Dodaj do ulubionych

Idziemy na rower:(

21.04.06, 09:56
Słuchajcie, jak zachęcić pięciolatka (skończy 5 za miesiąc) do jeżdżenia na
dwóch kółkach bez kółek asekuracyjnych? Mój mąż kompletnie sobie z tym nie
radzi, mały nie chce z nim się uczyć, czemu zresztą się nie dziwię, bo kółka
boczne zostały odkręcone na siłę, jak młody, po roku przerwy ledwo siadł na
rowerze i zaczął się nim cieszyć. Teraz się rowerem nie cieszy, nie chce
jeździć w ogóle, z ojcem nie chce wychodzić na dwór, jak siedzi na rowerze, a
ojciec go trzyma "na kiju", ryczy w niebogłosy, zwracając uwagę wszystkich w
około i utwierdza się tylko w przekonaniu, że jest fajtłapąsad . Wczoraj ślubny
przyszedł do domu z paką czipsów (jedzą je wspólnie tylko od czasu do czasu,
robią sobie "święto" - bo jest zasada, że ja nie kupuję)i wlazł z tymi
czipsami, pokazał je synowi i powiedział, że da mu je, jak ten pójdzie z nim
na rower. Ręcę mi opadły. Może podpowiecie coś mojemu mężowi? Co ja mam w tej
sytuacji robić??? Nie chcę podważać autorytetu ojca, choć widzę, że jego
metody są głupie i przeraża mnie wizja jego dalszych pomysłów (raz nawet
wspomniał przy nim, że da mu w tyłek za takie zachowaniena rowerze!!!). Jak
połączyć ojca ambicje (nie jest wzorem w tym temacie, godzinami siedzi przy
komputerze, zero sportu)i godność oraz zdrowe podejście do sportu mojego syna
i do tego jeszcze spokój w rodzinie, bo za obronę małego ja jeszcze usłyszę
nie jedno... I jak ja mam się zachowywać w takich sytuacjach, żeby nie
pogarszać atmosfery? I jak uspokoić ambicje męża, żeby podszedł do wszystkiego
bardziej rozsądnie? Podpowiedzcie, bo, kurcze, po pracy, znów będzie ryk, bo
tata chce z nim iść na rower...
Obserwuj wątek
    • bogulo Re: Idziemy na rower:( 21.04.06, 15:15
      moja mala sama poprosila o odkrecenie kolek, a pozniej kija jak zobaczyla inne
      dzieciaki bez tych akcesoriow, a niestety widze ze przewaznie odkrecanie "na
      sile" daje efekt zniechecajacy
      moze niech maz idzie na piwo z kolega, ktory ma dziecko w podobnym wieku, ale
      troche lepiej jezdzace na rowerku, chlop sie odprezy, a maly moze z ambicji
      dorownania rowiesnikowi poduczy sie w jezdzie
      • jaremax Re: Idziemy na rower:( 23.04.06, 00:26
        Kobieto. Masz przerąbane.Nie daj Bóg gdy syn stanie się podobny do ojca.Ambicje rozniosą Twój dom.Nie pisz po forach,tylko pieprznij kapciem od czasu do czasu tak dla przykładu,nie dyskutuj tylko działaj.
        • blekitnykoralik Re: Idziemy na rower:( 23.04.06, 17:13
          Dzięki, jaremax. Kapcie latają w domu od początku odkręcenia nieszczęsnych
          kółek. Ale agresja budzi agresję i w reakcji obronnej mój mąż tylko utwierdził
          się w przekonaniu, że racja jest po jego stronie. Wierzę, że po czasie zrozumie,
          tylko mały ucierpi, niestety. A mój wątek jest próbą złapania równowagi pomiędzy
          męskim a kobiecym podejściem do wychowania, przełamywania strachu, no i chciałam
          zapytać facetów, którzy też mają dzieci.
    • tata_tomek Re: Idziemy na rower:( 24.04.06, 08:54
      blekitnykoralik napisała:

      > Słuchajcie, jak zachęcić pięciolatka (skończy 5 za miesiąc) do jeżdżenia na
      > dwóch kółkach bez kółek asekuracyjnych? Mój mąż kompletnie sobie z tym nie
      > radzi, mały nie chce z nim się uczyć, czemu zresztą się nie dziwię, bo kółka
      > boczne zostały odkręcone na siłę, jak młody, po roku przerwy ledwo siadł na
      > rowerze i zaczął się nim cieszyć.

      Zacznij(cie) od odpowiedzi na pytanie:
      'czy syn potrafi już jeździć na tyle dobrze, ze te kółka można odkręcić?'
      Bo jesli nie, to niech pojeździ jeszcze trochę na czterech.

      Moja pociecha skończyła 5 lat, ale na rowerku ciągle z bocznymi kółkami. Nic na
      siłę, jak będzie chciała na dwu, to je odkręcę.
    • babka71 Re: Idziemy na rower:( 24.04.06, 15:17
      ludzie dajcie na luz nic na sile !!!tak samo z jedzeniem tak samo z
      sikaniem..etc..
      rower tak samo, jak sam nie zalapie, że to fajoska sprawa : jazda na rowerze to
      tym gorzej im wiecej gadasz, zmuszasz, polecasz, tym bardziej nie chce!!
      u mnie to samo dwa lata stał rower i nic, zero zainteresowania syna...
      poczekajcie każde dziecko ma swoj czas!!!!
      a teraz śmigają tata i syn plus mama
      luzik
    • debeo Re: Idziemy na rower:( 15.05.06, 12:18
      Jak pamiętam swoja naukę jazdy na rowerze... makabra.
      Ale w Twoim przypadku do głowy przychodzi mi pomysł - na początek dwa rowery dla
      rodziców, fotelik rowerowy dla dziecka i mnóstwo czasu z dzieckiem na rowerze.
      Niech poczuje, że ma w tym "biznes" i niech zakuma czaczę wink Reszta to raczej
      kwestia czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka