Dodaj do ulubionych

moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie

04.06.09, 09:37
Moja szwagierka teraz w czerwcu ma święcenia ostateczne(chyba tak się to
nazywa) na zakonnicę. Zrobiła sobie listę prezentów jakie by chciała otrzymać
od nas zaproszonych na uroczystość.Listę przekazali nam rodzice męża w
poniedziałek.Na liście znalazło się : mp3 z dyktafonem, słownik biblijny,
aparat cyfrowy i uwaga wycieczka do Ziemi Świętej(!).Mąż po konsultacji ze mną
stwierdził ,iż kupimy jej mp3.I to powiedział swojej mamie jeszcze w
poniedziałek.We wtorek telefon od teściów następującej treści:to co my kupimy
jej (szwagierce)wycieczkę a ty(do męża) kup mp3 i aparat(bo bardzo go
potrzebuje)Mąż się wkurzył i ja też.Nie mamy zamiaru wydawać tyle kasy na
prezent .Poza tym ciągle mamy w pamięci zachowanie siostrzyczki(szwagierki)
gdy chrzciliśmy synka,a ona nie przyjechała bo "na pewno będzie alkohol".
Wczoraj znów telefon od teściów odnośnie prezentów .Mąż mówi ,że nie kupi
aparatu tylko mp3.Że może dać jej swój aparat,którego nie używamy (lustrzanka
na kliszę b.dobra jakościowo)I co usłyszał? że jest gó...arzem i filozofuje.Po
czym rodzice się rozłączyli...
Muszę tu dodać ,iż szwagierka dostała pracę jako wolontariuszka w kurii.Ma
robić jakąś stronę internetową i dlatego jest jej potrzebny bardzo dobry
aparat.Mąż wyszedł z założenia,że to kuria powinna zaopatrzyć w aparat albo
ewentualnie skaner i to powiedział rodzicom.(i został nazwany gó...arzem).
Możecie sobie wyobrazić jak czuje się mąż,ale zdania nie zmieni.
Ja mam ochotę wygarnąć teściom ale wiem ,że nie będę miała tyle odwagi by to
zrobić.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:41
      Rozumiem,że mp3 wybraliście bo tańsze?
      Bo może jednak kupić aparat?
    • kachna79 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:43
      wi0la napisała:

      > Moja szwagierka teraz w czerwcu ma święcenia ostateczne(chyba tak
      się to
      > nazywa) na zakonnicę

      To się nazywa śluby wieczyste.
      A co do prezentów to sytuacja jest idiotyczna. Dlaczego wogóle
      dyskutujecie z teściami o tym co Wy kupujecie? Po prostu
      poinformujcie ich, którą pozycją z listy się zajmiecie i koniec
      gadki. I nie ma się co nakręcać, bo sytuacja naprawdę nie jest
      skomplikowana.
      • rodriga Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:50
        Jasne, popieram - kupcie to, co chcecie. I tak dobrze, że wybieracie
        z jej listy bo wskazała dosyć wypasione prezenty.
        I jeszcze jedno - ja osobiście nie przyłożyłabym ręki do katolickiej
        strony internetowej, więc gdyby to była moja szwagierka, to aparat
        wykluczony wink
        • avvg Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 13:43
          > I jeszcze jedno - ja osobiście nie przyłożyłabym ręki do katolickiej
          > strony internetowej, więc gdyby to była moja szwagierka, to aparat
          > wykluczony wink

          Faktycznie, bardzo ważna uwaga w tej dyskusji.
          • rodriga Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 15:25
            Dziękuję.
    • ssyyllwia Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:44
      wi0la napisała:

      > Moja szwagierka teraz w czerwcu ma święcenia ostateczne(chyba tak
      się to
      > nazywa)


      Chyba to się nazywa śluby wieczyste.

      A alkohol na chrzcinach był?
      • rodriga Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:45
        > A alkohol na chrzcinach był?

        A co to ma do mp3?
        • ssyyllwia Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:53
          rodriga napisała:

          > > A alkohol na chrzcinach był?
          >
          > A co to ma do mp3?



          Do mp3 jako takiego nic, ale do szwagierki owszem. Jak słusznie
          przewidziała i nie chciała w gorszącym zjawisku brac udziału to jak
          można mieć pretensje?

          Jak nie było alkoholu i nie było nawet takich planów, to szwagierka
          dziecko skrzywdziła i faktycznie możecie mieć urazę.
          • rodriga Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:04
            Olała dziecko i jużż. Mogła nie pić jak nie chciała.
          • chicarica Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:42
            Gorszącym? Uważasz, że podanie np. wina do obiadu jest "gorszące"?
            To się nazywa "świętszy od papieża". Kupa śmiechu, z przewagą kupy. Alkohol jest
            dla ludzi, wiesz? Nawet na mszy się leje, nie strumieniami, ale się leje.
            Ale tak to jest. Jakoś Jezus mógł gościć na weselu w Kanie Galilejskiej, a
            świętoj*bliwa baba pewnie by nie poszła, bo to "gorszące".
            • angazetka Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 15:48
              > Gorszącym? Uważasz, że podanie np. wina do obiadu jest "gorszące"?

              Na "dzięciecych" uroczystościach (chrzciny, impreza po I komunii)
              alkohol jest wysoce niewskazany. Księża z reguły mówią o tym z
              ambony, ale kto by ich słuchał, nie?
              • panistrusia Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 14:14
                Jeśli jesteś katoliczką, to jakąś dziwną.
                Co innego mogą mówić księża w Polsce (gdzie alkohol=wóda) do ludzi,
                którzy ostatni raz w kosciele byli najprawdopodobniej w ogromnej
                większości na chrzcinach dziecka?

                Jeśli rodzice/rodzina umieją pić alkohol, to wino na przyjęciu
                komunijnym nikomu nie popsuje dnia. A dziecko uczy się ZDROWEGO
                podejścia do tematu. Alkohol to nie jest szatansmile
              • budyniowatowe Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 22:25


                angazetka napisała:

                > > Gorszącym? Uważasz, że podanie np. wina do obiadu
                jest "gorszące"?
                >
                > Na "dzięciecych" uroczystościach (chrzciny, impreza po I komunii)
                > alkohol jest wysoce niewskazany. Księża z reguły mówią o tym z
                > ambony, ale kto by ich słuchał, nie?


                Bylam 3 tygodnie temu na uroczystosci I Komunii w kosciele i obok
                Ciala Chrystusa w postaci hostii, mozna bylo przyjac Krew Chrystusa
                w postaci wina. Dzieci komunijne tez mogly sobie "chlapnac" jak
                mialy ochote smile
                I jak sie to ma to do tego co ksieza mowia z ambony smile
                • angazetka Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 22:46
                  Tak, że łyk rozcieńczonego wina to w zasadzie nie alkohol? Pomijam
                  aspekt religijny, wedle którego to NIE JEST alkohol, tylko krew
                  Chrystusa.
                  • siasiuszek Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 06.06.09, 14:19
                    Jak zwał tak zwał, alkohol, który nie jest wcieleniem szatana tam
                    jest?
                • siasiuszek Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 06.06.09, 14:21
                  Księża mówią, różne rzeczy z ambony;-DDD
        • lidia341 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 17:59
          Dla mnie te prezenty sa idiotyczne. Ona ma mieć święcenia wieczyste na
          zakonnice i potrzebna jest jej mp3 czy aparat fotograficzny? Po co? Ja bym jej
          kupiła jakieś ładne wydanie biblii lub cos takiegosmileListę prezentów robi sie na
          weselesmile
          • angazetka Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 20:17
            > Ona ma mieć święcenia wieczyste na
            > zakonnice i potrzebna jest jej mp3 czy aparat fotograficzny? Po co?

            Mp3, żeby słuchac muzyki, a aparat, żeby robić zdjęcia. Tak myślę.

            > Ja bym jej kupiła jakieś ładne wydanie biblii lub cos takiego

            Uważasz, że zakonnica nie ma własnej Biblii? I że żyje TYLKO wiarą?

            > Listę prezentów robi sie na wesele

            Śluby wieczyste są dla osób duchownych tym, czym ślub dla świeckich.
    • syriana Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:44
      czy zakonnica czy nie zakonnica domaganie się prezentów w takim stylu to szczyt
      chamstwa
      róbcie swoje, teściowie niech wyskakują z oszczędności jak mają ochotę, albo
      szlachetna wolontariuszka niech zdobywa sprzęt inną drogą
      • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:54
        A lista prezentow na wesele to juz nie chamstwo? Znasz kogos kto na
        liscie weselnej umiescil -łyzke do zupy za 2,5 albo stojak na
        serwetki za 5zł..?Ale jak juz zakonnica da adekwatna liste wzgledem
        swoich potrzeb to juz chamstwo.

        No i na wycieczke moze zlozyc sie kilka osob. Nie koniecznie autorka.
        • syriana Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:00
          a znasz młodych, którzy tak skrupulatnie sprawdzają czy goście aby na pewno
          konkretne prezenty z listy wykupią?

          albo ich rodzice fochami strzelają, bo goście nie mają życzenia najdroższych
          pozycji z listy zamawiać?
        • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:01
          na śluby wieczyste została zaproszona chrzestna , chrzestny , rodzice i my. Jak
          widać są to 4 jednostki .A prezentów wymienionych przez szwagierkę również 4
          sztuki.Czyli każdy został przydzielony do jednego prezentu.Chrzestna chyba kupi
          coś z poza listy .Dlatego zostały dwa dla nas.
          Ja wiem ,że jest to podniosła uroczystość i prezent i tak byśmy kupili.Ale
          zmuszanie nas do kupienia 2 rzeczy i jeszcze obrażanie się na nas to nie jest w
          porządku!
          • kachna79 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:49
            > Ja wiem ,że jest to podniosła uroczystość i prezent i tak byśmy
            kupili.Ale
            > zmuszanie nas do kupienia 2 rzeczy i jeszcze obrażanie się na nas
            to nie jest w
            > porządku!

            Wyluzuj. Z tego co pisałaś to Twoi teściowie zachowują się
            nieodpowiednio. Podejrzewam, że Twojej szwagierce byłoby strasznie
            głupio gdyby dowiedziała się o tej całej sytuacji.
            • burza4 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:51
              kachna79 napisała:

              > Wyluzuj. Z tego co pisałaś to Twoi teściowie zachowują się
              > nieodpowiednio. Podejrzewam, że Twojej szwagierce byłoby strasznie
              > głupio gdyby dowiedziała się o tej całej sytuacji.

              bardzo wątpię, czy komuś z takim tupetem byłoby głupio. To
              szwagierka stworzyła wysoce roszczeniową listę, nie rodzice.
        • syriana Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:03
          i wyraźnie napisałam, że stan zakonny nie ma nic do tego
          tak samo zakonnicy aparat się przydaje jak cywilowi, mp3 to też dzisiaj żadne cudo

          ale nachalność tych oczekiwań to chyba nie przystoi takiej dziewczynie
        • panistrusia Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 14:16
          A czy zakonnicy, podczas tych ślubów wieczystych, już nie składają
          ślubu ubóstwa?
    • 18_lipcowa1 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:48
      jezus maria na co zakonnicy mp3 i aparat cyfrowy? wycieczka do
      ziemii swietej? no we lbie sie poprzewracalo.
      • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:50
        A czemu nie?
        Widać,że nie masz pojęcie co w dzisiejszych czasach moga robic zakonnice.
        • seniorita_24 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:42
          Tylko czemu za czyjeś pieniądze?? Nie wiem jak można tak wymuszać na gościach
          zakup drogich prezentów. Sama robię wesele a do głowy by mi nie przyszło robić
          listę i zmuszać innych do takich zakupów.
          • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 15:53
            Nikt nikomu pistoletu nie przystawia do głowy.To są jej PROPOZYCJE.Można z nich
            skorzystać,albo zośliwie kupić coś innego,albo nic bo toż to taka straszna rzecz
            prezent komuś kupić.A jeszcze,żeby był przydatny,to już fanaberie.
      • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:52
        Na chrzcinach były dwa wina do obiadu.

        Z teściami nie mieliśmy w ogóle dyskutować, od razu była mowa o mp3 z naszej
        strony(którą mąż od razu zamówił)a tu zonk jeszcze aparat.



        • chicarica Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:44
          Możesz tylko mieć nadzieję, że to zakon klauzurowy i nie będziesz zbyt często
          widywać szwagiereczki wink
    • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:50
      Wkrotce moj kolega z dziecinstwa przyjmuje swiecenia kapłanskie i z
      tego co mnie rodzina wprowadzila w temat to na takie uroczystosci to
      kupuje sie prezenty jak na wesela.Cyt. Bo to jego zaslubiny ..

      MP3 w dzisiejszych czasach to raczej drobne kwoty a zaczynaja sie
      srednio od 30zł. Szkoda ze na liscie nie było podpasek jeszcze
      taniej by Wam wyszlo.

      W sumie nie od dzis wiecie ze ta uroczystosc ma miec miejsce i
      mozna bylo odlozyc na to troche kasy.Ale jak sie kogos nie lubi...
      • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:56
        O uroczystości zaślubin wiemy od 3 tygodni, bo wtedy to szwagierka zadzwoniła
        nas poinformować. O liście prezentów dowiedzieliśmy się od teściów w niedzielę.
        Mp3 z dyktafonem i wielką pamięcią kosztuje okolo 90 zł i taką kupiliśmy.
        To nie chodzi o to czy się kogoś lubi czy nie.Ale jeśli rodzice wymagają od nas
        byśmy jeszcze dokupili aparat to nie jest w porządku
        • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:57
          Ale się szarpnęliście.
          • hellious Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:59
            Gryzelda, sorry, ale znasz sytuacje finansowa autorki? Gdyby to np. mojej
            rodzinie sie dzialo, to mnie nie byloby stac na nic drozszego, niz mp3 i nie
            mialabym ochoty zaciskac pasa zeby sie szarpac na prezenty, Kupuje to, na co
            mnie stac.
            • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:04
              .Nie znam.Więc nie zakładam,że nie stać,tak jak robisz to tysmile
              • hellious Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:05
                Ale zakladasz, ze stacsmile To twoje "ale sie szarpneliscie" tak zabrzmialo,
                jakby autorka miala kasy jak lodu i dziadowala szwagierce na prezent.
            • chimba Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:04
              A mnie osobiście ta lista rozbroiła - a co ze ślubowaniem życia w ubóstwie? NIe
              ma takiego ślubowania? Może mi się coś przyśniło?
              Aha i mnie też chwilowo nie było mnie stać na nie wiadomo jakie wymyślne drogie
              prezenty - mam pełno wydatków a mało kasy - więc może autorka wątku tak samo ma
              - nie każdy ma tonę kasy aby móc ją rozdawać na prawo i lewo
              • ira_07 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 12:14
                Fakt, mp3 to szczyt luksusu. Może jeszcze buty nosi?????
              • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 16:44
                chimba napisała:
                może autorka wątku tak samo ma
                > - nie każdy ma tonę kasy aby móc ją rozdawać na prawo i lewo

                A może niektórzy są po prostu wredni i nie ma to nic wspólnego z brakiem kasy.
            • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:04
              Tej mp3 niczego nie brakuje .Jest b duża karta pamięci jest dyktafon tak jak
              chciała szwagierka i dobra firma.
              To według Ciebie Gryzeldo powinniśmy kupić mp3 droższą bo wtedy będzie to lepszy
              prezent??
              • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:09
                Jak dla mnie możesz jaj nawet życzeń nie złożyc na nowej drodze życzeń,bo jakoś
                pachnie mi tu wielką niechęcią do jej osoby,a nie faktycznym dylematem odnośnie
                prezentu.
                I sorki co to własciwie za dylemat.Masz prezent więc powiedz to teściom i po
                kłopocie.
                • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:13
                  to nie jest dylemat ,chodzi mi tylko o sytuację.
                  Teściowie wiedzą ,iż kupiliśmy mp3 ale wymagają od nas aparatu jeszcze
                  • gryzelda71 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:21
                    ile ty masz lat,że nie umiesz powiedzieć stop.
                    Jak to was zmuszają?Pistolet do głowy przystawiają?
                    Ucinać te gadki i po kłopocie.
                    • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:27
                      ano mąż uciął gadkę o prezencie a oni się rozłączyli
            • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:07
              Wow.. to teraz po 3 tygodniach pobytu w zakonie zostaje sie
              zakonnica?..

              No jak sie ten swiat szybko rozwija.. No no..

              Wiesz tez kupuje zawsze na co mnie stac . Taka uroczystosc jest raz
              w zyciu i mozna sie troche zaangazowac.
              • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:12
                no tak..
                Szwagierka od 5 lat jest w zakonie.
                Co roku miała ślubowanie .
                Zaproszenia nie dostaliśmy pisemnego wcześniej tylko tak jak napisałam 3tyg temu.
                i co kupiłabyś mp3 i aparat?? bo tak życzą sobie teściowie?
                • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:19
                  TAk.Ale nei dlatego ze zycza tesciowie ale dlatego ze to dla niej
                  wielki dzien tak jak dla was slub.JAkbys sie czula gdybys sie
                  dowidziala ze ktos ma problem bo MUSI prezent dac. OD co najmniej
                  roku wiecie o jej slubach wieczystych. Wiec pisanie ze sie nie
                  przelewa itd jest dziecinne. To dla niej wielki dzien , podobnie jak
                  dla kazdego rodzica. No i jakos nie szkoda nikomu kasy na ubrania,
                  fryzjera i buty ale juz na prezencie to koniecznie trzeba
                  oszczedzic. Dla mnie zenada. Ale jak ktos lubi dziadowac to prosze..
                  • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:25
                    Nigdzie nie napisałam ,że nie mam kasy.
                    Po drugie co roku miałam się dopytywać szwagierki kiedy śluby wieczyste ma??żeby
                    być przygotowanym na wydatek?
                    Ja wiem ,że dla niej to wielki dzień tak jak dla nas był nasz ślub.I tego nie
                    kwestionuję .Dostanie super prezent
                  • q_fla Re: Tiaaaaa.... 08.08.09, 16:14
                    > oszczedzic. Dla mnie zenada. Ale jak ktos lubi dziadowac to
                    prosze..
                    >

                    Jakież to typowo polskie i katolickie zarazem - zastaw się, a postaw
                    się.
                    No i przecież co ludzie powiedzą...
                    Nic sie nie liczy, tylko kasa, prezenty.

                    Dziadowanie to jest wymaganie od innych określonych prezentów.
                    Szwagierka i teściowie autorki wątku zachowują się wyjątkowo
                    prostacko.
                    Bleeee....
        • ira_07 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 12:13
          Ale dlaczego czepiasz się szwagierki? Oborę robią rodzice, nie ona. ona po
          prostu pokazała swoją PROPOZYCJĘ, bo po to robi się listy.
    • martab15 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 09:52
      Olałabym teściową,no ewentualnie kilka słówek bym rzuciła...
    • anmoko Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:09
      Matko, jak ja nienawidze takiej postawy roszczeniowej! Co to jest?!
      Macie robic za swietych Mikolajow, czy co? Bedac na Twoim miejscu
      dalabym juz zakupiony prezent, a z tesciami w ogole bym nie
      dyskutowala. Na uroczystosc oczywiscie bym poszla i zachowywala sie
      godnie. Ale zakonnica wraz z szanownymi rodzicami nie bylaby juz
      dla mnie najulubienszymi czlonkami rodziny ...wink
      Swoja droga: takie oczekiwanie na prezenty niezle swiadcza o
      chrzescijanskiej postawie w/w zakonnicy...
      Kiedy nas przed slubem pytali co chcemy odpowiadalismy,
      ze "najwazniejsze zeby goscie dobrze sie bawili", a liste zakupow
      prezentow dawalismy tylko na WYRAZNA prosbe.
      • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:14
        Samo uzycie słowa "UKOCHAna" w takim zestawieniu swiadczy o
        sarkazmie.Podobnie jak o niecheci wypominanie ze nie przyszła na
        chrzciny z powodu alkocholu.

        Zaznaczam ze wino to tez alkochol.
        • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:21
          do obiadu dwa wina na całą rodzinę (a było jakieś 15 osób)to nie jest
          alkohol,który powoduje stan upojenia! poza tym szwagierka również wino pija do
          obiadu.
          Masz rację ,nie pałam miłością do szwagierki.
          Ale tu się nie rozchodzi o szwagierkę i jej listę prezentów.Tylko o teściów
          ,którzy mają za nic mojego męża i mają do nas pretensję o aparat
          • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:31
            W taki dzien chowa sie animozje do kieszeni.CHESZ postawic na swoim
            by pokazac cos tesciom >OKi ale to uderzy w szwagierke a nie w nich .
            • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:35
              No ale powiedz kupiłabyś drugi prezent w postaci aparatu? mając już mp3??
              • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:44
                TAk.Jesli takie marzenie mialaby moja siostra albo siostra meza to
                tak. Tylko ja mam nieodparte wrazenie ze u was ciezko z logistyka.
                NAjpierw kupujecie potem myslicie..

                Od roku wiecie ze ma te sluby , mozna bylo odlozyc a teraz zapoznac
                sie z lista kupic dobry aparat i byloby pewnie po problemie.

                Rozumiem ze zachowanie tesciow moglo byc irytujace ale wy tez troche
                tak na zasadzie niech ma i sie wypcha. BO zrozumienia ze to jej
                wielki dzien jakos w tych przepychankach nie widac.
                • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:02
                  e.logan chyba się nie rozumiemy.
                  Szwagierka marzy o mp3 i o aparacie i o wycieczce.
                  Gdy poznaliśmy listę prezentów teściowie mówili ,że kupią jej aparat no to mąż
                  mp3.i tak było do wtorku ,gdy się okazało ,iż rodzice jednak wykupią jej
                  wycieczkę ...a my musimy dodatkowo aparat.
                  Nie wiemy od roku o ślubach.Trudno jest śledzić życie szwagierki, o uroczystości
                  wiemy od 3 tyg.
                  • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:20
                    > Nie wiemy od roku o ślubach.Trudno jest śledzić życie szwagierki,
                    o uroczystośc
                    > i
                    > wiemy od 3 tyg.

                    No prosze Cie przestan bo to juz nawet smieszne nie jest .

                    NIe chcesz nie kupuj.
                    Nie wiesz co by bylo gdyby. MOze gdybyscie nie uparli sie na ten
                    najtanszy prezent kto biedniejszy by jej go kupil wiec mielibyscie z
                    glowy.

                    Pytalas czy kupilabym , tak odrazu bez przymusu itd.
                    Powtarzam , nei robisz tego dla tesciow lecz dla niej. Al eczego
                    oczekiwac jak jej nie lubisz.


                    A slowa tesciow o gowniarzu..- rodzice mowili do swojego dziecka.
                    MOze moglby dorosnac i przestac sie tak zachowywac?
                    • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:38
                      ALE jak zachowywać??
                      kupiliśmy prezent ,który nie jest prezentem bo nie kosztował 200zł????
                      i co nie jest niby śmieszne w tym ,iż nie mamy kontaktu bardzo bliskiego z
                      szwagierką? i że nie śledzimy od roku kiedy będzie miała śluby??????
                      Myśmy nie uparli się na prezent tańszy.Kupiliśmy to co chciała .
                      Czyli rozumując tak jak Ty powinnam zerwać umowę kupna mp3 bo mamy kupić
                      aparat??????
                      • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 12:00
                        miałam nie oczerniać szwagierki ale napiszę .O urodzinach swojego bratanka nie
                        pamiętała ani razu, na chrzest nie przyjechała.
                        2 lata temu gdy mieszkaliśmy w Niemczech zadzwoniła do nas dwa dni przed swoimi
                        urodzinami i zażyczyła sobie rzutnik do slajd ,bo jest jej potrzebny do kościoła
                        ,a my przecież dobrze zarabiamy..też nam się dostało od teściów ,że nie
                        spełniliśmy zachcianki.
                        takich przykładów mogłabym mnożyć.
                        Tylko daj i daj..i stąd moja niechęć do szwagierki, bo niestety habit jej nie
                        zmienił
                        Nie znając daty ślubów wieczystych trudno jest się do tego przygotować na
                        wysokim poziomie a jak widzisz ona też nie wiele się interesuje tym co u nas się
                        dzieje.
                    • observer1983 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 07.08.09, 10:00
                      ok, zachowanie teściów jest skandaliczne, ale od ciebie jako prezent wolałbym
                      gotówkę (nawet 90zł) i sam bym sobie mp3 czy aparat kupił. Ja jako mp3 kupiłbym
                      sobie np. irivera, albo creativa, ale nie za 90 zł, tylko za 250+. a aparat...
                      pewnie dostałbym za 400zł... wolę gotówkę, bo sam kupiłbym za co najmniej
                      1500zł... nie chodzi o zamożność, tylko jakość
                      • observer1983 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 07.08.09, 10:02
                        ...ale oczywiście w tym wypadku jestem po Twojej stronie, bo zarówno przyszła
                        pingwina jak i jej rodzice są strasznie roszczeniowi... ale jak juz decydujesz
                        się na prezent, to nie za 90zł, tylko coś solidnego! jak nie masz kasy to łatwo
                        o kredyt, raty, choćby na 6 miesięcy!
            • jowita771 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 14:29
              e.logan napisała:

              > W taki dzien chowa sie animozje do kieszeni.

              No, przepraszam, a w dniu chrztu bratanka zakonnica nie powinna schować
              uprzedzeń do kieszeni? Dlaczego to ma działać tylko w jedna stronę? Zachowanie
              szwagierki było mocna nie w porządku, chrzest dziecka to nie okazja do demonstracji.
          • agamemnonn sprawa prosta 04.06.09, 10:34
            Nie była na chrzcinach więc miałabym gdzieś te jej zaślubiny.
            No i jeszcze warunki co kupić...
            Trzeba było po 100zł sie złozyc i niech kombinuje na co wydać.
        • ala_bama1 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:23
          Jakoś nie rozumiem sytuacji kiedy teściowie dyktują mi co mam zrobić/kupić.
          Kupuje to na co mam ochotę i na co mnie stać.
          A roszczeniowa postawa zakonnicy... to inna historia. Dla mnie jakoś nie licuje
          to z życiem zakonnym. Załóżmy że nie stać Cię nawet na najskromniejszy podarek z
          listy. Bierzesz kredyt??? Ciekawe czy sister o tym pomyślała. Wolałabym wyjechać
          na wakacje, kupić coś dziecku niż finansować siostrunie. Tak poprzewracało się
          co po niektórym ale nie tylko w głowie... Kup jej święty obrazek - prezent jak
          najbardziej adekwatny
          • ledzeppelin3 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:31
            Rozumiem, jakby była orgietka na chrzcinach i wtedy nie chciała przyjść
            Ale co jej szkodziło, że towarzystwo pilo alkohol (nie sądzę, żeby chcirzcinach
            były na porządku dziennym pijaństwo i nosy w sałatce ziemniaczanej)?
            A w ogóle , co za problem. Męża masz asertywnego, rodzice wyszli na idiotów, w
            czym masz problem?
            • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:37
              nie mam problemu..chciałam tylko podzielić się wiadomościami.
              A mąż jest asertywny to fakt ,tylko ja wiem ile go to kosztowało i jak się teraz
              czuje nazwanym po raz kolejny gó...arzem
    • smerfetka8801 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 10:55
      strasznie świętojeb...a ta siostrzyczka-sama uważam,ze na uroczystościach około
      kościelnych alkoholu być nie powinno ale żeby nie przyjechać...
      do tego am niezłe wymagania-my córce na podróż do ziemi świętej zbieramy kasę-z
      chrztu i przyszłej komunii...
      takiej osobie w prezencie przyniosłabym SIEBIE I SWOJE TOWARZYSTWO -nie powinna
      być taka interesowna tongue_out a teściów olać możecie jej dać cokolwiek -nawet spoza
      listy nic nikomu do tego
    • kachna79 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:01
      Jak tak sobie poczytałam to nie mam złudzeń, że nakręcasz się, bo
      nie lubisz szwagierki. Ona naprawdę nie odpowiada za zachowanie
      swoich rodziców. Zrozum też, że śluby wieczyste to dla niej
      uroczystość równoważna z dniem ślubu. Czy swoim znajomym w prezencie
      ślubnym dałabyś prezent za 90 zł? A tu chodzi o kogoś bliskiego -
      siostrę Twojego męża. I w tym wypdku chodzi o "wyposażenie"
      szwagierki na nową drogę życia (tak jak nowożeńców), więc nie
      przesadzałabym z symboliką prezentusmile I jeszcze jedno: naprawdę nie
      spodziewałaś się zaproszenia na śluby wieczyste? To tak jakby Twoja
      szwagierka powiedziała przed Twoim ślubem, że nie spodziewała się,
      że ją zaprosicie...

      P.S. Oczywiście nie namawiam Cię na kupowanie tego aparatu (bo to
      już spory wydatek), ale warto zastanowić się czy doceniasz wagę tego
      wydarzenia w życiu szwagierki.
      • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:07
        Tak jak napisałam wyżej.Wiedziałam ,iż w jakimś terminie ma śluby ale nie śledzę
        dokładnie życia szwagierki by o tym wiedzieć.
        Czy większość z Was biorąc ślub informuje gości na 3 tyg przed uroczystością ?
        czy jednak wcześniej?

        • hellious Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:13
          mialam to wlasnie napisacsmile skoro sluby wieczyste sa rownoznaczne z normalnym
          slubem, powinna wyslac zaproszenia na 2 miesiace wczesniej.
        • kachna79 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:18
          > Czy większość z Was biorąc ślub informuje gości na 3 tyg przed
          uroczystością ?
          > czy jednak wcześniej?

          W takim razie przeproś, że nie możesz wziąć udziału w uroczystości,
          bo zbyt późno się o niej dowiedziałaś i nie możesz się odpowiednio
          przygotować. Nie ma co sobie komplikować życia, tym bardziej, że
          szwagierka zapewne wie o Twoim podejściu do niej i w sumie trudno
          Wam będzie się do siebie uśmiechać i szczerze życzyć szczęścia.
        • e.logan Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:25
          No tak i trudno domyslic sie ze jak one beda to najblizsza rodzina
          bedzie zaproszona.No to naprawde ewenement na skale swiatowa ze
          zarosila brata..


          Jesli wszystko rozbiaj sie w tej uroczystosci o ten prezent to nie
          idzcie. Bo gdyby to byla moja siostra chcialabym dolozyc jej
          szcescia i kupila ten aparat .
      • wjw2 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:15
        > ale warto zastanowić się czy doceniasz wagę tego
        > wydarzenia w życiu szwagierki


        Cóż, szwagierka "zważyła" ową uroczystosć w swoim życiu na: mp3,
        aparat fotograficzny i wycieczkę do ziemi świętej....

        uważasz, że to jest ok?





        • kachna79 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:23
          wjw2 napisała:

          > > ale warto zastanowić się czy doceniasz wagę tego
          > > wydarzenia w życiu szwagierki
          >
          >
          > Cóż, szwagierka "zważyła" ową uroczystosć w swoim życiu na: mp3,
          > aparat fotograficzny i wycieczkę do ziemi świętej....
          >
          > uważasz, że to jest ok?

          Uważam, że autorka wątku też przegina z kwotą 90 zł, ale w sumie nie
          w tym rzecz. Z moich informacji wynika, że lista prezentowa ma na
          celu zasugerowanie gościom jakie prezenty mogą kupić - natomiast w
          żaden sposób nie ma mocy wymuszania zakupów na gościach (można kupić
          prezent spoza listy).
          Zresztą cała ta afera wynika z niechęci autorki do szwagierki, a
          teściowie swoim zachowaniem dali fajny pretekst żeby po dziewczynie
          pojeździć.
          • wi0la Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 11:44
            Nie znacie mojej szwagierki.Nie chcę jej w żaden sposób oczerniać.Ona wymyśliła
            listę miała prawo.My mamy prawo kupić to co ustaliliśmy na początku czyli tą
            nieszczęsną mp3.Chore jest to ,czego wymagają od nas teściowie.
            Tu nie chodzi o szwagierkę i moje ją lubienie czy też nie tylko o teściów .
            Najzwyczajniej w świecie nie stać nas na prezent ,który ma kosztować około
            600-800 zł,bo tak chcą teściowie .
            • kachna79 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 12:18
              > Tu nie chodzi o szwagierkę i moje ją lubienie czy też nie tylko o
              teściów .
              > Najzwyczajniej w świecie nie stać nas na prezent ,który ma
              kosztować około
              > 600-800 zł,bo tak chcą teściowie .

              W takim razie należy teściów poinformować o waszej decyzji (skoro
              koniecznie wymagają od Was takiej deklaracji) i zacząć pozytywnie
              nastrajać się do pięknej uroczystości.
            • lady_nina Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 16:35
              wiesz wi0la jesli szwagierka spodziewa sie dobrej jakosci
              aparatu foto - czyli powiedzialabym lustrzanki cyfrowej z
              przyzwoitym obiektywem - to koszt blizej 6 tysiecy bedzie oscylowal,
              niz 600zl.
              poza tym nie dostrzegam przejawow zenady czy gownarzerii w
              zachowaniu Twoim czy meza. Wybraliscie z krotkiej listy prezent, na
              jaki Was stac i trudno, zebyscie pod dyktando tesciow rzucali sie na
              kolejny. Nie widze tez nic niewlasciwego w tym, zescie sie nie
              domyslili, ze szwagierka sluby bedzie miec i nie zbieraliscie przez
              ostatni rok na bardziej wypasiony prezent. To obowiazek jakis jest
              czy co? to mowie ja, ktora uwielbia dawac prezenty (rowniez drogie) -
              ale z wlasnej woli, a nie pod przymusem.
            • observer1983 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 07.08.09, 10:51
              sorry, ale 600-800 za aparat to to jest gó...any aparat na I komunię. 1200zł to
              przyzwoity aparat, a na prawdę dobry to 1500+
              • kol.3 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 08.08.09, 12:40
                Naprawdę dobry aparat to 17 tys. zł.
    • ewcia1976 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 12:21
      Pomijam teściówkę. Jezeli zakonnica nie chce uczestniczyć w chrzcie
      Dziecka i olewa moglitwę za Nie z powodu dwóch butelek wina to nie
      zasługuje na prezent nawet za złotówkę.
      NA moim ślubie miałam komunię świętą wraz z winem. Jeżli na tych
      zaślubinach wino też będzie podczas euchrystii to macie powód do
      odmowy wink.
      • kachna79 tak na marginesie 04.06.09, 12:28
        > NA moim ślubie miałam komunię świętą wraz z winem. Jeżli na tych
        > zaślubinach wino też będzie podczas euchrystii to macie powód do
        > odmowy wink.

        Kobieto, jeśli jesteś wierząca to przyjmowałaś Ciało i Krew Pańską
        (pod postacią chleba i wina) i porównanie z winem do obiadu jest tu
        conajmniej nie na miejscu.
        • hellious Re: tak na marginesie 04.06.09, 12:35
          Ale ponoc szwagierka sama pija wino do obiadu...
          • wi0la Re: tak na marginesie 04.06.09, 12:46
            no do obiadu tak smile
            podczas przyjmowania Eucharystii nie wiem
          • ala_bama1 Re: tak na marginesie 04.06.09, 12:47
            A gdzie tu miejsce na duchowy aspekt całej tej imprezy? Czyz to nie powinno stać
            na pierwszym miejscu? biorąc pod uwagę całą specyfikę. Po to się składa śluby
            żeby dostać prezenty - a fe
            • kachna79 Re: tak na marginesie 04.06.09, 12:52
              Po to się składa śluby
              > żeby dostać prezenty - a fe

              Z tych samych powodów bierze się ślub, chcrzci dziecko, posyła do
              komuniii...
              • siasiuszek Re: tak na marginesie 05.06.09, 20:57
                Wybacz, ale przynajmniej ja nie brałam ślubu dla prezentów
          • kachna79 Re: tak na marginesie 04.06.09, 12:53
            hellious napisała:

            > Ale ponoc szwagierka sama pija wino do obiadu...

            Ja się odniosłam jedynie do stwierdzenia, że ktoś pił wino na Mszy
            Świętej...
        • ewcia1976 Re: tak na marginesie 04.06.09, 13:35
          Zrozumiałam, ze Szwagierka olała chrzest (wazną uroczystość
          religijną jej Kościoła ) z powodu tego wina właśnie.
          Nie przyjście na chrzest z powodu wina do obiadu to jest przegięcie.
          Chyba, ze w Kościele była ?
          Jeśli nie to i moze zakonnica jest ale do Boga ma daleko.


          • konwalka dobre, dobre... 04.06.09, 13:58
            obledna lista zakonniczki in spe
            "to ja tera sfinto bede, na te okolicznosc domagam sie: (...)"

            kobieto, daj jej cokolwiek, byle SPOZA koncertu zyczen, za
            symboliczna kwote i dodaj odbita na ksero kartke z przypowiescia
            biblijna o wdowim groszu. Moze cos dotrze do lba uncertain

            • kachna79 Re: dobre, dobre... 04.06.09, 14:38
              > kobieto, daj jej cokolwiek, byle SPOZA koncertu zyczen, za
              > symboliczna kwote i dodaj odbita na ksero kartke z przypowiescia
              > biblijna o wdowim groszu. Moze cos dotrze do lba uncertain

              Ale utrafiłaś z przypowieściątongue_out Wdowa oddała wszystko co miała i
              dlatego jej ofiara była cenna. Ciekawe czy autorka tego wątku jest
              gotowa złożyć tak hojny darsmile
              • zonka77 co do wdowy 04.06.09, 15:35
                To oddała DLA BOGA wszystko co miała, nie dla roszczeniowej szwagierki XD
                • konwalka Re: co do wdowy 04.06.09, 16:51
                  no dobra

                  chadza o dar wazny, niekoniecznie wypasiony :C

                  listy prezentowe to dla mnie jakis absurd
                  osobiscie nie cierpie pytan "a co byscie chcieli w prezencie?
                  otoz, wszytsko zalezy od mozliwosci obdarowujacego

                  mozliwosci, ktore on sam okresla

                  tworzenie listy i wreczanie jej zaproszonym gosciom jest dla mnie
                  wyjatkowym chamstwem

                  wlasnie dlatego nie dalabym niczego zazadanego

                  zuplnie inna gadka, kiedy osoba- jubilat, solenizant, marzy o czyms,
                  a ja mu zrobie frajde, bo mnie stac, bo sie spreze, naskladam,
                  odloze, dorobie

                  nie rozumiem - i nigdy nie rozumialam, jak mozna byc tak
                  roszczeniowym? nie dawalam zadnych durnych list na swoj slub

                  a na pytania dziadkow, ciotek i wujkow, co dac dzieciakom, zawsze
                  mowie- cos w ramach mozliwosci

                  ew. kiedy syn sklada pieniadze na wymarzona rzecz, to dofinnsowanie
                  sprawi mu frajde

                  nie wyobrazam sobie po prostu, zeby powiedziec: komputer, rower,
                  nowy telewizor; i radzcie sobie z podzialem miedzy soba, ale mysle,
                  ze ciocie klare to stac na tiwi suspicious

                  • gryzelda71 Re: co do wdowy 05.06.09, 16:50
                    konwalka napisała:
                    > tworzenie listy i wreczanie jej zaproszonym gosciom jest dla mnie
                    > wyjatkowym chamstwem
                    > wlasnie dlatego nie dalabym niczego zazadanego

                    Tak sądziłam,ze nie rzecz w liście prezentów(bo ZAWSZE jest wybór)tylko zwykłej
                    złośliwości

                    > zuplnie inna gadka, kiedy osoba- jubilat, solenizant, marzy o czyms,
                    > a ja mu zrobie frajde, bo mnie stac, bo sie spreze, naskladam,
                    > odloze, dorobie

                    No szwagierka marzy o patrz lista,wiec?
                    • siasiuszek Re: co do wdowy 05.06.09, 21:03
                      W takim wypadku wybór między 3 możliwościami, to żaden wybór to
                      śmieszne.
                      • gryzelda71 Re: co do wdowy 06.06.09, 07:15
                        A ile pozycji powinno być,żeby to nie wydało się śmieszne?
                        • siasiuszek Re: co do wdowy 06.06.09, 14:17
                          Przynajmniej kilkanaście, aby jak już robi się szubkę w stylu listy
                          dać gościom wybór, co chcą kupić.
                • kachna79 Re: co do wdowy 05.06.09, 09:42
                  zonka77 napisała:

                  > To oddała DLA BOGA wszystko co miała, nie dla roszczeniowej
                  szwagierki XD

                  Ja rónież uważam, że akurat przykład wdowy tu nie pasuje, ale
                  odnosząc się do Twojego argumentu mam pytania: Jak myślisz co Bóg
                  sobie za ten wdowi grosz kupił?
            • angazetka Re: dobre, dobre... 04.06.09, 15:55
              > kobieto, daj jej cokolwiek, byle SPOZA koncertu zyczen, za
              > symboliczna kwote

              Jak brałaś ślub, to też oczekiwałaś, że dostaniesz byle co za parę
              groszy? Jak masz urodziny, to też? No własnie.
              • schiraz Re: dobre, dobre... 04.06.09, 16:47
                Spaliłabym się ze wstydu gdybym wymagała od moich gości weselnych (skoro już
                takie porównanie) ścisłego trzymania się listy prezentów... Dosłownie byłoby mi
                wstyd, cieszyły mnie wszystkie prezenty, nawet te spoza listy i nawet te
                niewielkiej wartości, nie szukałam cen tego co dostałam, nie zastanawiałam się
                ile to kosztowało. Na litość, i to jest zakonnica???? Teściów współczuję,
                siostrzyczka dobra - szkoda, że nie umieściła na liście wypasionego samochodu,
                zawsze wygodniej byłoby podjechać do tej redakcji w której zamierza pracować
                charytatywnie, w końcu to "dla Boga".
                https://www.gify.org/bazagif/statki/navigazione005.gif
                • gryzelda71 Re: dobre, dobre... 05.06.09, 16:53
                  Ja też się cieszyłam.Badziewie rozdałam.Sorki,ale jak ktoś daje coś co się w
                  szafie przewala lat kilka,albo kupi byle szpargał to wolę nic nie dostać niż
                  takie pamiątki.
              • lady_nina Re: dobre, dobre... 04.06.09, 16:51
                wi0la nie kupila byle czego za pare groszy. Kupila mp3, ktore bylo
                na liscie zyczen szwagierki. Owszem mozna kupic duzo drozsze mp3,
                ale nie wiemy, czy szwagierka zaznaczyla, ze chce takie za co
                najmniej 500 zl, w zwiazku z czym to od wi0li bedzie byle czym.

                a tak poza tym czy zaproszenie kogos na slub badz urodziny jest
                tozsame z oczekiwaniem wypasionego prezentu? czy tez zapraszam, bo
                chce uczcic z kims bliskim wazny dla mnie dzien?
                • angazetka Re: dobre, dobre... 04.06.09, 17:12
                  > wi0la nie kupila byle czego za pare groszy

                  Nie pisałam o wi0li, tylko o sugestii piętro wyżej, by kupić
                  szwagierce cokolwiek i za parę groszy.

                  > a tak poza tym czy zaproszenie kogos na slub badz urodziny jest
                  > tozsame z oczekiwaniem wypasionego prezentu? czy tez zapraszam, bo
                  > chce uczcic z kims bliskim wazny dla mnie dzien?

                  Gdy jestem gościom, to zawsze czczę ważny dla kogoś dzień, m.in.
                  dając mu fajny prezent (fajny nie znaczy wypasiony).
                  • schiraz Re: dobre, dobre... 04.06.09, 17:19
                    Fajny nie znaczy też drogi, chyba, ze dla ciebie tylko drogie są fajne.
                    • angazetka Re: dobre, dobre... 04.06.09, 17:23
                      > chyba, ze dla ciebie tylko drogie są fajne.

                      Tak, dlatego właśnie napisałam, że fajny nie znaczy wypasiony uncertain
                      Czytaj ze zrozumieniem, bo czepiać się też trzeba umieć.
                    • gryzelda71 Re: dobre, dobre... 05.06.09, 16:54
                      Fajny oznacza cieszący obdarowanego,nie darczyńce.
              • siasiuszek Re: dobre, dobre... 05.06.09, 21:04
                Wybacz, ale to są prezenty i goście, mogą je dać lub nie, nic tu do
                tego,jak brałam ślub to myślałam o ślubie a nie o prezentach.
                • gryzelda71 Re: dobre, dobre... 06.06.09, 07:16
                  Ja też.Natomiast po ślubie myślałam co z niektórymi paskudnymi prezentami zrobićsmile
          • wi0la Re: tak na marginesie 04.06.09, 14:33
            w kościele też nie była
    • widosna Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 14:45
      Taką listę prezentów tyraktowałabym jako sugestię. Jeśli
      ustaliliście z teściami, że Wy mp3 a oni aparat a potem zmienili
      zdanie i zdecydowali się na wycieczkę, to nic bym nie zmieniała.
      Brawo dla Twojego męża za asertywność i trzymajcie się tego co
      ustaliliście. MP3 plus aparat cyfrowy to już bardzo duży wydatek.
      Samo MP3 to trochę skromnie (choć oczywiście oceniam wg swojej
      sytuacji materialnej) więc ja osobiście dokupiłabym jakąś piękną
      książkę - np. tomik poezji i strzeliła piękną dedykację - to w końcu
      śluby a taka książka to pamiątka na całe życie w przeciwieństwie do
      MP3 czy aparatu czy innych prezetów.
      Zgadzam się, że jeśli ma robić stronę www to kuria powinna
      zaopatrzyć ją w odpowiednie narzędzia - min. aparat.
      Nic nie zmieniajcie jeśli zdecydowaliście o MP3.
      Jeśli chodzi o chrzciny to nie powinna tak się zachować bo wina
      mogła nie pić (pijaństwa przecież nie było).
      • ray_of_sun Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 15:15
        a jakie znaczenie ma to czy autorka lubi szwagierkę czy nie? jak nie
        lubi to jej prawo, nic nikomu do tego. Wybrała najtańszy prezent? no
        i co z tego? takie prawo miała - za to teściowie nie maja prawa
        ingerować w to jaki prezent szwagierka dostanie od autorki i jej
        męża. A nazywanie z tego powodu syna gó...arzem świadczy o nich
        • zonka77 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 15:33
          A ja kompletnie nie łapię prezentów z okazji uroczystości religijnej. Tak samo
          jak na komunię, bierzmowanie, chrzest.

          Cholerka nawet zakonnica która właśnie ma przyjąć śluby domaga się prezentów tongue_out

          U nas jedyną uroczystością ściśle religijną jest chrzest, moja córka właśnie
          wyraziła niedawno chęć ochrzczenia się więc będzie ochrzczona. Nie wyobrażam
          sobie kupowania z tej okazji prezentów - to samo w sobie jest prezentem,
          wspaniałą chwilą. Uroczystością dla Boga i z powodu wiary w Niego a nie dla
          prezentów. Nie kupujemy ŻADNYCH prezentów z tej okazji, to by wszystko zepsuło,
          tego nie można robić dla prezentów...

          Kurcze nic nie poradzę ale obrzydza mnie to nastawienie prezentowe w takich
          chwilach uncertain
          • angazetka Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 15:57
            > Kurcze nic nie poradzę ale obrzydza mnie to nastawienie prezentowe
            w takich chwilach uncertain

            Większość ludzi jednak wychodzi z założenia, że najważniejsze
            momenty w zyciu ludzi podkreśla się, dając im prezenty. I to jest
            piekne. Jestem zwolenniczką dawania prezentów z każdej sensownej
            okazji - tak byłam wychowana.
            • siasiuszek Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 21:09
              Czyli obrazek też może być??/
    • travka1 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 04.06.09, 15:50
      ja to bym do tesciow zadzwonila i powiedziala,ze nie zycze sobie
      zeby w ten sposob zwracali sie do mojego meza to po pierwsze, po
      drugie powiedzialabym,ze mam taki sam stosunek do jej swiecen jak
      ona do chrztu naszego dziecka, ale ,ze umiem sie zachowac i mam
      troche wiecej kultury niz ona to bedziemy na swieceniach, prezent
      zakupilismy w postaci mp3 i prosze przypadkiem nie powielic, koniec
      kropka.Slowem nie wspomnialabym o aparacie
      Poza tym jezeli Twoj maz zdecydowal,ze ten prezent dla siostry
      wystarczy to nie widze powodu zeby ulegac terrorystom-tesciom.
      • wi0la zakończenie 05.06.09, 08:58
        wczoraj znów telefon od teściów.Mama do męża : czy masz mi coś do powiedzenia..?
        Mąż : nie ,już wytłumaczyłem dlaczego nie kupię jej aparatu i może dostać moją
        lustrzankę tradycyjną.Na co mama: wyciągnijcie ten obrazek,który wam kiedyś
        dałam a który schowaliście i odmówcie 3 zdrowaśki za siebie i za
        B.(szwagierka)...może to wam rozum rozjaśni...
        Muszę tu nadmienić ,iż obraz(ek) schowaliśmy bo nie lubię w każdym pokoju mieć
        świętego obrazka a od mamy(teściowej) dostaliśmy z 4 i każdy do powieszenia na
        ścianie.
        Mąż nadmienił sytuację z chrztem synka ,na co mama:ojj przecież zaprosicie ją
        na komunię synka albo na następne chrzciny....
        Rozmowa zakończyła się
        Zapowiadają się super uroczystości
        • deodyma Re: zakończenie 05.06.09, 09:47
          tesciowie to jednak dziwolagi sa.
          dorosly czlowiek ma im sie tlumaczyc ze swoich decyzji?
          ja bym na miejscu Twojego meza uciela to w pizdu i koniec tematu.
          • phantomka Re: zakończenie 05.06.09, 10:19
            Przede wszystkim nie rozumiem larum nt. prezentu, jaki kupila
            autorka z mezem. Szwagierka zazyczyla sobie mp3, tak? Dostanie mp3,
            tak? To w czym problem? A od kiedy prezenty musza kosztowac
            okreslona kwote, zeby nie byc posadzonym o zla wole? Uwazam, ze
            szwagierka popisala sie calkowitym brakiem kultury wpisujac na liste
            drogie prezenty, majac swiadomosc, ze na uroczystosci bedzie tylko
            kilka osob, co powoduje, ze kazda z osob musialaby wybulic spora
            sumke.
            • q_fla Re: zakończenie 08.08.09, 16:23
              Phantomka, cofnij sie do postów niejakiej logan.
              Według niej nie powinno się "DZIADOWAĆ" jeżeli chodzi o prezenty...
        • butterfly521 Re: zakończenie 05.06.09, 12:00
          kupiliscie Mp3 bardzo dobrze ucieszy sie,w końcu takie miała
          zyczenie, a aparat... to tywój mąż ma racje niech kuria jej kupi w
          końcu do pracy jest jej potrzebny,a Twoja tesciowa to niech sie sama
          o swój rozum pomodli...smile
        • joanna35 Re: zakończenie 05.06.09, 12:57
          Ja powiedziałabym jej, że jeszcze jeden taki telefon z próbą
          wymuszenia i obrażaniem, a moja noga na święceniu nie postanie. I
          dotrzymałabym słowa.
        • bbaacc87 Re: zakończenie 05.06.09, 20:24
          wi0la napisała:

          > wczoraj znów telefon od teściów.Mama do męża : czy masz mi coś do
          powiedzenia..
          > ?
          > Mąż : nie ,już wytłumaczyłem dlaczego nie kupię jej aparatu i może
          dostać moją
          > lustrzankę tradycyjną.Na co mama: wyciągnijcie ten obrazek,który
          wam kiedyś
          > dałam a który schowaliście i odmówcie 3 zdrowaśki za siebie i za
          > B.(szwagierka)...może to wam rozum rozjaśni...
          > Muszę tu nadmienić ,iż obraz(ek) schowaliśmy bo nie lubię w każdym
          pokoju mieć
          > świętego obrazka a od mamy(teściowej) dostaliśmy z 4 i każdy do
          powieszenia na
          > ścianie.
          > Mąż nadmienił sytuację z chrztem synka ,na co mama:ojj przecież
          zaprosicie ją
          > na komunię synka albo na następne chrzciny....
          > Rozmowa zakończyła się
          > Zapowiadają się super uroczystości

          Sorry, ale Twoim teściom chyba coś na móżg padło ... Szwagierce tak
          samo, nie wiedziałam, że nasluby wieczyste trzeba dawać prezenty o_O
          Dajcie jej to mp3 i już ...

          Jeszcze troche a zakonnice prześcigną księży i zaczną się porszakami
          wozić<lol>
          • umasumak Re: zakończenie 05.06.09, 21:00
            bbaacc87 napisała:

            nie wiedziałam, że nasluby wieczyste trzeba dawać prezenty

            To akurat jest przyjęte, tak samo jak obdarowywanie z okazji ślubu, chrzcin, czy
            komunii św. Nawet koncepcja listy "zapotrzebowania" nie wydaje mi się
            niewłaściwa, bo po co wywalać kasę na coś, co okaże się bezużyteczne, skoro
            można wyjść na przeciw oczekiwaniom obdarowywanemu, a tym samym sobie oszczędzić
            problemu z wyborem prezentu.
            Tutaj głównym problemem wydają się teściowie, którzy chyba zbyt poważnie
            podeszli do kwestii owej listy prezentów (w moim wyobrażeniu szwagierka autorki
            wątku wymieniła po prostu co pragnęłaby dostać, a nie to co musi
            bezwzględnie mieć
            i tym samym chciała gościom uprościć kwestię wyboru
            prezentu. Ja tak to interpretuje. Natomiast postawa jej rodziców jest
            podyktowana chyba podświadomym przeświadczeniem, że córka jest w gorszym
            położeniu niż syn, który ma rodzinę, normalne, świeckie życie, pracę itp. Mimo,
            że zapewne są katolikami, w ich przekonaniu córkę spotkał gorszy los, stąd to
            parcie na syna, żeby siostrze coś tam wynagradzał. To nie jest racjonalne
            podejście, ale niestety i tak bywa.

            >
          • angazetka Re: zakończenie 05.06.09, 22:48
            > Szwagierce tak
            > samo, nie wiedziałam, że nasluby wieczyste trzeba dawać prezenty
            o_O

            To jest uroczystość rangi zawarcia małżeństwa. Na własny slub nic
            nie dostałaś?
            • bbaacc87 Re: zakończenie 06.06.09, 17:27
              angazetka napisała:

              > > Szwagierce tak
              > > samo, nie wiedziałam, że nasluby wieczyste trzeba dawać prezenty
              > o_O
              >
              > To jest uroczystość rangi zawarcia małżeństwa. Na własny slub nic
              > nie dostałaś?


              Nie, bo nie jestem mężatką big_grin
              • bbaacc87 Re: zakończenie 06.06.09, 17:33
                bbaacc87 napisała:

                > angazetka napisała:
                >
                > > > Szwagierce tak
                > > > samo, nie wiedziałam, że nasluby wieczyste trzeba dawać
                prezenty
                > > o_O
                > >
                > > To jest uroczystość rangi zawarcia małżeństwa. Na własny slub
                nic
                > > nie dostałaś?
                >
                >
                > Nie, bo nie jestem mężatką big_grin


                zapomniałam dodać - jestem Ateistą, więc nie wiedziałam o takich
                rzeczach ...
                • bbaacc87 Re: zakończenie 06.06.09, 17:34
                  przepraszam za błąd, Ateistką miało być wink
    • kawka74 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 11:00
      Najbardziej mnie ciekawi, w kogo celowała szwagierka żądając wycieczki do Ziemi
      Świętej. Różnice cenowe między prezentami są znaczne, więc kogoś pewnie miała
      upatrzonego i cieszcie się, że chyba nie Was ;p
      BTW bezczelni ci teściowie.
      • pan_i_wladca_mx frajerstwo? 05.06.09, 11:20
        zakonnica chciala aparat cyfrowy pewnie w domysle maplka a wy jej chcecie stara
        lustrzanke oddac? kto by nie chcial!!! rodzice chyba nie wiedza, ze oferujecie
        generalnie lepszy sprzet?
        • umasumak no więc właśnie 05.06.09, 19:21
          Najtańszą cyfrówkę można już kupić za 300-400 zł. Używana lustrzanka jest warta
          znacznie więcej (i nie chodzi do końca o wartość rynkową), a nowa kilka -
          kilkanaście razy więcej. nie sądzę, żeby rzeczona szwagierka domagała się nowej
          lustrzanki, więc używa lustrzanka powinna być milej widziana niż zwykła cyfrówka
          • epistilbit Re: no więc właśnie 06.06.09, 00:01
            Z tym, że ta konkretna używana lustrzanka jest na kliszę. Jeśli aparat miałby
            służyć to uwidaczniania zdjęć a później wrzucania ich na stronę internetową, to
            niewygodne byłoby robienie zdjęć, wywoływanie i skanowanie. A co do reszty się
            zgadzam z Tobą, Uma.
            • ciociacesia ale kto doceni lustrzanke? 08.08.09, 13:00
              co z tego ze warta wiecej jak sprzedac nie wypada, bo prezent, a wartosc
              uzytkowa dla foto-analfabety duzo mniejsza niz najtanszej cyfrówki
      • jowita771 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 14:59
        kawka74 napisała:

        > Najbardziej mnie ciekawi, w kogo celowała szwagierka żądając wycieczki do Ziemi
        > Świętej. Różnice cenowe między prezentami są znaczne, więc kogoś pewnie miała
        > upatrzonego

        Też tak myślę, zwłaszcza, że liczba prezentów pokrywała się z liczbą gości (pary
        małżeńskie licząc jako jedno). rodzice oblubienicy chyba liczyli, że na
        wycieczkę rzuci się któreś z chrzestnych, a że się przeliczyli, to postanowili
        sami się tym zająć, tylko, że teraz aparat został bezpański i próbują go wcisnąć
        synowi.
        Swoją drogą, w dobrym tonie byłoby, gdyby na takiej liście było więcej prezentów
        niż gości, bo tak to wygląda, jakby się chciało wymusić prezenty, a wycieczka to
        jest jednak wydatek.
    • insomnia0 co? na chrzciny nie przyjechała? 05.06.09, 11:29
      taka wierząca a chrzciny olała?
      Nie musiała byc na przyjeciu..ale ze do koscioła nie przyjechała.. to dziwne...
      Dziwne jeszcze to ze liste sobie wymysliła..sad a gdzie skromnosc??
      nigdy nikomu nie mówiłam co ma mi kupić.. jedynie jak ktos pytał bo sam wolał
      kupić cos chciałabym.. to zawsze miałam problem i zawsze wybierałam cos tanszego..
      Szczerze mowiąc uwazam takie listy za nietakt..
    • chimba Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 11:41
      A ja chyba w ogóle zrezygnowałabym i nie poszła na uroczystość. Widać,że tu
      chodzi tylko o prezent o nic więcej.
    • purpurowa_komnata Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 13:13

      > Moja szwagierka teraz w czerwcu ma święcenia ostateczne(chyba tak
      się to
      > nazywa) na zakonnicę. Zrobiła sobie listę prezentów jakie by
      chciała otrzymać
      > od nas zaproszonych na uroczystość.

      To się nazywa śluby wieczyste.
      Co do listy to zapewne chodzi o to,że pewnych prezentów nie mogą
      przyjmować-jakich to wytyczne zgromadzenia zakonnego.
      Poza tym ciągle mamy w pamięci zachowanie siostrzyczki(szwagierki)
      > gdy chrzciliśmy synka,a ona nie przyjechała bo "na pewno będzie
      alkohol".
      To jest taka sama sytuacja-są zgromadzenia, które zabraniają
      siostrom uczestnictwa w uroczystościach gdzie jest alkohol-
      tłumaczenia dlaczego tak jest są różne.
      Siostra ślubuje posłuszeństwo więc nie traktuj jej jak człowieka
      świeckiego.
      I jeszcze jedno czasem prezenty są takie, których potrzebuje
      zgromadzenie bo siostry przecież ślubują ubóstwo.
      Kupcie jej co uważacie-teściami bym się nie przejmowała.
      I jeszcze jedno śluby wieczyste dla siostry zakonnej są tym samym co
      dla świeckiej osoby zawarcie małżeństwa.
      • mal_art Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 14:11
        Zgadzam się z Purpurową_Komnatą. Szwagierka mogła mieć różne powody, żeby nie
        przyjść na uroczystość Waszego dziecka, a jeśli nie przyszła, bo nie chciała -
        no cóż, niezbyt ładnie z jej strony, ale też jej prawo. (Tak na marginesie - czy
        rzeczywiście ucieszyłabyś się, gdyby przyszła na te chrzciny? Raczej nie wygląda
        na to, żebyś ją lubiła, może nie czuła się mile widziana? To dość odważny
        wniosek tylko na podstawie kilku postów, ale tak mi się jakoś nasunęło...)
        Radziłabym Ci, Wi0lu, iść spokojnie na te śluby wieczyste, dać taki prezent,
        jaki już kupiliście i na jaki Was stać, życzyć szwagierce wszystkiego dobrego i
        nie zwracać uwagi na postawę, miny i humory teściów. Szwagierka nie odpowiada za
        ich chamskie poczynania i nachalne żądania. Kwestię użyczenia Waszego aparatu
        niech Twój mąż przegada sam z siostrą, bez pośrednictwa osób trzecich, rodzicom
        nic do tego, widać, że potrafią głównie namącić i doprowadzić do nieporozumień.
        • griswold79 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 14:35
          Dają się ludzie robic w jajo, oj dają. Na Chrzinach, komunii.
          Szacunek dla męża za asertywność. Trudno się nauczyc
          przeciwstawiac "głosowi ludu" i isc pod prąd. Sama lista itp to
          kpina. Nawet jesli mp3 bylo najtansze to co? Zaklepali pozycje i
          kupili. Ja wolalbym za te 500 zl dziecku cos kupic niz jakies
          bzdurne cuda.
          90% ludzi robi pewne rzeczy bo "wypada", bo "co ludzie powiedzą". Co
          za chora mentalność. A autorka watku niech się tesciow nie boi bo
          tylko pierwszy raz idzie ciezko się postawic. Jak zobaczą ze nie
          dajesz sobą manipulowac to pewnie beda ci za plecami dupe obrabiac
          ale bezposrednio bedziesz miala spokoj. Grunt to robic po swojemu i
          wg wlasnego sumienia. Masz dzieci to pora w koncu samemu przestac
          byc ustawianym do pionu dzieckiem bo ten problem to watek na 3 posty
          a nie 103.
          • betty_julcia Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 05.06.09, 15:16
            Nie ważne są tak naprawdę powody dla których szwagierka nie stawiła się na chrzcinach. Ważna jest komunikacja, której w tym przypadku brak. Może rzeczywiście nie móc uczestniczyć w uroczystościach z alkoholem, ale w takiej sytuacji powinna jasno i wyraźnie powiedzieć że nei może i dlaczego nie może, pójść na jakiś kompromis, poprosić żeby tego alkoholu nie było. Jeżeli miałabym dobry kontakt ze szwagierką, na pewno spełniłabym jej prośbę. Jeżeli tego kontaktu nie ma, trudno sie domyślać. Jedno jest pewne, jeżeli szwagierka nie mogła uczestniczyć w uroczystości domowej, nic nie stało na przeszkodzie przyjść do kościoła...
            Po drugie, powiedzcie teściom że na liście nie było mp3+aparat tylko były to pozycje osobne...
            • mamaziq wiolu a może tak? 06.06.09, 07:46

              rozumiem, że szwagierka mogła nie przyjść na uroczystość świecką z
              alkoholem (może przepisy kościelne/zakonne) ale nic nie tłumaczy jej
              nieobecności w kościele.

              Ja wzięłabym mp3, poszłabym do koscioła, po mszy wręczyłabym prezent
              i poszła do domu, nie zostając na przyjęciu (chyba jest coś takiego
              po święceniach dla rodzin). Teściami bym się nie przejmowała.
    • wakacyjna_iguana Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 06.06.09, 08:12
      To Wasza sprawa co kupicie szwagierce, poinformujcie teściów że kupujecie tylko
      MP3 i nie dyskutujcie więcej z nimi. A dobry aparat to faktycznie wydatek rzędu
      ok.600 - 1000 zł.
    • kol.3 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 08.08.09, 12:54
      Szwagierka traktuje Was instrumentalnie, wyłącznie jako dawców prezentu (-ów).
      Teściowie takoż. Samo niepojawienie się szwagierki na chrzcinach dziecka i
      zasłanianie alkoholem (coś trzeba było wymyślić) świadczy o totalnym
      lekceważeniu i braku więzi z rodziną. Ona sama o ile doczytałam prezentu dziecku
      na chrzest w ogóle nie dała?
      Ja bym się zastanowiła, czy pojechać na ślub, najwyżej wysłałabym prezent i
      życzenia.
    • fergie1975 Re: moja ukochana szwagierka i tesciowie -długie 08.08.09, 12:56
      a gdzie cnota i skromne życie u tej przyszlej zakonnicy, mp3, aparat,
      wycieczka?? hehe ubawilam sie bardzo, moze jeszcze niech sobie wieczor panieski
      zrobi w dobrym klubie z meskim striptizem, w koncu sklada sluby... big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka