jakąś wiedzę na temat, z którym przyszło mi się zmierzyć.
                  Obecnie mam obcykane na jako tako kwestie budowlano - remontowe. Bo
                  wiedzieć jest lepiej niż nie wiedzieć. No i jeśli nie będę wiedziała
                  to ja na tym stracę, i tylko ja smile
            • beata118 Re: Mathiola ma w sumie racje 06.11.08, 11:13
              Jeśli Ci to pomoże to przecież mozesz tak robić. Dbasz o swoje
              dziecko,masz prawo wiedzieć.
    • alabama8 Re: Nasza pediatra 06.11.08, 09:30
      Czy ty przypadkiem nie pomyliłaś forum z blogiem?
      • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:25
        Czy tylko ja dopuszczam się tu tak haniebnej praktyki?
    • przeciwcialo Re: Nasza pediatra 06.11.08, 09:45
      Lekarz w szpitalu " truł" A ty co? Jedny uchem wpuszcasz a drugim
      wypuszczasz? Ja słucham zaleceń, mam kalendarz, zaznaczam żeby nie
      zapomniec i nie wściekam sie potem na forum że ktoś coś zapomniał.
      • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:28
        W trzeciej dobie po porodzie już przy przewijaniu małej dostawałam mroczków przed oczami a co dopiero asystując przy badaniu bioder i wysłuchując po co się je bada. Więc jak po pół godzinie lekarz mi powiedział, że mam jeszcze raz przyjść to zwyczajnie ta informacja "utonęła" w nadmiarze wrażeń z gatuku "przewrócę się teraz czy za chwilę"
        • malila Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:34
          Ja z tego powodu albo brałam ze sobą kogoś, kto trzeźwo myślał, albo
          prosiłam lekarza o zapisanie informacji. Zresztą już od dość dawna
          zapisuję sobie sama albo proszę o to lekarza. A nie miałaś
          konieczności drugiej kontroli wpisanej do książeczki albo na kartce
          z wynikiem pierwszego? Zazwyczaj to się wpisuje. Właśnie po to, żeby
          nie można było lekarzowi zarzucić zaniedbania.
          • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:41
            malila napisała:

            > Ja z tego powodu albo brałam ze sobą kogoś, kto trzeźwo myślał,
            Miałam przy sobie męża, ale dopiero puźniej zrozumiałam, że ten chłop uważa, że dzieci to jedynie babska broszka, czyli hobby niegodna faceta

            albo > prosiłam lekarza o zapisanie informacji. Zresztą już od dość dawna > zapisuję sobie sama albo proszę o to lekarza.
            Był ze mną mój mąż; patrz wyżej

            A nie miałaś > konieczności drugiej kontroli wpisanej do książeczki albo na kartce > z wynikiem pierwszego?
            Nie

            Zazwyczaj to się wpisuje. Właśnie po to, żeby > nie można było lekarzowi zarzucić zaniedbania.
            Mojemu lekarzowi się widocznie wydawało, że dwie dorosłe osoby mogą spamiętać tak oczywistą informację uncertain
            • przeciwcialo Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:50
              W szpitalu pediatra jest codziennie, zawsze mozna było dopytac
              chocby nastepnego dnia. W dzień wypisu tez dziecko badane.
    • olamad Re: Nasza pediatra 06.11.08, 09:47
      Jeśli okres oczekiwania na wizytę u specjalisty przekracza miesiąc,
      to idę prywatnie, szczególnie z dziećmi.
      Pierwsze usg bioder u mojego syna robiłam państwowo. A że na
      powtórke (brak jąder kostnienia) miałam czekać chyba ze 6 tyg,
      zrobiłam je prywatnie i miałam to z głowy.
      Sprawy dziecięcego zdrowia są dla mnie priorytetem, moje mogą czekać
      (czyli np na takie "odczytywanie skierowania").
      A co zrobisz jak coś (odpukać) będzie nie tak?
      • maga_luisa Re: Nasza pediatra 06.11.08, 09:49
        Jak to co? Opieprzy lekarkę wink
    • nombrilek Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:40
      Chyba bym ja zabiła, przeciez na usg bioderek to sie chodzi z malymi
      dzidziusiami jak juz maja miesiac, ja tak byłam, i musielismy
      stosowac szerokie pieluchowanie, potem kontrola jak mial 3, czy 4
      miesiace i wszystko juz ok, bo trzeba sprawdzic zanim sie rozwina, a
      to sie konczy juz w ok 4 miesiacu chyba
      • beata118 Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:48
        Dałaś ciała a teraz masz pretensje do lekarki? Ona ma chyba trochę
        więcej maluchów niż Ty? Ja jak tylko dowiedziałam się że mam ciążę
        posladkową to wiedziałą że trzeba monitorować bioderka. Idź
        prywatnie i zrób wreszcie dzieciakowi to badanie.
        • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:51
          Poród nie był pośladkowy. A lekarka ma większą wiedzę, jakie badania trzeba robić.
          • beata118 Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:56
            Ja nie twierdziłam że miałaś poród pośladkowy (moja córka miała
            takie położenie przez całą ciąże). No skoro lekarka ma większą
            wiedzę to poczekaj jeszcze może jej sie kiedys przypomni. Albo
            poczekaj może będzie ogólnopolski program i wtedy Cie zaproszą.
      • guderianka Re: Nasza pediatra 06.11.08, 10:50
        O konieczności wykonania usg bioder informują-i wpisują w książeczkę
        dziecka- w szpitalu zaraz po porodzie. Przypomina o tym również-a
        przynajmniej powinna-położna środowiskowa. Lekarz pediatra/rodzinny
        wystawia skierowanie do ortopedy jeśli rodzic chce iść z nfz. Jeśli
        prywatnie-lekarz powinien przypomnieć
        Moja starsza córka miała robione usg bioder w 6tyg. Było ok. Nie
        poszłam w 3 mc na kontrolę a lekarka rodzinna nie przypomniała. Nie
        widziała również nic złego w tym, że dziecko późno siada i nie
        chodzi. Na moje wyraźne żądanie dała skierowanie do ortopedy, który
        nie zauważył nic nadzwyczajnego stwierdzając że dziecko
        jest "słonik" i ciężko mu chodzić. W 20 mcu poszłam prywatnie do
        ortopedy, który zlecił rtg a po jego wyniku dzwonił po znajomych
        lekarzach mówiąc że ma "dziecko z iskrą bożą w oku, które trzeba
        ratowac". Wyrok :obustronne zwichnięcie stawów biodrowych
        Lekarka wkrótce przestała być naszą rodzinną, szykowałam się również
        do złożenia skargi i pozwu przeciw ortopedzie, kontaktowałam się z
        Primum Non Nocere i Adamem Sandauerem.Z różnych względów ścieżkę tę
        porzuciłam
        Młodsza córka do 12mca życia była badania przez ortopedę 3razy i 1
        raz przez podologa. Prywatnie
        • amoreska Re: Nasza pediatra 06.11.08, 13:10
          Wyrok :obustronne zwichnięcie stawów biodrowych

          Jak dziecko funkcjonuje ruchowo obecnie? Czy było leczone przy pomocy wyciągu kamaszkowego i szyny Koszli? Pytam, bo mam podobne doswiadczenia (z tym, że zwichnięcie było jednostronne).
          • guderianka Re: Nasza pediatra 06.11.08, 14:40
            Ze względu na wiek córki i stan bioder zdecydowano się na operację-
            osteotomię kości udowej.

            I pewnie byłoby wszystko dobrze (poznałam przypadki starszych dzieci
            po takich zabiegach funkcjonujących prawidłowo)gdyby nie fakt,że u
            córki wykryto ponadto wadę rdzenia kręgowego=> przepływ informacji z
            mózgu przez rdzeń jest upośledzony,mięśnie i nerwy nie pracują
            właściwie-więc nie potrafię powiedzieć jakby było gdyby córka nie
            miała tej wady
    • asia.asz Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:06
      od poloznej dostalam namiary na prywatne badanie bioderek, nie
      bawilam sie w panstwowe, bo musialabym jak ty jezdzic kilka razy,
      czekac i zalatwiac, za benzyne wyszloby pewnie fiansowo podobnie za
      te wyjazdy jak za wizyte pojedyncza prywatna (mieszkalam wtedy na
      gluchej wsi)
      sama pilnowalam tego kiedy mam tam isc
      • marysienka44 Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:39
        U nas jest pieczątka w książec zdrowia wbita "za 6 tyg.USG bioderek".

        Ty masz jedno dziecko i zapomniałaś.
        Pediatra ma pewnie ponad 50 dzieci i musi pamiętać?
      • phantomka Re: Nasza pediatra 06.11.08, 11:41
        Piszesz tak, jakbys byla jedyna kobieta, ktora urodzila dziecko i na
        3 dobe bylas zmasakrowana. No przepraszam cie, mialam cc, wiec tak
        naprawde operacje brzuszna i na 3 dobe, to ja juz bylam sprawna.
        Moja corka po porodzie miala problemy zdrowotne i pamietalam o
        kazdym szczegole jej stanu zdrowia. Takze jak dla mnie to slabe
        tlumaczenie. Znajac realia polskiej sluzby zdrowia, musisz
        przewidywac, ze nikt nie bedzie dzwonil do domu z uprzejmym
        przypomnieniem o zblizajacym sie badaniu.
        Mi tez sie zdarzylo zapomniec o wizycie u nefrologa z corka, ale nie
        mialam pretensji do nikogo poza soba sama, bo zapomnialam spojrzec w
        swoja rozpiske.
        A ty obwiniasz wszystkich tylko nie siebie.
    • lubie.garfielda Re: Nasza pediatra 06.11.08, 12:58
      tak naprawdę to mój problem w tej chwili leży w tym, że czuję się jak ofiara swojej strasznej głupoty wpuszczona w grajdołek bez wyjścia z chopem który palcem nie kiwnie przy dziecku. Bo wiem że zrobiłam wiele rzeczy źle i nie da się tego odkręcić.
      • guderianka Re: Nasza pediatra 06.11.08, 14:42
        No zrobiłaś
        No przegapiłaś
        Zdarza się
        Nie jesteś alfa i omegą
        Dopiero z perspektywy czasu i doświadczeń WIEMY jak trzeba się
        zachować, co nalezy zrobić
        Nie krzywdź siebie niepotrzebnymi wyrzutami, przejdź do porządku
        dziennego. Każdemu zdarza się popełnić błąd ale teraz już to wiesz-i
        wiesz żeby wszystko sprawdzać, dowiadywać sie na własną rękę
        i..nikomu nie ufać w 100%
        Nie łam się. Głowa do góry
    • zebra12 Eee, przesadzasz 06.11.08, 14:55
      Jak robili w szpitalu i było ok, to ja bym odpuściła!
      Ja mojej najmłodszej nie robiłam ani razu! Nawet w szpitalu. A przy starszych
      robiło się tylko jak coś było nie tak przy badaniu u pediatry. Więc na Twoim
      miejscu bym odpuściła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka