Dodaj do ulubionych

Zostałem samotnym tatą

06.01.08, 17:38
Witam,
być może ktoś znalazł się w podobnej sytuacji i będzie mógł się podzielić ze mną swoimi doświadczeniami i radami.
Moja żona Kasia odeszła po ciężkiej chorobie nowotworowej. Zostałem sam z dwójką dzieci. Córeczka ma 4.5 roku, a synek półtora.
To zdarzyło się dwa dni temu. Razem z rodziną planujemy przygotowanie spotkania z psychologiem dziecięcym na którym poruszymy śmierć mamy.
Zastanawiam się jak dalej z tym żyć. Jak być dzielnym, radosnym i kochanym tatą, który będzie wspierał dzieci w trudnej sytuacji.
Ktoś podsunął mi pomysł, żebym jak najszybciej znalazł "ciocię" dla dzieci, dla ich dobra. Ale ja nie chce "wymieniać" kochanej osoby, która odeszła od razu na nową "mamę". To nie przedmiot, zabawka, żeby po zepsuciu kupić od razu nową. Chcę nauczyć je żyć z przemijaniem, odchodzeniem bliskich osób. Chcę w nich pięlegnować wspomnienia po mamusiu. Mówić jaka była wspaniała, jak bardzo je kochała i że nadal jest razem z nimi w ich serduszku. Że jest ich aniołem, który cały czas nad nimi czuwa.

Pozdrawiam
Krzysztof.
Obserwuj wątek
    • mama-zuza Re: Zostałem samotnym tatą 06.01.08, 17:47
      wejdz na forum mama-wdowa!! Znajdziesz je w forach "rodzice"
      tatusiowie tez tam sa i napewno podziela sie z toba swoimi
      doswiadczeniami.
      Powodzenia w życiu!!
      • guderianka Re: Zostałem samotnym tatą 06.01.08, 18:35
        Twoja historia tak bardzo przypomina historię rodziny, którą znałam
        ze słyszenia, rodzinę siostry kolegi z liceum , że aż zadrżałam sad

        Psycholog -jak najbardziej. Ale bycie radosnym tatą- bez sensu. Nie
        okłamiesz dzieci, które zostały bez ukochanej osoby, które w pewien
        sposób wiedziały co się dzieje bo żyły w cieniu cięzkiej choroby.
        Udawanie radosnego w momencie gdy cierpisz to kiepska zagrywkasad-
        dzieci jak radary wyczułyby że je okłamujesz. Może nie umiałyby
        zdefiniować swoich obaw, ale wiedziałyby że mamy nie ma a tata
        kłamie. Musicie przeżyć swą żałobę-swój czas smutku, buntu i
        pogodzenia się sad Może z czasem będzie coraz lżej
        Trzymaj się
        • marzek2 Re: Zostałem samotnym tatą 06.01.08, 20:45
          Poza współczuciem mogę jeszcze podsunąć pomysł zajrzenia na forum "Książki dla
          dzieci" i podpytania o książki traktujące o odchodzeniu, przemijaniu.
          Bardzo Ci wpspółczuję.

          a tutaj link do forum ksiązkowego -
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375
          i jeszcze - jest takie forum "Chore dziecko, strata dziecka" - może to nie do
          końca ten sam problem, ale kwestia radzenia sobie ze śmiercią choćby u
          rodzeństwa chorych dzieci - może mamy stamtąd coś podpowiedzą?

          tutaj link -

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
          • roksanaa22 Re: Zostałem samotnym tatą 06.01.08, 21:52
            Przykro mi...
            Uściski dla Ciebie i dzieci.
    • volta2 Re: Zostałem samotnym tatą 07.01.08, 02:32
      ja też polecam forum mama-wdowa, są tam również młodzi tatusiowie,
      chyba 3?
      sama znam chłopaka(dalsza rodzina), który został wdowcem i
      jednocześnie samotnym tatą( na ich szczęście mieszka ze swoimi
      rodzicami- starymi już, ale jednaksmile).
      chłopczyk miał wtedy 6 lat, może 4.(też choroba nowotworowa)
      Do dziś żyją we dwóch, ojciec pozostał wdowcem, czasem się z nimi
      spotykam, ale nie poruszamy trudnych tematów. Dziś ten synek jest w
      wieku okołokomunijnym więc mieli czas, by dojść do siebie i
      poukładać sobie życie.
      Trzymaj się.

      Są jeszcze dziewczyny na macochach, niektóre znich związały się z
      mężczyznami-wdowcami i wychowują wspólnie jego dzieci - jeśli cię
      ten temat zainteresuje, to na pewno ci coś podpowiedzą.
    • iwles Re: Zostałem samotnym tatą 07.01.08, 13:19

      Krzysztfie, bardzo Ci współczuję

      Zapraszam Cię (niestety) tu:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36576

      Pisze niestety, bo za każdym razem, gdy nas na forum przybywa - ja
      płaczę.
      Psycholog - to dobry pomysł. Pomoże Wam przejśc przez te trudne
      chwile, pomoże nauczyć się żyć na nowo...

      Przed Wami długa droga - i dlatego życzę Wam wszystkim dużo sił.



      ---
      Paweł

      Moje dziecko powiedziało wink
    • majka003 Re: Zostałem samotnym tatą 07.01.08, 17:40
      Wg mnie to nie jest najlepszy pomysł na "ciocie".Przede wszystkim
      musisz się nie załamywać choć to trudne,ale dieciom pokaż jak je
      bardzo kochała mama i że jest w ich serduszku i zawsze tam będzie
      przy nich i że choć jest w niebie to i tak je widzi i mocno kocha i
      jest jej dobrze.Musisz się uzbroić w cierpliwość i wyrozumiałość.
      Może Tobie też by się przydała rozmowa z psychologiem?Bardzo mi
      przykro z tego powodu i wierze,że dasz sobie rade,choć czasem będzie
      ciężko,ale pomyśl,że ona także nie zniknie z twego serca.Niestety
      życie toczy się dalejsad
      Powodzenia i dużo życzliwych osób ci życzę.
    • asia_i_p Re: Zostałem samotnym tatą 07.01.08, 23:16
      Krzyśku, serdeczne wyrazy współczucia, nie da się Ciebie pocieszyc,
      wiem, ale bardzo, bardzo współczuję.
      Sytuację znam nie od tego końca - moja mama umarła, nagle, kiedy
      miałam 18 lat a moja siostra 7. Uważam, że ze wszystkim masz rację -
      z tym, że na siłę nie szukasz szybko nowej partnerki - to można
      robic bezpiecznie dopiero, kiedy ból się zmniejszy, bo wcześniej
      człowiek jest jak niepoczytalny. I to, że myślisz o psychologu - ja
      mam wrażenie, że zrobiliśmy duży błąd, nie zabierając tam mojej
      siostry, myślę, że przynajmniej Twoja córeczka powinna się z
      psychologiem zobaczyc. I myślę, że Ty też będziesz potrzebował
      pomocy. Jesteś bardzo dzielny, ale nie rób tego błędu, co mój tata,
      który chciał byc silny i racjonalny i chyba przez to do konca nie
      przeżył żałoby po mamie i ciężko mu się teraz z tym wszystkim
      pozbierac. Dalej jest dzielny, ale stracił dużo radości życia i
      chyba ciągle nie może się pogodzic z tym, że stracił i mamę i to
      dawne życie, chociaż minęło już prawie 14 lat.
      Wiem, że to brutalnie zabrzmi, ale takie malutkie dzieci
      przyzwyczajają się szybko - myślę, że to, jak im przedstawiasz
      sytuację będzie dla nich dużą pociechą. Postaraj się zadbac też
      trochę o siebie. Przesyłam ciepłe myśli i będę się modlic za Ciebie
      i Twoje córeczki.
    • pikum Re: Zostałem samotnym tatą 07.01.08, 23:46
      Serdeczne wyrazy współczucia!!!Może to zabrzmi trochę
      nietaktownie,ale jakieś to wszystko dziwne.Dwa dni temu zmarła ci
      ukochana osoba a ty piszesz sobie na emamie i szukasz "cioci"dla
      dzieci.Mam nadzieje,że to wszystko z
      rozpaczy,niemocy,stresu....Nierozumiem............
      • volta2 Re: Zostałem samotnym tatą 08.01.08, 00:00
        w obronie krzysztofa...
        mogłabym również nie rozumieć, gdyby chodziło o nagłą i
        niespodziewaną śmierć, typu wypadek, zamach itp.
        tu wyraźnie autor napisał, że żona chorowała, więc na pewno mimo
        wiary do końca, na pewne przemyślenia mógł mieć czas.
        nierzadko zdarza się, że osoba chora próbuje poruszyć ten temat, co
        z przyszłością dzieci, ukochanego...
      • demonii Re: Zostałem samotnym tatą 08.01.08, 07:14
        A gdzie napisał, że szuka? Odwrotnie raczej.
        • coronella Re: Zostałem samotnym tatą 08.01.08, 08:54
          ja równiez bardzo współczuję, i życze siły przede wszystkim!

          A koleżankom wyżej- często jest tak, że w takich momentach organizm przeżywa tak silny stres, że nie wszystko i nie dokładnie do niego dochodzi. Ocenia sie sytuacje inaczej, myśli inaczej. Dlatego dziewczyny tuz po poronieniach myślą od razu o kolejnym dziecku. Dlatego czesto na pogrzebach tą najbardziej energiczną, ruchliwą, najbardziej widoczną osobą jest najbliższa osoba zmarłemu.
          Dopiero po kilku dniach, gdy szum mija, zaczyna do nas docierac sytuacja, w jakiej sie znaleźlismy.

          -
      • asia_i_p Re: Zostałem samotnym tatą 08.01.08, 23:15
        Rzeczywiście nie rozumiesz, i to niestety nie rozumiesz, co czytasz.
        To nie Krzysztof szuka "cioci" tylko ktoś "taktowny" mu to doradza.
        A co do "pisania sobie na emamie", to między innymi po to są fora
        internetowe, żeby na nich szukac pociechy i wsparcia. Czasem można
        dostac też co innego, no ale to ryzyko wpisane w sytuację.
    • karola1008 Re: Zostałem samotnym tatą 08.01.08, 11:21
      Krzysiu, wyrazy współczucia dla Cebie i dzieci.
      • agmar3 Re: Zostałem samotnym tatą 08.01.08, 12:37
        Trzymaj(cie) się!
        Wyrazy współczucia.
    • cesarus Re: Zostałem samotnym tatą 09.01.08, 13:52
      Krzysztofie!
      Przede wszystkim bądź sobą. Nie ukryjesz prawdziwych uczuć przed dziećmi. Pozwól
      sobie na płacz i smutek.
      Niedawno umarła moja mama, z którą byłam bardzo związana. Mój syn - 3,5 letni
      widział moją rozpacz i zawsze gdy ja płakałam, on też płakał. Mówił, że tak
      trzeba bo nie ma już babci. Jeździłam z nim samochodem, płakałam i opowiadałam
      mu o niej - o moim z nią dzieciństwie. Dostałam od zaprzyjaźnionego księdza
      obrazek z matką boską pocieszenia, który woziłam i wożę ciągle w samochodzie.
      Teraz, gdy patrzę na nią, synek mówi, żeby nie było mi smutno, bo babcia patrzy
      z nieba i się nami opiekuje.
      Rozmawiamy często o niej, staram się pielęgnować w nim jego wspomnienia z
      babcią. opowiada jak chodzili na spacery, gdzie go zabierała itd. Może to
      pozwoli mu zachować ją w pamięci i nigdy jej nie zapomni w serduszku...
      trzymaj się mocno. Na pewno sobie poradzisz!
    • pasikonikwro Re: Zostałem samotnym tatą 09.01.08, 14:15
      wspolczuje strasznie...ale wierze ze sobie poradzicie.
    • joasol26 Re: Zostałem samotnym tatą 13.01.08, 20:29
      Krzysztofie napisz skad jestes.Ja jestem ze Szczecina i zalozylam
      tutaj KLUB RODZICOW. Zajmujemy sie rozna
      tematyka.Bezplatnie.Zaprzyjazniamy sie ,spotykamy itp. Moglbys sie z
      nami skontaktowac.Jesli nie jestes stad mozesz skontaktowac sie ze
      mna e-mail na adres solaris27@poczta.onet.pl
    • gaba2002 Re: Zostałem samotnym tatą 07.02.08, 13:46
      Witaj,
      proponuję skorzystać ze strony mama-wdowa.Jestem samotną mamą (mąż
      zmarł rok temu).Na "naszej stronie"znajdziesz wiele osób,które nagle
      znalazły się w tak trudnej sytuacji.
      Pozdrawiam i życzę dużo siły na te trudne dni.
    • kamka1988 Re: Zostałem samotnym tatą 07.02.08, 16:39
      Bardzo Ci współczuję, lecz nie wymieniaj "mamy" na nową,to nie będzie dobry
      pomysł...Mów dzieciom o tym jak bardzo mama je kochała i wytłumacz dlaczego
      odeszła lecz zrób to delikatnie.Nie pozwól im o niej zapomnieć,chodźcie razem na
      cmentarz,oglądajcie zdjęcia itp.Życzę powodzenia w dalszym życiu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka