mam szwagierke
mlode to to ale bez przesady 20 lat to ma
dziewcze z tzw "problemami" moim zdaniem zwyczajnie rozpuszczona ale to nie
moj bol :F
tylko wezcie mi powiedzcie, ja nie wiem bo ja w jej wieku w domu to juz nie
mieszkalam
czy flejostwo to do jakiegos wieku jest wybaczalne? - np 15latce sie wybacza a
20stce juz nie bo len smierdzacy? czy to stala cecha charakteru
why pytam: mieszka se dziewcze z rodzicami ma do dyspozycji cale pietro wraz z
osobna lazienka
a jaki tam jest syf to czasami brzydze sie nocowac bo jak wejde do pokoju
ktory poniekad jest mojego meza ale mloda sobie tam urzeduje to nie dosc ze
capi papierochami (dym wchodzi w moj cudowny materac na moim cudownym lozku

) ja tez pale ale ona to juz przegina - ja mam atak rzygania jak przekraczam
prog, w jej pokoju syf to juz nieludzki juest - pety, kosmetyki ciuchy
wszystko na wierzchu warstwa kurzu na 5 cm itd, w lazience - ja tam sikam w
lazience tesciow w tej na gorze sie brzydze :o :o :o w przedpokoju i na
popietrze jest wyjatkowo obrzydliwie a na ministoliczku z telefonem est
zazwyczaj wystawka szklanek i kubkow wraz z kubkami po jogurtach srednio z
dwoch tygodni - w srodku z pewnoscia wykluwa sie nowe zycie i dochodzi do
zaawansowania technologicznego, wiec umycie tych szklanek to juz o ksenocyd
zahacza
oczywiscie panienka z tych ą ę tona tapety na wyjscie odstrzelona jak z
okladki bravo
i a mezu swojemu mowie ze to zwykla fleja jest a maz mowi ze w sumie to on nie
wie kto by chcial sie z nia spotykac bo on po takim widoku by zwial od
panienki bez wzgledu na obietnice sexu
a maz jakims pedantem szczegolnym nie jest :o
watek jest lajtowy - zebyscie nie mysleli ze macie syf w domu - boscie chyba
syfu nie widzialy