Dodaj do ulubionych

stereotypy

06.11.08, 18:43
Nawiązując do wątków o młodych i bardzo młodych matkach, tak mi się nasunęło,
że stereotypy panujące w naszym społeczeństwie robią bardzo wiele złego i że
chyba zbyt łatwo im ulegamy. Dotyczy to nie tylko tego, ale też bardzo wielu
tematów poruszanych na forum. Młoda matka- patologia, matka po 40-stce-
wygląda jak babcia; ktoś nie chce mieć dzieci-egoista, ktoś z kolei ma ich
dużo- dzieciorób; itd...Skąd w naszym społeczeństwie tyle jadu i złośliwości?
Dlaczego tak krytycznie i bezlitośnie, a jednocześnie stereotypowo oceniamy
innych? Dlaczego niektórzy tak uwielbiają się dowartościowywać kosztem innych?
Przecież każdy z nas jest indywidualnością i każdy zasługuje na zrozumienie
oraz akceptację. W tym kraju naprawdę nigdy nie będzie dobrze jeśli nie
zaczniemy na innych patrzeć z większą życzliwością. Przecież nikt z nas nie
jest idealny!
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: stereotypy 06.11.08, 18:49
      Bardzo dobrze to napisałaś. Ja pierwsze dziecko urodziłam mając 22
      lata. Za mąż wyszłam mając 21. I jak komuś o tym mówię to patrzą na
      mnie dość dziwnie. No i mówią, że nie miałam się kiedy "wyszaleć".
      Dla mnie to bez sensu, bo skoro wiedziałam, że z tym facetem chcę
      spędzić resztę życia to co za różnica czy ślub wezmę mając lat 21
      czy 31. Drugie dziecko urodziłam mając lat 28 i wydaje mi się, że to
      późno... Ale nie potępiam nikogo kto później decyduje się na
      macierzyństwo. Po prostu wolny wybór. Ja chciałam szybciej, ktoś
      inny chce później.
    • triss_merigold6 Re: stereotypy 06.11.08, 20:04
      Stereotypy ułatwiają poznawanie świat, porządkują ludzi i zjawiska,
      ujmują w kategorie.
      Sorry, nie każdy zasługuje na zrozumienie i akceptację.
      Między byciem nieidealnym a byciem przedstawicielem patologii jest
      przepaść.
      • lucerka Re: stereotypy 06.11.08, 20:11
        > Stereotypy ułatwiają poznawanie świat, porządkują ludzi i zjawiska,
        > ujmują w kategorie.

        Rzeczywiscie ulatwiaja....ale tylko tym, ktorym nie chce sie ruszyc
        glowka lub spojrzec poza czubek wlasnego nosa.
        • triss_merigold6 Re: stereotypy 06.11.08, 20:19
          Poza socjalizacją pierwotną jest jeszcze wtórna z autorefleksją ale
          nie chce mi się ze szczegółami opisywać.
          Stereotypizowania nie da się uniknąć, bo w pierwszym kontakcie
          zaliczamy człowieka do jakiejś grupy na podstawie wyglądu, wieku,
          stroju, gadżetów, potem dodatkowe informacje mogą zmienić obraz.
          • lucerka Re: stereotypy 06.11.08, 20:29
            Zgadzam sie. Tylko uwazam, ze nie nalezy zbyt latwo im ulegac. Innymi
            slowy: wielodzietna rodzina = patologia. Mam wrazenie, ze niektorzy
            poruszaja sie tutaj po takich krociutkich sciezkach.
            • triss_merigold6 Re: stereotypy 06.11.08, 20:37
              Litości. Widząc wielodzietną rodzinę na wycieczce rowerowej w lesie
              raczej nikt nie pomysli, że to patologia.
              • iwoniaw No, nie byłabym taka pewna 06.11.08, 22:14
                na ematce wszystko możliwe. Ze przypomnę wątek o wielodzietnej rodzinie w
                kościele - z matką dobrze wyglądającą i grzecznymi dziećmi. Oczywiście zdaniem
                ematek dzieci były nie jej, kobieta pod ubraniem _na pewno_ się rozpadała niczym
                zombie, a tak poza tym to z pewnością spokojnie siedzące kilkulatki są
                sterroryzowane (stąd normalne zachowania się biorą u kilkulatków, z terroru
                rodziców, jak się dowiedziałam...)
      • asia_i_p Re: stereotypy 06.11.08, 20:38
        Ułatwiają pozornie.
        Jestem nauczycielką i ilekroć uda mi się uniknąć zaszufladkowania
        ucznia w pierwszym tygodniu czy miesiącu, tylekroć się potem
        pozytywnie rozczaruję. Aż mi przykro pomyśleć, ilu miłych relacji z
        uczniami pozbawiłam się w pierwszych latach pracy, kiedy byłam
        niepewna siebie i łatwo szufladkowałam.
        Wydaje mi się, że większość przypadków szufladkowania to właśnie
        niepewność siebie, a reszta zarozumiałość.
        Trzeba sobie dać szansę poznać człowieka, zanim się go uporządkuje
        do jakiejś kategorii. A potem ta chęć porządkowania jakoś mija.
        Chociaż to rzeczywiście trochę dech w piersiach zapierające
        przeżycie uświadomić sobie, że każdy jest tak samo skomplikowany jak
        ja.
    • fajka7 Re: stereotypy 06.11.08, 20:46
      Dlaczego tak krytycznie i bezlitośnie, a jednocześnie stereotypowo
      oceniamy
      > innych? Dlaczego niektórzy tak uwielbiają się dowartościowywać
      kosztem innych?


      Taka jest ludzka natura i dotyczy to rowniez innych spoleczenstw.
      Mam wrazenie, ale to wolny wniosek, ze im wyzszy poziom optymizmu w
      spoleczenstwie, tym latwiej o tolerancje, ale moze mi sie tak tylko
      wydaje, ze czlowiek zadowolony latwiej innym odpuszcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka