Dodaj do ulubionych

Nadgorliwość czy przewrażliwienie?????

14.07.09, 09:19
Moje teściowy, bo to o niej chyba z tych nadgorliwych, bo nawet nie
proszona zawsze chce coś za nas zrobić, a to załatwi coś, albo
zakupy zrobi, dzieckiem sie zajmie. Wiem ze to dla naszego dobra,
ale ja wolałaby sama dbać o swoją rodzinę. Kiedy tylko widzi
możliwość działania zaraz oferuj że ona to załatwi., zrobi za
nas.Pewnie chce sie czuc potrzebna,ale ja też, bo po co mojemu
mężowi żona skoro mama za niego wszystko załatwi. Czasem nie czuje
się dobra matką i żoną przy niej bo chce mnie we wszystkim
wyręczać, nie dają możliwości pokazania na co mnie stać i że sam też
potrafię coś zrobić i zadbać o rodzinę. Każdy weekend chce żebyśmy
ją odwiedzali , a mi nie zawsze się ten pomysł podoba weekend
chciałabym mieć dla naszej rodzinki. Jak już ja odwiedzimy z córką
to zawsze biega od okna do okna, czemu tak długo…Jak tylko się
pojawimy to pierwsze babci nie odwiedzasz, następnie zabiera mi
dziecko, i w zasadzie nie pozwala mi się do niej zbliżyć, wyrywają
mi z ręki rzeczy, które chce założyć małej. Druga sprawa Pozwala jej
na wszystko łącznie z niszczeniem przedmiotów bo przecież „nic się
nie stało”. Chwali się wszystkim jaką to wspaniała babcią jest, bo
my narzekamy że mała jest czasem nieznośna w domu a u nich taka
grzeczna jak aniołek .
Ogólnie Dobra kobieta z niej, nawet ją lubie ale mnie drażni
słuszne, czy przesadzam?
Obserwuj wątek
    • zocha16 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 09:25
      słusznie że się wkurzasz, ja bym sobie na takie zachowanie nie
      pozwoliła. Ostatnio powiedziałam mojej matce która na stałe mieszka za
      granicą i właśnie się wybiera do Polski, ze nie dostanie mojego syna na
      tydzień czasu podczas jej pobytu tutaj aby mogła z nim wyjechać. Nie bo
      nie, taka jest moja decyzja i dyskusje uwazam za zbędna w tym temacie.
      Przyjeła do wiadomości i już. To ja jestem rodzicem i ja decyduje o
      moim dziecku
      • gryzelda71 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 09:33
        A ty nie pozwolisz babci wyjechac z wnukiem,bo ty tu rządzisz?Czy może babcia
        zła kobieta?
        • zocha16 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 09:56
          dzieciak za rzadko ja widuje (raz do roku) nie zgadzamy sie w wielu
          kwestiach wychowawczych, w związku z tym nie widzę potrzeby narazania 4
          latka na sters zwiazany z rozłąka z rodzicami (nie spędził więcej niz 1
          noc poza domem) tylko dlatego, że babcia chce spędzić czas z wnukiem.
          Jak będzie starszy i sam zadecyduje że chce to tak, dzisiaj mówię nie.
          Córka która ma prawie 10 lat jak najbardziej pojedzie z babcia - ale
          sama tego chce.
          • gryzelda71 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 10:03
            No skoro bedzie płacz i lament.
    • bea.bea Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 09:46
      jest takie powiedzenie...pomoc to jasna strona dominacji...tongue_out
      • pyzinek Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 09:56
        O kobiety wink
        u mnie wrecz przeciwnie heh
        dziecko ma ponad 6 lat, obie babcie mieszkaja dosc blisko a raptem
        niedawno jedna z nich po raz pierwszy poszła z dzieckiem na plac
        zabaw, a i dziecko zostało u niej na noc z 3 razy bynajmniej nie z
        powodu mojego wyjscia z mezem ale remontu w domusmile
        Moje dziecko miało istny survival lacznie z bieganiem o polnocy po
        szpitalach jak maz zachorował a miała wtedy z rok i w latach
        kolejnych powtorki ale...
        nie wiem co gorsze czy taka co ma wszystko w 4 literach czy
        nadgorliwa?
        Jak czytam to może i dobrze, że moje mało gorliwewink
        • mukaza11 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 10:46
          Sama się zastanawiam, co gorsze, ale chyba ta nadgorliwa,zawsze
          wyskakuje przed szereg chce nas wyręczać w obowiazkach,kompletnie
          nie umiem sobie z nią poradzić, nie wiem jak z nią rozmawiać żebym
          nie wyszła na wstrętna małpę, samoluba co chce jej zabrać dziecko
          (syna), choć to juz było, oczywiściwe wszystko w żadtach, ale boli
          ja to... Mozliwe też że każda moja próba zwrócenia jej uwagi będzie
          zamachem na nią i tutaj z pewnością wkroczy syn...
    • kicia031 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 10:46
      Ja nie mam nadmiernej potrzeby kontroli i z wdzeicznoscia przyjmuje
      wszelka pomoc.
      • mukaza11 do kicia031 14.07.09, 10:51
        Wiesz to niechodzi o nadmierną kontrole, tylko moje bierne siedzenie
        po cichu (tak było na początku), doprowadzały do tego, ze to ona
        roszczyła sobie prawa do decydowania kiedy ona chce dziecko i było
        trzeba sie dostosować
    • moninia2000 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 11:52
      Nie wiem...ja takiej pomocy nie mam (nie mam zadnej), wiec pewnie
      ucieszylabym sie, gdyby zbyt nachalna nie byla.
      Gdyby tylko o twoje Niedowartosciowanie sie rozchodzilo poradzilabym
      Ci olac, korzystac z wolnych chwil i cieszyc sie zyciem, mezem,
      soba...
      Jednak, jesli tez chodzi o to, ze zbyt nachalna i nadgorliwa jest ta
      kobieta, a Tobi bardzo to przeszkadza to coz...musialabys wplynac na
      to, aby to zmienic.
      Przemysl dokladnie ile tak naprawde szkody Ci robi swoim zachowaniem.
      Czy nie jestes za wrazliwa, za zaborcza? Byc moze przeszkadza Ci, ze
      bierze corke i nie pozwala sie zblizyc, bo robi "inaczej" niz Ty?
      Byc moze to tylko ta kwestia, a moze cos wiecej, ale juz tylko Ty
      znasz szczegoly...
      • mukaza11 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 12:31
        moninia2000 napisała:


        > Przemysl dokladnie ile tak naprawde szkody Ci robi swoim
        zachowaniem.

        Niby mi żadnej krzywdy nie robi, ale jak zwróciłam męzowi uwagę na
        zachowanie teściowej to usłyszałm nie wybraden epitety pod swoim
        adresem, i tutaj już odciska się jej dobroć na moim małżeństwie …
        • gryzelda71 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 13:06
          jak zwróciłam męzowi uwagę na
          > zachowanie teściowej to usłyszałm nie wybraden epitety pod swoim
          > adresem

          Od kogo?
          • mukaza11 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 14:44
            gryzelda71 napisała:

            > jak zwróciłam męzowi uwagę na
            > > zachowanie teściowej to usłyszałm nie wybraden epitety pod swoim
            > > adresem
            >
            > Od kogo?

            męża
            • gryzelda71 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 15:00
              Na moje oko masz wiekszy problem z męzem.
          • lady_nina Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 14:54
            gryzelda71 napisała:

            > jak zwróciłam męzowi uwagę na
            > > zachowanie teściowej to usłyszałm nie wybraden epitety pod swoim
            > > adresem
            >
            > Od kogo?

            no wnioskuje, ze od meza - i to faktycznie jest problem.
            Nie przyjmuje do wiadomosci obrzucania mnie przez meza epitetami, no
            chyba, ze zachowanie mamusi rownie niewybrednymi zostalo
            skomentowane.

            Rozumiem Twoja frustracje i szczerze wspolczuje. Mnie osobiscie
            niewiele rzeczy jest w stanie wyprowadzic z rownowagi, ale jedna z
            tych niewielu jest wlasnie taka nadgorliwosc i traktowanie mnie jak
            malego dziecka, wyreczanie, podstawianie obiadku pod nos,
            zawlaszczenie dziecka etc. Moja tesciowa ma identyczne zapedy, ale
            na cale szczescie dla poprawnych stosunkow rodzinnych od kilkunastu
            lat mieszkamy w znacznym oddaleniu od siebie (kilkaset - 1,300 km)
            wiec spotkania sa raz na kilka - kilkanascie tygodni, zwykle
            weekend - kilka dni, wiec da sie przezyc; a poza tym ja jestem
            silnie asertywna a mezowi rownie wybitnie nie odpowiada rola synka-
            mamusi, wiec scysje na tym ptk nie powstaja.
            Zycze Ci naprawde serdecznie wypracowania sobie asertywnej postawy i
            poparcia meza dla takiej.
            • mukaza11 Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 15:13
              lady_nina napisała:

              > Mnie osobiscie
              > niewiele rzeczy jest w stanie wyprowadzic z rownowagi, ale jedna z
              > tych niewielu jest wlasnie taka nadgorliwosc i traktowanie mnie
              jak
              > malego dziecka, wyreczanie, podstawianie obiadku pod nos,
              > zawlaszczenie dziecka etc.

              Właśnie jak się widujecie kilka razy w roku to można przeżyć, ale
              kilka razy w tygodnu/miesiącu to juz może być irytujace. Nie mam już
              siły zaciskać zebów, i udawać że wszystko jest w porządku, jak
              mamusia leci za mnie załatwiać sprawy... bo wy tacy zabiegani,
              zapracowani jesteście, to musze wam pomóc
              • lacitadelle Re: Nadgorliwość czy przewrażliwienie????? 14.07.09, 15:44
                > Nie mam już
                > siły zaciskać zebów, i udawać że wszystko jest w porządku, jak
                > mamusia leci za mnie załatwiać sprawy... bo wy tacy zabiegani,
                > zapracowani jesteście, to musze wam pomóc

                Twój błąd polegał na tym, że na początku te zęby zaciskałaś, na pewne zachowania
                trzeba reagować od razu, bo wiadomo, że jak niektórym dasz palec, to wezmą rękę.
                Szczególnie, że jak widać, Twój mąż takie zachowanie mamy akceptuje.

                Jeżeli chcesz to naprawić, to musisz zacząć od spokojnej, długiej i rzeczowej
                rozmowy z mężem, jak już uda się dojść do porozumienia, to potem zostają
                KONSEKWENTE zachowania was obojga wobec teściowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka