Dodaj do ulubionych

,,puszyste pieknosci"

29.08.09, 16:48
A co myslicie o (najladniej rzecz ujmujac) ,,puszystych modelkach ?
Ostatnio czytalam gdzies na ten temat artykul i ogladalam zdjecia -
dla mnie sa conajmniej niesmaczne. Rozlewajace sie ciala upchane w
zamale bikini - hanba dla zawodu modelki. Choc
niewszystkie ,,wieszaki" tez mi sie podobaja, to jednak wole
szczuple lub nawet wychudzone kobiety niz ,,nadmiar tlustosci".
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 16:49
      "Puszyste piękności" kojarzą mi się raczej ze wspaniałymi okazami królików
      angorskich lub kotów długowłosych tongue_out

      A poza tym - marna prowokacja.
    • rita75 Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 17:02


      Rozlewajace sie ciala upchane w
      > zamale bikini - hanba dla zawodu modelki. Choc
      > niewszystkie ,,wieszaki" tez mi sie podobaja, to jednak wole
      > szczuple lub nawet wychudzone kobiety

      A ja wolę mądrych, tolerancyjnych ludzi.
    • figrut Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 17:05
      Puszysta modelka tak na moje oko w rozmiarze 40. Dla mnie cudne, kobiece
      kształty, a przede wszystkim zdrowo wyglądająca kobieta
      https://img.interia.pl/kobieta/nimg/y/l/Puszyste_modelki_3492485.jpg
      • mondovi Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 17:08
        no właśnie. puszysta modelka, to może być kobieta o rozmiarze 38...
        niekoniecznie 46. a 38 to nie hard core, tylko norma.
        • mondovi Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 17:13
          zresztą, pokłócę się sama ze sobą wink 46 też w porządku. są takie osoby, i to
          wcale nie wyjątki. nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba. dla mnie
          ok, jeśli się dobrze czują ze sobą. dlaczego modelki mają być szczupłe? bo
          materiał się ładniej układa?
          • paskudek1 Re: ,,puszyste pieknosci" 03.07.13, 12:44
            nie materiał się ładniej układa tylko łatwiej sie szyje a wcześniej projektuje na szczupłą, bez wcięcia w talii, bez biustu itd. Jak kobieta ma NORMALNE kształty kobiece, ma talię, biust, tyłek to po prostu trudniej na nia cokolwiek uszyć. A w dodatku wyobraź sobie jakąś chorobę modelki smile teraz te szmatki z jednego "wieszaka" na drugi przewiesić - pikuś, jak będą szyte na KONKRETNĄ kobietę to już trudniej. Stąd też moda na spodnie biodrówki spódnice biodrówki, bluzki bez wcięcia w talii i miejsca na biust.
      • nutka07 Piersi Pani z 16stka... 29.08.09, 18:55
        Co o nich myslicie?
        • iwles Re: Piersi Pani z 16stka... 29.08.09, 19:58
          > Co o nich myslicie?
          >


          że ma plasterki ? tongue_out
      • super-mikunia Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 20:12
        mój facet straciłby rozum dla pani z 16 a ja preferuję jednak Anje
        Rubik...
        • umasumak Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 20:46
          Na co Ci Twoje preferencje, gdy chłop straci już rozum dla szesnastki...
        • suazi1 Re: ,,puszyste pieknosci" 03.07.13, 13:12
          Nie żartuj. Poleciałby na takie zmęczone "jamniki"???
      • echtom Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 17:12
        Jak w mojej ulubionej kampanii Dove smile
    • panirogalik Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 17:25
      ale chodzi o takie 150 cm wzrostu i 100 kg żywca? Myślę że powinny się odchudzić
      dla zdrowia.
    • kali_pso Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 17:28
      Rozlewajace sie ciala upchane w
      zamale bikini - hanba dla zawodu modelki


      Pytałaś jakieś modelki, czy inne modelki w rozmiarze XXL upchane w
      bikini, są dla nich hańbą? Jeśli nie, to lepiej się nie unoś i nie
      pisz głupot.
    • karro80 Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 18:13
      Mi tam rybka, bo nie oglądam pokazów mody - ale uważam, że zarówno
      wychudzenie jak i nadmiar tkanki wiadomej są nie bezpieczne dla
      zdrowia - nie operujmy tu rozmiarami, bo budową każdy ma inną plus
      umięśnienie.
      Otyłość moim zdaniem to problem medyczny przede wszystkim. Kojfnąć
      można szybciej...
      Nadwaga jest bardziej problemem estetycznym - dla niektórychwink

    • wieczna-gosia Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 19:05
      to bezczelne uwazac siebie za piekna jak sie czlowiek we francuskie 34 nie miesci.
    • slonko1335 Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 21:24
      Oglądałam chyba program z tymi modelkami o których czytałaś. Najgrubsze modelki
      świata. O te Ci chodzi? 130 kg żywej wagi? Moim zdaniem świetne babki (dwie
      występowały) lubiące siebie co jest bardzo rzadkie w dzisiejszych czasach.
      Zatrudniała je gazeta dla puszystych i wszyscy z ekipy, fotografowie, redaktorzy
      akurat uwielbiali takie kształty. Pokazywali jak wygląda dzień jednej z nich,
      jak o siebie dba, jak ćwiczy. Jedno Ci powiem chciałabym być tak sprawna przy
      moich 45 kilogramach jak ta kobita była przy swoich 130 choć akurat wagi jej nie
      zazdroszczę...
      • nenia1 Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 21:57
        Taaaa...pani dziennie cwiczy i dba o siebie, a waży 130kg.

        A program jest pewnie faworytem na najbardziej obiektywny
        program rokuwink
        • slonko1335 Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 22:01
          Ja nigdzie nie napisałam, że to ćwiczenia odchudzające. Ćwiczy aby być sprawną,
          nie odchudza się.
          • nenia1 Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 22:16
            Czyli jak ćwiczy...pokazuje palcem co jej przynieść do jedzenia?

            Jak zdrowa kobieta, która dba o siebie może ważyć 130 kg?
            • bweiher Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 22:23
              A moze ona ćwiczy na utrzymanie wagi?Żeby juz nie przytyć.Albo zeby
              sylwetkę utrzymać w jako takim wygladzie. Ćwiczyć to nie oznacza
              gubic wagę.

              Stongmeni też cwiczą ale raczej nie chodzi im o schudnięcie tongue_out
              • nenia1 Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 22:32
                Nie widziałam programu, więc trudno mi stwierdzić, czy panie
                wyglądały jak strongmeniwink czy były zwyczajnie otyłe.

                Oczywiście, że ćwiczyć niz znaczy gubić wagę, ba, ćwicząc
                można wagę zwiększyć.

                Jednak z kontektu wątku raczej wynika, że mowa, jak to się
                przyjęło ostatnio eufemistycznie mówić, o pania puszystych, a nie paniach dobrze umięśnionych.

                Nie słyszałam, by ktoś Pudziana określał per pan Puszysty.
                • slonko1335 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 08:36
                  Były zwyczajnie otyłe, do strongmenów im daleko było. Ćwiczyły chyba PILATES. W
                  każdym razie zrobienie szpagatu dla Pani to była pestka.
                  • aurita Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 10:48
                    No kuzwa, 130 kg jeszcze nie waze ale jestem otyla i wyobrazcie sobie zdrowa i
                    cwicze, ba nawet tych cholernych slodyczy nie zre i po 19 staram sie nie
                    podjadac, jogurt to tylko naturalny...
                    Dzieki temu utrzymuje moja wage. Jak tylko pofolguje to tyje.

                    A szpagaty i rozne inne takie nigdy specjalnie nie sprawialy mi trudnosci. To
                    nie ma nic z waga wspolnego
            • iwles Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 01:52
              nenia1 napisała:


              >
              > Jak zdrowa kobieta, która dba o siebie może ważyć 130 kg?




              A jak zdrowa kobieta, która dba o siebie może ważyć 45 kg przy
              wzroście 180 cm ?
      • bweiher Re: ,,puszyste pieknosci" 29.08.09, 22:02
        Jak dla mnie(ale to tylko moje zdanie) jest różnica między puszystą
        a otyłą. Puszyste to takie które mają duży biust i ładne
        krągłości.Biodra,tyłek. Te są śliczne i o wiele bardziej mi się
        podobają niż patykowate modelki,które ani dupy nie mają ani cycka
        przeważnie.Miednica im wystaje i wszystkie żebra.To jest fuj.

        A otyłe też już jest niefajne,bo się wylewa brzuch na majtki i
        boki pod stanikiem.
        A najfajniejsza to jest Beyonce. Bo ta ma i dooopsko i cyc a do
        tego jest zgrabna(nie mówię o teledyskach,gdzie jest retusz
        odpowiedni ale takie "normalne" zdjęcia z jej życia
        codziennego,czasami w tv pokazują jak wygląda nieumalowana). I mi
        się podoba i małżonowi,a brat stwierdził ze to jest ideał kobiety.
        • bi_scotti Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 00:49
          I Rubens, i Renoir wiedzieli co piekne - te pupy, te biodra, uda,
          piersi, ramiona ... biale, swieze, mlode i tluste - ja mysle, ze
          kazdy normalny mezczyzna lubi sie miec "do czego" przytulic i
          ogolnie kobiece to MUSI byc miekkie, puszyste i przyjazne, inaczej
          jest wieszakowate i wiedzmowate. Jak ja sad
          wink
        • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 10:21
          Mi sie nie podobaja jej nogi. Co do reszty to fajnie wyglada, zdrowe
          wysportowane cialo. Piersi wg mnie ma normalne.
        • aurita Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 10:45
          > A otyłe też już jest niefajne,bo się wylewa brzuch na majtki i
          > boki pod stanikiem.

          to chyba jak majtki i stanik maja za male?
        • hellious Re: ,,puszyste pieknosci" 31.08.09, 13:53
          bweiher napisała:

          > dupy nie mają ani cycka
          > przeważnie.Miednica im wystaje i wszystkie żebra.To jest fuj.


          hehe, ale sie teraz obrzydliwa poczułam big_grin Ja co prawda nie modelka, wiec moze
          troche mniej fuj?;P
      • woman_in_love przy 130 kg to ona przechodzi rehabilitację 03.07.13, 13:01
        a nie ćwiczy
    • jowita771 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 10:04
      Mnie się podobają pulchne kobiety, nie wszystkie, oczywiście, tak, jak szczupłe.
      Wyobrażam sobie, że są mężczyźni, którzy właśnie takie ciało uważają za atrakcyjne.
      Czy te panie nie wyglądają apetycznie:
      www.zeberka.pl/img/maj/80.jpg
      trendz.pl/files/imagecache/wide2/files/gallery_5044_czy%20niedlugo%20bedzie%20moda%20na%20osoby%20puszyste.jpg
      amadeo.blog.com/repository/231979/591115.jpg
      www.dziennik.pl/kobieta/moda/article404392/Puszyste_kobiety_na_plaze_.html
      • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 10:26
        Przeciez one sa grube.

        Beyonce czy Lopez wg mnie mozna nazwac apetczynymi ale te z linku to jakas pomylka.
        • jowita771 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 10:28
          No widzisz, a mnie się podobają, chociaż jestem kobietą, to facetom tym bardziej
          mogą się podobać.
          • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 10:47
            Dlaczego tym bardziej?

            Jezeli ktos lubi, grube kobiety badz otyle (tacy mezczyzni tez sa) to jego sprawa.
            Ja bym nie byla taka pewna czy Panowie szaleja za typem pan, ktore mozemy zobaczyc w linkach.

            Ja zdecydowanie wole taki typ wink www.youtube.com/watch?v=dXWG8mXoMJs&feature=related
            • iwles Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 11:00


              no ale zdajesz sobie sprawę, że 100% populacji kobiet nie może tak
              wyglądać, bo byłoby nudno ?
              • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 11:40
                No Iwles, przeciez wszystkie nie moga wygladac jak te laski wyzej to dopiero
                byly by nudy wink
        • figrut Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 12:48
          nutka07 napisała:

          > Przeciez one sa grube.
          ???
          Te w strojach kąpielowych są jak najbardziej apetyczne
          https://www.dziennik.pl/files/archive/00217/FR_23443265437_217857g.jpg
          Puszysta modelka to od 38 w górę jak doczytałam. Na moje ta na obrazku to ideał
          kobiety. Przesada w żadną stronę nie jest dobra i np. 130 kg. przy wzroście 160
          będzie otyłością, ale też modelka 175cm. i 45 kg. wagi to będzie ukłon w stronę
          anoreksji. Jako kobieta wolałabym widzieć modelki w rozmiarach zbliżonych do
          większości kobiet które chodzą po ulicy, a ten największy procent to od 36
          (zwykle nastolatki) do 44.
          • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 14:32
            Widac retuszowane sa nie tylko, chude modelki. Gdyby to zdjecie bylo normalne to
            dziewczyna, wygladalaby jak ta miss w bialym stroju z diademem na glowie.

            Ta w kostiumie wazy pewnie z 90kg. Dziewczyna wyglada bardzo sympatycznie ale
            dla mnie jest za bardzo pulchna.

            Jak mowia o gustach sie nie dyskutuje.
            • figrut Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 14:38
              Nawet gdyby była retuszowana, to nie z powodu rozmiarów ciała, a co najwyżej ma
              skórę wygładzoną, więc retusz jak najbardziej dopuszczalny. Taka jest rola tego
              zdjęcia. Ma pokazać, że krągłe ciało a nie wychudzone jest bardzo apetyczne.
              Założę się, że nie przekracza dopuszczalnej wagi ciała względem swojego wzrostu
              i jeśli nie mierzy 180cm., to nie waży 90 kg. . Dla mnie (i dla mojego faceta)
              ona jest piękna.
              • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 14:48
                No widzisz Firgut a dla mnie ona ma spora nadwage. Czy nie wygladzone zdjecie
                zmniejszyloby jej apetycznosc?
                • figrut Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 14:56
                  Czy nie wygladzone zdjecie
                  > zmniejszyloby jej apetycznosc?
                  Pewnie tak, jak i KAŻDEJ fotomodelki niezależnie od jej figury.
      • kali_pso Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 11:02
        Czy te panie nie wyglądają apetycznie:


        Dwie pierwsze- aboslutnie nie wyglądają
        Kolejne nawet, nawet...

        Co do facetów- owszem wierzę, że wiekszość lubi sobie pomacać
        krągłości w zaciszu alkowy. Ale konia z rzędem temu, który na ulicy
        nie obejrzy się chętniej za szczupłą dziewczyną niz panią z linku nr
        2, i takiemu co publicznie przyzna się, że takie panie preferuje.
        Nie bądźmy naiwne wiekszość facetów publicznie wolałaby raczej
        prezentować się z kobietą typu Lopez czy Byonce, niż z panią z linku
        nr 1. Tak, tak oczywiście liczy się dobry charakter i błyskotliwy
        umysł, ale natury tak czy siak się nie oszuka.
      • aglod2 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 11:11
        Dla mnie też są ok. No może ta pierwsza pani ma trochę niepasujący strój. Ogólnie uważam, że dobrze ubrana "puszysta" pani nieraz wygląda atrakcyjniej niż ta "wieszakowata". Moi znajomi faceci rzeczywiście częściej mówili pozytywnie o ładnie zaokrąglonych paniach, a już zwłaszcza w biuście. A i koleżanki z niewielkim biustem często też chciały by mieć większy. A te zwiększym mniejszy winkNie dogodzisz big_grin
        • kali_pso Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 11:14
          mówili pozytywnie o ła
          > dnie zaokrąglonych paniach,


          Zdaje się, że to jest klucz: "ładnie zaokrąglone"smile
          • emilly4 Złoty środek! 30.08.09, 13:03
            Ani przesadnie wychudzone, ani grube modelki nie powinny być
            stawiane na piedestale jako przykład. Popieranie anoreksji i
            otyłości jest niezdrowe, ludzie którzy to robią powinni śię leczyć.
            Dla grubych i chudych jest to problem psychiczny,wynik stresu,
            niskiej samooceny.
            Te kobiety sa chore i tak naprawde usmiechają sie przez łzy.
            Zapytajcie grubasa, czy mu tak fajnie sie pocic, miec zadyszke,
            cukrzyce, 3 brzuchy, podwyzszone cisnienie,cholesterol i milion
            innych przypadlosci. To samo tyczy sie anorektyczki, tyle ze ta
            akurat ma braki wszystkiego w organizmie.

            Na poczatku roku poznalismy polska modelke Anie Rubik.
            Kiedy w styczniu wygladala jeszcze jak pekna, super modelka, tak w
            lipcu zaprezentowala nam kosciste,wychudzone cialo rodem z Aushwitz.
            Czy to jest piękne??

            • solaris31 Re: Złoty środek! 30.08.09, 16:22
              > Te kobiety sa chore i tak naprawde usmiechają sie przez łzy.
              > Zapytajcie grubasa, czy mu tak fajnie sie pocic, miec zadyszke,
              > cukrzyce, 3 brzuchy, podwyzszone cisnienie,cholesterol i milion
              > innych przypadlosci.

              abosutnie się zgadzam. sama jestem puszysta, niektóre dziewczyny
              mniej delikatne powiedziałby - gruba - i miałyby rację. niestety.
              zamydalmy sobie rzeczywistość, i o ile dziewczyna w rozmiarze 42 nie
              jest ekstremalnie gruba,to juz wyżej niestety jest. ja walcze ze
              swoja otyłością, na razie skutecznie, nabawiłam sie problemów po
              ciąży / zaburzenia hormonalne i leki sad/ ale wyglądam jak wyglądam
              i nie mam zakusów na modelowanie na wybiegu. ubieram się stosownie
              do figury, co nie jest takie proste mówiąc nawiasem.

              ale nie można ludzi oceniać po wyglądzie w sensie - jest gruba, to
              za duzo je i nie dba o siebie. otyłość jest chorobą, wymagająca
              leczenia. nie zawsze otyłość czy nawet nadwaga są efektem
              zaniedbań. ale bardzo łatwo osobom w większym rozmiarze przyszywa
              si taką łatę sad
              • elf1977 Re: Złoty środek! 03.07.13, 12:42
                Przecież to uogólnienie. Rozmiar 44 przy wysokiej kobiecie nie będzie wcale wielki. Poza tym, dobrze, wiem, że mam nadwagę, staram się schudnąć, raz mi się to udaje, innym razem znów tyję...chodzi o tę pogardę wobec osób, które mają nadwagę. Jeżeli mam nadwagę, nie jestem grubasem, nie jestem otyła, to są różne kategorie...nadwaga może, ale nie musi prowadzić do otyłości.
                Co do modelek XXL, jeśli chodzi o modę dla osób z nadwagą, wolę je oglądać, a nie panienki w rozmiarze 34, choćby dlatego, że mam pojęcie, jak ten ciuch będzie na mnie leżał. Jeżeli zaś chodz o nastoletnie chudziutkie modelki - co kto lubi, dla mnie są zaprzeczeniem kobiecości.
    • deodyma Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 14:42
      a puszysta modelka to Twoim zdaniem jaki rozmiar nosi?
      bo dla mnie puszysta babka to taka, ktora nosi rozmiar 48 i dalej
      wzwyz.
      • figrut Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 15:05
        Deodyma, poczytaj tongue_out
        kobieta.interia.pl/news/puszyste-modelki,1352490
        Jak widzisz 38 w świecie mody to już modelka jak najbardziej puszysta.
        "Modelki zazwyczaj noszą ubrania w rozmiarach od 30. - 34. Modelki "size
        plus" zaczynają się od rozmiaru 38., w świecie mody zaliczają się więc już do
        "puszystych"."

        • deodyma Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 15:15
          Jak widzisz 38 w świecie mody to już modelka jak najbardziej
          puszysta.
          > "[b]Modelki zazwyczaj noszą ubrania w rozmiarach od 30. - 34.

          a kiedys juz o tym slyszalam...
          nie tak dawno nawet ogladalam program, gdzie babka w rozmiarze 38
          byla uwazana za puszysta i na modelke juz sie nie kwalifikowalasmile
          te, ktore chcialy utrzymac sie a branzy, glodzily sie i tyle.
          • figrut Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 15:23
            No właśnie. Dla mnie rozmiar 38, 40, 42 to rozmiar typowej kobiety z fajną
            figurą. Pomijam tu różny kształt nóg, biustu, bioder, ale takiej kobiety nie
            uznałabym za grubą. Anorektyczne modelki jednak są brane jako przykład ideału,
            więc masa kobiet z fajną figurą próbuje dobrnąć jak najbliżej najmniejszego
            rozmiaru. Na innym forum jedna z dziewczyn pisze, że zaczyna się odchudzać.
            Widziałam tą dziewczynę jakiś miesiąc temu na zdjęciu i dziwię się temu
            odchudzaniu, bo figurę ma śliczną, kobiecą i nie rozumiem po jakiego grzyba
            rozmiar chce zmniejszyć.
            • deodyma Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 15:25

              Na innym forum jedna z dziewczyn pisze, że zaczyna się odchudzać.
              > Widziałam tą dziewczynę jakiś miesiąc temu na zdjęciu i dziwię się
              temu
              > odchudzaniu, bo figurę ma śliczną, kobiecą i nie rozumiem po
              jakiego grzyba
              > rozmiar chce zmniejszyć.



              jest na dobrej drodze do anoreksjismile
              ja sama nosze rozmiar 36 i gdybym miala sie teraz odchudzac,
              musialabym na glowe upasc.
          • echtom Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 17:10
            > ogladalam program, gdzie babka w rozmiarze 38
            > byla uwazana za puszysta i na modelke juz sie nie kwalifikowalasmile

            Nie aspiruję do kariery modelki, ale nie myślałam, że można mnie uznać za puszystą. Jak widać, kwestia rozmiarówki - inna dla kobiet, inna dla modelek wink
            • deodyma Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 17:25

              > Nie aspiruję do kariery modelki, ale nie myślałam, że można mnie
              uznać za puszy
              > stą.


              no to jakies 9 lat temu nosilam rozmiarowke 40-42, wazylam 60-65
              kilo i tez mozna bylo mnie uznac za puszystabig_grin
              najsmieszniejszw w tym wszystkim bylo to, ze nikt nie wierzyl, ze az
              tyle waze, ale to pewnie zasluga cwiczen bylasmile
              potem zaczelam leciec z wagi na leb i szyje, w sumie schudlam 15
              kg...
              maz do dzis mi jeczy, ze kiedys taka fajna bylam a dzis jestem
              anorektyczkabig_grin
        • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 15:22
          No tak, swiat mody ma swoje standardy.

          Ale te panie z konkursu rozm.38 maja juz chyba za soba.
          • estelka1 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 22:31
            Ciekawa jestem, jak modelki wyglądają z bliska, bez makijażu i tym
            podobnych trików. Ostatnio miałam kontakt z dziewczyną, która
            właśnie odchudziła się, dążąc do wymyślonego przez siebie ideału. W
            ciągu niespełna 4 miesięcy schudła 5 - 6 kg, ważąc 46 kg przy 166
            cm. Niby nie dramatyczne proporcje, ale trochę masy nadawały
            mięśnie, które niestety zaczynały już zanikać mimo treningów. A jak
            wyglądała? Szara, szorstka, łuszcząca się skóra, sztywne włosy
            (dobrze że jeszcze nie zdążyły wypadać), sińce pod oczami, zażółcone
            białka oczu, lodowate i sine dłonie i stopy. Akcja serca... 40/min,
            w porywach w dużym stresie lub po wysiłku 60/min. W nocy w czasie
            snu serce biło poniżej 30 uderzeń na minutę.
            Szczerze? W d... mam takie piękności. Nie za taką cenę. Wolę swoje
            60 kg przy 165 cm.
            • nutka07 Re: ,,puszyste pieknosci" 31.08.09, 14:55
              Rozumiem, ze puszyste modelki nie maja makijazu i tym podobnych trikow.

              Piszesz tak jakby dziewczyna, ktora spotkalas byla jedyna alternatywa dla
              grubszych kobiet.
        • elf1977 Re: ,,puszyste pieknosci" 03.07.13, 12:43
          Jak widzę taką modelkę puszystą w rozmiarze 38, od razu zniechęcam się do ubrania, które reklamuje. Przecież to zakłamywanie rzeczywistości...
    • elza78 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 22:44
      tak mi przyszedl na mysl jeden niezbyt smaczny aczkolwiek dosadnie oddajacy
      preferencje facetow co do "tegosci*" tekst:
      wychudzone babki maja tylki jak suche bulki big_grin
      tak to jest ze facetom podobaja sie kraglosci a gejom - projektantom mody
      chlopiece ksztalty - suche bulki big_grin
      • nangaparbat3 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 22:47
        Nie przesadzaj, znam paru heteryków, co wola szczupłe. Ot, rózne są upodobania.
        Wg mnie modelki powinnych byc w najrozniejszych rozmiarach i proporcjach, byłoby
        nam wtedy latwiej akceptowac wlasne ciało.
        • elza78 Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 22:53
          trzeba spojrzec na to wszystko w ten sposob, ze photoshop dziala cuda i zadna z
          tych modelek czy fotomodelek w rzeczywistosci nie wyglada tak zajebiscie jak na
          zdjeciach smile
          a w kwestii akceptacji wygladu wychodzi zazwyczaj na to ze czlowiek dla siebie
          samego jest najbardziej bezlitosny i sam siebie najgorzej zazwyczaj ocenia smile
          mysle ze wzorzec kulturowy "puszystosci" niewiele ma tu czasem do rzeczy tylko
          wlansie postrzeganie samego siebie.
          z reszta te wzorce na przestrzeni wiekow ulegaly drastycznym zmianom, od Rubensa
          do Twiggy big_grin
        • figrut Re: ,,puszyste pieknosci" 30.08.09, 22:53
          > Wg mnie modelki powinnych byc w najrozniejszych rozmiarach i proporcjach
          Otóż to. Mało jest kobiet noszących rozmiar zero. Jak ja mam kupić ciuch którym
          omotana jest kobieta w rozmiarze anorektyczki, skoro nie wiem jak wyglądałby na
          mnie samej ?
    • iwles ale tak naprawdę 30.08.09, 22:46

      to o co ci chodzi?
      o to, że takie kobiety w ogóle istnieją ?
      Że smiały pokazać się publicznie ?
      czy o to, że ktoś "zwariował" i zaprojektowal dla nich coś modnego ?



      • ipola Re: ale tak naprawdę 31.08.09, 10:49
        Jak kobieta ma parę kilo więcej to co? Ma się zamknąć w domu i nie pokazywać
        bianko-bianko, ale oblec w worek pokutny i się umartwiać?
        Jak zadbana, niech się pokazuje, niech udowadnia, że można się fajnie ubrać w
        rozmiarze 46 i jeszcze pięknie wyglądać. I żeby nie było, że lobbuję - ja jestem
        chudzina.
        • solaris31 Re: ale tak naprawdę 31.08.09, 11:01
          to nic. poza tym, że jest to niezdrowe i grozi wieloma chorobami.
          dlatego zarówno anoretyczek jak i naprawde wielkich modelek nie
          powinno się w żaden sposób gloryfikować. ale nie tych co mają 40-42
          i uważa się, że sa grube. one jeszcze nie są grube.

          a fajnie w rozmiarze 46 nie da sie ubrać confused cokolwiek włożysz, i tak
          wyglądasz koszmarnie. z doświadczenia mówię niestety confused

          wydaje mi się, że mamy taka tendencje ostatnio do zagłuszania
          prawd.. no niestety, nie jest pieknym widokiem ogromny wałek
          tłuszczu tu i tam, że o zdrowiu nie wspomnę.. ale pokazywanie
          modelki w bieliźnie w rozmiarze 50 i uważanie, że wszystko jest ok
          jest jak dla mnie zwyczajnym mydleniem oczu. sama tak mydliłam
          własne przez jakiś czas, uważając, że wiekszy rozmiar jest ok. nie.
          nie jest. ale zrozumiałam to dopiero jak wysiadło mi serducho confused na
          szczęście teraz jest ok.

          reasumując - nalezy walczyć zarówno z chudością jak i z otyłością.
          nie z nadwagą - ale z otyłością. nie można uznawać, że tak jest ok -
          bo nie jest. a te babki w bieliźnie sa otyłe, a nie z nadwagą.
          • wieczna-gosia Re: ale tak naprawdę 31.08.09, 11:10
            ale jedno drugiemu nie przeszkadza- mozna walczyc z nadwaga, mozna sie odchudzac
            i mimo tego nie czekajac na efekty starac sie wygladac fajnie. Ja wlasnie za to
            lubie Goka- bo bierze w wiekszosci grube babki, pewnie nie sa tak grube w
            rzeczywistosci, no ale TV jeszcze je poszerza smile i pokazuje im jak maja sie
            ubierac, a jednoczesnie jak one sie przygotowuja do sesji rozbieranej- biegaja,
            chodza do kosmetyczki, pija wode, zmieniaja diete- to jest na ogol tylko
            wspomniane, ale zaczynaja dbac o siebie po prostu.

            To ze czlowiek sie czuje dobrze ze swoimi 80 kilosami nie oznacza ze nie poczuje
            sie fajniej z 60. Ale to ze wazy 80 nie ,musi znaczyc ze musi uwazac ze jest
            ochydny.

            Poza wszystkim- ja tam wole przebywac w towarzystwie grubasow w bikini niz w
            towarzystwie lasek w rozmiarze 36 z jakas mityczna falda wiecznie na diecie, co
            zaloza te bikini po czym zakladaja na to pareo bo sie wstydza. No normalnie mam
            ochote wtedy sie ze smiechu utopic i niech mnie greenpeace wyciaga smile

            zeby nie bylo- kolezanki w rozmiarze 36 co uwazaja ze jest OK tez posiadam na
            szczescie smile

            o moge uogolnic bardziej- lubie przebywac z ludzmi ktorzy lubia siebie, a nie z
            biczownikami- niezaleznie od rozmiaru.
            • solaris31 Re: ale tak naprawdę 31.08.09, 13:39
              ale my tu chyba nie rozmawiamy o dbaniu o siebie wink tylko o
              nadwadze. a ta jest zła i koniec.

              natomisat co do ubierania - masz rację, Gok jest cudowny. tyle, że
              my nie mieszkamy w Anglii i nie mamy Goka confused w sklepach dl
              apuszystych sa paskudne, workowate, babciowate ubrania, zupełnie
              niedopasowane do większego rozmiaru - na przykład pasy albo wiekie
              kwiatyuncertain fuj confused wiem, bo chadzałam do takowych z braku laku confused albo
              ubierałam się w szmateksach, bo nie miałam wyboru. może w duzych
              metropoliach jest łatwiej, w mniejszych miastach i całkiem małych
              tragedia.

              dl amnie nie jest w tym wątku ważne, kto sie jak czuje ze swoimi
              kilogramami. moim celem jest przekazanie, że grube jest niezdrowe.
              że grube nie jest normlane i trzeba coś z tym robić. tymczasem
              pokazywanie i afiszowanie sie tak otyłych modelek o których pisałam
              wyżej jest dla mnie akceptacja tego, co nie powinno byc akceptowalne
              i z czym powinno się walczyć. otyłość jest zła - niezależnie od
              przyczyny.

              a co do reszty to sie zgadzam- absolutnie każda kobieta powinna o
              siebie dbać. i nie jęczeć światu, jaka jest nieszczęśliwa z tego czy
              innego powodu. ale z otyłością trzeba walczyć i koniec.
    • mariolka99 Re: ,,puszyste pieknosci" 31.08.09, 11:10
      I tak szczęscie że się rozmiarami operuje, a nie wagą.
      Bo wg rozmiarów chyba jest jeszcze dla mnie miejsce w społeczeństwie
      (38-40, choć wczoraj bluzkę 36 kupiłam, ku swojemu zaskoczeniu).
      Ale wagowo to zostalabym pod skrajną otyłość podciągnięta (73 kilo
      dzisiejszego poranka) wink wink
      • hellulah Re: ,,puszyste pieknosci" 16.03.10, 12:26
        Rozmiar bez wzrostu też nic nie daje. Takie 36 na przykład. Inna
        sylwetka przy 162 cm, a inna przy 182.
    • nutka07 No coz... 31.08.09, 15:03
      wyszlo tak jak zawsze.

      Wychudzone z miednicami na wierzchu albo mile, sympatyczne i zadbane grubaski.

      Jakby inne kobiety wymarly.
      Czy dla tych skrajnosci naprawde nie ma 'srodka'?

      Czy nie ma milych, sympatycznych, zadbanych szczuplych kobiet?

      Modelki z wybiegow to modelki z wybiegow. Od przecietnego czlowieka tez sie nie
      wymaga, zeby biegal na 100m ponizej jakiegos czasu.
    • mniemanologia Re: ,,puszyste pieknosci" 31.08.09, 15:22
      Jakiekolwiek ciała ubrane w za małe ubrania są niefajne.
      Ja tam mam nadwage i nie noszę za małych ubrań smile tym bardziej
      bikini, znaczy się raczej dwuczęściowych strojów (tylko normalnie -
      góra 70K, dół L).
      I mom zdaniem - niech sobie będa te puszyste modelki, czemu nie.
      • bei Re: ,,puszyste pieknosci" 31.08.09, 21:22
        mnie żadne nie rażą, jak lubia wybieg, niech paradują.
        Dla zdrowotnej reklamy- to niedowaga jak i nadwaga niewskazana.
    • zuzanka89 Re: ,,puszyste pieknosci" 01.09.09, 10:55
      <Choc niewszystkie ,,wieszaki" tez mi sie podobaja>

      Nie chce tu obrazac modelek, choc ich praca wlasciwie srowadza sie
      do odgrywania "wieszaka" jak zaluwazylas, ale "wieszaki" tak na
      logike powinny byc w takich rozmiarach jak ubrania ktore ktos bedzie
      chcial kupic. Mysle dalej, ze skoro sa kobiety w wiekszych
      rozmiarach i maja ochote kupowac ubrania w tych rozmiarach to moga
      wymagac wlasnie tego by im te ubrania na tych wieszakach pokazano.
      Co zas do kobiet w wiekszych rozmiarach to w moim mniemaniu facetom
      sie rozne "roznosci" podobaja. Najprostrzy argument - wejdz na jakas
      popularna strone gdzie sa ogladane nagie kobiety i popatrz na
      kategorie w jakich sa umieszczone zdjecia. Czy znasz jakikolwiek
      inny powod niz ten, ze im sie poprostu podobaja nagie np. amatorki,
      starsze kobiety, grobe kobiety i inne? Po co to robia kiedy mogli by
      ogladac tylko piekne szczuple i wyretuszowane zdjecia?
    • nieznosnica Re: ,,puszyste pieknosci" 20.10.09, 14:58
      A moim zdaniem puszyste kobiety a zwlaszcza modelki moga wygladac pieknie
      Zobaczcie np. na te panie www.fotkaok.pl/index.php?str=lf&no=67 sa
      zadbane, ladne. Wystarczy, ze ladnie sie uszczesz, wymaluje i zalozy cos
      fajnego,a juz tusza nie rzuca sie w oczy
      • deodyma Re: ,,puszyste pieknosci" 20.10.09, 18:36
        ja bym nie okreslala tych pan, jako puszystesmile
        do puszystych to im troche daleko i moim zdaniem wygladaja bardzo
        ladnie.
      • dorkax Re: ,,puszyste pieknosci" 15.03.10, 21:08
        Hej! Jeżeli nosisz rozmiar 40+ proszę o wypełnienie tej ankiety.

        Ankieta jest anonimowa,nie musisz podawać żadnych danych.

        Wypełniajac ankietę wspierasz moją edukację


        spreadsheets.google.com/embeddedform?formkey=dEhvRlB6ckJxYlkwUnBxTFZWLXEyX0E6MA

        Dziekuje smile
    • drinkit Re: ,,puszyste pieknosci" 20.10.09, 19:55
      IMO ubrania najlepiej prezentują się na szczupłych modelkach, typu Giselle.
      Anorektyczki odpadają (bo straszą), a puszyste są chyba tylko poprawne
      politycznie.W modzie interesuje mnie ciuch, a nie filozofia wagi ciała.
      • hellulah Re: ,,puszyste pieknosci" 16.03.10, 12:27
        ...tak Ci się tylko wydaje smile
      • gryzelda71 Re: ,,puszyste pieknosci" 16.03.10, 12:29
        A mnie najbardziej interesuje ciuch na konkretnej osobie.Na wieszaku,czy
        ślicznej dziewczynie wszystko jest piękne.
      • martaklimek7 Re: ,,puszyste pieknosci" 03.07.13, 12:25
        Zawsze kiedy szukałam modnych ubrań z dobrego materiału w przystępnej cenie dostawałam białej gorączki. W centrach wybór całkiem duży co oznacza że pewnie niejedna kobieta będzie miała to samo co ja. Materiał nic ciekawego, sztuczny elastan, szyte w chinach za 2 euro a u nas cena z kosmosu. Pomyślałam, poszukam w internecie. Zakupy w BP koszmar, rozmiarówka zawyżona, cena w miarę niska tylko gatunek oferowanej odzieży pozostawia wiele do życzenia. Jednak natknęłam się na nowy sklepik internetowy, prowadzony przez bardzo miłą panią. Wybór całkiem spory, od rozmiaru 36 do 50 (większe do 58 na zamówienie), krótkie serie gwarantują że, nie spotkasz koleżanki w tym samym. Oferują duży wybór ubrań w rozmiarach 36-50. Ubrania pochodzą od producentów polskich, włoskich, tureckich i francuskich. Posiadają też spory wybór ubrań dla Pań o pełniejszych wdziękach z kolekcji np. Moreen. Firma jest polska ale szyje z tkanin sprowadzanych z Włoch, nie farbują. nie mechacą się. Szyją spodnie, bluzy, bluzki, żakiety. Jeśli czegoś nie ma trzeba zadzwonić to właścicielka z pewnością sprowadzi. Z całą odpowiedzialnością mogę polecić ten e-sklep. Sama kupowała tam żakiet, tunikę i spodnie. Wysyłka bardzo szybka i w dodatku dostajesz GRATIS dostawę Pocztą Polską. Myślę że zamawiając jakiekolwiek ubranie w sklepie sukienkibluzki.pl każda kobieta pozwoli sobie na trochę luksusu w niewygórowanej cenie.
    • premeda Re: ,,puszyste pieknosci" 16.03.10, 09:50
      Fajnie jeszcze by było, gdyby handlowcy i producenci ubrań (chińscy
      przeważnie) nie próbowali jeszcze standardów z wybiegów przenosić do
      sklepów. Bo później w sklepach są np. jeansy w rozmiarze 36, w
      których nogawkę wchodzi tylko kość obleczona skórą, bo mięśnie to
      już za dużo. I tak w małych miejscowościach często jest problem, bo
      w sklepach dominują ubrania dla zaawansowanych anorektyczek, bo
      początkujące są za grube.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka