Dodaj do ulubionych

gościnnie emama....

06.02.06, 20:50
...może wy mi coś podpowiecie.Mam wrażenie że od czasu kiedy w ciąży
przytyłam te "kilka kg" chyba z 13 konkretnie-mąż mniej się mną interesuje.
tzn nie ma już komplementów, a przytula tylko... gdy robię schabowe (o ironio)
Pozatym co chwilę mówi że faktycznie widać mi te rozstępy po bokach, no i
lepiej gdybym schudła bo w lecie będę się żle czuć.Wiecie,wnerwia mnie to bo
naprawdę jak beczka nie wyglądam,a nawet gdyby to w końcu urodziłam dziecko i
te kilka kg to przeważnie każda kobieta potem ma. Tak konkretnie-nie czuję
się już dla męża atrakcyjna, mimo iż dbam o siebie.No ale widocznie nowa
ja,czyli mamuśka już się nie podoba jak przed ciążą.Czy wy też tak
napominacie żonom że przytyly, że mają rozstępy i to i tamto?
Obserwuj wątek
    • etato1 Re: gościnnie emama.... 06.02.06, 21:40
      rozumiem ze twój mąż to ma idealną sylwetke i nic mu nie mozna zarzucic

      wypominanie rozstepow to wg mnie przegiecie
      nie mniej 13 kg to jednak sporo
      jezeli po porodzie uplynal krotki czas to jeszcze bym rozumial
      po dluzszym czasie zorganizowalbym zonie jakis aerobik lub basen i zadbalbym o
      jakas diete dla niej

      gadac to kazdy facet potrafi! gorzej jak ma pomoc zonie zrzucic te pare kilo!
      • annamalgorzata25 Re: gościnnie emama.... 07.02.06, 13:57
        mąż zeby jadł i jadł to nie przytyje.Jest szczupły,ani grama tłuszczu.Najgorsze
        jest to że np na ulicy obcy facet sie za mną ogląda a własny mąż się odemnie
        odwraca...najczęściej gdy chcę się do niego zbliżyć...więc może to nie ze mną
        jest coś źle
    • tatoo3 Re: gościnnie emama.... 07.02.06, 08:20
      witam
      moja zona urodzila 2 tyg temu ale ja mam odwrotnie odkad wiedziala ze jest w
      ciazy zero sexu. Dla mnie jest wciaz najpiekniejsza kobieta ale ja chyba
      stracilem jakiekolwiek zainteresowanie w jej oczach. Moze przesadzam bo jest
      zmeczona ale bardzo mi brak chwilki popatrzenia jej w oczy lub namietnego
      pocalunku. Trzymaj sie
    • xiv Re: gościnnie emama.... 07.02.06, 10:25

      przestan robic te schabowe! od robienia miesa jest facet! w tym czasie polecam
      basen - relaksuje, nie obciaza stawów i pomoze Ci zrzucic wage
    • aambro1 Re: gościnnie emama.... 07.02.06, 12:40
      No to się teraz wysłuchasz...
      Rozumię że jeszcze nie urodziłaś. Wydaje mi się że po narodzinach poprawi mu
      się. Zaproś go do wspólnego porodu, powiedz, że będzie bardzo potrzebny - ale
      upewnij się czy nie brzydzi się widoku krwi itp.
      Wspólny poród może - tak stało się u mnie - odnowić Waszą miłość i dodatkowo ją
      spotęgować.
      A w chwili obecnej porozmawiaj z nim. Tylko nie zarzucaj mu, że się przestał
      Tobą interesować. Nawet jeżeli to prawda. Po porodzie wrócisz do swoich
      rozmiarów a w niektórych miejscach nawet będzie lepiej.
      Głowa do góry, porozmawiaj z nim szczerze, powiedz co czujesz, powiedz że Ci
      przykro - tylko błagam nie płacz.

      ps. Czasami wydaje mi się, że Wy kobiety nie wykorzystujecie swojej siły. Nigdy
      tego nie mówiłem żonie, ale czasami mała manipulacja facetem pomaga - choć nie
      zawsze.
      • annamalgorzata25 Re: gościnnie emama.... 07.02.06, 13:51
        urodziłam ponad 4 miesiące temu i od tamtej pory jest gorzej niż lepiej
        • annamalgorzata25 Re: gościnnie emama.... 07.02.06, 14:02
          ponadto zauważyłam że mąż szybko zmienia temat jak zaczynam sie do niego
          przytulać albo go całować.Wczoraj wręcz mnie uraził...jest mi ogromnie
          przykro.Zaczęłam go całować namiętnie jak tylko potrafię zarazem delikatnie i
          czule ale on po prostu ...odwrócił się odemnie i poszedł spać.Już nie wiem
          • etato1 Re: gościnnie emama.... 08.02.06, 21:35
            nie potrafie zrozumiec zachowania twojego meza
            mysle ze problem lezy gddzie indziej - i to nie jest twoja waga
    • halszkabronstein Re: gościnnie emama.... 08.02.06, 22:27
      Co prawda tatą nie jestem , ale mój mąż wykazuje aż niedrowe zainteresowanie
      moim już zaokrąglonym brzuszkiem big_grin. Co prawda ja mało utyłam ( 4 miesiac ,
      niedługo 5 i ok. 1 kg na plusie, na początku ciąży to wręcz schudłam 3 kg bo
      męczyły mnie nudności itp ) . Ja szczerze mówiąc nie lubie pokazywać brzuszka
      bo jakoś się z nim dziwnie czuje , jak nie ja uncertain . Partner jednak jest
      zachwycony i zafascynowany nowym członkiem rodziny .

      Myśle , że może on wcale nie mówi Ci złośliwie o rozstępach bo to prawda , że
      jak się przytyje za dużo to potem ciężko wrócić do poprzedniej wagi. Faceci
      częściej wolą szczerość w różnych formach nawet delikatnych niż dyplomatyczne
      kłamstwa i to w nich akurat cenie ( przynajmniej Ci których ja znam ) . Na
      szczęście niedługo bedzie po ciąży i sama poczujesz się kobieca - sama dla
      siebie smile. Jeśli dbasz o siebie to może spróbuj zainteresować męża sobą w jakiś
      nietypowy sposób . Jak to nie pomoże to ja bym porozmawiała z nim sczerze - jak
      się czuje i ,że jest mi z tym ciężko sad sad.

      Pozdrawiam , trzymaj się !
      • babelecke Re: gościnnie emama.... 09.02.06, 12:34
        pamietam problemy czasu okoloporodowego...do piatego miesiaca uprawialismy
        sex...Mialam ogromna ochote, ale dla mezczyzn czasami nowa istota w brzuszku
        stanowi problem..co wydaje mie sie zupelnie normalne...Pozniej nie
        ryzykowalismy, za to ubieralam sie bardzo kobieco, dostalam duze piersi smile,
        wiec moglam je delikatne eksponowac, do tego odpowiednia sukienka, kapelusik,
        rozpuszczone wlosy...robilo wrazeniesmilePrzytylam ok 14 kg
        Po porodzie nie czulam zadnych uczuc...Nagle ogarnela mnie pustka, jakby
        wycieto mi czesc duszy..Nie czulam nic do dziecka, do mezczyzny...Po miesiacu
        wrocilo uczucie do mezczyzny, a pozniej rodzila sie milosc do dziecka..
        Co do sexu to nie mialam ochoty.Zapomnialam co to oznacza...Z doswiadczenia
        innych wiedziala jednak, ze to gl powod do rozstania lub konfliktow..Pomogla
        rozmowa z partnerem...Poczatkowo bylo kiepsko..ale z czasem wrocil seksapil i
        zycie erotyczne sie unormowalo..
        Zawsze jednak mozna skorzystac z porad seksuologa lub udac sie do poradni
        rodzinnej
        • annamalgorzata25 dziękuję za wszystkie odpowiedzi 09.02.06, 14:48
        • your_and Re: gościnnie emama.... 10.02.06, 11:43
          > Co do sexu to nie mialam ochoty.Zapomnialam co to oznacza...Z doswiadczenia
          > innych wiedziala jednak, ze to gl powod do rozstania lub konfliktow..Pomogla
          > rozmowa z partnerem...Poczatkowo bylo kiepsko..ale z czasem wrocil seksapil i
          > zycie erotyczne sie unormowalo..
          > Zawsze jednak mozna skorzystac z porad seksuologa lub udac sie do poradni
          > rodzinnej

          Specjaliści piszą że ponad 80% kobiet ma długotrwałe problemy z życiem
          erotycznym po urodzeniu dziecka. Z tym że ONE uważają ze jak one nie maja ochoty
          to problem ma jedynie mąż i niech sobie jakoś egocentryk i egoista z tym radzi.
          Na destrukcyjne efekty takiego myslenia nie trzeba z reguły długo czekać...
          • annamalgorzata25 Re: gościnnie emama.... 10.02.06, 18:57
            ja mam zawsze ochote...No może poza comiesięcznymi kilkudniowymi
            przerwami...hehe.Może zamęczam już męża?hm. Możliwe.
            • halszkabronstein Re: gościnnie emama.... 10.02.06, 19:06
              Mój się nawet z tego śmieje , że ma kobiete o takim temperamencie . Gdybym
              straciła zainteresowanie seksem , mężem itp to uznałabym , że konieczna jest
              wizyta u specjalisty . W końcu to , że partnerzy ze soba nie sypiaja , normalne
              nie jest...
              • annamalgorzata25 biale małżeństwa wyszly dawno z mody 10.02.06, 19:38
                ..hehe a kto by zresztą takie chciał...
                • aquinus Re: biale małżeństwa wyszly dawno z mody 19.05.06, 03:47
                  annamalgorzata25 napisała:

                  > ..hehe a kto by zresztą takie chciał...
                  wbrew pozorom, to wcale nie jest zły pomysł
    • tamagenta Re: gościnnie emama.... 23.02.06, 11:47
      Ciaza to nie choroba, po ktorej obowiazkowo sie tyje! Niestety wiekszosc kobiet obzera sie wtedy ponad miare, bo w tym "stanie" przeciez wolno. Pozniej placz, bo przybylo kg a zrzucic juz ciezko. Trzeba dbac o siebie, a nie zwalac wszystko na dziecko i ciaze to i maz nie bedzie dogadywal.
      • angerek Re: gościnnie emama.... 23.02.06, 13:28
        a ja powiem z perspektywy mężą który zaczyna mieć dość seksu po urodzeniu:
        bo a to uda bolą, a to tylko pozycja od tyłu albo na bozię (bo uda bolą)
        itd itp. a to nawet seks oralny to tylko jedna strona o tym nie zapomniala po
        urodzeniu.
        i niech mi żadna to nie pisze o że nie macie na nic czasu bo dom itp.
        u nas obowiązki w rozkładają się równo i naprawdę mam dość kwękania na każdym
        kroku żony.

        gdyby nie fakt że dziecko jest dla mnie bardzo ważne i chyba nie mógłbym bez
        niego żyć to już dawno bym odszedł.. smutne ale prawdziwe.

    • deltalima Re: gościnnie emama.... 02.03.06, 18:59
      wybacz szczerośc:
      zafundowałaś sobie duże wiadro sadła a jednocześnie twierdzisz, że dbasz o
      siebie? schudnij 10kg a zobaczysz, że zainteresowanie męża powróci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka