Wczoraj pisaŁam o chorym tacie, dzisiaj jest lepiej jescze

. Tato
wprawdzie wrócił do domuz nową porcją antybiotyku i zalecaniem RTG
za 2 tygodnie ale za to w nocy mojego młodszego zaczęło boleć ucho.
I to ostro. Wrrr, miałam w domu antybiotyk to mu podałam (nie
krzyczcie na mnie - to augmentin i mając do wyboru długie godziny
cierpienia dziecka lub natychmiastowe podanie antybiotyku to
wybrałam to drugie). Dzisiaj polecieliśmy do pediatry po skierowanie
do laryngologa. Pediatra dał i owszem tylko że laryngolog dopiero 2
stycznia (jak się uda zarejestrować) bo dzisiaj nie przyjmuje
Dobrze, że antybiotyk zadziałał ale Sylwester raczej nie będzie z
tych udanych.