naminutke
14.04.09, 08:54
Jestem samotna matka. Drugie dziecko w drodze. Finansowo stoje
dobrze. Radze sobie i nie radze chyba jak kazda normalna matka...
Dzieci maja i beda mialy kontakt z ojcem, ktory sie juz cieszy z
drugiego.
Tylko czemu ludzi w oczy kole, ze jestem w ciazy? Przebakuja cos o
odpowiedzialnosci? Jakiej przepraszam? Moje dzieci maja czestszy
kontakt z ojcem niz dzieci z rodzin, gdzie sie jezdzi do Anglii za
chlebem. A jesli bede chciala miec trzecie (nie daj boze!) to co?
I nawet za kazdym razem napomykajac na forum, ze np. mam problem z
trzylatkiem zawsze sie znajdzie jedna z druga, co zapyta skad te
dzieci i po co i ze moje samotne wychowanie dzieci jest napweno
zrodlem problemow z trzy latkiem. Jakby inne matki, ktore wychowuja
z mezem nie mialy tych problemow.
Normalnie mi przykro, no.