Witam.

Jak tam u was leci?? A jak tam leci u małżeństw co z teściami mieszkają. Panowie ja wiem , że teście teściom nierówni, ale to co Oni potrafią to potęga.

Proszę opiszcie jak to widzi facet, jak to u Was było , a może jest. To może stwierdzę, że u mnie wszystko w porząsiu.

Ja wiem , że Im i nam nie na rękę mieszkanie pod jednym dachem, ale co zrobić, jak nie ma możliwości kupna mieszkania. Wynajęcie nie wchodzi w rachunek. Mam odczucie, że mamy się wyprowadzić. A najgorsze to jest to, że nie powiedzą tego wprost, tylko tak kombinują jak koń pod górę.

Poradźcie co zrobić, gdzie można zaciągnąć jakiś kredyt na mieszkanie, cokolwiek , nie wracać wcześniej z pracy do domu??? !!!

Pozdrawiam Dragon