micha-lowa
31.07.09, 22:27
ostatnio słyszałam, ze bezdzietne mają lepsze wykształcenie, lepszą pracę i
wyższe zarobki, są o wiele lepiej ubrane, bardziej oczytane i
światowe, są bardziej wyluzowane, są ładniejsze i lepiej ubrane, są
bardziej zadbane i ogólnie wyglądają na bardziej zrealizowane
życiowo i zadowolone z życia niż panie dzietne.
A co najdziwniejsze - związki moich znajomych bezdzietnych koleżanek
są bardzo trwałe i o wiele szczesliwsze. Bezdzietne z wyboru nie sa zdradzane
bo przeciez bardziej atrakcyjne i zadbane..
Czego nie da się powiedzieć o "rodzinach pełnych" (gdzie przeważnie
tato ma już następną żonę lub co najmniej kochankę).
bezdzietne koleżanki siedzą w kawiarniach i restauracjach wydają kupe kasy i
rozczula je tylko rozmowa o kotach.
ach my matki - zaniedbane nieobyte z niskim IQ.. brzydkie... zdradzane..
niektorzy bezdzietni strasznie musza nam zazdroscic? czy to zwykla zawisc? a
moze zwyczajnie czują sie niespe łonione jako kobiety.. nie mają dzieci i
musza sobie dorabiac ideologi ę do swojego zycia?
smieszne są te ktore zadufane w sobie są takie zgorzknia łe..