zielonacytrynka
03.12.08, 13:45
Podobnie jak hrabina mam klopot z matka.
Wczoraj podsluchala rozmowe z moja corka i ja przeinaczyla.Bylo
spiecie. Tzn powiedzialam ze bezwzglednie ma przestac czepiac sie
mojej corki bo widze ze nie wazne o powie zrobi zle.Podobnie z moim
starszym synem. Dzieci napewn jej nie pyskuja. Dzis podobna sytuacja
tym ze z tesciowa.
Jutro maz ma rozprawe w sadzie, po wypadku w jakim bral udzial. No i
musze go podrzucic.Wiec syn po lekcjach mial pojsc do drugiej babci.
a tu wojna ze jak tamta babcia to kim ona gownem???
Zle mi bo mam stresa zwiazanego z rozprawa a ta jeszcze wymysla
gruszki na wierzbie. dzieci ja szanuja ja nad nia skacze ale co
jakis czas mam wlasnie takie jazdy. I nie umiem dzis olac tego. a
konstruktywne rozmowy nic nie daja.