mukaza11
14.07.09, 09:19
Moje teściowy, bo to o niej chyba z tych nadgorliwych, bo nawet nie
proszona zawsze chce coś za nas zrobić, a to załatwi coś, albo
zakupy zrobi, dzieckiem sie zajmie. Wiem ze to dla naszego dobra,
ale ja wolałaby sama dbać o swoją rodzinę. Kiedy tylko widzi
możliwość działania zaraz oferuj że ona to załatwi., zrobi za
nas.Pewnie chce sie czuc potrzebna,ale ja też, bo po co mojemu
mężowi żona skoro mama za niego wszystko załatwi. Czasem nie czuje
się dobra matką i żoną przy niej bo chce mnie we wszystkim
wyręczać, nie dają możliwości pokazania na co mnie stać i że sam też
potrafię coś zrobić i zadbać o rodzinę. Każdy weekend chce żebyśmy
ją odwiedzali , a mi nie zawsze się ten pomysł podoba weekend
chciałabym mieć dla naszej rodzinki. Jak już ja odwiedzimy z córką
to zawsze biega od okna do okna, czemu tak długo…Jak tylko się
pojawimy to pierwsze babci nie odwiedzasz, następnie zabiera mi
dziecko, i w zasadzie nie pozwala mi się do niej zbliżyć, wyrywają
mi z ręki rzeczy, które chce założyć małej. Druga sprawa Pozwala jej
na wszystko łącznie z niszczeniem przedmiotów bo przecież „nic się
nie stało”. Chwali się wszystkim jaką to wspaniała babcią jest, bo
my narzekamy że mała jest czasem nieznośna w domu a u nich taka
grzeczna jak aniołek .
Ogólnie Dobra kobieta z niej, nawet ją lubie ale mnie drażni
słuszne, czy przesadzam?