Dodaj do ulubionych

Teście raz jeszcze

IP: *.* 20.05.02, 20:41
Witam. :hello:Jak tam u was leci?? A jak tam leci u małżeństw co z teściami mieszkają. Panowie ja wiem , że teście teściom nierówni, ale to co Oni potrafią to potęga. :gun: :hot:Proszę opiszcie jak to widzi facet, jak to u Was było , a może jest. To może stwierdzę, że u mnie wszystko w porząsiu. :sarcastic:Ja wiem , że Im i nam nie na rękę mieszkanie pod jednym dachem, ale co zrobić, jak nie ma możliwości kupna mieszkania. Wynajęcie nie wchodzi w rachunek. Mam odczucie, że mamy się wyprowadzić. A najgorsze to jest to, że nie powiedzą tego wprost, tylko tak kombinują jak koń pod górę. :fou:Poradźcie co zrobić, gdzie można zaciągnąć jakiś kredyt na mieszkanie, cokolwiek , nie wracać wcześniej z pracy do domu??? !!! :cry:Pozdrawiam Dragon ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: 0107 Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 20.05.02, 21:36
      Wiesz Dragon, takie zachowanie teściów w stosunku do zięcia, to chyba niestety norma. Mój mąż stara się nie wychodzić bez potrzeby z pokoju, po kanapki chodzę ja , bo on czuje się niemile widziany. Kiedyś próbował wracać później z pracy, ale cierpieliśmy na tym my : dzieci i ja. Teraz po prostu jak najwięcej wychodzimy z domu na spacerki.Nie jestem pewna, czy oni chcą abyście się wyprowadzili, czy po prostu "ten typ tak ma". U mnie w grę wchodzi ta druga opcja. A moi rodzice potrafią naprawdę uprzykrzyć życie!P.S. Czy twoja teściowa próbuje podburzać przeciwko Tobie żonę? Bo ja gdybym nie była odporna na gadanie mojej mamy, to bym się chyba już dawno rozwiodła.Cierpliwości chłopie! Teraz już może być tylko lepiej.:)
    • Gość: Jarek Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 21.05.02, 10:04
      Witaj!Oj zalazła ci teściowa za skórę, zalazłasmileTeż mam przejścia z teściową, teść jest spokojny ale ma czasem wyskoki. Mam trochę lepszą sytuację bo tylko w weekendy mieszkam u teściów bo pracuję w innym mieście a żona z dzieckiem mieszka jeszcze u rodzicow. Ale i tak dwa dni wystarczą żeby jak najszybciej wyjść z domu. Od lipca żona przenośi się do mnie ale to powoduje że teściowa wydaje mi się wymyśla różne powody żeby wywołać sprzeczkę.Ja wiem uwaga że tylko spokój cię uratuje, tylko denerwuje. na początku małżenstwa jak teściowa zaczynała to na drugi dzień przynosiłem gazetę w ktorej zaznaczone były oferty mieszkaniowe to działało na nią uspokajająco (bardzo przepada za wnuczkiem i bardzo przeżywa że wyjedziemy). Również hasło że przeprowadzimy się do moich rodziców (są takie możliwości a dotego rodzice mieszkają dwa bloki dalej)polepszało stosunki w domu. Zawsze można znaleść coś na czym zależy teściowej i umiejętnie tym graćpozdrowienia Jarekps. siekiera może czasem spaść na innych a wtedy szkoda
    • Gość: MagdaT07 Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 24.05.02, 23:21
      Pocieszenie z TV, Pekao SA zeszło do jednocyfrowej stopy procentowej w kredytach hipotecznych.http://www.pekao.com.pl/indywidualni9.xml?/sid=39/lang=PL/602145-250627-44947Jest taki zastój na rynku, że inne banki też pewnie obniżą...http://www.nbp.pl/banki/index.htmlA może rodzice i teściowie jakoś pomogą wam rozwiązać problemy lokalowe. Może dysponują dużymi mieszkaniami, które dałoby się zamienić na mniejsze....Ja osobiście nie wyobrażam sobie ani mieszkania z mamą męża, ani z moimi rodzicami. Brr..,aż na samą myśl mnie wstrząsnęło.Pozdrawiam i życzę rozwiązania (rychłego) problemów lokalowych. wtedy jak teściowa przyjdzie od święta, to okaże się całkiem miłym człekiem.Całusy Magda i Maja (13 m-cy)P.S. A może rodzice i teście razem, a wy osobno (hi, hi). Zawsze możesz tak jak mój Adam: Jak moja mama zaczyna biadolić i marudzić, to mówi, że dłużej z "teściówką" nie wytrzyma, weźmie ptrzełoży przez kolano i porządku nauczy. Albo zwraca się do taty: "Szanowny teść, to taki porządny człowiek, a taką cholerę w domu chowa?".A mój tata mu wtedy przytakuje! Oczywiście u nas wszystko dozwolone, bo dobrze ze sobą wszyscy żyjemy. No ale, pewnie dla tego,że nie pod jednym dachem.
