Dodaj do ulubionych

Objawy zakochania :)

24.01.09, 10:38
Sięgnijcie do przepastnych zakamarków pamięci tongue_out
Jak u was objawiało się zakochanie, to takie pierwsze najpierwsze, coś
pomiędzy fascynacją a zabujaniem?

U mnie oczywiście totalne ściśnięcie żołądka i brak apetytu (przy moich
gabarytach to katastrofa), czyli akcja typu "żyję miłością, powietrzem i
kawą", stany euforyczne (uśmiech od ucha do ucha przez cały boży dzień z
wybuchami niekontrolowanej radości w słabszych momentach) na przemian z
otchłaniami rozpaczy (na pewno nic z tego nie będzie i zaraz się obudzę) czyli
chyba standard smile

W sumie jak tak to przeczytałam, to zakochanym powinno się odbierać prawo
jazdy czy coś, przecież oni mają ograniczoną poczytalność tongue_out
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 10:50
      Serce mi waliło na godzinę przed jego przyjściem. Jak przyszedł to się trzęsłam
      jak galareta. Rysowałam jakieś serduszka, wypisywałam jego imię i jego nazwisko
      przy moim imieniu wink) Nie jadłam, nie spałam, a energii miałam za trzech.
      Wyglądałam kwitnąco smile
    • majmajka Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 10:53
      Wspaniala cera, blyszczace oczy i ta twarz jakas taka ladniejsza...
      Generalnie fajny stan. Najczesciej spowolniala jakas bylamsmile.
    • kali_pso Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 10:58

      > U mnie oczywiście totalne ściśnięcie żołądka i bra apetytu czyli
      akcja typu "żyję miłością, powietrzem i
      > kawą", stany euforyczne (uśmiech od ucha do ucha przez cały boży
      dzień z
      > wybuchami niekontrolowanej radości w słabszych momentach) na
      przemian z
      > otchłaniami rozpaczy (na pewno nic z tego nie będzie i zaraz się
      obudzę)......



      .....+ dziwne uczucie w majtkach i jakbym o sobie czytaławinkP
      • morgen_stern Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:04
        O majtkach już nie pisałam, bo zaraz by było, że wszystko do seksu sprowadzam tongue_out
      • mallina Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:09
        a ja sie zastanawiam czemu "dziwne"uczucie, wg mnie ono jest jak najbardziej
        naturalnesmile
        • kali_pso Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:24


          No nie wiem jak Ty, ale ja zazwyczaj mam w majtkach sucho......
          • mallina Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:43
            ale mowimy o stanie zakochania a nie o"zazywczaj"
    • mallina Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:03
      tak, tylko, ze u mnie te objawy co wymienilas rowniez pojawiaja sie przy
      zauroczeniu.
      wiec czasem cos co bylo krotkim zauroczeniem wydawalo mi sie na poczatku
      zakochaniemsmile)

      a ta euforia..z takim ucieszonym ryjem dostalam kiedys ndst z maty i
      matematyczka nawet powiedziala, ze nie rozumie dlaczego mnie to tak cieszy..
      a ja sobie stalam i sie usmiechalam jak jakis glupek. dzis pamietam czyja to
      winabig_grin, ale nie byl wart tego ndst
      • dlania Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:06
        ściesniety żłądek, wciągniety brzuch i posladki,mokrawo w gaciach i jakies takie
        uczucie ciągłego patrzenia na siebie z zewnątrz - kontrola mimiki, sposobu
        uśmiechania się, wolniejsze machnie rzęsami, ogólnie większa świadomośc własnego
        ciała.
    • mama-maxa Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:10
      ah jak pieknie było...szkoda że tak krótko trwałouncertain potem to juz sie
      przekształciło w taką dojrzałą miłość do małża i motyle z brzucha
      fruuuu poleciałybig_grin
    • szara_w Re: Objawy zakochania :) 24.01.09, 11:58
      u mnie zakochanie objawia się - oprócz wszystkich oczywistych
      objawów żoładkowych i niezrównowazenia ogólnego - tym, że .... nie
      mogę sobie przypomnieć twarzy osobnika, w którym się podkochuję. No
      nie moge i juz. Przywołuję jego twarz w wyobraźnie, coby sie napawać
      tym widokiem i zamiast twarzy mam rozmazana plamę, nie jestem w
      stanie dokładnie jej odtworzyć, dokładnie "zobaczyć", co ocztwiście
      wpływa na poziom tęsknoty i ogólnego ogłupienia niezbyt dobrze.
      Twarz koleżanki z podstawówki, której nie widziałam wieki - proszę,
      już widzę, twarz sasiadki - prosze, juz widzę. Jego twarz - nie ma..
      plama...
      nie wiem czemu tak mam smile ale to dla mnie zwykle znak, że coś sie
      dzieje na linii smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka