Niech mi ktoś pomoże bo już nie wyrabiam.To chyba PMS,raczej na pewno.Jestem
okropna,sama ze sobą nie mogę wytrzymać,czepiam się męża o byle g...o,w
rezultacie ciągle się kłócimy,wiem,że przeze mnie.Krzyczę na nasze
dziecko.Jestem beznadziejna,bo nie umiem zapanować nad sobą.Krzywdzę
najbliższych,a później mam okropne wyrzuty sumienia i jest jeszcze gorzej z
moją psychiką.

(