matijas77
29.03.10, 19:51
Bardzo się zdziwiłem postawą córki (2,5 roku). Przeprowadziliśmy się bez
żadnego bólu - ze strony dziecka. Fakt, wcześniej mówiliśmy jej dużo, że się
wyprowadzamy, że będziemy mieć inne mieszkanie, itd. W krytyczny dzień wyszła
ze swojego starego mieszkania, wróciła już do nowego po dniu pełnym wrażeń. I
wiecie co? I nic! Po drodze zapytała tylko "czy są tam moje zabaweczki"? I jak
weszła, od razu z entuzjazmem zaczęła się bawić i rozpakowywać pudła. Szok.
Ktoś z was to przechodził? Czy dzieci tak mają? Pozazdrościć fleksybilności.