Dodaj do ulubionych

dziecko na pogrzebie

04.08.09, 12:00
chodzi mi o dzieci do wieku okolo 5-6 lat,
osobiscie nie ciagam dziecka na pogrzeby czlonkow rodziny(dalszej jak narazie odpukac) i zdjecia dzieci przy trumnie np babci(otwartej) uwazam za debilizm
nie uwazam aby trzeba bylo ta mala glowe ladowac takimi rzeczami, nie mowie,ze nie oswajac ze smiercia ale widok wyjacych ciotek i zmarlej osoby nie jest dla mnie odpowiedni dla dziecka w tym wieku
????
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:07
      dziecko przy otwartej trumnie - jestem na nie
      dziecko na pogrzebie - zdecydowanie tak.
      • e_r_i_n Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:14
        Tak samo
      • hellious Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:16
        Ja osobiscie nie rozumiem tego obfotografowywania sie przy trumnie... I temu
        mowie nie, czy to dziecko czy dorosly.
        Dziecko na pogrzebie-tak. Nie mozna chronic dziecka przed emocjami. A zal i
        smutek to przeciez emocje/.
      • tolka11 Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:17
        Dla mnie zdjęcia na pogrzebie, czy przy trumnie to jakieś chore jest.
        Natomiast w rodzinie mojego męża jest tak, że ludzie starsi/chorzy
        odchodzą w domu w otoczeniu rodziny. czyli dzieci też uczestniczą w
        byciu przy umierajacym. Odwiedzają prababcie, widzą, ze jest coraz
        słabsza (zazwyczaj to trwa miesiącami - ostatni etap), rozmawiaja z
        rodzicami o tym, co się dzieje.
        człowiek umierający jest otoczony rodziną, w tym dziecmi.
        I to dla mnie jest normalne i zwyczajne.
        • tabakierka2 Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:34
          tolka11 napisała:

          > Dla mnie zdjęcia na pogrzebie, czy przy trumnie to jakieś chore
          jest.
          > Natomiast w rodzinie mojego męża jest tak, że ludzie starsi/chorzy
          > odchodzą w domu w otoczeniu rodziny. czyli dzieci też uczestniczą
          w
          > byciu przy umierajacym. Odwiedzają prababcie, widzą, ze jest coraz
          > słabsza (zazwyczaj to trwa miesiącami - ostatni etap), rozmawiaja
          z
          > rodzicami o tym, co się dzieje.
          > człowiek umierający jest otoczony rodziną, w tym dziecmi.
          > I to dla mnie jest normalne i zwyczajne.

          podpisuję sie pod Twoją wypowiedzią, ale z drugiej strony pamietam
          proces umierania mojej cioci i mojej babci (jedna na mukowiscydozę,
          druga na nowotwór). Nie mogłam dojśc do siebie przez wiele lat
          (ciocia), a z perspektywy czasu myślę, że wolałabym zapamiętać
          babcią taką, jaką była za życia indifferent nadal mam przed oczami moją
          martwą babcią, która zupełnie nie przypominała siebie za życiasad
          Dlatego nie jestem do końca przekonana czy dziecko powinno
          uczestniczyć w 'umieraniu' Ja miałam kilkanaście lat, a zapamiętam
          to chyba do końca życiasad
          • irytator Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 23:41
            tolka11 masz wspaniałą rodzinę.

            tabakierka2 Twoje wspomnienia są takie może przez reakcję otoczenia.
            Moja mama umierała w domu (nowotwór). Pamiętam jej ostatnie dwa
            tygodnie i nie uważam że tata popełnił błąd pozwalając mi zostać z
            nimi razem, nawet jeśli wiek 13 lat to niewiele na takie
            doświadczenie. Nie pokazywano mi jej ciała. Kiedy on dwadziescia lat
            później odchodził nie było we mnie lęku a raczej pewność jak go
            wesprzeć.

            Inna zupełnie sprawą jest opieka nad takim odchodzącym człowiekiem.
            Jedno wiem, nie wolno zrzucić tego na barki jednej osoby. Ale to już
            zupełnie inny wątek.
            • lacitadelle Re: dziecko na pogrzebie 05.08.09, 12:01
              Byłam przy moim pradziadku, dosłownie w chwili, kiedy umierał. Miałam wtedy 15
              lat. To jedno z najważniejszych i najpiękniejszych przeżyć w moim życiu.
              • mariolka55 Re: dziecko na pogrzebie 05.08.09, 18:18
                > Byłam przy moim pradziadku, dosłownie w chwili, kiedy umierał. Miałam wtedy 15
                > lat. To jedno z najważniejszych i najpiękniejszych przeżyć w moim życiu.

                najpiękniejszych???? myślałam ze najsmutniejszych przeżyć.....
                • lacitadelle Re: dziecko na pogrzebie 06.08.09, 12:11
                  A czy smutne nie może być piękne?
      • olimpia_b81 Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 14:46
        nawet 2-3 latka dla ktorej moze to byc wydarzenie conajmniej traumatyczne?
        wiecie placzac mama, ludzie zawodzacy,krzyczacy(zdarza sie)
        ja bym sie nie odwazyla zaserwowac to dziecku
      • marsupilami25 Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 16:56
        Bylam jako dziecko na takim pogrzebie z otwarta trumna. Jedyne co pamietam to ze byl straszny upal i ze chowana byla bardzo niesympatyczna bardzo daleka ciotka (szczegolnie wredna dla dzieci) i ze wujkowie straszyli sie "trupim jadem". Taka frajda "uraczyla" mnie Babcia (to osobny temat), moi rodzice nie byli na tym pogrzebie. Jestem na NIE w sprawie dzieci na pogrzebach, chyba ze to pogrzeb rodzicow/dziadkow.
    • bri Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:21
      Myślę, że dziecko w takim wieku powinno się zabrać na pogrzeb
      bliskiej mu osoby.
    • xxe-lka Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:22
      ja tez raczej nie jestem zwolenniczką małych dzieci na pogrzebach
      w tym roku zmarła moja babcia i kuzyn wziął na pogrzeb swojego 7-
      letniego syna który był z babcią bardzo związany, mały zachowywał
      się spokojnie zadawał trochę pytań, rodzice go dobrze przygotowali i
      potem zdaje się większych problemów nie było
      zależy od dziecka
      mój czteroletek zna slowo umrzeć, ale jeszcze nie bardzo wie co to
      tak naprawdę oznacza
    • super.kolo Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:38
      Córka znajomej na widok konduktu żałobnego (miała 2 latka) cieszyła się (bo tłum ludzi,którzy śpiewają,muzyka)-biła brawo i śmiała się big_grin
      • lady_nina Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 12:52
        2-latek moze rzeczywiscie miec problem ze zrozumieniem powagi
        wydarzenia. 5-6 latka mozna spokojnie na takie wydarzenie i
        uczestnictwo w nim wczesniej przygotowac. I osobiscie zabralabym
        moja 5-latke na pogrzeb. Do tej pory nie uczestniczyla w zadnym
        pogrzebie, ale jest oswojona z tematem smierci, odwiedza ze mna grob
        mojej mamy (ktorej nie znala) i czesto o niej rozmawiamy, z
        uwzglednieniem tematu choroby, odejscia, smierci.
        Sama pamietam, jak majac ok. 6 lat uczestniczylam wraz z kuzynami w
        podobnym wiekku w pozegnaniu (umarl w domu)i pogrzebie pradziadka.
        Wszyscy zniesli to dobrze.
    • mynia0 Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 13:57
      pozostawiając już na boku sprawe fotografii trumny / debilizm -
      zgadza się!/ powiem tak. śmierć to element zycia. dziecko wcześniej
      czy później się ze śmiercią zetknie. trzeba tylko mądrze i
      stosownie do wieku dziecku wytłumaczyć, co się dzieje.

      moja 5-latka była niedawno na pogrzebie. rozmawiałam z nią
      wcześniej, tłumaczyłam, że ludzie w pewnym momencie odchodzą do
      innego świata, nie ma ich tutaj, ale trzeba ich pożegnać. i tym
      pożegnaniem z nami jest właśnie pogrzeb. dziecko to wszystko
      przyjęło do wiadomości, popytało p swojemu, ja wyjaśniałam - i było
      ok. żadnej traumy, nic. po prostu - zwyczajny element życia.
    • aurita Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 14:07
      > i zdjecia dzieci przy trumnie np babci(otwartej) uwazam za debilizm

      a ja mam takie zdjecie zrobione w wieku lat 4 i slodko sie usmiecham na nim (jak
      robia zdjecie to trzeba sie usmiechac).

      Kiedys zupelnie inaczej podchodzono do smierci i np modne byly tzw portrety
      trumienne: malowano w zywych kolorach trupa na desce (mozna obejrzec w
      Willanowie)...W USA robiono zdjecia trupow w sytuacji codziennej (Calamity Jane
      na koniu mi sie kojarzy). Na Madagaskarze wykopuja trupy robia bibe i ponownie
      grzebia. W Meksyku na swieto zmarlych robia szopke...
      co kraj to obyczaj. Zdjec z trumna wprawdzie nie rozumiem (czy to sie wogole
      jeszcze praktykuje?) natomiast debilizmem jest wydawanie osadow ktore swiadcza o
      malej wiedzy.
      Nie umiesz uzyc argumentow w dyskusji? musisz miesem rzucac?
      • olimpia_b81 Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 14:44
        aurita napisała:
        Zdjec z trumna wprawdzie nie rozumiem (czy to sie wogole
        > jeszcze praktykuje?) natomiast debilizmem jest wydawanie osadow ktore swiadcza
        > o
        > malej wiedzy.
        > Nie umiesz uzyc argumentow w dyskusji? musisz miesem rzucac?


        jaki osad?jakie argumenty?
        widzialam dzis zdjecia dziecka znajomej,lat 2,5 przy otwartej trumnie babci stad moj post
        czym mam to argumentowac?debilizm dla mnie i tyle,
        po co sie rozwodzic,moja zdanie i mala wiedza na temat zwyczajow w INNYCH krajach nie ma tu nic do tego,
        a miesem rzucac hmmm......potrafie,tu tego nie zrobilam,wierz mi lub nie

        a ty aurito to chyba mnie atakujesz ot tak,dla zasady bo ton twojej wypowiedzi jest conajmniej wyniosly i nieuprzejmy a tu taki prosty temat: dziecko na pogrzebie
      • morgen_stern Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 16:06
        Cytata ja mam takie zdjecie zrobione w wieku lat 4 i slodko sie usmiecham na
        nim (ja
        > k
        > robia zdjecie to trzeba sie usmiechac).



        Ja mam też takie zdjęcie jako sześciolatka(przy otwartej trumnie z dziadkiem) i
        również się uśmiecham wink no bo przeciez do zdjęcia trzeba się uśmiechać, nie? wink
        Cała rodzina polewała z tego zdjęcia.

    • franczii Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 14:19
      bylam na pogrzebie bliskiego czlonka rodziny z synem niespelna 3letnim. nie
      widze w tym nic zlego. Moje dziecko znalo slowo "umrzec" i wiedzialo ze umarlych
      sie "chowa". w domu sa zdjecia jego dziadka zmarlego na dlugo przed jego
      urodzeniem. Kiedy powiedzialam mu, ze umarla moja ciocia B. on odpowiedzial mi
      "Mama, to teraz ja pochowaja". Wiedzial tez, ze kiedy ktos umiera to bliscy
      placza bo sie smuca, to z bajki o Krolewnie Sniezce Disneya, wiec reakcje
      zalobnikow go nie przestraszyly, oczywiscie nie bylo scen drastycznych a ja
      trzymalam sie lekko na uboczu orszaku zalobnego zeby w razie czego nie zaklocic
      przebiegu ceremonii. Myslalam, ze takie male dziecko nie zrozumie niczego z
      tego, co sie stalo a tymczasem dziecko czasami mi przypomina, ze umarla moja
      ciocia i ze jechalismy na pogrzeb.
      Nigdy sie nie spotkalam z robieniem fotek przy trumnie.

    • wieczna-gosia Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 15:05
      zalezy- generalnie ciagam. Smierc jest elementem zycia- rozpacz bliskich takze.
      Mojej tesciowej zmarl nagle ukochany brat. Ona ledwie sie trzymala na tym
      pogrzebie otoczona wiernym wianuszkiem swoich ukochanych wnuczek- ktore ja
      tulily, podawaly chusteczki i robily to co wnusie umieja robic. Uwazam ze obu
      stronom to zrobilo dobrze- empatii tez trzeba sie nauczyc tego sie nie wysysa.
    • hugollina Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 15:13
      dziecko na pogrzebie bliskiej osoby- jak najbardziej tak.
      dla mnie otwoeranie trumny to jakis poganski zwyczaj, to jeszcze egzystuje???
      pierwsze slysze, a jakies zdjecia??? to juz kosmos!

      moj syn ok 5 letni był na pogrzebi emojego dziadka- inaczej sobie nie wyobrazam
      • angazetka Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 17:41
        > dla mnie otwoeranie trumny to jakis poganski zwyczaj, to jeszcze
        egzystuje???
        > pierwsze slysze, a jakies zdjecia??? to juz kosmos!

        Zdjęcia, owszem, kosmos, ale co dziwnego w otwartej trumnie? Na
        pogrzebach, na których byłam, zawsze przed uroczystością trumna
        pozostawała otwarta (chyba że zmarłego np. przewieziono z innego
        kraju i czas od zgonu upłynął znaczny). Zamykają ją panowie, którzy
        niosą trumnę do kościoła. Wydawało mi się to oczywiste.
    • katia.seitz Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 16:25
      Ja byłam na pogrzebie ukochanego wujka, osoby bardzo mi bliskiej, w wieku 5 lat.
      Rozumiałam o co chodzi, zachowywałam się właściwie. Rodzina wspomina, że w
      momencie gdy składano trumnę do ziemi, machałam rączką na pożegnanie - ja
      osobiście tego nie pamiętam. Nie mam żadnej traumy. Zresztą, w dzieciństwie
      wierzyłam bez zwątpienia w to, że wszyscy dobrzy ludzie idą po śmierci do nieba
      i znów się z nimi spotkamy, więc aż tak strasznie mnie śmierć nie przerażała.
    • figrut Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 17:13
      Uważam, że małe dzieci na pogrzebie osób bliskich być powinny. Nie mam tu na
      myśli niemowlaka, bo takie małe dziecko niczego nie zrozumie, więc lepiej go
      zostawić po czyjąś opieką jeśli jest to możliwe w domu. Moi (5 i 6,5 latek) byli
      na pogrzebie swojego dziadka. Traumy żadnej nie mają, żegnali się z dziadkiem
      jak jeszcze żył i wiedzieli, że umiera. Mnie było jednak łatwo im wytłumaczyć co
      to jest śmierć, bo jestem wierząca.
      • figrut Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 17:15
        Nie dodałam, że jestem przeciwna nakazowi żegnania się z nieboszczykiem w
        trumnie. Jak ktoś ma ochotę, proszę bardzo, ale nie wolno zmuszać do tego
        dzieci. Po za tym zdjęcia w trumnie to dla mnie jakaś makabra.
        • ola_motocyklistka Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 19:37
          Nigdy dziecko na pogrzebie do minimum 5 lat. ( A jak córkę będę miała w tym
          wieku być może zweryfikuję swoje poglądy). Dlaczego? Moja 3latka niedawno
          przeżyła pożar naszej firmy-zamieszanie, straż, krzyki, mój strach, moje
          zemdlenie, i zabranie mnie przez karetkę pogotowia, i pozostawienie jej ze
          znajomym. Do tej pory wieczorami jak jej się przypomni to płacze ze strachu, że
          jej się dom spali, łóżeczko, itp.
          To było wydarzenie nagłe. Pogrzeb jest z reguły konkretnego dnia, i albo nie idę
          albo zostawiam córkę z teściową.

          Robienie zdjęć przy trumnie, zdjeć ciała to dla mnie szczyt niesmaku, brrr...
          A spotykam się z tym zjawiskiem w rodzinie mojego męża. Pierwszy raz wprawił
          mnie w osłupienie. Na spotkaniu popogrzebowym siedzą i oglądają wszyscy zdjęcia
          głośno je komentując. Staram się żeby w tych sytuacjach "mnie nie było", albo
          nie patrzę na zdjęcie i podaje je dalej. Okropność jak dla mnie, ale zależy co
          kto lubi.
          • thaures Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 21:54
            Moje dziecko ma juz 9 lat, miesiac temu nagle zmarl jego chrzestny. Bylismy na
            pogrzebie, wczesniej w domu, gdzie stala trumna- moj syn bardzo chcial pozegnac
            wujka-ale maz, ktory zrobil to wczesniej nie pozwolil, poniewaz wujek wygladal
            nieco inaczej niz zawsze.
            Wczesniej, gdyby trzeba bylo tez poszedlby na pogrzeb. Starszy syn mial 6 lat
            podczas pogrzebu swojego dziadka.
            Nie wyobrazam sobie, ze sama ustawiam kogos przy trumnie i robie zdjecia ze
            zmarlym lub zmarlemu. Ale pisanie o kims,kto tak robi, ze to debilizm ,jest jak
            dla mnie, niestosowne. W roznych regionach Polski sa rozne zwyczaje, poza tym
            jezeli ktos z bliskiej rodziny ma taka chec to dlaczego nie.
    • jojoelcia Re: dziecko na pogrzebie 04.08.09, 23:06
      Dzieci są różne tzn. mają różną psychikę i to rodzice/opiekunowie muszą "wyczuć"
      czy zabierając malucha na pogrzeb nie zrobią mu tym samym krzywdy. Jeszcze
      niedawno byłam zupełnie przeciwna dzieciom na pogrzebie ale stanęłam wobec
      sytuacji, która zmusiła mnie do zmiany poglądu. Dwa lata temu zmarł mój wujek i
      choć syn (wtedy miał 4,5 roku) widział go z dnia na dzień coraz słabszego, na
      pogrzeb go nie zabrałam. Pół roku temu zmarła moja babcia i młody wtedy też nie
      był na pogrzebie. Wydawało mi się po prostu, że jeszcze nie czas. Miesiąc temu
      zmarł mój teść a jego jedyny i ukochany dziadek. Wiedział, że dziadek był
      poważnie chory, że się leczył, wiedział, że istnieje takie ryzyko, że dziadek
      umrze bo raka nie zawsze można wyleczyć. Tym razem wzięłam go na pogrzeb.
      Oczywiście wiele rozmawialiśmy, zadawał dużo pytań, a ja starałam się mu
      przybliżyć jak to będzie wyglądało. Na jego życzenie poszliśmy pożegnać dziadka
      w trumnie. Młody był uprzedzony, że dziadek może wyglądać inaczej niż go
      pamiętamy, że może nie być do siebie podobny. Szczerze mówiąc byłam zaskoczona,
      że tak normalnie przeżył ten pogrzeb.
      • antyka Re: dziecko na pogrzebie 05.08.09, 07:55
        Wez dziecko tylko do kosciola
        - pod warunkiem, ze bedzie zamknieta trumna.

        Gdy moja corka miala 8 miesiecy byla na pogrzebie swojej babci -
        mimo, ze trumna byla otwarta, malo z tego rozumiala, wiec nie
        widzialam potrzeby zostawiania jej w domu (250 km od miej
        sca pogrzebu).

        Nie pozwalalam jednak innym dotykac dziecka, bo zegnali sie ze
        zmarla babcia, dotykajac jej reki, ew, calujac. Sama tez jej nie
        dotykalam.

        Wzielam dzieciaka mimo, ze niemal cale bardzo wydawaloby sie
        nowoczesne w pogladach forum, odradzalo mi to. Wzielam i nie zaluje.
        • mariolka55 Re: dziecko na pogrzebie 05.08.09, 09:14
          dla 8-miesięcznego dziecka to raczej bez różnicy,czy jest na pogrzebie czy na
          weselu.

          ja miałam 7-8 lat jak byłam na pogrzebie wujka ,pogrzeb ok. pamietam jak
          staliśmy przy otwartej trumnie i tez ok.
          ale traumą było dla mnie to,że wszyscy żegnali wujka całując go i mi też kazaliuncertain

          ja mam synka 5-letniego i trzy miesiące temu zmarł jego ulubiony wujek/chrzestny
          ,nie zabralam go na pogrzebsad strasznie przezywał śmierć wujka (niestety
          doskonale rozumie co to śmierć,bo wczesniej babcia mu zmarła) i chciałam mu
          oszczędzić dodatkowych jeszcze emocjisad
    • uran_ti Re: dziecko na pogrzebie 05.08.09, 09:49
      Droga olimpio_b81,

      Ja również nie byłam zwolenniczką ciągania dzieci na pogrzeby.
      Jednak jak to zazwyczaj bywa, myśleć to jedno - a życie samo
      sprostuje poglądy. Nie tak dawno musiałam wziąć moją niespełna 3-
      letnią córkę na pogrzeb teścia - z jednej prozaicznej przyczyny -
      nie miał się kto nią w tym czasie zająć. Więc czasem droga e-mamo,
      pomyśl i nie osądzaj zbyt pochopnie, co jest niestety bardzo częstym
      zjawiskiem na tym forum. Śmierć jest nieodłączną sferą życia i nic
      tego nie zmieni. Natomiast zdjęcia dzieci przy otwartej trumnie..no
      coż...bez komentarza. Pozdraiwam U.
      • mariolka55 Re: dziecko na pogrzebie 05.08.09, 10:23
        > Jednak jak to zazwyczaj bywa, myśleć to jedno - a życie samo
        > sprostuje poglądy

        dokładnie
        myslec to jedno, a zycie to drugie.
      • olimpia_b81 Re: dziecko na pogrzebie 06.08.09, 10:37
        droga uran_ti
        zapytalam, nie osadzam
        forum jest miejscem do dyskusji, ktora bierze sie przeciez z roznych
        pogladow
    • smerfetka8801 Re: dziecko na pogrzebie 05.08.09, 19:32
      na 100 procent nie robiłabym dziecku fotek przy trumnie-fakt to debilizm.na
      pogrzeby dalszej rodziny też bym nie zabierała,ale gdyby to był ktoś bliski typu
      babcia czy dziadek-zabrałabym dziecko.
      • fajnyjagodka88 Re: dziecko na pogrzebie 06.08.09, 07:38
        Pamiętam, że jak miałam 3 latka zmarł mój prapradziadek (94 lata), pamiętam tylko pogrzeb i pożegnanie go w domu. Jednak w wieku 4,5 lat zmarł mój pradziadek ze strony mamy crying i na cmentarzu krzyczałam, płakałam że go do ziemi chowają. Strasznie to wtedy przeżyłam... Ale traumy jako takiej nie mam...
    • marsjanka1999 Re: dziecko na pogrzebie 06.08.09, 08:35
      zabieram moje dzieci na pogrzeby najbliższej rodziny (córki mają 3 i 10 lata) -
      taka kolej rzeczy jest, że ludzie umierają - ale fakt, do otwartej trumny nie
      zaciągam, i na robienie takich fotek też nie wpadłam
      • 83kimi Re: dziecko na pogrzebie 06.08.09, 12:09
        A ja uważam, że dzieci na pogrzeby powinny chodzić, należy je oswajać z życiem.
        Nie można dziecka przez kilka/kilkanaście lat chronić przed wszystkim, co złe,
        smutne, przykre i potem nagle uznać, że jest w odpowiednim wieku na to wszystko,
        bo wtedy dziecko może przeżyć szok.
        Moja 4 letnia siostrzenica uczestniczyła w pogrzebie mojego dziadka i dobrze to
        zniosła.
        A robienie zdjęć przy trumnie to chory pomysł, nie spotkalam się z takim czymś
        nigdy i nie sądzę, aby to było normalne.
        • czar_bajry Re: dziecko na pogrzebie 07.08.09, 02:14
          Jak młody miał 1,9 zmarł mój teść, nie mieliśmy co zrobić z dzieckiem i
          musieliśmy go wziąć ze sobą na pogrzeb to była porażka.
          Niby byli moi rodzice, były też starsze córki ale młody tak darł ryło że chce
          mamy że moja mama oddała mi wózek i w panice uciekła twierdząc że wstydzi się iż
          wnuczek nie chce z nią być.
          Nie miałam innego wyjścia i plątałam się z młodym na obrzeżach konduktu
          pogrzebowego a następnie z daleka od grobu gdyż nie chciałam aby zakłócał tę
          przykrą ceremonię, byłam po prostu wściekła i chciało mi się wyć i nie miało to
          nic wspólnego z pogrzebem, było mi przykro że tak naprawdę nie mogłam w pełni w
          nim uczestniczyć.
          Ale dzieci 4-5 letnie już takie bardziej rozumne są.

          A i jeszcze dodam że była mojego m, w pełni wykorzystała sytuację i grała
          pogrążoną w żałobie synową, jedyne co w tym momencie by mnie usatysfakcjonowało
          to wepchnąć ją do grobu i na takich właśnie rozmyślaniach, kłótni w myślach z
          matką i uspokajaniu potomka minęła cała ceremonia.
        • aurita Re: dziecko na pogrzebie 07.08.09, 08:05
          > A robienie zdjęć przy trumnie to chory pomysł, nie spotkalam się z takim czymś
          > nigdy i nie sądzę, aby to było normalne.

          www.flickr.com/photos/netzanette/139249698/in/pool-32438663@N00/
          to zapewne jedyne zdjecia dziecka ktore mieli...
          kto ma prawo to oceniac?
    • karra-mia Re: dziecko na pogrzebie 07.08.09, 08:35

      • karra-mia Re: dziecko na pogrzebie 07.08.09, 08:36
        zdjęcia na pogrzebie to w ogóle dla mnie jest idiotyzmuncertain

        ale dziecko na pogrzebie kogoś bliskiego uważam za nomalne zjawisko.
        No bo niby dllaczego nie? Ja sama miałam niecałe 6 lat na pogrzebie
        mojego taty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka