Dodaj do ulubionych

Czy oszczędzacie przesadnie?

26.02.09, 13:23
Sytuacja u mnie w domu:
Moja babcia mowi, ze poł zółtka(podaje 1/2 zoltka synkowi do posiłku co 2
dni), te ktore zostało schowa do lodowi bede miala na nastepny raz.
Mowie babci, ze na drugi raz to zagotuje nowe jajko.
Babcia mowi, ze dobrze, ale myslała ze to dam bo co wyrzuce?
No oczywiscie, ze wyrzuce.

Oczywiscie babcia tez oszczedza wodę w taki sposob, ze naczynia ktore umyje
się lepiąsad takze jak ona umyje .. to ja je wkladam i tak do zmywarki..

Jakies resztki jedzenia tez jak nie zje pakuje spowrotem do lodówki- rezultat
taki, że na nastepny dzień i tak wywalam..
Ostatnio żal było jej wyrzucić białko od jajka i wstawiła do lodowki - mowi ze
do czegos uzyję sad wiec mowie ze nie.. i co ? i wywaliłam nastepnego dnia.

Na chwilkę obecną wstawiła ziemniaki..a te z poprzedniego dnia chce dodac do
garnka pod koniec gotowania tych nowych ..sadaby sie oczywiscie nie zmarnowały..sad(

Nie cierpie takich zachowań..
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:27
      Moja babcia też taka była, ale ona przeżyła okupację, więc ja sie
      wcale nie dziwiłam.
      Ścierp, to po prostu przepaść między pokoleniami, babcia żyła w
      całkiem innych czasach, kiedy jedzenia się nie wyrzucało.
      • insomnia0 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:29
        tak masz racje... i faktycznie te lata okupacji wpłyneły na jej zachowanie..
        Raczej ciekawa jestem czy nasze pokolenie tez sie tak zachowuje? czy raczej juz nie?
        • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:31
          > Raczej ciekawa jestem czy nasze pokolenie tez sie tak zachowuje?
          czy raczej juz
          > nie?

          białka nie wyrzuce, zrobie bezy, ziemniaki odsmaze na kolacje z
          chleba zrobie francuskie tosty- kwestia wychowania
        • broceliande Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:32
          Już chyba nie. Jak cos za długo stoi, to się wyrzucam na przykład,
          bo kto wie, co się tam zalęgło. Podobno najwięcej bakterii jest... w
          lodówce.
          Ale czasem zdarza mi sie coś na siłę przygotowywać, bo na przykład
          papryki zostały, żeby je wykorzystać, a nie wyrzucić za parę dni.
          • mniemanologia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:35
            Nie, najwięcej bakterii jest na myjce do naczyń smile
            • broceliande Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:37
              mniemanologia napisała:

              > Nie, najwięcej bakterii jest na myjce do naczyń smile
              >


              He he, ale ja częściej wymieniam myjkę niż lodówkę.
              • dlania Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:38
                Kiedyś kupiłam gąbki do naczyć baktriobójczewink
          • jowita771 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:44
            A ja czytałam, że najwięcej bakterii jest na słuchawce telefonu i że jest to o
            wieeeele więcej, niż na desce sedesowej.
            • ankak0 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 16:02
              A ile na klamkach.. smile .
              • mniemanologia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 16:11
                ankak0 napisała:

                > A ile na klamkach.. smile .

                Zwłaszcza jak sie je myje myjkami do naczyń i trzyma w lodówkach smile
                • jowita771 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 18:16
                  no, ale gdzie trzymać klamkę, jak nie w lodówce?
            • gagunia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 21:02
              Na studiach robiliśmy doświadczenie. Zbieraliśmy próbki z powietrza w kiblu, na
              korytarzach, w dziekanacie, w salach wykładowych. Oczywiście największe cuda
              wyrosły na szalkach z próbkami z .... dziekanatu.
    • dlania Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:28
      To są nawyki z czasów, gdy marnowanie jedzenia było po pierwsze nierozsądne, bo
      na drugi dzień go mogło nie być, po drugie grzeszne.
      Dzis jest wolnośc i Ameryka, mozna sobie wywalać do śmieci co sie chce i ile sie
      chce. MOzna sobie nawet kupić i od razu po drodze wywalić. Super!
      • ewelsia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:47
        dla Ciebie wywalanie jedzenia jest super? To przejaw wolności Twoim
        zdaniem? czy zapożyczyłaś to " z Ameryki" ? nie rozumiem.
        • mniemanologia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:53
          Hm, ja to raczej wyczułam ironię...
          Zwłaszcza tu: "MOzna sobie nawet kupić i od razu po drodze
          wywalić.". Sarkazm wręcz smile
          • dlania ;-) 26.02.09, 13:57

          • ewelsia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:58
            jeśli tak to zwracam honor, chciałam się tylko upewnić smile
    • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:29
      > Nie cierpie takich zachowań..

      bo głodu nie zaznałas , opisane zachowanie to cecha prawie, ze
      wspolna pokolenia, ktore przezylo wojnę i okupację
      • insomnia0 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:32
        ja to wiem.. i nie mam pretensji.
        Moze niezrozumiale zadałam pytanie, chodziło mi o to czy nasze pokolenie tez tak
        postepuje? Czy raczej marnotrawimy zywność?
        • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:34
          >Czy raczej marnotrawimy zywność?

          juz ci napisalam, zalezy od wychowania
        • dlania Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:37
          Ja jestem wściekła na sama siebię, że zdarza mi sie wyrzucać nieotwarte nawet, a
          przeterminowane produkty.

          Szczególnie jestem zła od czasu gdy przeczytałam, że w Europie wyrzuca sie tyle
          takich śmieci (nie resztek jedzenia, tylko dobre jedzenie, czasem
          przeterminowane, często nawet nie), że ilośc ta wystarczyłaby na rozwiązanie
          problemu głodu w całej Afryce na kilkanaście lat! Nie chodzi oczywiście o
          zbieranie tego żarcia i wysyłanie o Afryki, tylko o pokazanie skali tego naszego
          konsumpcyjnego marnotrawstwa.
          • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:39
            > Szczególnie jestem zła od czasu gdy przeczytałam, że w Europie
            wyrzuca sie tyle
            > takich śmieci (nie resztek jedzenia, tylko dobre jedzenie, czasem
            > przeterminowane, często nawet nie), że ilośc ta wystarczyłaby na
            rozwiązanie
            > problemu głodu w całej Afryce na kilkanaście lat!

            kiedys pracowala u dosc bogatych ludzi w bawarii, pani domu nic nie
            wyrzucila, nigdy nic jej sie nie przeterminowalo- w sumie podziwiam
            za gospodarnosc, moze dlatego mieli pieniadze
          • kingapp Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:40
            Mnie też wiele razy zdarzało się wyrzucać przeterminowane produkty, których
            nawet nie raczyłam otworzyć. Ale postanowiłam jakiś czas temu działać. Nie
            powiem, że nigdy nic nie wyrzucam, ale przynajmniej staram się kupować i gotować
            tyle, ile rzeczywiście zużyję czy zjem.

            Białka bym nie wyrzucała - bezy bym zrobiła smile
        • memphis90 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 22:38
          Marnotrawimy... Ja zawsze mam kaca moralnego, jak wyrzucam zepsute jedzenie- że
          za dużo kupiłam, ze trzeba było wykorzystać (przed zepsuciem, rzecz jasna),
          zamrozić, przerobić jakoś. Choć nie wiem skąd to u mnie- moja rodzina dużo
          jedzenia marnotrawiła, a mnie to wkurzało. Jak rodzice wyjeżdżają i zostaję
          pilnować ich psa, to pierwsze co robię, to porządki w ich lodówce. Wywalam
          wszystko, co przeterminowane. A sporo tego jest.
    • mniemanologia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:33
      Trochę nie czaję.
      Te pół żółtka to nie wywalę, tylko ktoś zje.
      Ziemniaki się u mnie odsmaża.
      Białek też nie wywalam, tylko wstawiam do lodówki - ktoś sobie np.
      jajecznicę będzie robić, to sobie dorzuci.
      Resztki wstawiam do lodówki, normalna sprawa, przynajmniej tak mi
      się wydawało.
      Nie jestem przesadnie oszczędna, po prostu tak u mnie jest smile
      • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:35
        > Nie jestem przesadnie oszczędna, po prostu tak u mnie jest smile

        jestes moze z pomorza?
        • mniemanologia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:41
          Z Podlasia smile
          • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:45
            > Z Podlasia smile

            aha, kiedys chodzilam z chlopakiem pochodzacym z kieleckiego. Jego
            matka potrafila wyrzucic zupę po jednym dniu, bo na drugi dzien
            bedzie popsuta. Lodówke mieli...tak wiec zawsze myslalam, ze
            niegospodarnosc to domena ludzi z poludnia wink
            • dlania Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:49
              rita75 napisała:

              > > Z Podlasia smile
              >
              > aha, kiedys chodzilam z chlopakiem pochodzacym z kieleckiego. Jego
              > matka potrafila wyrzucic zupę po jednym dniu, bo na drugi dzien
              > bedzie popsuta. Lodówke mieli...tak wiec zawsze myslalam, ze
              > niegospodarnosc to domena ludzi z poludnia wink

              Rita, z południa???? Taż na południu najwieksza bieda przez wiele lat byławink
              • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:53
                > Rita, z południa???? Taż na południu najwieksza bieda przez wiele
                lat byławink

                moze dlatego bieda, bo niegospodarni?big_grinDDD
                wiesz, to bylo w liceum- pamietam, starsznie bylam zszokowana. Swiat
                mi runął <lol>. U mnie w domo nawet gotowano na dwa dni, a ona pol
                gara zupy potrafila wylac do wuceta ;D
                • mama-maxa Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:58
                  ja z południawink

                  zupe zawsze gotuje na dwa dni, z gospodarności i z wygodysmile
                  mięso jak zostanie z obiadu, będzie dobre na chleb na kolację
                  sałatki i takie rózne tez zostawiam, bo mój M. ma często zachcianki
                  wieczorem, więc ma co podjadać

                  wyrzucam tylko pzreterminowane (jeżei się zdarzy)
            • mniemanologia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:52
              smile
              U mnie takie poważne nadmiary się mroziło.

              Ale ja to mam takie własnie wychowanie, z lodówki wyjadamy wszystko,
              a jak już jest tylko musztarda, to jedziemy na zakupy.
              Spiżarka jest pełna - pustych plastikowych butelek, makulatury,
              szkła i puszek (jak już się drzwi nie da otworzyć - wywozimy, oprócz
              puszek, bo te czekaja na przychodzącą do nas co jakiś czas osobę
              zwana Panią Od Puszek).
              Planuję zrobić kompostownik w ogródku albo gdzieś zakopywać
              organiczne odpadki (na razie je wywalam po prostu pod sosenkę wink),
              bo ja po prostu mam tę cholerna świadomość, ile śmieci produkujemy...
      • magia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 22:39
        Robie tak samo jak mniemanologia i dziwie sie, ze wiekszosc jednak
        robi inaczej.
        Przeciez to dobre jedzenie, wiec po co wyrzucac.
        Z ziemniakow mozna zrobic kopytka, odsmazyc.
        Bialka dodac do jajecznicy, ciasta, ubic piane do plackow na kolacje.
        Nie musze oszczedzac, ale staram sie nie wywalac jedzenia jesli
        absolutnie nie musze. nie czuje sie komfortowo gdy musze wyrzucic
        cos.
        W lodowce produkty mam poustawiane data waznosci, sery, jogurty,
        wedliny paczkowane itd. Warzywa w szufladzie ulozone tak, zeby
        wiedizeck tore najpierw zuzyc.
        Podobnie wiele innych rzeczy w szafkach, budynie, sosy w sloikach,
        przyprawy itd.
        Lodowka jest zawsze pelna, wiec gdyby porzadku nie bylo to mnostwo
        by sie psulo.
    • semi-dolce Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 13:38
      Nie umiem zużywać resztek jedzenia, tak żeby coś z nich zrobić, ale tez nie
      wyrzucam - mam w domu stado psów, więc nic się nie marnuje.
      • broceliande No właśnie pies:-) 26.02.09, 13:39
        Zapobiegnie marnotrawieniu.
        Mój nawet frytki zostawione zje.
    • zuzanka79 Jedzenia nie marnuję ... 26.02.09, 13:38
      Jedzenia nie marnuję tego nauczyła mnie moja mama i moja ... babcia.
      A o chlebie w śmietniku to można zapomnieć. Ale to raczej kwestia
      wychowania niż posiadania.
      • kingapp Re: Jedzenia nie marnuję ... 26.02.09, 13:42
        Też chleba nie wyrzucam. Mam ciotkę na wsi, która drób hoduje, to daję. Jak nie
        weźmie, to kładę zapakowany PRZY śmietniku - zawsze znika.
      • mamamira Re: Jedzenia nie marnuję ... 26.02.09, 13:44
        Moja teściowa oszczędzała tak strasznie ze się zagłodziła,straciła przytomność i
        wylądowała na trzy tygodnie w szpitalu a najgorsze jest to ze robiła to dla
        synusia który miał długi.
    • agni71 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 14:25
      Większośc opisanych przez ciebie zachowań to dla mnie nie jest
      PRZESADNE oszczędzanie, tylko normalne zagospodarowywanie jedzenia.
      Nie cierpie tylko niedomytych talerzy.
      a z tym żółtkiem, to juz zupełnie nie rozumiem - nie możesz go zjeść
      po prostu? Albo dac babci do zjedzenia? Jakby sie przelezalo w
      lodowce kilka dni, to tez bym wyrzuciła, ale takie świeżutkie?
      Ziemniaki czasem wyrzucam, a czasem odgrzewam/odsmazam, zalezy ile
      mi zostanie, jak dwa ziemniaki, to wyrzucam.
      Mam tez psa, który różne resztki wyjada.
      Jak pisano wyzej, kwestia wychowania.... Moze i pokolenia, bo moja
      mlodośc przypadła na lata 80'.
    • annamariamuff Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 14:45
      Nie lubie wyrzucac i nauczylam sie tego nie robic.
      Gotuje tak aby nie zostawalo co zostanie dojadamy dzien pozniej ale
      raczej sie nie zdarza. Nie zdarza sie abysmy jedli cos przez 3 dni
      bo jak powiedzialam gotuje na jeden posilek jesli zrobie wiecej
      mroze.
      Raz na jakis czas robie dokonczenie resztek czyli na stol laduja
      sery ,warzywa ,robie do tego jakies mieso i czyscimy lodowkesmile)
      Wedlin nie kupuje na zapas lubie swieza wiec wole codziennie kupic
      10deko zeby zjesc odrazu
      Mam jednak juz dlugi staz malzenski wiec wiem co jemy co moze sie
      zmarnowac , co lepiej od razu zamrozic i dlatego jedzenie w naszym
      domu sie nie marnuje.Mroze nawet bulki jesli zostana i rozmrazam w
      mikrofali albo susze i tre na bulke tarta.
      Kiedy robie np sos z miesa i zostaje zamrazam.Jesli nagotuje duzo
      robie lasagnie i te zamrazam.
      W pierwszych latach b.duzo wyrzucalam ,niestety w moim domu
      rodzinnym tak bylo .Mama do dzis robi 10 kotletow na trzy osoby a
      pozniej jedza przez tydzien a na koniec wyrzucuja .Po latach
      opracowalam moj wlasny system i teraz nie musze wyrzucac , nie
      znosze marnotrastwa
      • annamariamuff Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 14:47
        sorry za bledy
      • angazetka Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 18:15
        > Mama do dzis robi 10 kotletow na trzy osoby a
        > pozniej jedza przez tydzien a na koniec wyrzucuja.

        10 kotletów na 3 osoby, jedzą tydzień i wyrzucają jeszcze? To
        winszować apetytu.
      • szyszunia11 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 00:24
        kurcze, ja tak lubię kotlety, że potrafię zjeść kilka jednego dnia, więc na biedę to byśmy z mężem tym dziesięciu za jeden dzień dali radę, góra dwa... mniam!
    • jowita771 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 14:46
      Mnie się zdarza coś wyrzucić, najczęściej ziemniaki, bo odgrzewanych nie znoszę.
      Staram się gotować tylko tyle, ile zjadamy. Tylko zup gotuje więcej, bo zamrażam
      w pojemnikach dla córki, bo ona na obiad jada tylko zupy, więc jak nie ma zupy,
      to dziecko by było bez obiadu. Chleb zostawiam i dodaje do mielonych, albo
      stawiam obok śmietnika i zaraz ktoś zabiera.
      Staram się wyrzucać jak najmniej, ale nie uznaję jedzenia przeterminowanego
      jedzenia. Mam kolegę, który powiedział mi, że je nawet, jak coś jest nieświeże,
      tylko po to, żeby się nie zmarnowało i nawet woli odchorować, niż wyrzucić. I
      takie podejście to już nie jest normalne, moim zdaniem.
    • teraz_asia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 15:29
      A mnie to oszczędzanie wręcz zachwycasmile Z domu nie wyniosłam, za to
      zostałam wytresowana przez nianię moich dzieci do tego stopnia, że
      trzy razy się zawaham, zanim skorupke od jajka wyrzucę. Pani Hania
      ma Absolutnie Najlepsze Patenty na ekonomiczne życie: mięso z rosołu-
      zamrozić, jak się zbierze więcej, zmielić na pierogi, pieczywo- od
      dwóch lat nie zdarzyło mi kromki wyrzucić- na bułke tartą, albo dla
      psów, stare ubrania- dobre- porozdaje w sąsiedniej wsi, zniszczone-
      na szmatki wszelkie, koce- do schroniska dla zwierząt, skorupki i
      reszta organiczna- na kompost, skórki z pomarańczy- zesmaża. No
      autentycznie, jej patenty fascynują mnie i odruchowo im ulegam,
      pomimo wrodzonej skłonności do marnotrawienia dóbr wszelakich. Może
      jakieś kursy powinna prowadzić?
      • doral2 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 16:04
        nie powiem żebym przesadnie oszczędzała, ale na pewno nie wyrzucam tak lekką
        ręką, bo mam wtedy wrażenie, że wyrzucam pieniądze. tak jakbym wyjęła kasę z
        bankomatu i od razu do śmietnika wywaliła.
        ziemniak z obiadu można przerobić na kopytka, chleba kupuję tyle, żeby zjeść,
        bułki albo na tartą albo do mielonych, ser trę i suszę, małżonek lubi taki
        suszony, ponadto można do pizzy dodać. pizzę też sama robię, odkąd mam maszynę
        chlebową, która za mnie ciasto ugniecie. mięso mrożę w porcjach akurat takich
        ile potrzeba na obiad.
        jak mielonych wyjdzie za dużo, to zamrożę, wędlinę robimy sami,więc nie psuje
        się na drugi dzień, nawet po trzech tygodniach jest tej samej, dobrej jakości,
        nic nie gnije i nie pleśnieje. jak coś zostanie to robię grochówkę albo fasolową.
        białko z jajek zamrażam, kiedyś mnie najdzie zrobić bezy i będzie jak znalazł.

        wszystko inne, czego jest zbyt mało by przerobić lub zamrozić zjadają moje
        psiury, a one kochają nas za-żarcie smile
    • ankak0 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 16:13
      Staram się nie wyrzucac jedzenia. Jeżeli cos zostanie z obiadu to
      mój mąż zazwyczaj chętnie to sobie zje na drugą albo trzecią smile
      kolację. Zupy gotuję co drugi dzień, bo tak mi wygodniej. Chleb
      zbieram dla ptaków do karmnika, albo dla kur ciotki.
      Tak nam ostatnio wychodzi, że dopiero jak w lodówce rządzi światło
      to jedziemy na zakupy.
      Ale wszystko co jednak się przeterminuje wyrzucam.
      Mam miejsce na kompost i organiczne odpadki tam wyrzucam. Puszki
      zbieram dla panów od puszek.
      Kiepsko mi wychodzi oszczędzanie wody i prądu - wygodna jestem smile .
    • luxure Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 16:56
      Staram się nie wyrzucać. Jak mi coś zostanie, co nie nadaje się do odsmażenie
      czy odgrzania to wynoszę przed dom. Mam ten luksus, że zawsze jakiś głodny i
      chętny kot się przyplącze.
      Gotuję i kupuję tyle ile wiem że damy radę zjeść.
    • sir.vimes A ty wywalasz białka z jajek? 26.02.09, 17:03
      Ja nie - idealnie przydają się do różnych potraw. Można też bezy zrobić, jak już
      Rita napisała.
      • insomnia0 Re: A ty wywalasz białka z jajek? 27.02.09, 11:07
        no wlasnie wywalam..
        popatrze na przepisy bo moze faktycznie mozna do "czegos" dodac.
        • sir.vimes Re: A ty wywalasz białka z jajek? 27.02.09, 18:51
          do ciasta, do placków, do klusek, do jajecznicy, do omletu....
    • figrut Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 17:37
      Może przesadnie nie oszczędzam, ale lubię coś przerobić zamiast zmarnować. Chleb
      wrzucam do małej skrzynki i w kąciku w kuchni się dosusza. Później zawożę go do
      znajomej która ma gospodarstwo (mam po drodze), albo daję pani, która ser mi ze
      wsi przywozi, lub też taki wysuszony bażantom w ogrodzie zimą wykładam.
      Ziemniaki jak jest mało to wyrzucam, jak dość dużo się zostanie, mielę i
      przerabiam na knedle. Wszelkiego rodzaju kasze, kaszki, ryż jeśli wydaje mi się
      niepewny, daję teściowej która psom gotuje kaszę i miesza z mięsem (surówki
      dokłada do gotowego psiego żarcia i miesza). Bułki suszę na bułkę tartą. Białka
      wlewam do słoika który w zamrażarce stoi - przydadzą się na bezy. Wędliny do
      kanapek po dwóch dniach w lodówce kroję w kostkę, paski i do zamrażarki wkładam
      - na bigos będą.
    • mariolka55 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 18:07
      nie jestem przesadnie oszedna (wydaje mi sie ze w ogóle nie umiem oszczedzacwink)
      ale jedzenia staram sie nie wyrzucac
      i tak :
      1/2 zółtka które zostalo pewnie bym sie starała wykorzystac na kanapke czy do
      sałatki
      białka tez nie wywałam ,zostawiam i np. na drugi dzien jak robie ciasto to mam
      pianewink
      ziemniaki ida do lodówki i na drugi dzien jak mamy ochote robie kopytka
      oczywiscie czesto zdarza sie tak,ze nie zrobie tych kopytek czy nie zjem
      przykładowego zółtka i wtedy wyrzucam,ale nigdy od razuwink tak jestem nauczona.
    • agatracz1978 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 21:25
      Przesadnie to nie oszczędzam, ale jak mam wywalić coś z jedzenia to mnie
      telepie. Tak mnie wychowali. Chleba nigdy nie wywalam co najwyżej spalam go w
      piecu. Tak jakoś mnie nauczyli w domu szacunku do jedzenia.
    • moofka Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 21:57
      nie wiem, co wg ciebie jest przesadnie
      jestem raczej praktyczna i oszczedna pania domu
      ale zarcie czesto wyrzucam
      pamietam powiedzenie mojej babci 'lepiej zjesc i przechorowac niz by mialo sie
      zmarnowac'
      juz jako dziecko go nie rozumialam, wiec ja wole zmarnowac wink
    • jusytka Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 22:03
      A ja uważam, że masz mądrą babcię.
      • atra1 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 23:11
        a ja mam większy szacunek do własnego ciała niż do jedzenia i tez nie rozumiem tego hasła
    • somebody1234 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 22:13
      Witam
      Oj kochanasmile widać nigdy głodu nie zaznałaś, a Babcia pewnie tak, a tak swoją
      drogą to...zółtko można zjeść samemu, pokroić na kanapeczkę majonezu położyć i
      super, białka można dodać do jajecznicy, a z wczorajszych czy starszych
      ziemniaków zrobić kopytka albo kotlety ziemniaczane...ja przesadnie oszczędna
      nie jestem , ale jedzenia nie lubię wyrzucać...pamiętam studenckie czasy kiedy
      nieraz była taka bieda że człowiek zbierał po kuchniach a akademiku suchy chleb
      i maczał go w jajku (z całego chleba i jednego jajka była wyżera dla paru osób)
      więc jakoś szkoda mi jedzenia wyrzucać...a jak już coś tam zostanie to...jeszcze
      na wioskę dla zwierzątek wywozimy, mamy zaprzyjaźnionego chłopa na wsi i my mu
      resztki chleba, obierki, jakieś resztki mięsa itp a on nam za to swojskie jajka,
      nieraz kurę królika itpsmile
    • memphis90 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 26.02.09, 22:35
      Ja bym to jajo zjadła po prostuwink Nie wiem co rozumiesz przez resztki jedzenia-
      otwarty serek to już resztki? Dwa plasterki wędliny? Resztka placka? Jeśli takie
      rzeczy, to owszem, zostawiam. Ziemniaki z poprzedniego dnia można usmażyć z
      oliwą i ziołami. Makaron też nadaje się do zjedzenia. Czasem pozostały sos
      zamrażam i jest na jedną porcję dla męża, jak gotuję coś, czego on nie lubi.
      • alyeska Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 10:15
        Staram sie nie marnowac jedzenia. Zamrazam nie zjedzone, nie ruszone
        porcje obiadowe, chleb jak za duzo kupie to tez mroze i potem do
        piekarnika i jest jak swiezy. Kupujemy czesto i male ilosci wiec
        raczej unikam przeterminowania. Nie mam niestety zwierzaka bo
        chetnie bym resztki z obiadu mu dawala. Jak mam troche tego i owego
        to robie rissotto lub zapiekanki z makaronem.
        Nie wynioslam tego z domu, raczej z podrozy po swiecie i widoku
        biedy i glodu. Ucze tez moje dzieci szacunku do jedzenia.
        Wszelakie zbedne rzeczy wydaje dalej w ludzi.
      • insomnia0 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 11:13
        resztki to np : plsterek sera czy wedliny, niedopity kefir, swiartka pomidora-
        takie małe - kąski..
        a wywalam, bo kiedys nie wywalałam zostawało w lodowce..a pozniej i tak szło do
        kosza..

        sad
    • aga_i_oli Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 10:13
      Mam kilka pytan smile moze bardziej beda pasowaly na forum o gotowaniu, ale skoro tu jest ten watek to:
      - jak sie robi bezy z bialka? - bialko wylewalam/zostawialam jezeli wiedzialam ze bede robila kotlety/jajecznice
      - jak sie robi kopytka? - ziemniaki odsmazam
      - jak sie suszy bulke/chleb? - czasami zostaje i wyrzucam, nie mam mozliwosci oddac, lub zostawic przy smietniku
      - jak gotuje rosol - co zrobic z warzywami?
      - jak gotuje zupe np. na skrzydelku lub udku z kurczaka - co zrobic z miesem?

      Zeby nie bylo ze jestem taka niegospodarna:
      - kupuje mala ilosc wedliny/miesa, tyle aby zjesc i nie wyrzucic, gdy zostaje dodaje do jajecznicy,
      - wyrzucam butelki (i opakowania plastikowe) odkrecone, czesciowo zgniecione,
      - ubrania wrzucam do pojemnikow PCK.

      Spalanie chleba? - tego nie rozumiem sad(((

      Super pomysl z czyszczeniem lodowki, wystawieniem wszystkich resztek smile
      • agni71 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 10:57
        > - jak sie robi kopytka? - ziemniaki odsmazam

        dodaje sie make, mąke ziemniaczaną, jajko i wyrabia sie ciasto.
        Nastepnie robi wałeczki, sopłaszcza, kroi na kawalki i gotuje smile

        > - jak gotuje rosol - co zrobic z warzywami?
        > - jak gotuje zupe np. na skrzydelku lub udku z kurczaka - co
        zrobic z miesem?

        Zjeść?
        • mariolka55 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 11:17
          Cytat> > - jak sie robi kopytka?
          >
          > dodaje sie make, mąke ziemniaczaną, jajko i wyrabia sie ciasto.
          > Nastepnie robi wałeczki, sopłaszcza, kroi na kawalki i gotuje smile
          >


          ja daje make zwykła,zółtko i wyrabiam ciasto ,potem wałeczki robie, kroje,
          spłaszczam i gotuje
          jak dodam ziemniaczana to sa juz nie kopytka tylko kluski slaskiebig_grin i wtedy
          robie kulki z wgłebieniamibig_grin

          kopytka jadamy na słodko
          kluski slaskie z sosem,z miesem
      • kali_pso Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 11:11

        > - jak gotuje rosol - co zrobic z warzywami?
        > - jak gotuje zupe np. na skrzydelku lub udku z kurczaka - co
        zrobic z miesem


        Warzywa i mięso zmielić w maszynce i zrobić farsz na pierogi, jeśli
        opcja typu- zjeść bezpośrednio, odpadawinkp
        • ruda_kasia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 11:54
          Z warzyw z rosołu - sałatka
          mięso - jw, można zmielić, ja zjadam, skrzydełko - to samo, można obrac z mięsa
          i mięso zamrozić. Jak się zbierze więcej, to zrobić np lasagne z kurczakiem i
          grzybami.
          Moje dzieci wola kopytka z ziemniaków i sera białego, ale to tak ot zupełnie.
          Resztki wędliny, sera - ćwiartka pomidora - pizza, u nas regularnie co ok 2
          tygodnie w ramach czyszczenia lodówki z resztek sera i wędliny

      • doral2 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 18:00
        aga_i_oli napisała:

        - jak sie robi bezy z bialka? -
        ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Bezy,,5408099,9495.html

        > - jak sie robi kopytka? -
        ugotuj.to/kuchniaSearch.do?query=kopytka&mode=&pageNo=1&orderBy=8&searchType=P&perPage=
        > - jak sie suszy bulke/chleb? - normalnie, zostawiasz ją do wyschnięcia w
        całości lub w kromkach, byleby w przewiewnym miejscu, bo inaczej spleśnieje. jak
        wyschnie mielisz w maszynce do mięsa albo trzesz na tarce, albo zawijasz w
        ściereczkę i tłuczesz walkiem, jak wolisz.

        > - jak gotuje rosol - co zrobic z warzywami? - sałatkę jarzynową, albo
        zmiksować i doprawić i jest super sos, albo zjeść z rosołem.

        > - jak gotuje zupe np. na skrzydelku lub udku z kurczaka - co zrobic z miesem?
        - zostawić na drugi dzień na obiad, odgrzać w rosole, lub odsmażyć, do tego
        ziemniaki czy frytki lub ryż, surówka i gotowe.
        >
        > Spalanie chleba? - tego nie rozumiem sad((( - bo chleb niektórzy traktują jak
        świętą rzecz, jak kromka chleba upadnie na ziemię to całują i dla nich grzechem
        jest wyrzucanie chleba do śmieci. świętych rzeczy nie wyrzuca się do śmieci,
        można spalić. stąd chleb się spala.
    • insomnia0 Jestescie genialne 27.02.09, 11:18
      stwierdzialm , ze jestem niegospodarna wink
      musze bardziej wykorzystywac w takim razie zywność.

      Powiem Wam, ze naprawde podziwiam Was i dobrze ze załozyłam ten wątek.. bo w
      dobie kryzysu wink chyba warto..

      Ostatnio zrobilam zapiekankę z resztek, tzn została mi kiełbasa- ktora
      usmazyłam- dodałam cebulkę.. ziemniaki posypałam ziołami.. miałam jeszcze
      troszke koncentratu i ten wykorzysałam.. posypałam serkiem i fru.. do
      piekarnika- dobry obiad wyszedł...
      Musze tylko pomyslec nad tymi białkami..smile
      • insomnia0 Re: Jestescie genialne 27.02.09, 11:21
        normalnie głupio mi sie zrobiło jak Was poczytałam.. hmm uncertain
        • myelegans Re: Jestescie genialne 27.02.09, 18:36
          Nie cierpie marnotrawstwa, odnosi sie to do wszystkiego, zywnosci,
          energii, wody, itd.
          Maniakalnie wszystko zamrazam, przedtem porcjujac. Nie mam nic
          przeciwko jedzeniu 2-3 dni tego samego na obiad/kolacje, tylko z
          innymi przystawkami. Organiczne odpadki kompostuje.
          Pieczywo biale susze i robie bulke tarta, dorzucam do tego
          rozmaitych ziol. Jak mi sie nazbiera rownych niezuzytych warzyw, to
          robie gulasz warzywny, albo salatke. Mieso z rosolu obieram, mroze,
          i wrzucam do zupy.
          Bialka tez zbieram do sloika w zamrazarce i dodaje albo do quiche'u
          albo omletu. Robimy zakupy raz na tydzien z calym menu obiadowo-
          kolacyjno-sniadaniowym w lapie. Pod koniec tygodnia lodowka
          wlasciwie jest pusta. Zawsze sa jajka i przynajmniej 4litry mleka
          • blekitny.zamek Re: Jestescie genialne 27.02.09, 19:24
            Przepis na kokosanki

            4 białka
            25 dag cukru-ubic na parze
            gdy piana będzie sztywna dodac 25 dag kokosu,wymieszac i na blaszkę.
            Proste,a jakie dobre
    • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 20:43
      Staram sie nie wyrzucac jedzenia, ale jednoczesnie nie cierpie
      resztek i produktów typu dwudniowe bialko zebrane w sloiku.Mnie to
      obrzydza, dlatego albo zuzyje je od razu albo wywale.Najczesciej nie
      mam takich dylematów, bo nie tworze potraw, z ktorys cos zbednego
      pozostaje.Co sie da, to zamroze ewentualnie.
      • mamaemmy Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 20:56
        Starsi ludzie pamiętaja czasy wojny i okupacji i stąd takie zachowania.
        Co do białka-zawsze zostawiam i wieczorem robię sobie z niego maseczkę ściągającą.
        Ale duuuzo mroże i nawet końcóweczkę sosu do spaghetti zamrazam,tak samo jak
        czysty rosół itepe

        Generalnie jestem bardzo oszczedna,ale nie jest to przesadne tongue_out
    • babcia47 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 27.02.09, 21:22
      przesadnie nie, ale tez nie marnotrawie..zółtko, białko i ziemniaki
      zawsze zagospodaruję i to bez problemu..w razie czego mam też dwa
      psy do skarmiania (ziemniorów im nie daję, ale sobie chetnie
      odsmażę, bo lubię), na myciu garów, praniu, sprzątaniu nie oszczędzam
      • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 14:35
        Takie odsmazane ziemniaki sa niezdrowe, za kilka groszy ryzykowac?
        IMO ryzyko przewyzsza znacznie korzysci.
        • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 16:24
          > Takie odsmazane ziemniaki sa niezdrowe, za kilka groszy ryzykowac?
          > IMO ryzyko przewyzsza znacznie korzysci.

          w ogole to zycie jest niezdrowe...
          a co strasznego w podsmazonych ziemniakach?
          • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 16:31
            > w ogole to zycie jest niezdrowe...

            Ja akurat stamram sie zdrowie i zycie szanowac, no ale nie wszyscy
            musza.Dociera do nich jak juz ciezko zachoruja.

            > a co strasznego w podsmazonych ziemniakach?

            Moze to, ze odsmaza sie je na tluszczu, a to podobnie jak z frytkami
            czy chipsami - w wysokiej temp skrobia zamienia sie w skladnik
            rakotworczy.Poza tym- takie jedzenie jest ciezkostrawne.
            • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 16:37
              > Moze to, ze odsmaza sie je na tluszczu, a to podobnie jak z
              frytkami
              > czy chipsami - w wysokiej temp skrobia zamienia sie w skladnik
              > rakotworczy.Poza tym- takie jedzenie jest ciezkostrawne.

              podaj mi choc jeden produkt, w ktorym nie odkryto jeszcze
              szkodliwych substancji smile
              od jakiegos czasu stale jestesmy bombardowani takimi
              doniesieniami...to, ze frytki, a przede wszytskim czipsy sa
              szkodliwe, wiadomo nie od dzis. Moim zdaniem nic w nadmiarze nie
              jest zdrowe...ale coz strasznego w ziemniakach podsmazonych na
              odrobinie oliwy z oliwek z ziolami, o ile sie tego nie je tego
              dzien w dzien?
            • kali_pso Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 16:46

              > Moze to, ze odsmaza sie je na tluszczu, a to podobnie jak z
              frytkami
              > czy chipsami - w wysokiej temp skrobia zamienia sie w skladnik
              > rakotworczy.Poza tym- takie jedzenie jest ciezkostrawne


              Ależ Ty jesteś zrzędliwa, Lolawinkp

              Toż Babcia et consortes, czyt. wielbicielki podsmażonych ziemniaków,
              zapewne wiedzą, że to nie jest coś, co wyjątkowo służy organizmowi..

              Ty nigdy nie skusisz się na coś, co wykracza poza sztywny
              harmonogram zdrowego żywienia?winkp
              • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 16:51
                Bardzo swiadomie sie odzywiam i dlatego nie jem tego typu
                potraw.Wole te ziemniaki wywalic ptakom np niz samemu sie truc.
                Dla jednych to zrzedliwosc, dla drugich rozsadek.
                • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 16:53
                  Wole te ziemniaki wywalic ptakom np niz samemu sie truc.
                  > Dla jednych to zrzedliwosc, dla drugich rozsadek.

                  Lolu, to coz takiego jesz, ze uwazasz, ze sie nie trujesz?
                  • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 17:11
                    Np spagetti z pesto.
                    Kuchnia srodziemnomorska.
                    Oliwa z oliwek.
                    Z pewnoscia nie pyry , sosy i miecho, jak to w Polsce najczesciej.
                    • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 17:18
                      > Np spagetti z pesto.
                      > Kuchnia srodziemnomorska.
                      > Oliwa z oliwek.

                      i uwazasz, ze to nie zawiera szkodliwych dla organizmu substancji?
                      jezeli kuchnia srodziemnomorska to pierwsze z brzegu, chodowane na
                      antybiotykach owoce morza, naszpikowane nitrofuranem
                      niepoprawna z Ciebie optymistka...zazdroszcze wink
                      • rita75 hodowane nt. 28.02.09, 17:19
                        • 11anetta Re: hodowane nt. 28.02.09, 23:11
                          pytanie czy nasze pokolenie tez takie jest?
                          Ja uwazam,ze jezeli jeszcze nie to lada moment bedzie bo bieda idzie wielkimi
                          krokami.Wiem,ze zaraz beda podsmiewane komentarze,ale taka jest prawda.tak wiec
                          nauczyy sie niewyrzucac i kombinowac z resztek
                      • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 17:29
                        Owoce morza jadam sporadycznie.Nawet bardzo sporadycznie.
                        Nie chodzi tyle o chemie, ktora jest wszedzie,bo na to mam marny
                        wplyw, ale o niejedzenie potraw ciezkostrwnych , odsmazanych,
                        nasaczonych tluszczem, a taka preferuje sie w naszym kraju.
                        Placki ziemniaczane, odgrzewane na tluszczu ziemniaki to kamien dla
                        zoładka.Ziemniaki chlona tluszcz jak gabka.
                        • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 17:34
                          Czy lyzeczka oliwy na patelnie to ziemniaki nasaczone tluszczem?
                          Ogolnie jem tluszczu malo, a juz na pewno unikam zwierzecego- jestem
                          wegetarianką.
                          • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 20:26
                            Na lyzeczce usmazysz kilka plasterkow moze.Nie, nie przekonasz mnie
                            ze to zdrowe i lekkostrawne.
                            • kali_pso Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 20:56


                              Nie, nie przekonasz mnie
                              > ze to zdrowe i lekkostrawne.



                              A ktoś tak w ogóle tutaj tak twierdzi?
                              Właśnie o to chodziło mi kiedy pisałam, że zrzędzisz- uświadom
                              sobie, że ludzie jedzą niektóre potrawy dlatego, że je lubią, że
                              przez chwilę chcą pofolgować swoim plebejskim gustom zjedzenia
                              kluch, pyrów czy mięcha, wiedząc, że to nie jest najzdrowiejwinkp

                              Ty swoje pesto spożywasz wyłącznie dlatego, że jest zdrowe?
                              To, że je lubisz nie ma znaczenia?


                              Nie wszyscy ciągle zastanawiają się czy po zjedzeniu porcji frytek
                              przybędzie im centymetr lub czy to wypada wyjść na zakupy bez
                              makijażu. Nie dla wszystkich ważne jest to, aby mieć wszystko pod
                              kontrolą, aby włos z misternie upiętego koka nie ważył się wysunąćwinkp



                              P.S. Do odsmażanych ziemniaków świetnie pasuje zsiadłe mleko- juz
                              widzę, jak je kwasisz swoim komentarzem na temat bezwartościowych,
                              odsmażanych ziemniaków- i to jest właśnie esencja Twojego
                              zrzędzeniawinkp
                              • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 01.03.09, 09:00
                                Dobrze wiem o co ci chodzi.

                                Zrzedze.Palaczom, jak pala, konsumentom jak bez zastanowienia kupuja
                                i jedza sklepowy chlam, amatorom takich wlasnie odgrzewanych
                                ziemniakow, ktorzy zapewnie takie danie maja w stałym repertuarze,
                                przedkladajacym wlasne zdrowie nad zaoszczedzenie paru
                                groszy.Swiadomie, ale najczesciej nieswiadomie- bo wielu tradycje
                                odgrzewania na tluszczu ziemniakow wynioslo z domu i uwaza, ze to
                                normalne jedzenie.

                                > Nie wszyscy ciągle zastanawiają się czy po zjedzeniu porcji frytek
                                > przybędzie im centymetr lub czy to wypada wyjść na zakupy bez
                                > makijażu. Nie dla wszystkich ważne jest to, aby mieć wszystko pod
                                > kontrolą, aby włos z misternie upiętego koka nie ważył się
                                wysunąćwinkp

                                Wszystko swietnie pod warunkiem,ze pozniej nie jecza, jak im
                                organizm szwankuje.
                                Jak słucham narzekania palaczki, ze nie moze wyleczyc od miesiaca
                                zapalenia oskrzeli to mam ochote palnac ja w glupi leb.Albo jak na
                                szybko musi jedna z druga zazyc ranigast, bo cos ostatnio zoładek
                                jej nawala.Lekcewazenie prostych zasad w koncu odbije sie czkawka
                                takim, co to "sie nie zastanawiaja".
                                • rita75 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 01.03.09, 11:15
                                  amatorom takich wlasnie odgrzewanych
                                  > ziemniakow, ktorzy zapewnie takie danie maja w stałym repertuarze,
                                  > przedkladajacym wlasne zdrowie nad zaoszczedzenie paru
                                  > groszy.Swiadomie, ale najczesciej nieswiadomie- bo wielu tradycje
                                  > odgrzewania na tluszczu ziemniakow wynioslo z domu i uwaza, ze to
                                  > normalne jedzenie.


                                  masz racje, ja zre te ziemniaki kilogramami- obiad, sniadanie
                                  kolacja- dniami, tygodniami, latami...eh szkoda gadac
                                  najgorsze w tym wszystkim, ze cokolwiek napisze- ty wiesz
                                  swoje...swoją droga chetnie porownalabym z toba poziomy cholesterolu-
                                  ostanio robilam badania i mam na poziomie niemowlecia - a ty, Lolu?
                                  • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 01.03.09, 16:04
                                    Ja mam wyniki w normie.

                                    eh szkoda gadac
                                    > najgorsze w tym wszystkim, ze cokolwiek napisze- ty wiesz
                                    > swoje..

                                    Rito- no przeciez to dokladnie tak jak ty..
            • myelegans Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 17:14
              lola211 napisała:
              > Moze to, ze odsmaza sie je na tluszczu, a to podobnie jak z frytkami
              > czy chipsami - w wysokiej temp skrobia zamienia sie w skladnik
              > rakotworczy.Poza tym- takie jedzenie jest ciezkostrawne.

              Mozna dodac jajko, ser, podduszone mieso mielone z cebulka i zrobic zapiekanke
              • lola211 Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 17:17
                Pewnie.
                A najprosciej po prostu gotowac tyle, ile sie na swiezo zjesmile.
                • myelegans Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 17:32
                  Czasami sie nie da, bo przepis, bo jak podzielisz produkty, to pozniej te
                  produkty wyrzucisz, a ugotowane mozesz np. zamrozisz, a czasami z prostego braku
                  czasu, albo z prostego wyliczenia. Moje dziecko czasami zje tyle co dorosly,
                  czasami nic, trudno utrafic. Ja nie potrafie gotowac na 3 osoby, zawsze mi
                  wychodzi wiecej.
                  BTW, ziemniakow poza pieczonymi prawie nie jemy, a te sie doskonale odgrzewaja.
                  MOzna jesc zdrowo i wykorzystywac surplus, jedno drugiemu nie zaprzecza.
        • mamaemmy Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 28.02.09, 16:31
          lola211 napisała:

          > Takie odsmazane ziemniaki sa niezdrowe

          a tam!niezdrowe!Talarki sa pyyyszne smile
          Frytki tez niezdrowe a jakie dobre smile
          Mieszkanie i oddychanie naszym krakowskim powietrzem-tez,a za to jak miło big_grin
        • mniemanologia Re: Czy oszczędzacie przesadnie? 02.03.09, 11:45
          Niezdrowe, pewnie, ale za to jakie pyszne! Zresztą nie jada ich się
          przecież codzinnie, prawda?
          Pizza też jest niezdrowa. I białe pieczywo. I przebywanie na słońcu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka