Płacz przy karmieniu

03.01.10, 21:49
Witam serdecznie, pewnie takie pytania jak moje już się pojawiały, ale nie mam
czasu (niestety) szukać bo bardzo krótko mogę siedzieć przed komputerem. Mój
problem polega na karmieniu piersią. Synek skończył 5 tygodni. Od kilku dni
(ok tygodnia) karmienie wygląda następująco: ssie ładnie ok 5-10 minut i...
płacz kopanie nóżkami, nerwy i tak jakby szukanie sutka (który jest już w
buzi). Przerywam na chwile, dwa pociągnięcia i znowu to samo. Wtedy przykładam
do drugiej piersi pociągnie kilka razy i znowu. :(:( Dodam ze w szpitalu był
dokarmiany trochę butelka bo miałam mało pokarmu, ale po wyjściu ze szpitala
było ok raz dziennie dostawał butle i mu wystarczało. Karmiłam na żądanie
niestety co ok 40 minut- 1 godz. Okazało się że jest przekarmiony (przytył
1100g w ciągu 18 dni) Lekarz kazał stanowczo wydłużyć przerwy miedzy
karmieniami - co 3 godz. Jest bardzo ciężko wytrzymać z płaczącym dzieckiem,
samemu chce się płakać, ale jakoś wytrzymujemy ok 2 do 2,5 godz. Czy synek
się nie najada jednym karmieniem?? Czy ten płacz związany jest z mała ilością
jednorazowego pokarmu??
Sama nie wiem. Jestem załamana. Przy pierwszym
dziecku było podobnie i szybko zrezygnowałam. Bardzo chciałabym karmić te
minimum 6 miesięcy, ale jak tak dalej będzie to wole mu podać butelkę, on się
nie denerwuje, ani ja, śpi wtedy dłużej ok 3 godz. A może jeszcze dodam, że po
każdym karmieniu mimo odbicia dużo ulewa a czasami nawet wymiotuje. Co robić??
Mieszkam w małym mieście nie ma tutaj poradni laktacyjne. Proszę o odpowiedź i
z góry dziekuję
    • ewelkagda Re: Płacz przy karmieniu 03.01.10, 22:09
      Ela, u nas bylo podobnie w 4 tyg musialam dokarmiac nutramigenem - mały dostawał
      mleko z piersi odciągane + sztuczne i przytył 450 w 8 dni. Tez mi powiedzieli
      że przekarmione, ale rozwiązaniem nie jest tu ograniczanie cyca tylko
      odstawienie sztucznego mleka. Zostaw dzidzie tylko na cycku a nie będzie mu
      groziło przekarmienie uwierz mi. Mlekiem z piersi nie da sie przekarmić.

      Co do rzucania sie po 5 min obstawiam:
      - nerwy tzn jak trzeba zacząć ssać mleczko II fazy ktore juz samo nie leci to
      dzidzia si złości (to czesto skrzywienie w wyniku podawania butli u nas tak było
      tez na poczatku jak odstawilismy nutramigen)
      - problemy brzuszkowe.
      Czy jak dzidzia je z butelki to tez są takie sensacje czy tylko jak z piersi je?
    • misior_biorn Re: Płacz przy karmieniu 03.01.10, 22:50
      Nie piszesz, czy jeszcze dokarmiasz butelka czy dokarmialas tylko na
      poczatku. Na pewno na twoim miejscu przestalabym dokarmiac i nie
      odczekiwalabym tych zalecanych przez lekarza 2 godzin, bo jak juz
      pisala poprzedniczka, piersia nie przekarmisz, a dziecko moze
      rozwijac sie skokowo - teraz przybralo ponad kilogram a za chwile
      beda za male przyrosty (i pewnie zalecenie dokarmiania mieszanka,
      jako rozwiazanie...).

      Dziecko pewnie placze bo jest rozdraznione, ze z piersi "zle leci".
      Jak odstawisz butelke i smoczek powinno byc lepiej. A pokarmu za malo
      nie masz, bo pokarm jesz caly czas, tylko moze wolniej wyplywac, do
      czego dzecko musi sie przyzwyczaic. No i pewnie nie pomaga fakt, ze
      je (w dobrej wierze...) przetrzymujesz jak jest glodne.
    • mika_p Re: Płacz przy karmieniu 03.01.10, 23:29
      Piersią nie przekarmisz, modyfikowanym tak.
      Odstaw butelkę.
      Zrezygnuj ze sztucznego wydłużania przerw między karmieniami, dziecko, które
      jest zmęczone płaczem, gorzej je. W skrajnym przypadku będzie zasypiało tylko po
      zaspokojeniu pierwszego głodu, potem szybko się obudzi, bo głodne, zmęczoen
      będzie ssaało krótko i po jeszcze 2-3 powtórzeniach będzie wzdęcie, ból brzuszka
      i dodatkowy płacz.

      Ulewanie i wymioty mogą, ale nie muszą, być oznaką alergii lub nietolerancji
      białka krowiego. W takim wypadku na pewno trzeba odstawic mleko modyfikowane, a
      najlepiej także wyeliminować nabiał ze swojej diety.
      • madzia.7 Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 12:29
        W skrajnym przypadku będzie zasypiało tylko po
        zaspokojeniu pierwszego głodu, potem szybko się obudzi, bo głodne,
        zmęczoen
        będzie ssaało krótko i po jeszcze 2-3 powtórzeniach będzie wzdęcie,
        ból brzuszka
        i dodatkowy płacz.


        a dlaczego to wzdecie...hmmm
        wlasnie od kilku dni probuje rozgrysc co sie u nas dzieje..
        odstawilam smoczek...staram sie podawac piers kiedy dziecina tylko
        chce ssac a mimo wszystko dzieje sie cos takiego przy karmieniu jak
        autorka napisala..
        dzisiaj udalo sie podac piers na spokojnie..dziecko nie plakalo i
        nie bylo rozdraznione ..mimo to possalo przez 5 min..i zasnelo..po
        jakims czasie sie obudzilo--wzielam na reke..znowu troche possalo i
        spi dalej mi na rekach..wczesniejsze karmienie bylo 3 godz
        wczesniej..
        moze to jeszcze skutki podawania smoczka...
        • mruwa9 Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 12:38
          wzdecie z lykania powietrza podczas krzyku lub z powodu picia
          glownie wysokolaktozowego pokarmu 1 fazy.
          • madzia.7 Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 12:55
            no to moze lepiej jak sciagne ten pierwszy pokarm ...musze jeszcze
            tego sprobowac...
    • ela_mama Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 09:36
      Dodam jeszcze że dzisiaj po "takim" karmieniu spróbowałam laktatorem i nic nie
      chce lecieć, może naprawdę mam za mało mleka. Co zrobić żeby było go więcej.
      • mruwa9 rece opadaja... 04.01.10, 09:50
        po raz tysieczny pisac o tym samym..poczytaj sobie forum, laktator
        NIE SLUZY sprawdzaniu ilosci produkowanego mleka. Nie musi leciec
        zupelnie nic a mimo to mozna slutecznie i z powodzeiem karmic
        piersia wiele miesiecy.
        Pokarm plynie wtedy, gdy dziecko ssie. Jedyne, co mozesz zrobic (co
        ma sens), to pozwolic dziecku ssac piers ,tak czesto, jak chce.
        Wyrzucic smoczki i butelki, bo ssanie smoczka ogranicza (skraca)
        czas przebywania dziecka przy piersi, a to jedynie efektywne ssanie
        piersi stymuluje produkcje porkarmu. Nic wiecej robic nie musisz,
        tylko cierpliwie i konsekwentnie proponowac piers, bez patrzenia na
        zegar. Tylko tyle i az tyle.
      • sarling Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 10:19
        Podłączę się pod wątek:)
        Czy takie niezadowolenie podczas karmienia może wynikać z tego, że
        mleko ciągle leci (bo leci, wręcz sika jak prysznic), a ssak
        chciałby sobie pociamkać w spokoju?
        Smoczka nie ma, więc skąd taki pomysł?
        • madzia.7 Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 12:32
          no u nas to samo..tylko ze u nas wczesniej byl smoczek..od kilku dni
          nie ma a dziecina tak sie zachowuje..
          widze ze dzieje sie tak rowniez u innych..mimo ze smoczka nie
          bylo..jak pomoc dziecku..
        • monika_staszewska Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 15:44
          Ano może tak być, że Dziecięciu jakoś nie bardzo wychodzi ssanie
          nieodżywcze i w efekcie złości się, że mleka leci wtedy gdy lecieć
          nie powinno. Nie trzeba znać smoczka żeby wiedzieć, że nie każde
          ssanie jedzeniu czy piciu służy :) Miejmy nadzieję, ze MAlce
          niebawem odkryje co robić by ssać, niepozwalajac jednoczesnie mleku
          wypływać.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • madzia.7 Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 18:17
            no wlasnie...ja jestem troszke przerazona tym co moj Mluszek
            wyprawia..jak to wyglada od kilku dni..odstawilismy smoka..
            dzisiaj Malec ssal o 7 rano- ciezki mi powiedziec jak dlugo..pozniej
            po godz.10 przez 5 minut, po godzinie 11..troche dluzej na
            wpolspiaca..troche o 12 i o 13..pozniej o 15 przez 5min..o 16 zaczal
            ssac i ssal do 16.30 pozniej zaczal o 17.50 i ciagle ssie na
            wpolspiocha...dodam ze nie chce w ciagu dnia ssac prawej
            piersi..mimo ze sciagalam chude mleko..w nocy chetnie ssie prawa
            piers...o co chodzi...
            • monika_staszewska Re: Płacz przy karmieniu 05.01.10, 13:56
              Skoro dopiero niedawno smoczek znikł paszczy Dziecięcia to kilku czy
              kilkunastodniowe dziwactwa przy piersi mogą się jeszcze pojawiać, to
              normalne. A na niechęć do prawej piersi można spróbować zastosować
              sztuczkę z przystawieniem do niej w pozycji spod pachy.
              pozdrawiam serdecznie :)
              monika staszewska
    • paul_ina Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 16:55
      My też tak miewamy, wtedy chowam pierś i kołysząc Młodą uspokajam ją, po
      ponownym przystawieniu jest spokój.
      Boję się zakrztuszenia, więc mamy zasadę "są nerwy = nie ma cyca"
      • madzia.7 Re: Płacz przy karmieniu 04.01.10, 18:22
        ja musze go uspokoic..on przysypia i tak pije ne wpolspiocha..cz tak
        mozna...
        • ela_mama Re: Płacz przy karmieniu 06.01.10, 12:05
          Dziękuje za odpowiedzi. Niestety płacz nadal jest (nie przy każdym karmieniu),
          ale wczoraj zobaczyłam że gdy tak zaczyna "wariować" to ja wstaje i w takiej
          pozycji na stojąco nie płacze wogole <szok> tylko ciągnie aż zaśnie. Tylko ile
          mogę go karmić na stojąco?? Przecież on będzie coraz cięższy a ręce już mnie
          bolą. Wiem pomyślicie ze wcześniej źle przystawiałam do piersi otóż nie bo
          wcześniej było wszystko ok, a po za tym położna środowiskowa jak do mnie
          przychodziła to widziała i mówiła ze dobrze karmie. Nie wiem o co chodzi?????
          • madzia.7 Re: Płacz przy karmieniu 06.01.10, 12:55
            moze cos go boli jak lezy i go karmisz..nie wiem rączka..cos mu
            najwidoczniej nie pasuje w takiej pozycji..
            ja Ci powiem szczerze ze pewnie nikt tutaj na forum nie rozwiaze
            Twojego problemu bo nie widzimy dziecka na codzien..
            ja posluchalam tutejszych wypowiedzi i się jeszcze bardziej
            zapętlilam..więc to co tutaj napisane to z dystansem..
            mysle tez ze zanim dziecko zrobi sie bardzo ciezkie duzo się zmieni
            u Was..nie martw się na zapas..
          • monika_staszewska Re: Płacz przy karmieniu 07.01.10, 18:37
            Tak to zwykle jest, że Mamy najszybciej wpadają na jakieś sensowne
            rozwiązanie :)
            To lubienie jedzenia w pionie jest pewnie chwilowe (nie wiadomo
            tylko czy krótka to będzie chwila, czy dłuższa), ale niewątpliwe
            kiedyś się zmieni, więc chyba nie warto martwić się tym co będzie,
            tym bardziej, że nie wiemy co będzie. A jak już będzie "kiedyś" i
            pojawi się jakiś problem, pewnie uda się Pani samej lub z pomocą
            bliskich, znajomych czy forum znaleźć zadowalające rozwiązanie.
            pozdrawiam serdecznie :)
            monika staszewska
Pełna wersja