    • Gość: chopper Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 01.06.02, 23:25
      Mój Ojciec zwsze mówi, że stosunek Twojej rodziny do Twojego współmałżonka zależy przede wszystkim od Ciebie.Może więc Twija Żona powinna trochę rodziców poustawaić????
      • Gość: chopper Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 01.06.02, 23:27
        Miało być "Twoja" i "poustawiać".Coś misię motka gotlo.
      • Gość: ljoanna Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 14.06.02, 20:02
        Wiecie co nie moge tego sluchac!Mieszkamy z mezem u moich rodzicow, i nie moge powiedziec, ze jest calkowice bez problemow, ale nie jest tez zle. Mysle, ze jesli obie strony beda sie staraly (przeciez mozna ustalic jakies zasady) na pewno da sie przezyc. Wiadomo, ze najlepiej jest u siebie, ale skoro nie ma sie swojego mieszkania, to nie mozna przez caly czas zwalac wine na tesciow ( wkoncu oni sa u siebie) tylko wypracowac jakis kompromis. Juz sobie wyobrazam, jak mi sie od was dostanie - zdaje sobie sprawe, ze wlozylam kij w mrowisko.Mysle sobie jednak, ze sama nie bardzo bym lubila takiego ziecia, ktory wraca pozniej z pracy, dlatego ze nie lubi tesciowej (czyli mnie), albo takiego, ktory przemyka po kanapki po kryjomu. A nie prosciej zrobic talez kanapek i zapytac - "moze mama ma ochote?" Moze wasze tesciowe to jakies okropne potwory, ale jesli nie, to moze troche dobrej woli z waszej strony ( drobne gesty, rozmowy)pozwola lepiej sie zrozumiec. Bo w wiekszosci przypadkow tesciowie dobrze zycza swoim dzieciom i chociaz maja nie najlepsze charaktery (w koncu sa tylko ludzmi- czesto po roznych przezyciach), moze nalezaloby sie zastanowic, czy sami nie jestesmy sobie winni.Napisalam, a teraz zastanawiam sie czy wyslac.Ale wysle - w koncu kazdy moze sie wypowiedziec Jotl
        • Gość: Dragon Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 14.06.02, 20:50
          Witam :hello:Ja nie mówię, że nie ma dobrych teściów na świecie, ale z niektórymi "wypracować kompromis"??????Wolne żarty, ja wiem, że nie ejstem na swoim, ale nie muszę tego chyba słyszeć na każdym kroku, zresztą szkoda gadać.Ktoś kto ma teściów O.K. nigdy tego nie zrozumie.Pozdrawiam Dragon ;)
    • Gość: Katiek Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 11.06.02, 14:02
      Zbliżają się wakacje-może znajomi pozwoliliby wam pomieszkać u siebie jak gdzieś wyjadą? Moi znajomi gdy już nie mogli wytrzymać wyprowadzili się na 2 miesiące i potem było przez jakiś czas lepiej. teraz mieszkają na swoim, ale kredyt będą spłacać przez chyba 20 lat. Za to są o wiele szczęśliwsi. I może nie wracaj coraz później z pracy, bo to chyba tylko pogorszy sprawę, a i Twojej żonie i o ile dobrze pamiętam synkowi będzie przykro, zaś teściowie dostaną kolejną broń do ręki. Trzymaj się i nie daj się teściom!
    • Gość: gosiaLachowska Re: Teście raz jeszcze IP: *.* 12.06.02, 22:27
      ja tez mieszkalam z tesciami AZ rok czyli o rok za dlugo.i dopiero "odzylam"jak sie przeprowadzilismy.jedyne Dragon co moge Ci doradzic to przeprowadzka.wiem,ze za tym ida wydatki finansowe,ale to dla dobra Twojego i Twojej rodziny.a wracanie pozno z pracy to krzywdzisz nie tylko zone i dzieci,ale i siebie.pozdrawiamgosia m.Filipka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka