Chcemy kota, ale...!!!

06.02.09, 11:32
WItam. Jestem mamą dziewczynek w wieku 4 lat i niespełna roczku. Od zawsze
chowałam się z kotami i psami, niestety mąż ma słabą alergię na kota ( o psie
mogę zapomnieć). Ostatnio moja starsza córa domaga się kota. Przyznam, że
gdzieś w głębi duszy też chciałabym takowego zwierzaka nabyć. Boję się jednak,
czy dziewczyny nie odziedziczyły alergii po tatusiu. Tu pojawia się pytanie;
kiedy można robić testy alergiczne i czy są wiarygodne, jeśli poddaje się im
dziecię roczne?? Czy któraś z Was ma w domu alergików i zwierzaki?? Czy da się
jakoś to pogodzić?

Za każdą odpowiedź dziękuję z góry!
    • sanna.i Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 11:46
      Wstrzymałabym się w waszej sytuacji. Potem nie bardzo jest co ze zwierzakiem
      zrobić, bez sensu.Najpierw się upewnijcie co do dziewczynek (a męża ci nie
      szkoda swoją drogą?). Testy skórne chyba od 4 r.ż, wcześniej tylko testy z
      krwi,ale one nie zawsze dają prawidłowe wyniki.
    • seniorita_24 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 11:51
      Forke kot i dzieci, które wiedzą jak dobrze traktować zwierzęta to udana
      kombinacja. Testy na alergie możesz zrobić, odczulanie również, ale najłatwiej
      będzie jeśli zabierzesz dzieci do zakoconych znajomych i zobaczysz co kot nie
      wywołuje reakcji alergicznej.Jeśli upatrzysz sobie konkretny egzemplarz kota to
      również odwiedź go z dziećmi, spędź z nim kilka godzin i zobacz czy dzieci się
      nie duszą, drapią etc.
      Do domu z maluchami polecałabym dorosłego kota, który jest spokojny i
      tolerancyjny i ze spokojem znosi dziecięce okrzyki i sposób zabawy oraz nie da
      się skrzywdzić (nawet nieświadomie) przez dzieci.

      Polecam ci zajrzenie na poniższe strony:
      kocia_stronka.republika.pl/kot_i_dziecko.html
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=15551
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=59507
      • emigrantka34 A nie jest tez tak 06.02.09, 14:24
        ze alergia nia kota moze sie nie ujawnic od razu, ale dopiero po dluzszym
        przebywaniu ze zwierzeciem?
        • sanna.i Re: A nie jest tez tak 06.02.09, 15:16
          Dokładnie tak.W dodatku wbrew temu co się potocznie uważa, przebywanie z kotem
          wcale nie musi prowadzić do "uodpornienia się" na alergeny,lecz przeciwnie,do
          powstania alergii.
    • kas2 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 12:00

    • ya.hu Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 12:23
      A mąż to co??? To, że ma słabą alergię na kota oznacza pewnie, że w
      przypadkowo odwiedzanych domach znajomych z kotem kicha. Co będzie,
      gdy kot na stałe zagości w domu osoby sporadycznie kichającej na
      sporadycznie odwiedzane koty???? Biedny człowiekwink
      • forke01 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 12:28
        Dzieki, dziewczyny, za pdopwiedzismile)

        Moj biedny mąż sam chce tego kota, a ja - wyrodna, godzę się na to. Poza tym
        męża nie ma tygodniami w domu, bo ma taką pracę.

        Kota mają moi teściowie. Odwiedzamy ich dosyć czesto i dzieczynom nic nie jest.
        Ale to chyba nie to samo, co kot w domu...sad(
        • seniorita_24 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 12:42
          Można się odczulać, zależy jakie masz podejście - jak takie, że będziesz
          odczulać dzieci a na reakcje lekarza: koty, psy, dywany, obrazy z kotami za
          drzwi poszukasz innego, a nie wyrzucisz kota za drzwi to szukaj zwierza. Jak
          wiesz, że na pierwszą reakcję alergiczną wystawisz kota lub go oddasz to nie bierz.
          • czar_bajry Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 13:09
            Jeżeli dzieci nie reagują alergicznie na wizyty u dziadków to raczej nie są
            uczulone, jeżeli jest alergia to po 10 minutach miały by katar, swędzenie i
            zaczerwienione oczy.
            Rada którą dała seniorita jest ok, tylko dla dzieci lepszy kociak niż dorosły
            kot mający swoje nawyki a wiem co mówię gdyż od 14 lat mam hodowlę kotówsmile
            • seniorita_24 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 14:01
              Czar_Bajry, z tezą, że dla dzieci tylko kociak akurat się nie zgodzę. Dorosły
              kot, lubiący dzieci i wspólne zabawy to bardzo dobry towarzysz i odpadają
              kocięce głupawki, jest bardziej zrównoważony, generalnie same plusy. Kocięta też
              wyadoptowywałam parom z dziećmi, ale dorosłe koty potrafią dużo dać.
              Oczywiście pamiętajcie, żeby kot NIE pochodził z pseudohodowli, gdzie sprzedawcy
              oferują "rasowe" kociaki za niską cenę obnizona z powodu "super drogiego"
              rodowodu (ok. 30zł).
              OT:
              Czar_Bajry - ostatnie kociaki z twojej hodowli były 4 lata temu, takie info
              znalazłam na stronie? Cassandra jest boska.
              • czar_bajry Re: Chcemy kota, ale...!!! 09.02.09, 14:12
                moderator mojej strony zniknął z kodami i jest niestety nieaktualnasmile
                Kociaki były na Boże Narodzeniesmile
        • kra123snal Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 13:43
          Samice mniej uczulają niż samce, samce po kastracji mniej niż samce
          przed kastracją. Każdy kot i nie wiadomo dlaczego, produkuje inną
          ilość alergenów. Może być tak, że ten u teściów wytwarza mało a wasz
          bardzo dużą ilość alergenów. Moja córka na coś uczulona, nie jakiś
          totalny alergik, w styczności z kotem koleżanki nie reaguje, gdy
          jedziemy w odwiedziny do rodziny z kotem, zawsze jest tam chora a
          ostatnio w nocy dostała ataku duszności. Nie wiem co konkretnie, ale
          wyboru zbyt dużego nie mam i jednym z podejrzanych jest kot. Co
          innego odwiedzac a co innego wdychać przez kilka dni. Podobno są
          odmiany mało alergizujace lub specjalne koty dla alergików. Jak już
          będziecie pewni na 100%, to poszukaj odpowiedniego egzemplarza. Psy
          rzadziej uczulają, ale to już nie ta sama wygoda co z kotem smile
          • kocianna Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 13:58
            Mam dwa koty, cała rodzina ma astmę. Podejrzewam, że z kotem nie związaną
            (zaostrzenia nie sa związane z większą ilością kocich kudłów latających w
            powietrzu). Mąż stwierdził, że prędzej się pozbędzie nas niż futrzaków...

            Jeśli zwierzaka oddasz po pierwszym ataku duszności (a wierz mi, widok własnego
            dziecka duszącego się po podaniu 2 dawek salbutamolu nie jest przyjemny) to nie
            bierz.
            • kra123snal Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 14:04
              Astma nie musi być na tle alergicznym, nie musi też być spowodowana
              kotem, ale zanim nie zrobisz testów, to tego nie wiesz. Zaostrzenia
              mogą być spowodowane porą roku, grzaniem, zbyt małą wilgotnością.
              Sierść kota ma tu najmniejsze znaczenie (alergeny są w łoju i
              ślinie).

              Na razie to Ty masz nadzieję, że to nie koty. Nie lepiej zrobić
              próbę eliminacyjną?
          • babcia47 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 16:35
            potocznie mówi sie o alergii na sierść kocia ale w przewazajacej
            wiekszosci jest to uczylenie na pozostałosci sliny kociej, po
            lizaniu się na siersci. Poziom hormonów i ich skład moze mieć wpływ
            na białka które ślina zawiera, ich ilość..My mamy w domu koty
            praktycznie od zawsze tzn od kiedy młodszy skonczył 2 lata..właśnie
            on jest alergikiem. Miał robione testy i moja mama, zagorzała
            przeciwniczka kotów jeszcze przed ich wykonaniem kazała(!!) nam sie
            kota pozbyc..W testach wyszło uczulenie na roztocza, pyłki róznych
            roślin, grzyby..a na "sierść" kotów i psów (tez mamy) nie..młody
            przez dwa lata mieszkał ze swoją kotką na studiach, potem zasiliła
            nasz zwierzyniec gdy zamieszkał w akademiku..nigdy nie miał
            problemów związanych z obecnością kota. Teraz mieszkają z nami dwa
            kocury, kastraty, jedna niewykastrowana kotka, wilczyca i długowłosy
            kundel
            • tamara30 Babcia 47.. 06.02.09, 19:40
              pokaż swój zwierzyniec na foto forum big_grin
              Biorąc pod uwagę ilość futerek musi być ciekawie smile
    • na_pustyni Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 14:27
      ja bym sobie darowała, ale ze względu na młodsze dziecko
      • forke01 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 15:13
        No właśnie o to maleństwo sie bojęsad Kurcze, naczytałam sie, że im mniejsze,
        tym szybciej "zaprzyjaźni się" z alergenami i sie uodporni. ALe to chyba od
        niemowlaka trzeba...

        Ten u teściów jest persem - strasznie się leni, a mimo to nie ma żadnych rekcji
        alergicznych ze strony dziewczyn.
        Podobno najlepsza rasa są koty syberyjskie, bo oprócz antyalergicznej sierści
        nie maja w ślinie tego silnego alergenu, co wywołuje alergię...ale czy ktoś jest
        w stanie to udowodnić? tak na bank!

        Macie jakieś sybiraki?

        Jeśli chodzi o psa - to mąż jest uczulony strasznie! Dlatego go nie mamy...
        • sanna.i Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 15:48
          Tu się wypowiada lekarz, zresztą wywiad jest na "kociej
          stronie".Przeczytaj,zastanów się dobrze,zeby potem nie było dramatów z
          pozbywaniem się zwierzęcia.

          Czy można uodpornić się na alergeny kota?
          Absolutnie nie! Alergia jest uwarunkowana genetycznie. Jeżeli człowiek się już
          uczuli, to natężenie objawów jest proporcjonalne do kontaktów w środowisku z
          alergenem. Łagodzenie objawów - to nie stykanie się z alergenem i unikanie go.

          Czy jeżeli dziecko od urodzenia dorasta z kotem, to ma mniejszą szansę zachorować?
          To dość karkołomna hipoteza. Wiadomo, że dzieci ze środowiska wiejskiego
          rzadziej się uczulają niż dzieci z miasta. Jest to uwarunkowane sposobem życia.
          Nadmierna higienizacja, eliminacja infekcji, eliminacja kontaktu z czynnikami
          zakaźnymi, czyli tzw. życie „pod kloszem”, powoduje że dziecko ze środowiska
          miejskiego, nie ma infekcji - ale za to cierpi na alergię. Dziecko w środowisku
          wiejskim styka się ze wszystkim. Im więcej zatem sterylności i mniej zakaźności
          w dzieciństwie, tym więcej predyspozycji alergicznych.

          Jakie koty najbardziej uczulają?
          Z badań naukowych wynika, że im krótszą ma sierść, tym kot bardziej uczula. Ale
          co ciekawe istnieje też zjawisko uczulenia się na konkretną rasę kota.

          Cały link:
          www.koty.pl/zdrowie/art35,krotsza-siersc-uczula-mocniej.html
        • na_pustyni Re: Chcemy kota, ale...!!! 09.02.09, 14:54
          ekhem.. mnie bardziej chodziło o kota

    • kiddy Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 15:46
      Może wybierz się do jakiś zakoconych znajomych i zobacz, jak dziecko
      reaguje na kontakt ze zwierzakiem. Generalnie lepiej poczekać, niż
      skrzywdzić zwierzę oddając je, bo okazuje się, że w domu ktoś jest
      uczulony.
    • mruwa9 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 16:43
      Scenka z kosciola, autentyk sprzed kilku tygodni: nasi znajomi
      zajeli miejsce w lawce obok czlowieka, ktory w domu ma kota. Dziecko
      znajomych jest uczulone i z marszu zaczelo kaszlec i lzawic. Wczoraj
      moje dziecko przynioslo ze szkoly informacje o tym, ze dzieci majace
      zwiereta w domu (psy, koty, ptaki, czy dzieci jezdzace konno)
      proszone sa o przebieranie sie w czyste ubrania przed wyjsciem do
      szkoly, oraz nieglaskanie swoich ulubiencow tuz przed wyjsciem z
      domu, w trosce o swoich kolegow, uczulonych na siersc. I dwie strony
      zalecen w tym stylu. Ja bym sobie darowala, na Wasszym miejscu,
      zwierze, bo jesli maz czy drugie dziecko zacznie sie dusic na potege
      i trzeba bedzie pozbyc sie zwierzaka , to zafundujecie dzieciom , i
      sobie rowniez, znacznie wiekszy dramat. Nie mowiac o dramacie
      zafundowanemu porzuconemu czy uspionemu z tego powodu zwierzakowi.
      • forke01 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 20:19
        Kurcze, mam wbitego ćwieka, hmmmsad(( Na razie chyba pozostanę przy testach,
        badaniach. Oby to wszystko się wyjasniło - nie chce przepłącac zdrowiem dzieci
        chcęci posiadania zwierzaka, któremu również moge kiedys zaszkodzić.

        Gdzie te czasy, że nasze babcie miały psy, koty i wszyscy jakoś żyli ,bez
        problemów, stresów, czy cos się nie wydarzy niedobrego z maluchamisad((
        • mamma320 Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 20:54
          Możesz mieć kota rasy Sfinks one nie uczulają na pewno, Devon Rex chyba też o ile dobrze pamiętam. Są to koty rasowe więc trzeba za nie sporo zapłacić, no i nie każdemu się podobają.
    • mama_zulika Re: Chcemy kota, ale...!!! 06.02.09, 21:52
      Poltora roku temu postanowilismy przysposobic kota. Poniewaz w
      rodzinie sa alergicy udalismy sie z wtedy prawie szescioletnia corka
      na testy. Wyszly negatywnie. Przysposobilismy zwirzatko. Teraz corka
      poszla do piewrwszej klasy. Od poczatku roku szkolnego byla chora 5
      razy. 4 z tego to infekcje oskrzelowe (wczesniej nie bylo
      problemow). Wyladowalismy u laryngologa, ktory stwierdzil, ze
      przyczyna problemow ma podloze alergiczne (objawy m. in. zapuchniete
      slinianki). "Na dniach" idziemy do pulmonologa (przewlekly kaszel) i
      tam tez bedzie miala zrobione testy. Jesli wyjdzie uczulenie na
      kota, to bedzie tragedia. Corka jest ogromnie przywiazana
      do "siersciucha", kocha go calym sercem. Podejmujcie zatem decyzje
      bardzo rozwaznie. Nam sie wydawalo, ze to robimy, a jednak moze sie
      okazac, ze to bylo zbyt malo. Zycze Wam, ze wszystko ulozy sie
      dobrze i bedziecie mieli swojego kotka.
      • forke01 Re: Chcemy kota, ale...!!! 07.02.09, 13:00
        Dziękujęsmile Przyznam, ze marzymy o kocie, przeglądamy różne rasy...no i szukamy.
        Ech!

        mamo_zulika - daj znać, jak wyszły testy. Pozdrawiam!
Pełna wersja