Dodaj do ulubionych

finansowa pomoc dziadków

    • nutka07 Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 17:11
      niunka8791 napisała:

      > czy uważacie że naciąganie dziadków by kupili wnusi to czy owo jest nietaktowane?

      > czasem z premedytacją w ich obecności mówię że wnusia nie ma tego i tego , ale
      niestety żadnej reakcji...

      Moze mysla, ze z premedytacja chcesz ich na cos naciagnac?

      Spojrz jakich slow sama uzylas opisujac ta sytuacje.
    • eilian Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 17:22
      > czy uważacie że naciąganie dziadków by kupili wnusi to czy owo jest nietaktowan
      > e?

      TAK!!!
      chryste, dziewczyno, z Twojego postu bije taką roszczeniowością a zarazem
      nieporadnością życiową, że aż mi ręce opadły. I Wy jesteście dorośli?! (Powiedz
      proszę, że chociaż mieszkacie samodzielnie...)

      czasem z premedytacją w ich obecn
      > ości mówię że wnusia nie ma tego i tego , ale niestety żadnej reakcji...

      Jakby mi synowa z takimi podtekstami wyjeżdżała, to możesz być pewna, że tym
      bardziej nic bym nie kupiła. Jak można być tak bezczelnym?! Nawet jeśli
      teściowie są sknerami, to ich święte prawo a Tobie nic do tego ile mają i na co
      wydają lub nie.
      Normalnie aż mnie zapowietrzyło z oburzenia.
    • swinka-morska Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 18:11
      niunka8791 napisała:

      > czy uważacie że naciąganie dziadków by kupili wnusi to czy owo
      jest nietaktowane?

      Tak, jest grubo nietaktowne.
    • beatrycze123 Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 18:25
      Twój mąż ma rację- dziadkowie nie maja żadnego obowiązku kupować wnuczce
      prezentów. To twoja córka, nie ich.
    • eilian Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 19:19
      teraz dopiero zwróciłam uwagę na Twój nick, niuńka - pasuje do Ciebie idealnie...
    • croyance Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 19:21
      Caly problem jest IMHO w ogole na glowie postawiony.
      Od dziadkow mozna wymagac milosci do wnuczki, jakiejs checi
      utrzymywania z nia kontaktow, spedzania z nia czasu (nie w sensie
      zajmowania sie nia), i mozna zal miec o to, ze na przyklad nie chca
      jej widywac, nie interesuja sie nia, nie chca z nia porozmawiac o
      jej sprawach albo opowiedziec jej zabawnej historyjki ze swojego
      zycia.

      Ale kwestia finansowa w ogole nie ma tu nic do rzeczy i poglad,
      ze 'powinni' subsydiowac cokolwiek niezoragnizowanym rodzicom jest
      kuriozalny i nie tylko nie na miejscu, ale pokazuje kompletnie
      poprzestawiane pojecie o roli nie tylko dziadkow, ale w ogole
      miedzyludzkich i rodzinnych ('kazda wizyta to drobny upominek').
    • lola211 Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 20:53
      W normalnej rodzinie dziadkowie wnuki rozpieszczaja, w tym
      kupuja rozne prezenty.No ale nie kazdy normalna rodzine posiada.Sa
      ludzie skapi, sa obojetni, sa niedomyslni.Rozne sa powody takiego
      stanu rzeczy.Trudno, tesciow sie nie wybiera.Z pewnoscia bym nie
      naciskala, tylko pogodzila sie ze stanem faktycznym.
      Bywaja dziadkowie, ktorym wnuki sa zupelnie obojetne, coz, bywa.

      ----------------------------------------------

      www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
    • fajka7 Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 21:17
      Niunka od dzisiaj masz we mnie wierna i oddana fanke smile
      Naprawde - jestes podrecznikowym przykladem gowniarstwa w
      najbardziej rozbuchanym wydaniu. Az iskry ida smile
      A zdanie: "z premedytacją w ich obecności mówię że wnusia nie ma
      tego i tego , ale niestety żadnej reakcji..." trzeba by wyryc w
      jakims granicie, zeby jeszcze nastepne pokolenia mogly pokorzystac.

      Twoi tesciowie jacy by nie byli chociaz potrafili pieniadze zarobic,
      oczywiscie dla siebie, bo niby dla kogo? Tak nimi gardzisz, to sama
      zarob. Ciekawie sie patrzy na pazerne cwaniary, ktorym zycie
      weryfikuje optyke smile
      • alesio23 Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 21:34
        rzeczywiscie dziwne macie rodziny dla mnie pomoc ze strony dziadków
        i pradziadków była naturalna choć jej nie wymagałam i nawet nie
        oczekiwałam w tylu sprawach. Dostałam mnóstwo ciuchów, wózek 9po
        kuzynie co prawda) mój dziadek kupił mi łóżeczko dla młodej, a mama
        pomagała urządzać nowe mieszkanko ( już nie wspomnę o tym że to
        mieszkanie mojego ojca w którym za darmo pzwolił mi zamieszkać
        rezygnując z regularnych, wcześniejszych wpływów za wynajem). Myślę
        że rodzina jest po to żeby sobie pomagac i nie wyobrażam sobie że
        rodzina sama w sobie mogłaby tego nie chcieć ( jeżeli jest
        nastawiona pozytywnie)
        Tak więc współczuję założycielce wątku i wam dumnym niezależnym
        trochę też
        • eilian Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 22:22
          ale nikt nie podważa tego, że fajnie jest jeśli dziadkowie troszczą się o wnuki,
          czy dają te prezenty, super jest mieć rodzinę, na którą można liczyć w sytuacji
          problemowej, świetnie, jeśli rodzice starają się pomóc. Tutaj jednak chodzi o
          postawę autorki bardziej, tzn. o to, że ona oczekuje tej pomocy (konkretnej,
          finansowej), co więcej, ma pretensje, że jej nie otrzymuje, skoro teściowie
          zamożni. I tu jest chyba błąd, bo jak się zakłada rodzinę, to trzeba nauczyć się
          być samodzielnym, odpowiedzialnym i radzić sobie tak jak dorosły człowiek z
          różnymi przeciwnościami losu a nie oglądać się na rodziców, żeby oni coś kupili,
          coś dali, zajęli się dzieckiem. A jak się ma problem to się normalnie prosi o
          pomoc, a nie aluzjami próbuje wymóc na teściach prezenty dla dziecka. Żenada i
          tyle.
          • fajka7 Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 22:34
            Oczywiscie, ze chodzi o postawe autorki, nieudolnosc, lenistwo,
            roszczeniowosc i brak szacunku dla tesciow. A jacy sa naprawde tego
            nie wie nikt, bo przy takiej synowej bog raczy wiedziec jaka
            strategie obrali, zeby ich nie zlupila do ostatniej zlotowki skoro
            od rodzicow rencistow tez ciagnie.
    • karra-mia Re: finansowa pomoc dziadków 23.04.09, 22:37
      oj niuńka...
      1. dziadkowie to tylko dziadkowie, mogą dać, nie muszą, nie ich
      dziecko, oni swoje juz wychowali
      2. jakżeście się zdecydowali na rodzine, to spróbujcie sobie
      poradzić samemu, a nie żerujcie na innych
      3. twoje odzywki z cyklu: wnuczka potrzebuje tego a tego jak
      dla mnie chamskie i z przekory bym ci gó... dała
      4. jak widze mąż zachował jeszcze resztki rozumu

      a na twoją korzyść - nikt ci niczego kiedys nie wygada i będziesz
      mieć świadomośc, że sami zarobiliście na to czy tamto
    • burza4 Re: finansowa pomoc dziadków 24.04.09, 10:55
      tiaaa, skąd ja znam takie historie...

      dzieciątko koło 30-tki i MIMOCHODEM wspomina o nieopłaconym
      rachunku... kończącym się szamponie... braku skarpetek... itd.
      tymczasem biedactwo jeździ samochodem który pali 15 litrów, i do
      którego OC kosztuje majątek. Ale co tam, na to go stać, trzeba mieć
      fantazję...Tylko czekać na wnusia i dodatkową porcję aluzyjek.
      Mdli mnie jak słucham takiego przymawiania. Trochę godności.
    • annabeth Re: finansowa pomoc dziadków 24.04.09, 11:37
      mamy z mężem małe dziecko on tylko pracuje , moi rodzice pracują za
      granicą i nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby brac od nich
      pieniądze , niezły obciachwink
      • pchelka831 Re: finansowa pomoc dziadków 24.04.09, 13:26
        Czy ja pisałam że biorę pieniądze od rodziców. To jest transakcja wymienna
        mieszkamy u nich a ja zajmuję się domem.Przyznam się że dziecko to wpadka, ale
        cudowna wpadka bo lekarz twierdził że bez leczenia nie mam szans na dziecko,
        więc dziatki wariując na punkcie malej.
        • annabeth Re: finansowa pomoc dziadków 24.04.09, 18:32
          tylko,że akurat nie pisałam do Ciebie ale do autorki postuwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka