Dodaj do ulubionych

kompleksy matki polki - obalamy mity

19.06.09, 10:13
widze, ze macie moje drogie takie kompleksy, ze musicie sobie same wmawiac
pewne rzeczysmile ktore NIESTETY NIESTETY nie są prawdą...

1. Mit pierwszy - studia na prywatnej uczelni są gorsze.
Otóż studiowałam na prywatnej uczelni, a potem studiowałam na Akademii
Ekonomicznej. Wniosek - zero różnicy. Wykładowców miałam część tych samych, co
w prywatnej (zbliżony kierunek), poziom nauczania również ten sam, egzaminy
(nie wiem, czy na prywatnej nie było trudniej, wszak za każdą poprawkę
musieliśmy słono płacić, więc opłacało im się surowo oceniać).
Ja nie mówie tu o uczelniach typu krzak, które powstają jak grzyby po deszczu,
ale o tych prywatnych uczelniach z renomą.

2. Mit 2 - studia zaoczne i wieczorowe sa do dupy i niczego nie uczą.
Tak się składa, że ludzie po dziennych studiach, konczac je sa na poczatku
swojej sciezki kariery (tak tak.. praktyki dają niestety g...o) a ludzie na
studiach wieczorowych - najtrudniejszych oraz zaocznych maja ukonczone studia
oraz 5-letni staż pracy (ja mialam to szczescie ze staz w swoim zawodzie)

3. Mit trzeci - dbanie o siebie kosztuje wielkie pieniadze - NIE! Wczorajszy
przykład - w SH kupilam sukienke w gwiazdki za 14 zl. Z metką, na której jest
cena - 52 GB
Sa kosmetyki z róznych przedzialow cenowych, niekoniecznie zakupy trzeba robic
w Duglasie.

4. Mit czwarty - matka polka "emama" nie ma na nic czasu bo ma dziecko. G..o
prawda. Emama nie ma czasu bo pieprzy o dupie maryni i leczy swoje kompleksy
rozmiaru 44 na forum zamiast pobzykac sie z mezem, albo pojsc zrobic pedicure.

Buziaki.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:24
      Punkt pierwszy, fakt różnie bywa. Mogą się trafić kiepskie studia i na
      państwówkach. Są dobre prywatne studia.

      Punkt drugi, podobnie jak z punktem pierwszym. Rożnie bywa.

      Punkt trzeci, jak ktoś che o siebie zadbać to zadba niezależnie od portfela.

      Punkt czwarty, bzykam się z mężem mimo nadprogramowych kilogramów. Nie mam
      kompleksów. Z czasem rożnie ale generalnie nie narzekam.
    • epistilbit Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:24
      ktore NIESTETY NIESTETY nie są prawdą...

      jakieś badanie przeprowadziłaś?
    • madeleine.b Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:27
      shellerka napisała:

      4. Mit czwarty - matka polka "emama" nie ma na nic czasu bo ma dziecko. G..o
      > prawda. Emama nie ma czasu bo pieprzy o dupie maryni i leczy swoje kompleksy
      > rozmiaru 44 na forum zamiast pobzykac sie z mezem, albo pojsc zrobic pedicure.

      No cholera jakbym czytała o Tobie. Tylko z tą różnicą, że Ty masz za dużo
      wolnego czasu najwidoczniej i po raz kolejny leczysz swoje kompleksy w ten sam
      sposób uncertain
      • epistilbit Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:31
        kompleksy rozmiaru 44 hahaha
        a rozumiem ze kobiety w rozmiarze 52 powinny worek na głowę ubrać co by
        shellerki swoim widokiem nie straszyć?
        • lady_nina Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 11:52
          jaki worek? w domu siedziec! okna zaslonic grubymi zaslonami, coby
          przypadkowych przechodniow na traume nie narazic. tongue_out

          matulu! mam kompleks rozmiaru 44 big_grin i ze tez sie nie wstydze ludziom
          na ulicy pokazac!
          • mal_art Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:12
            Wszystkie baby w burkę! W burkę! Jak w Afganistanie! Nie razić oczu postronnych
            swoim wyglądem!!! Przecież każda ma jakiś mankament urody, nawet Cindy Crawford!
    • zlotarybka_1 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:33
      kolejny bardzo "mądry" wątek shellerki. Szkoda mi czasu na
      komentarz, zdecydowałam się leczyć swoje kompleksy w innych wątkach.
      • toniesamowite Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:37
        w pelni sie zgadzam z kazdym punktemsmile))
        czesto na emamie pisze sie o wyzszosci studiow dziennych i
        panstwowych nad resztawink (znaczy sie, inne metody studiowania sa do
        dupy),
        dbanie o wyglad jest tu utozsamiony z dbaniem o higiene osobista
        (umyte wlosy= jestem zadbana kobieta)wink
        smile
        • kropkacom Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:42
          > dbanie o wyglad jest tu utozsamiony z dbaniem o higiene osobista
          > (umyte wlosy= jestem zadbana kobieta)wink

          Dla mnie w pewnym sensie tak jest. To że dla kogoś zadbana to chuda panna, w
          mini i na obcasach mnie nie interesuje. smile

          Tak sobie myślę, że jak kogoś interesuje tak wygląd innych, jest skory do
          krytyki to chyba coś we własnym życiu szwankuje. Współczuje.
    • michasia24 zgadzam sie z toba! 19.06.09, 10:34
    • ala.81 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:35
      > 4. Mit czwarty - matka polka "emama" nie ma na nic czasu bo ma dziecko

      nieprawda wink matka polka emama nie ma czasu bo ma interet tongue_out
      ja nie wyrabiam sie często nie przez dziecko tylko przez siedzenie na necie
    • margotka28 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:40
      nie wiem, czy prowadzisz jakąś bliżej nieokreśloną krucjatę, ale
      odpowiem na twojego posta:
      1. Niektóre kierunki na państwowych uczelniach są do bani. Zgadzam
      się. Ale nie słyszałam, żeby cała państwowa uczelnia była do
      niczego. Owszem są rankingi, jedne są lepsze, inne gorsze. Zazwyczaj
      jest tak, że jakiś kierunek na danej uczelni ma super renomę, inny
      już nie. Prywatne uczelnie - są niektóe bardzo dobre, ze świetnymi
      osiągnięciami. Ale tylko niektóre. Zdecydowana większość prowadzi
      kierunki lansu i bansu oraz wyższe szkoły nic nierobienia. Więc nie
      ma co generalizować.
      2. Czasami studia zaoczne lub wieczorowe są koniecznością. Z różnych
      względów. I nie uważam, że są gorsze. Wymagają po prostu większej
      samodzielności w nauce i większej samodyscypliny. Bo i godzin mniej
      i ćwiczeń brak.
      3. Sukienka za 14 zł? Owszem może i takie bywają. Z pewnością nie
      jest to jednak szczyt elegancji. Zgadzam się, że aby dobrze wyglądać
      nie trzeba wydawać tysięcy na ciuchy i kosmetyki. Ale nikt mi nie
      wmówi, że w sukience za 14 złotych pójdziesz na spotkanie biznesowe.
      4. 44 to według mnie normalny rozmiar. Ja mam prawie 180 cm wzrostu
      i aby wbić się w mityczny rozmiar 34 nie mam szans. Po prostu. A
      bzykać się lubię, pedicure też robię.

      Zadowolona?
    • brittas Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 10:41
      no tak, swój image lalki barbie też trzeba sobie, jakoś
      uzasadnić...ale i tam mi ciebie żal, bo: a) musisz mieć straszne
      kompleksy, skoro uważasz, że jeśli się nie odstawisz do piaskownicy
      to jesteś kwoką i jeśli uważasz, że CAŁY czas trzeba wyglądać
      perfekcyjnie (swoją drogą- czy mąż cię widział kiedyś bez
      makijażu smile ); b)wygląd jest dla ciebie miarą wartości człowieka c)
      nie możesz pojąc, że drugi człowiek może mieć inne zdanie, niż ty i
      może hołdować innym wartościom. a co najgorsze, nie jesteś w stanie
      przejść obok tego faktu obojętnie...
      podsumowując- jeśli naprawdę nie masz innych problemów w swoim
      idealnym życiu to zostań wolontariuszką w hospicjum (zrobisz
      wreszcie coś wartościowego), albo po prostu zapisz się na kurs
      garncarstwa (nie będziesz miała czasu zaśmiecać forum).
    • angazetka Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 11:08
      Mit pierwszy: różnie jest. Są uczelnie prywatne o wyrobionej renomie
      i słabieńkie państwowe, z pewnością SWPS to lepsza marka niż URz.
      Ale podczas studiów mieszkałam z dziewczyną, która studiowała to
      samo co ja, tyle że w takiej typowej Wyższej Szkole Obierania
      Ziemniaków. U nich egzamin np. z filozofii wyglądał tak "Proszę
      wymienić nazwiska trzech filozofów".

      Mit drugi: i znowu różnie jest. Wiele osób na wieczorowych i
      zaocznycch nie pracuje w zawodzie, więc też mają słabieńkie
      doświadczenie. Z kolei wiele osób z dziennych od IV roku w zawodzie
      pracuje. Widziałam studentki zaoczne mojego kierunki, słyszałam ich
      odpowiedzi na zajęciach: jest róznica poziomów. A osoby, które
      studiują wieczorowo/zaocznie dlatego, bo muszą pracować, to
      mniejszość. Większość była na dzienne za słaba.

      Mit trzeci: zgadzam się.
      Mit czwarty: buhahaha.
    • kachna79 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 13:40
      Moim zdaniem:
      Punkty 1 i 2 - myślisz życzeniowo.
      Punkt 3 - prawda, choć Ameryki tu nie odkryłaś.
      Punkt 4 - czysta prowokacja.
    • kali_pso Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 13:55
      Emama nie ma czasu bo pieprzy o dupie maryni

      To zamiast pieprzyć w tym wątku o doopie maryni( bo nic innego z
      niego nie wyniknie), możesz nas pocałować w wirtualne tyłki w
      rozmiarze 44 i iść zrobić sobie peeling...
    • karra-mia Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 13:59
      punkt 1 i 2 - nie ma się czym chwalić, dziś studia to żaden wielki
      luksus

      punkt 3 - ależ odkrycie. Mimo ogromu wolnego czasu nie zdążyłas
      poczytac wątków o SH, których tu było chyba kilkanaście.

      punkt 4 - nie mierz innych własną miarą. To co dla niektórych jest
      podłogą, dla ciebie jest sufitem.
    • oldrena1 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 14:00
      shellerka napisała:
      > wam
      > otyłym się nie dziwię, że nie potraficie się ubrać modnie i
      wygodnie.
    • oldrena1 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 14:02
      shellerka napisała:

      > wam otyłym się nie dziwię, że nie potraficie się ubrać modnie i
      wygodnie.

      Z tej radości aż wysłałam pustą wiadomość. Dziękuję, kochaniutka, za
      to zdanie. Od razu poczułam się lepiej i nie muszę leczyć kompleksów.
      • lady_nina Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 23:39
        no też mi się od razu lżej na sercu zrobiło i chociaż się w spokoju spać położę - rozgrzeszona z zaniedbania i braku modnego wyglądu.

        tylko się tak bidna głowię, gdzie te "puszyste panie" sklepy znależć - bo mi się jeszcze w życiu w takim nie zdarzyło bywać. Dla mnie za "puszystą panią" Gary Weber robi, bo tam to na luziku 40 i na dół 42 biorę smile
    • gryzelda71 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 14:07
      Ja,ja,ja...
      A ja uwazam inaczej?Wolno,wolno.
    • protozoa Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 14:55
      Ad 1. Studia na prywatnych uczelniach, prócz chyba 3-4 w Polsce, są najczęściej
      zdecydowanie gorsze. Chociaż może nie tyle studia, bo wykładowcy ci sami, ale
      studenci. Z jakichś powodów nie studiowali na uczelniach państwowych. I
      najczęściej powód był prozaiczny - nie znaleźli sie na liście przyjętych, czyli
      okazali sie gorsi - mniej zdolni, mniej pracowici, gorzej przygotowani. I
      wykładowca musi dostosować poziom do tych słabszych bo tez płacą ( co ważne w
      czasie niżu demograficznego).
      Ad 2. Niestety, na studiach wieczorowych/zaocznych ( a więc płatnych)
      najczęściej znajdują się osoby, które nie mogły studiować na dziennych. I tu
      powód jest identyczny jak wyżej.
      Ad 3. Jestem skłonna się zgodzić, że na dbanie o siebie nie przeznacza sie
      majątku, ale nic za darmo. Jesli sukienka kosztuje 14 złotych to ma jakiś
      defekt. W duchy rozdające sukienki za bezcen nie wierzę.
      Ad 4. Zgoda
    • aluc Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:00
      z własnego prywtanego i subiektywnego punktu widzenia:

      mit pierwszy - wzgledem mojego wykształcenia uczelnie niepubliczne
      po prostu nie istnieją

      mit drugi - na studia zaoczne idą ci, co nie dostali się na studia
      dzienne, być może mają takich samych wykładowców, ale z pewnością
      wykładowcy ci nie żywią do nich analogicznego stosunku jak do
      dziennych, traktując - nie bez powodu - jako gorszy materiał
      wyjściowy, nie mówiąc już o tym, że zdobycie praktycznego
      doświadczenia w moim zawodzie nie jest możliwe bez posiadania
      formalnego wykształcenia, a przynajmniej znacznego zaawansowania na
      studiach kierunkowych

      mit trzeci - nie wypowiadam się, wedle standardów tutejszych (ach,
      te mięśnie łydki) jestem zaniedbana, ale przynajmniej za kupę kasy
      wink

      mit czwarty - ematka jest na forum w czasie, kiedy jej stary zarabia
      na te wszystkie luksusy, bzykanie się z nim w tym czasie byłoby po
      prostu szkodnictwem i działaniem wbrew własnym interesom


      • myelegans Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:20
        Tak, a najlepsze wszelkiego rodzaju prywatne i zaoczne studia
        medyczne, stomatologia, inzynieria, biologia, biotechnologia,
        chemia, Wymieniac dalej?
        Jakosc studiow nie konczy sie na wykladowcach, sa jeszcze zajecia
        laboratoryjne, praktyczne, ktorych ZADNA uczelnia prywatna nie jest
        w stanie zapewnic na DOBRYM poziomie z prozaicznych przyczyn....
        finanse.

        A co nie skonczylo sie panstwowej uczelni, bo nie dostalo sie z
        powodu "braku miejsc"? I jakiez to kierunki sie studiowalo na tych
        niepanstwowych.
        Prywatne uczelnie sa na bardzo wysokim poziomie, ale nie w Polsce
        (jeszcze i dlugo nie beda, musialyby kosztowac zawrotne ilosci
        pieniedzy, na ktore bez sensownego systemu pozyczek niewielu byloby
        stac) vide Ivy League.
    • mniemanologia Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:13
      Pleciesz smile
      Nie dalej jak w poniedziałek kupiłam sobie piękną bluzkę na rozmiar
      46 w normalnym sklepie w centrum handlowym smile
    • mniemanologia Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:15
      A propos: dlaczego studiowałaś w zasadzie dwa razy to samo?
      • zlotarybka_1 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:21
        mniemanologia napisała:

        > A propos: dlaczego studiowałaś w zasadzie dwa razy to samo?
        >

        pewnie żeby się dostać na państwową AE musiała najpierw zrobić 5-cio
        letni kurs przygotowawczy w prywatnej szkole.
    • mal_art Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:22
      Studia wieczorowe albo niepubliczne lepsze niż państwowe dzienne? Jasssne.
      Makijażu i wizażu zapewne.
      A jeśli ktoś tu sobie leczy kompleksy, to chyba założycielka wątku, dowodząc
      wyższości własnej postawy życiowej nad cudzą. Powodzenia.
    • figrut Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:25
      Oooo Szelerka nie może się powstrzymać od umoralniania, znaczy się zamiast
      zrobić coś konstruktywnego, pakuje się na forum big_grin
      Punkt pierwszy i drugi mnie nie dotyczy, bo ja mam samą maturę i kompleksów nie
      mam tongue_out
      Punkt trzeci by obleciał, bo ja nie cierpię tapety na twarzy, a o urodę dbam
      przy pomocy ziół głównie które w własnym ogrodzie mam. Moda mi zwisa równo, bo u
      mnie wygoda króluje i mam w głębokim poważaniu krytyczne spojrzenia na moje
      bojówki i trykotowe koszulki.
      Punkt czwarty - bzykanie może być, ale nie za często, kompleksów z powodu
      nadwagi leczyć nie muszę, choć według standardów ważę zdecydowanie za dużo. Mam
      czas na forum i na jazdę na rolkach, a także na pracę w ogrodzie. Szkoda mi
      natomiast czasu na namaszczanie się kremami i balsamami, bo w to miejsce wolę
      robić wiele innych, dużo ciekawszych rzeczy tongue_out
    • alabama8 Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:27
      shellerka napisała:
      > > Otóż studiowałam na prywatnej uczelni, a potem studiowałam na
      Akademii Ekonomicznej.

      Ale mam nadzieję że choć jedną z tych szkół udało ci się skończyć?
      • epistilbit Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:45
        A ja bym szelerkę szulerkę fuszerkę odesłała do encyklopedii lub słownika pod
        hasła stereotyp, uprzedzenia a potem na wykład może być na niepaństwowej uczelni
        pt dlaczego stereotypy są szkodliwe. Ktoś po moim wątku o mgr ekonomii zwrócił
        uwagę na szkodliwość myślenia czarne-białe. Niniejszym się kajam i odszczekuję
        hau hau hał bo tylko krowa nie zmienia poglądów.
        Rozmiar 44 to wg mnie normalny rozmiar, bo kto wyznacza co jest normalne, a co
        nie? A buty? Te powyżej nr 42 też są nienormalne?
        Znalazłam idealnie rozwiązanie, co by nie być posądzoną przez shelerkę o bycie
        kocmołuchem i grubasem w rozm 44 od dziś każda kobieta nie chodząca do
        piaskownicy w szpilkach i garsonce, oraz nie nosząca magicznych rozm 32-44
        będzie po wyjściu w domu zaopatrywana przymusowo w to:
        https://4.bp.blogspot.com/_68whCucLTcE/Rub9ZHHbyqI/AAAAAAAAA50/mdVzNO6Qx5w/s400/242853378_2.jpg
        Owszem, na studiach dziennych jest lepszy dostęp do profesorów, konwersacji z
        języków, ale np u mnie ( studiowałam jeden kierunek dziennie, a teraz drugi
        pokrewnie-zaocznie) dużej różnicy nie ma. Na dziennych zdarzają się wieczni
        studenci ciągnący stypendia, i latami mieszkający w akademikach bo tak fajnie, a
        na zaocznych odrzuty z dziennych, proporcje mniej więcej te same. Aha, dziekana
        mam po studiach zaocznych. Co do uczelni państwowe-prywatne to uważam że te
        pierwsze są generalnie lepsze, ale to ze wzgl na gwałtowny przyrost tych drugich
        z nazwą mydło i powidło.
        • lady_nina Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 23:30
          big_grin no do piaskownicy na bosaka to rozumiem, ale czemu w norkach? latem goraco bedzie i troche jednak niewygodnie.


          Ups!mam! masz racje - toz w tych norkach moze mi sie tluszcz z opony zacznie wytapiac - to je mysl!
    • sanna.i Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:35
      Nie wydaje wam się,ze trollica shellerka już kiedyś tu była? Wtedy nazywała się
      Wiktorka i też najeżdżała na matki. I podobnie jak tu,stworzyła fikcyjne konta
      niby-matek,które ją popierały. Nie odpisujcie dziewczyny, niech się sianem wypcha.
      • mniemanologia Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 15:45
        Ale to taka piatkowa rozrywka smile
        Ona się rozrywa i my się rozrywamy smile
    • super-mikunia Re: kompleksy matki polki - obalamy mity 19.06.09, 16:39
      Ja nie mówie tu o uczelniach typu krzak, które powstają jak grzyby
      po deszczu,ale o tych prywatnych uczelniach z renomą.

      czyli prywatne są tylko niektóre renomowane,a państwowe
      wszystkie... smile


      Mit 2 - studia zaoczne i wieczorowe sa do dupy i niczego nie uczą.

      jak chcesz się czegoś nauczyć to nauczysz się wszędzie...inna
      sprawa, że jak pracodawca ma do wyboru osobę po państwowej uczelni a
      prywatnej to w 99 % wybierze po państwowej osobę czyt. ambitniejszą,
      bardziej pracowitą...no niestety te etykietki tkwią w nas bardzo
      głęboko i choćbyśmy się ich wypierali to i tak wylezą wink


      3. Mit trzeci - dbanie o siebie kosztuje wielkie pieniadze - NIE!

      ZGODZĘ SIĘ Z TYM

      . Mit czwarty - matka polka "emama" nie ma na nic czasu bo ma dziecko
      nie spotykam się z tym, aczkowliek dziecko potrafi być świetną
      wymówką, tak jak 1000 innych spraw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka