Teściowa Jędza!!

20.12.03, 07:36
Jestem wściekła!! Mąż był wczoraj u swoich rodziców i zanim wrócił dostałam
telefon od teściowej z pytaniem o której będziemy w drugi dzień
świąt.Delikatnie wytłumaczyłam jej że mamy inne plany(o których doskonale
wiedział mój mąż).Obrażona rzuciła słuchawką.Kiedy wrócił Bartek,zrobił mi
awanturę.Przecież musimy iść do jego rodziców!!!Dodam jeszcze że spędzamy
razem całą Wigilię.Co dwie obrażone głowy to nie jedna.Musiałam się zgodzić
i zmienić plany.Święta stają się koszmarem!Czy wasi mężowie też są
zdominowani przez swoje mamuśki?
    • gwiazdka19 Re: Teściowa Jędza!! 20.12.03, 10:35
      Ja sie tez niesamowicie wkurzyłam bo moja tesciowa se wymysliła ze do mamy to
      moge po swietach pojechac!!Czujesz?Szlak człowieka trafia jak takie cos
      uslyszy, a juz czuje ile bedzie gadania jak pojedziemy, bo w tym dniu
      szwagierka chce wyprawic roczek swojego syna.Z tym, ze ja juz mezowi
      zapowiedziałam ,ze bezspornie w pierwszy dzien swiąt jedziemy do moich
      rodziców i reszta mnie nie obchodzi.
    • 73nikusia Re: Teściowa Jędza!! 20.12.03, 10:43
      Czesc smile

      Moj maz boi sie swojej Mamy jak ognia. Mama jest osoba dosc "straszna" hi hi
      hi. Nie, tak naprawde jest bardzo sympatyczna ale wsrod swoich mezczyzn wzbudza
      szacunek i "strach" smile. Boi sie Jej maz,czyli moj tesc, boi sie Jej moj maz i
      jego brat, moj szwagier. Poprostu wychowala ich sobie w "bezwzglednym"
      posluszenstwie smile. Ale inaczej w domu z trzema facetami nie dalaby sobie sama
      rady.

      Co do spraw kluczowych jednak kazdy z nich ma swoje zdanie, w ktorym glos Mamy
      nie ma juz takiego znaczenia.
      My Swieta spedzamy u mojej Mamy. Ok 550 km od miejsca gdzie beda meza rodzice.
      Na pewno chcieliby zebysmy byli i z nimi ale ja nie mam sily na podroze a
      podroz pociagiem autobusem i busem w te dni nie nastraja mnie zbytnio
      pozytywnie.
      Wiec po malych podchodach moj maz oficjalnie zatwierdzil Swieta u mojej mamy i
      kwita. Mama meza jakos to przetrawila gozej bylo z Tata i Babcia. Ale jakos to
      bedzie.

      Pozdrawiam i zycze Twojemu mezowi mniejszej uleglosci w stosunku do mamy a
      Tobie duzo duzo dobrej woli w kontaktach Swiatecznych z tesciowa.

      Pozdrawiam cieplo
      Wesolych Swiat smile

      Nika
    • flurcia Re: Teściowa Jędza!! 20.12.03, 11:09
      U nas co roku jest problem ze Świetami. Teściowie mieszkają 60 km od nas, a
      moja mama 150. Ponieważ moja mama jest sama zawsze przyjeżdz do nas, żebyśmy
      mogli pojechać też do teściów, choć muszę przyznać bardzo misię marzą Święta w
      moim rodzinnym domu. W tym roku teściowa się na nas obraziła, że nie
      przyjedziemy na Święta, a ona chciała pochwalić się wnuczką. Ja z mężem jednak
      kategorycznie powiedzieliśmy, że nigdzie się z naszym maluszkiem nie wybieramy.
      Nasza Ola ma 3 miesiące i jest po szpitalu, a ja nie bdę ciągnąć zimą dziecka
      do teściowej, żeby zaspokoić jej widzimisie. Tym bardziej, że będą u niej inni
      goście i każdy się będzie do dziecka wdzięczył. Boję się, że może się takiego
      tłumu wystraszyć. Zresztą same rozumiecie o co mi chodzi.
      Pozdrawiam
    • p_swiat Re: Teściowa Jędza!! 20.12.03, 11:18
      my co roku święta spędzamy u mnie w domu z rodzicami moimi- Wigilia najpierw u
      mnie potem jedziemy do teściów ( zwykle są kłótnie o porę teście domagają się
      jak najwcześniejszego przyjazdu na kolację)ale zwykle zostaje tak jak my
      powiemy bo dostosowac musimy się do dziecka które ma swoje określone pory snu
      i tego nie zmieniamysmileale za to drugi dzień świat jesteśmy cały u teściów więc
      jakoś to im wynagradzasmileOsobiście wolę świeta u siebie są weselsze jest nas
      więcej, ale cóż jesteśmy rodziną i jakoś się dostosowujemy w końcu to raz w
      roku i trzeba jakoś się zorganizować.Życzę Ci porozumienia z mężem w tej
      kwesti i całuski
      • 73nikusia Re: Teściowa Jędza!! 20.12.03, 11:34
        A nie mozecie spedzac Swiat raz tu raz tu?
        Pamietam Jak moj brat sie ozenil, bylo to dawno temu, on jest starszy od mnie o
        12 lat, taki wlasnie mieli pomysl ze Wigilia i tu i tu, potem pierwszy dzien
        Swiat u jednych rodzicow drugi u drugich.
        Pamietam spory, bo np ktores z rodzicow, moi albo tesciowie brata, musieli
        szykowac Wigilie na jakas smiesznie wczesna pore zeby zdarzyc i do tych
        drugich ...
        Az wkoncu wymyslilismy ze po co te cyrki i tylko nerwy ... Swieta to Swieta
        trzeba sie radowac a nie smucic i denerwowac.
        I od tego czasu jedne Swieta spedzaja u jednych rodzicow drugie u drugich a
        odwiedzamy sie i tak przy okazji.
        Moj brat mieszka z nami przez sciane, mamy dom blizniak. Jezeli ida na Wigilie
        do tesciow to do nas przychodza wieczorem rozpakowywujemy wspolnie prezenty a w
        pierwszy dzien Swiat przychodza na obiad. Albo odworotnie do nas na Wigilie a
        do nich w pierwszy dzien Swiat.

        Mieszkamy w jednym miescie ale isc po nocy (czesto zimno) w trojka brzdacow nie
        jest wesolo. Lepiej w spokoju przezyc te Swieta a nikt sie nie obraza.

        Polecam takie rozwiazanie ... oczywiscie mozliwe przy zgodzie wszystkich
        zainteresowanych smile

        Nika
        • iwonapa Re: Teściowa Jędza!! 20.12.03, 11:44
          u nas jest wlaśnie tak jak napisala Nikusia. Taki model sprawdza się już od
          lat 10-ciu i wszyscy są zadowoleni. Jeżeli Wigilia wypada u moich rodziców, to
          wcześniej jedziemy do teściów podzielić się oplatkiem i zlożyć sobie zyczenia
          i odwrotnie.
          Iwona
        • flurcia Re: Teściowa Jędza!! 21.12.03, 12:35
          W moim przypadku spęzanie Świąt raz tu raz tu nie wchodzi w rachubę. moja mama
          ma 72 lata i mieszka sama (tata nie żyje) i nie ma absolutnie nikogo poza mną.
          Także taki wariant spędzania świąt jest nierealny - nie miałabym sumienia
          zostawic jej samej. Odpada też wariant jeden dzień tu jeden tam, ponieważ moja
          mama i teściowie mieszkają bardzo daleko od siebie - ok.250 km i spędzanie
          świąt w podróży mi się nie umiecha. Dlatego przeważnie moja mama przyjężdza na
          święta do nas, a my wktóryś dzień jedziemy do teściów (60 km)mama zostaje wtedy
          u nas w domu.
          Czasami jedziemy jednak do mojej mamy, dla mnie święta w moim rodzinnym domu
          mają niepowtarzalny urok.
          Pozdrawiam
    • szymanka Re: Teściowa Jędza!! 20.12.03, 14:02
      A u mnie od poczatku naszego małżeństwa wigilia odbywa się w naszym domu. Fakt
      przygotowanie wigilii dla 10 osób wymaga ode mnie mnóstwo pracy i czasu (rany,
      zaraz zmykam z forum smile Ale sa i dobre strony. Wigilia wygląda tak jak ja
      chcę, robię wszystko po swojemu, reszta rodziny przychodzi "w gości" i nie ma
      nic do gadania. Wieczorem wszyscy rozjeżdzają się do swoich domów i mamy święty
      spokój smile W kolejne dni to róznie, czasami spotykamy sie ponownie u którychś z
      rodziców na obiedzie, a czasami wymawiamy się z tego obiadu jakimś powodem i
      pretensji mieć nie mogą, bo przecież juz się w wigilię spotkaliśmy smile

      A co do stosunków mąż i jego matka, u mnie też mąż słucha żeby nie powiedzieć
      boi się mamusi. No może nie we wszystkim, ale darzy swoja mamę ogromnym
      szacunkiem i złego słowa na nią nie powie (Swoja drogą chciałabym żeby w
      przyszłości mój syn miał taki stosunek do mnie smile Na szczęście moja teściowa
      jest raczej w porządku i nie ma większych spięć na właściwie żadnym punkcie.
Pełna wersja