Sięgnijcie do przepastnych zakamarków pamięci

Jak u was objawiało się zakochanie, to takie pierwsze najpierwsze, coś
pomiędzy fascynacją a zabujaniem?
U mnie oczywiście totalne ściśnięcie żołądka i brak apetytu (przy moich
gabarytach to katastrofa), czyli akcja typu "żyję miłością, powietrzem i
kawą", stany euforyczne (uśmiech od ucha do ucha przez cały boży dzień z
wybuchami niekontrolowanej radości w słabszych momentach) na przemian z
otchłaniami rozpaczy (na pewno nic z tego nie będzie i zaraz się obudzę) czyli
chyba standard
W sumie jak tak to przeczytałam, to zakochanym powinno się odbierać prawo
jazdy czy coś, przecież oni mają ograniczoną poczytalność