Dodaj do ulubionych

P.Moniko - nadrabia nocą?

25.11.09, 17:12
moje dziecio skończy niebawem 9 mies. po dwóch i pół miesiącach
drogi przez mękę z wprowadzaniem nowych pokarmów w końcu zaskoczyła -
od dwóch tyg je normalnie, no może nie do końca normalnie.
najtrudniej jest z obiadami. je ok 120 ml, nie więcej. postaram się
odwtorzyć jej codzienny harmonogram
7.00 pierś
ok 10 kaszka 180 ml
ok 14 obiad 120 ml
ok 17 pierś plus podwieczorek - owoce, kisielek ok 150ml
ok 19 owsianka 150 ml
20 pierś na dobranoc
23 pierś
w międzyczasach dostaje pierś na żądanie, ale to są parominutowe
doskoki. nie jest jakoś specjalnie zainteresowana dłuższym
jedzeniem.
po tej ostatniej piersi zaczyna się koszmar. budzi się co godzinę, w
ogóle nie ma mowy, żeby usnęła na dłużej niż godzina. udaje mi się
dwa może trzy razy ją oszukać i podnieść tylko na lulanie, i po
minucie, dwóch ląduje w łóżeczku. budzi się z zegarkiem po godzinie.
już nie mam siły na takie noce. trwa to jakieś 5 dni już. bolą mnie
oczy, nogi mam jak z waty. zastanawiam się

- czy popełniam jakiś błąd w codziennej diecie, jeśli tak to jaki?
nie dojada?
- czy tak będzie dopóki nie zacznie normalnie jeść pełnego obiadu
czyli się najadać?
- czy jest to kwestia kilku czynników nakładających się: zęby - idą
jej górne jedynki, odstawianie od piersi, zaczęła raczkować i prawie
cały dzień jest w ruchu - nowe wrażenia?
jestem u kresu sił. nie jestem zwolennikiem metody 'na wypłakanie
się' i w ten sposób nauczyć ją przesypiać noce. wcześniej budziła
się raz, góra dwa w nocy. było do przeżycia. a - nie akceptuje mleka
z butelki i nie jest smoczkowa. kaszki idą łyżeczką i pijemy już z
niekapka.
nie chcę pytać czy to przejdzie i kiedy bo podejrzewam, że nie ma na
to jednoznacznej odpowiedzi. ale może udzieli mi Pani jakiejś złotej
rady, albo oświeci co robię nie tak. dziekuje serdecznie. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mad_die owszem, nadrabia 25.11.09, 20:43
      Ona ma dopiero 9mscy i mleko to dla niej podstawa pozywienia nadal, a
      obiadkiem nie ma sie najadac, tylko smakowac, probowac roznych konsysencji itp.
      Jak dla mnie, to wmusilas w nia za duzo tych nowosci - a ona przeciez piersi
      potrzebuje. No to sobie noca odbija.
      Nie wmuszaj jedzonek, niech je tyle, na ile ma ochote i reszta piers.
      A noce w tym wieku i tak podobnie u wielu dzieciaszkow wygladaja, bo to okres
      leku separacyjnego. A u Was jeszcze zeby ida, wiec nic tylko przeczekac. Plus to
      raczkowanie - za dnia pewnie nie ma czasu na jedzenie piersi plus Ty jej piers
      ograniczasz, wiec kiedy ma jesc, jak nie noca?
      Wyluzuj z jedzonkami, dawaj czesciej piers i noce stana sie znosniejsze -
      zwlaszcza wtedy, kiedy zeby wyjda ;)
      • iwasz13 Re: owszem, nadrabia 26.11.09, 08:45
        masz w zupełności rację z tym, że to nie jest tak do końca, że
        zaserwowałam jej tak z marszu milion nowości, zabrałam pierś i teraz
        sie dziwie. nowe jedzenie probujemy od kiedy skończyła 6 miesiecy.
        codziennie walczylam zeby zjadla cokolwiek. te smakowania i
        probowania to mamy za sobą juz dawno. tyle sie dziewczyna
        nasmakowała i naprobowała, że starczy jej tych eksperymentów na pare
        lat. teraz dopiero natomiast zaczela jesc normalnie. nie pluc, nie
        płakać itd. i w koncu nie jest to wmuszanie. otwiera buzie, widać ,
        że jej smakuje, nawet potrafi domagac sie kolejnej porcji. moje
        szczscie nie ma granic.
        jesli to ten lek separacyjny to pewno minie.
        w kazdym razie postaram sie rzeczywiscie czesciej ją przystawiac
        nawet na pare minut.chociaz ona sama nie koniecznie za dnia ciagnie
        do tej piersi. i nawwt jak ja przystawiam to jest to dosłownie
        minuta dwie. ale moze pomoze. dziekuje
      • synek_lalinek mad_die 26.11.09, 21:24
        A kiedy ma się najadać?
        • mad_die Re: mad_die 26.11.09, 21:29
          Ale o co konkretnie pytasz?
          • synek_lalinek Re: mad_die 26.11.09, 21:39
            Pisałaś, że 9-miesięczny maluch nie ma się najadać nowościami, tylko
            próbować. To pytam, w jakim wieku ma już się najadać.
            • mad_die Re: mad_die 26.11.09, 22:24
              Ma na to czas.
              W pierwszym roku życia to mleko jest podstawa pozywienia, wszystko inne sluzy
              poznawaniu nowych smakow. Jedne dzieci szybciej inne wolniej zwiekszaja ilosci
              zjadanych nowosci i nie nam o tym decydowac.

              W drugim roku zycia nowosci wypieraja powoli mleko, ale to i tak ono nadal jest
              wazne.

              Poczytaj sobie o BLW - w tej metodzie to dziecko lepiej wie ile i czego ma jesc,
              nie rodzic (ktory przeciez zwykle kieruje sie tabelkami i madrymi ksiazkami a
              nie ufa dziecku). Rodzic ma za zadanie proponowac rozne smaki i konsystencje,
              pokazywac jak sie je razem, przy wspolnym stole - a nie meczyc malucha od 6msca
              zycia (bo tak w ksiazce pisza) i wmuszac w niego papki i maziaje i liczyc ilez
              to lyzeczek zjadl.
              • synek_lalinek dziękuję mad_die :) 27.11.09, 08:12
    • marsupilami_08 Re: P.Moniko - nadrabia nocą? 26.11.09, 07:57
      Moja ten lek separacyjny miala przez 10 mscy od narodzin;)Przeszlo jej jak
      odstawila sie od cycka i zaczela jesc konkretne jedzenie.
    • basiak36 Re: P.Moniko - nadrabia nocą? 26.11.09, 09:37
      > drogi przez mękę z wprowadzaniem nowych pokarmów w końcu zaskoczyła -
      > od dwóch tyg je normalnie, no może nie do końca normalnie.
      > najtrudniej jest z obiadami. je ok 120 ml, nie więcej.

      W ogole nie sprawdzaj ile je, bo to nie ma zadnego znaczenia, dziecko powinno
      jesc tyle na ile ma ochote. I zachecaj zeby jadla mozliwie samodzielnie, czyli
      np gotowane warzywa do lapki itp, plus lyzeczka do lapki tez:)
      Z tego co piszesz to sporo posilkow dostaje w dzien, osobiscie juz bym nie
      dawala owsianki na noc, tylko dala ja rano na zmiane z kaszka. I po prostu
      kolacja o 19tej, tak zeby na te 2h przed snem poza mlekiem juz nic nie bylo. I
      wtedy tez moze miec okazje nadrobic zaleglosci mleczne.
      Bo miedzy innymi to tez powod czestszego budzenia na mleko, pokarm w tym wieku
      nadal jest podstawa jadlospisu.
      • iwasz13 Re: P.Moniko - nadrabia nocą? 27.11.09, 09:57
        dziekuje za rade. sprobuje z inną kolacją. wczoraj zajadała się
        obiadem z pulpecikiem, ziemniakami i brokułami. nie zmielone,
        rozgniecione, a i tak jak piszesz, troche sama do ręki. może i tak,
        nie powinnam sie tak strasznie przejmować ile zjada. ale uwierz mi,
        że te prawie trzy miesiące walki żeby cokolwiek innego niż pierś
        zechciała skrzywiają nieco obraz i stąd takie a nie inne podejscie
        do tego co i ile je. wiem również, że moje mleko jest ważne, ale to
        juz nie jest czas kiedy wszystko co ważne w tym mleku dostanie. musi
        dostawać np więcej żelaza, czego ja jej nie zapewnie. poza tym, co z
        pewnością nie zyska wśród was uznania, chciałabym gdzieś tak za 3-4
        miesiące już zrezygnować z piersi. Także powoli, bez napięć, sobie
        sie do tego przygotowujemy. dziekuje za wszystkie rady.
    • basiak36 Re: P.Moniko - nadrabia nocą? 26.11.09, 09:40
      iwasz13 napisała:

      > 7.00 pierś
      > ok 10 kaszka 180 ml
      > ok 14 obiad 120 ml
      > ok 17 pierś plus podwieczorek - owoce, kisielek ok 150ml
      > ok 19 owsianka 150 ml

      Dodam jeszcze ze widoczna jest przewaga kaszy/owsianek, a warzywa tylko raz
      dziennie? Dawalabym wiecej warzyw, np ryz z warzywami, makaron z warzywami na
      kolacje.
    • monika_staszewska Re: P.Moniko - nadrabia nocą? 26.11.09, 14:34
      No to ja już chyba tylko mogę Panią pozdrowić serdecznie i życzyć
      wszystkiego dobrego :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka