Dodaj do ulubionych

Odebranie praw rodzicielskich.

29.10.07, 11:22
Rozwodzimy się z żoną, czy jest możliowść, żeby odebrała mi prawa
rodzicielskie do naszej czteroletniej Hani? Zanaczam, że nie piję i uważam się
za dobrego tatę, niestety mój znajmomy wsytraszył mnie mówiąc, że w polskim
sądzie wszystko jest możlwie i słyszał wiele historii.
Obserwuj wątek
    • lineczkaa Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 11:40
      najpierw zapytaj żony, czy planuje zrobić Ci takie, sorry za wyrażenie,
      sku..syństwo.
      • tata_tomek Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 11:55
        lineczkaa napisała:

        > najpierw zapytaj żony, czy planuje zrobić Ci takie,

        I myślisz, że jesli planuje, to się do tego przyzna?
        • lineczkaa Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 12:01
          nie wiem, czy się przyzna. ale jak widzę pytanie ojca, co zrobić w sytuacji gdy
          matka będzie chciala odebrać prawa rodzicielskie to mi się nóż w kieszeni otwiera.
    • tata_tomek Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 12:05
      Spokojnie.
      Złap się za kodeks rodzinny, np tu (bo to tekst ujednolicony):

      tiny.pl/jhx9
      W Art. 111 masz napisane kiedy sąd może pozbawić rodzica / rodzców władzy
      rodzicielskiej. Sądy robią to naprawdę w drastycznych przypadkach (przemoc wobec
      dziecka, rażące zaniedbywanie) albo w przypadku jeżli "władza rodzicielska nie
      jest wykonywana z powodu trwałej przeszkody" czyli np. jedno z rodziców wybyło z
      Polski na amen.
      Sad może również ograniczyć władze rodzicielską ale musi wtedy dokładnie
      okreslić czego dotyczy ograniczenie.
      • pyzz Re: Odebranie praw rodzicielskich. 15.12.07, 15:06
        Wiesz, ale też jest tak, że wystarczy, że kobieta POWIE na rozprawie, że ojciec
        bił ją lub dziecko, i wystarczy. Albo wykorzysta JAKĄŚ awanturę, kiedy na
        przykład cisnął o podłogę jakimś talerzem, albo powie, że się "realizował
        zawodowo" zamiast dbać o dziecko (ostatnio bardzo modny model: najpierw
        wprowadza się faceta w sytuację, gdzie, aby zaspokoić wymagania finansowe żony
        musi on pracować na dwa etaty, a potem czyni mu się z tego zarzut, że
        zaniedbywał obowiązki domowe). A to już podpada pod "trwałe zaniedbywanie
        dziecka". To sformułowanie jest w polskich sądach rodzinnych rażąco nadużywane
        nawet wobec kobiet, które przecież mają przed sądami (ZWŁASZCZA rodzinnymi)
        taryfę ulgową. Aby ograniczyć prawa rodzicielskie ojcu spokojnie wystarczy.

        Druga sprawa jest taka, że sąd wcale nie musi odbierać ojcu praw rodzicielskich,
        aby skutecznie odseparować od niego jego dziecko. Przecież wystarczy, że
        orzeknie, że na przykład ojciec ma prawo do kontaktu z dzieckiem np. raz na
        miesiąc przez dwie godziny, co właściwie jest normą.
    • koro-lec Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 12:09
      wiesz, moz e było mozlwie pod rzadmai pisu teraz licze ze to się zmieni, zasadu
      na jakich sad orzeka o prawach rodzielskich sa zapisane w kodeskie opiekunczym i
      rodzicielkskim, wiec przed rozprawa razde lekture, ale jeśli masz dobrego
      prawnika to chyba nie masz o co się bac.
    • gregoryy75 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 12:45
      To jest tak, że niestety nie można być niczego pewnym. Mimo, że prawo powinno
      być jasne i pewne w wielu kodeksach jest tak duża ilośc klauzul generalnych, że
      nie sposób jednoznacznie pewnych sfer życia jednoznacznie interpretowac i tak
      niestety jest w przypadku wyżej wspomnianego kodeksu. Życzę powodzenia, w każdym
      razie.
      • wroclawiakk Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 13:44
        Kłaniam sie!

        Ja życzę, żebys nie trafił na sedzinę! One zwykle staja po stronie matek, bo
        same nimi sa!
        • rafal-dabrowski Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 14:14
          Dobry dzień. Jeśli mogę wtrącić sowje trzy grosze..wink Sam rzowód jest dla
          dzieciaczka trauma a co dobiero kiedy rodzice walcza o niego w jakims obcym
          miejscu i jakas obca baba pyta ich czy lepiej mu z tatusiem, czy
          mamusia..generalnie ten wątek jest całkiem nieźle roziwnięty na smyku:
          smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=2988&Itemid=0
    • egon26 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 14:49
      Takie historie się zdarzają niestety, często zależy to od zawziętości matki.
      Znajomy brata miał podobne problemy i jeszcze doszła mu sprawa karna o znęcanie
      się psychiczne nad małżonką. Chyba ją przegrał.

      Gdyby żona jednak próbowała warto by ktoś jej wytłumaczył że na takich
      *porachunkach* miedzy rodzicami zawsze najbardziej cierpi dziecko. I wyrządzi mu
      wielką krzywdę.
      • mospin1 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 17:35
        postaraj sie moze jakos z zona dogadac bo w koncu to Wasze wspolne
        dziecko i Ty zawsze bedziesz jej TATA a ona jej MAMA...
        rozne sa sytuacje w zyciu, ludzie sie rozchodzą ale jakby mi sie
        miało cos takiego przydazyc to ze wszystkich sił starałbym sie w tej
        kwestii jednak z drugą połową dogadac bo to nie dziecka wina ze
        rodzicom nie wyszło.
    • burza4 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 29.10.07, 19:54
      szanse na odebranie ci praw rodzicielskich są bardzo nikłe. Z
      doświadczeń samodzielnych koleżanek wynika, że sądy są bardzo
      tolerancyjne, nawet w przypadkach kiedy ojciec nie interesuje się
      dzieckiem latami a alimentów nie płaci w ogóle. Nawet ojcom z
      problemem alkoholowym najczęściej jedynie ogranicza się prawa, chyba
      że dochodzą dodatkowe atrakcje np. przemoc czy zaniedbania w opiece
      nad dziećmi. Przy okazji - nawet osoba pozbawiona praw
      rodzicielskich ma prawo do kontaktu z dzieckiem.

      przede wszystkim powinniście MIMO WSZYSTKO wybrać się razem do
      psychologa, który obojgu wam powie, w jaki sposób przygotować
      dziecko do waszego rozstania, tak aby było ono jak najmniejszą
      traumą. Rozwodzicie się, ale chyba obojgu z was zależy, żeby dziecku
      tę trudną sytuację ułatwić? polecam to rozwiązanie, bo niekoniecznie
      to, co nam się wydaje dobre czy słuszne sprawdza się w takiej
      sytuacji. Psycholog podpowie jak i co powiedzieć dziecku, to nie są
      łatwe rozmowy i dorośli mimo swojej miłości do dziecka, nie
      przewidzą toku jego rozumowania tak jak specjalista.

    • sylwusia289 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 01.11.07, 11:52
      jestem w trakcie pozbawienia władzy tatusiowi mojemu dziecka i powiem ci tak
      jeżeli uważasz się za dobrego tatę to jest super .pozbawić ojca praw jest trudno
      ale jeżeli nie interesujesz się dzieckiem , nie odwiedzasz go ,musisz udowodnić
      że jesteś dobrym tata że odwiedzasz je np.żona cię nie wpuszcza wzywaj policję
      i niech robią notatkę albo wystąp sam o uregulowanie kontaktów z dzieckiem do sądu
      • tatahani Re: Odebranie praw rodzicielskich. 01.11.07, 23:41
        Byłem na tym smyku i na linkach, które tam są i na tych kodeksach, które polecił
        mi tata_tomek, za co bardzo dziękuje. Nie wiem jak to się rozwiąże, jak
        przychodzę do domu to zona mi po prostu nie otwiera, ale nie wzywam policji,
        chyba wcale mi tak bardzo nie pomoże? Co do psychologa to nie wiem, czy to jest
        możliwe, pani psycholog na smyku, też to radzi, ale ja nie sądzę, żeby moja żona
        była skłonna, ona chyba zrobi wszystko, żeby mój kontakt z synkiem utrudnić .
        • tata_tomek Re: Odebranie praw rodzicielskich. 02.11.07, 09:19
          tatahani napisał:

          > jak
          > przychodzę do domu to zona mi po prostu nie otwiera, ale nie wzywam policji,
          > chyba wcale mi tak bardzo nie pomoże?

          Pisałeś "rozwodzimy się" , ale nie napisałeś czy mieszkasz z żoną i dzieckiem
          czy nie?!
          Jeżeli mieszkasz w tym mieszkaniu a żona nie chce cię wpuścić, mimo że masz
          adres zameldowania w dowodzie _oraz_ swoje rzeczy w środku, to _koniecznie_
          wzywaj policję. Żona nie może odmówić ci prawa przebywania w mieszkaniu. Niech
          ją spiszą i pouczą odpowiednio. W takim przypadku koniecznie spisz nazwisko
          interweniujących i/lub ich numery służbowe.
          Ja już się nauczyłem i nie wychodzę z domu bez a/ kluczy b/ dowodu osobistego z
          wpisanym adresem c/ komórki. Nawet do sąsiada.

          > nie sądzę, żeby moja żona
          > była skłonna, ona chyba zrobi wszystko, żeby mój kontakt z synkiem utrudnić .

          Jeżeli nie mieszkasz z jeszcze-rodziną, to w pozwie rozwodowym, lub w odpowiedzi
          na niego lub podczas procesu możesz złozyć wniosek do SR o zabezpieczenie
          kontaktów z dzieckiem na czas trwania procesu. Biegnij do prawnika.
          Po złożeniu postaraj się mieć przy sobie zawsze jego kopię dla ew. przedłożenia
          policjantom przy kłopotach opisanych wyżej.
        • egon26 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 02.11.07, 09:30
          tatahani napisał:
          > Nie wiem jak to się rozwiąże, jak przychodzę do domu to zona mi po
          > prostu nie otwiera, ale nie wzywam policji, chyba wcale mi tak
          > bardzo nie pomoże?

          Pomóc to może nie pomoże za bardzo bo drzwi nie wyważawink Ale jeśli zrobią
          notatki służbowe będziesz miał dowód na to że chciałeś odwiedzać ale żona nie
          chciała cię w puścić. W sądzie ty będziesz mówił swoje a żona swoje jeśli w
          całej sprawie miesza się też teściowa to może się okazać że obie zaświadczą że
          nie interesowałeś się w ogóle dzieckiem i komu sąd uwierzy. Jeśli będziesz miał
          świadka w postaci policyjnej notatki. Sąd powinien bardziej uwierzyć tobie.
          Tak w ogóle to powinieneś już wystąpić o uregulowanie spotkań z dzieckiem i nie
          ważne czy jesteście przed czy po rozwodzie. Poza tym radziłbym nagrywać rozmowy
          telefonicznie z żoną może mówi w nich coś co podważy jej wiarygodność w oczach
          sądu - choć nie wiem czy taki dowód może być przedstawiony w sądzie tego
          musiałbyś się dowiedzieć u prawnika- ale skoro mógłbyś wezwać świadka waszej
          rozmowy to czemu nie nagranie.
        • titta Re: Odebranie praw rodzicielskich. 28.11.07, 15:15
          "żeby mój kontakt z synkiem utrudnić" - a synek ma na imie Hania???
        • kicia031 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 05.12.07, 15:11
          ona chyba zrobi wszystko, żeby mój kontakt z synkiem utrudnić .

          No mysle, ze rzeczywiscie sa podstawy do odebrania ci praw, skoro
          przez 4 lata nie ustaliles, czy Hania to synek czy corka.
    • pmwk Re: Odebranie praw rodzicielskich. 02.11.07, 21:02
      HALO HALO no co Wy!

      Wzywaniem policji to tylko wściekłość wywołasz i tyle!

      Lepiej na spokojnie się dogadać - może zaproponuj mediacje w tej
      sprawie.
      Pamiętaj - jej teś jest bardzo ciężko, bądź co bądź to ona zostanie
      sama z dzieckiem, to nie jest takie proste, jak może się wydawać.

      Będziecie ze sobą związani całe życie macie wspólne dziecko. Już
      teraz najlepiej byłoby poukładac sobie to wszystko na spokojnie.
      Zrób to dla niej, dla dziecka, dla Was.
      Ona też może się bać, że to TY będziesz chciał jej zabrać dziecko,
      zapewnij ją, że tak nie zrobisz i staraj się dogadać.
      I nie zrażaj się, że będzie jej "odbijać". jest wściekła ale jej
      przejdzie!!!!
      • tata_tomek Re: Odebranie praw rodzicielskich. 06.11.07, 09:50
        pmwk napisała:

        > Wzywaniem policji to tylko wściekłość wywołasz i tyle!

        Jeżeli wzywa się policję z powodu bezprawnych działań jakiejś osoby, to ma się w
        tej... no..., wiesz gdzie, czy ta osoba jest wściekła czy nie.
        Dlatego tez napisałem wcześniej, że jeżeli
        = żona utrudnia wejście do mieszkania, w którym jest się zameldowanym, albo
        = jeżeli utrudnia spotkania z dzieckiem _zatwierdzone_ przez sąd (nawet zgodnie
        z wnioskiem o zabezpieczenie kontaktów w czasie trwania rozwodu)
        to policję można wzywać.
        Natomiast jeśli nie ma (jeszcze) żadnego postanowienia sądowego, to policjant
        powie tylko to samo co Ty: "musicie się Państwo dogadać".

        Wezwanie może też czasem ostudzić atmosferę a nie ją zaognić. Np. po pierwszej
        interwencji u mnie (na moje wezwanie) skończyły sie groźby karalne ze strony
        żony, a pozostały tylko wyzwiska, tak więc korzyść była zauważalna. smile

        > Lepiej na spokojnie się dogadać

        Niewątpliwie smile Moja standardowa odpowiedź na takowe porady jest: "Gdyby się
        można było dogadac, to facet nie szukałby pomocy na forum"

        > jej teś jest bardzo ciężko, bądź co bądź to ona zostanie
        > sama z dzieckiem,

        Już wydałaś wyrok, w imieniu RPi SR?!
        • egon26 tata_tomek może spiszesz swoją historię w osobnym 06.11.07, 10:13
          jesteś chyba jedynym stałym bywalcem etatów z takimi problemami i może warto by
          to było spisać- jak to wszystko się zaczęło, jakie problemy robi ci żona, ile
          lat byliście razem jaki masz kontakt z dzieckiem itd. myślę że warto to spisać.
          bo jak widzisz odwiedzają nas też ojcowie w podobnej sytuacji.
          • tata_tomek Chyba nie nadaję się na podręcznikowy przykład... 09.11.07, 09:00
            ale skoro sam admin sobie życzy... smile)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=19510763&a=19510763

            Niewiele się do tego czasu zmieniło, a w każdym razie jeszcze mniej na lepsze.
            • egon26 Re: Chyba nie nadaję się na podręcznikowy przykła 09.11.07, 13:29
              Ale może anty przykład wink Jak znajdę chwilkę czasu wieczorem to przeczytam.
    • mephostophiles Re: Odebranie praw rodzicielskich. 03.11.07, 19:16
      Zastanów się - skoro żona na dzień dobry zaczęła utrudniać Ci
      kontakty z dzieckiem i sygnalizuje chęć pozbawienia władzy, to co
      będzie kiedy zacznie układać sobie życie po rozwodzie ?

      Dlatego przemyśl (jeśli masz dobre warunki dla dziecka i ogólnie
      jesteś w stanie), czy w tej sytuacji nie byłoby zasadne wystąpienie
      w sądzie o powierzenie wykonywania władzy rodzicielskiej Tobie, bo
      działania matki (tj. utrudnianie kontaktów) są sprzeczne z dobrem
      dziecka.

      Niezaleznie od powyższego złóż do sądu, w którym toczy się sprawa
      rozwodowa, wniosek o wydanie postanowienia zabezpieczającego kontakty
      z dzieckiem na czas trwania procesu o rozwód. A w przypadku dalszego
      utrudniania kontaktów wtedy - już z postanowieniem sądu w ręku -
      dzwoń po policję. Moim zdaniem teraz to policja tylko rozłoży ręce i
      pouczy Cię o możliwości ustalenia kontaktów z dzieckiem sądownie.

      Do czasu wydania postanowienia o kontaktach przez sąd pozostaje Ci
      jedynie próbować dogadać się z matką. Przychodzić przychodź, zapytaj
      czy możesz spotkać się z dzieckiem, najwyżej matka nie będzie Cię
      wpuszczać. Nie awanturuj się z nią tylko i nie daj się w żaden
      sposób sprowokować, bo w przeciwnym razie żona poleci na komendę i
      łatwo wysmaży Ci jakąś sprawę karną.

      Pozdrawiam,
    • morgen_stern Re: Odebranie praw rodzicielskich. 06.11.07, 11:01
      Zaraz zaraz, bo sie trochę gubisz w zeznaniach - to w końcu masz
      córkę czy synka? Zdecyduj się może?
    • ucztababette Re: Odebranie praw rodzicielskich. 09.11.07, 12:16
      A co bys powiedzial na to,ze moj maz wlasnie teraz przed rozwodem
      chce sie zrzec praw do corki, ale zeby zsadzili z niego alimenty?
      Czy to nie jest sk...synstwo? Jak uwazasz?
      • tata_tomek Re: Odebranie praw rodzicielskich. 09.11.07, 12:25
        ucztababette napisała:

        > moj maz wlasnie teraz przed rozwodem
        > chce sie zrzec praw do corki, ale zeby zsadzili z niego alimenty?

        "zsadzili" to znaczy - żeby nie musiał już płacić? To łachudra w kuble maczana,
        i do tego prawa nie znająca...
    • lineczkaa odebranie praw... 09.11.07, 15:39
      yyyy, stary, zaczyna mi tu coś nie grać, w pierwszym poście piszesz "Rozwodzimy
      się z żoną, czy jest możliowść, żeby odebrała mi prawa
      rodzicielskie do naszej czteroletniej Hani?"
      A niżej:" ona chyba zrobi wszystko, żeby mój kontakt z synkiem utrudnić".

      To Ty masz córkę Hanie, czy może syna Henryka??? Czy może sam już nie wiesz, a
      inni ojcowie się przejmują i starają się pomóc.
      • adellante1 Re: odebranie praw... 28.11.07, 15:19
        lineczkaa napisała:

        > yyyy, stary, zaczyna mi tu coś nie grać, w pierwszym poście piszesz "Rozwodzimy
        > się z żoną, czy jest możliowść, żeby odebrała mi prawa
        > rodzicielskie do naszej czteroletniej Hani?"
        > A niżej:" ona chyba zrobi wszystko, żeby mój kontakt z synkiem utrudnić".
        >
        > To Ty masz córkę Hanie, czy może syna Henryka??? Czy może sam już nie wiesz, a
        > inni ojcowie się przejmują i starają się pomóc.

        Kolejny Troll?
        na to wyglada. skąd się biora tacy?
        a jesli nie to powinni odebrac mu prawa rodzicielskie skoro nawet nie wie czy ma
        syna czy córke..
    • kubowa1 Re: Odebranie praw rodzicielskich. 26.11.07, 16:21
      walcz o dziecko! To nie jego wina, ze wam się nie udało.
      Może tu znajdziesz pare rad sad-rodzinny.zlotemysli.pl/mcl.php
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka