problem-pleśniawki....

04.01.10, 19:03

moje trzecie dziecko-karmie piersią,nieumie pozbyć się
pleśniawek....wymieniam butelki ,smoczki,dostaje nystatyne,mnie
lekarz dał maść na sutki.i jest coraz gorzej,i to nie z małym tylko
ze mną.sutki mam popekane,kazde karmienie boli strasznie,mam jakies
suche plamy,spuchniete....lekaz powiedział ze mały ma juz pond 5 m-
cy,dałam mu dobry start ale niewyleczymy tego jeśli nieprzestane
niestety karmic bo juz niewie jak.juz niewiem co zrobic.dodam że
niełatwo mi karmić...mały czesto płacze po koarmieniu-moj lekarz
uwaza ze lepsze dla niego mleko modyfikowane bo zwyczajnie jest
spokojny,najedzony,nie je co chwile,nie płacze-jak na
piersi....mieszkam w UK,mały dostał kilka razy aptamil
comfort,rozszerzamy juz diete...naprawde niewiem co zrobic,dlatego
pytam o rade.
    • budzik11 Re: problem-pleśniawki.... 04.01.10, 19:18
      Może maść na sutki i Nystatyna to za mało? Jeśli zmiany są tak poważne i nie
      mijają po tym, co dostałaś, powinnaś włączyć też leczenie "wewnętrzne" + dieta
      przeciwgrzybicza. Ja łykałam Fluconazole, do tego Pimafucin na sutki, do tego
      młody Nystatyna do dzioba + ja dieta przeciwgrzybicza + pomocniczo Citrosept -
      homeopatia. I się wyleczyłam. Polecam Ci wątek, z którego się dużo dowiedziałam,
      ba, z którego dużo dowiedziała się moja lekarka bo po jego lekturze
      (wydrukowałam, podkreśliłam co ważne i zaniosłam) uwierzyła, że naprawdę
      potrzebuję i naprawdę mogę tak się leczyć. Wcześniej radziła mi smarować
      zmasakrowane piersi Alantanem :-/ To ten wątek:
      www.laktacja.pl/forum/viewtopic.php?t=1490&highlight=grzybica
    • pacia.2 Re: problem-pleśniawki.... 04.01.10, 21:46
      My przez ponad miesiąc męczyliśmy się z pleśniawką. Potem po radzie przyjaciółki
      zrobiłam tak:
      Kilka razy dziennie sterylizowałam smoczek(nie tylko przelewałam wodą) i dawałam
      córci do buzi aftin, sama też smarowałam sutki. Po 3 dniach nie było śladu
      pleśniawki.
      U mnie podziałało.
      • budzik11 Re: problem-pleśniawki.... 05.01.10, 10:41
        W życiu bym nie posmarowała małemu dziecku buzi Aphtinem, bo zawiera trujący dla
        dzieci kwas borny.
        A tu artykuł o różnicy między pleśniawkami i aftami:
        www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/zdrowie-dziecka/nieproszeni-goscie-w-buzi_33511.html
    • battie Re: problem-pleśniawki.... 08.01.10, 15:32
      Pewnie ile dzieci i matek tyle rodzajów pleśniawek i walki z nimi, więc nie wiem czy Ci pomogę. Z Twojego opisu niepokojące się wydają zmiany Twoich brodawek - nie jestem lekarzem, więc się nie będę wymądrzać, ale albo jest tu faktycznie problem-zakażenie (ale kto jest źródłem: Ty, czy maluch?), albo jest to reakcja na leki... Moja córa, bardzo dawno temu miała uporczywe pleśniawki (ma już ponad 5 lat więc było to bardzo dawno...). Aftinu oczywiście nie stosowałyśmy, nystatyna nie działała, trochę lepiej było po smarowaniu pleśniawek gencjaną wodną, ale po odstawieniu gencjany pleśniawki wracały. W końcu (o wredna matko!) odpuściłam i samo przeszło (juz nie pamiętam jak długo po odstawieniu prób leczenia to było, ale pewnie nie dłużej niż jakieś 2 tyg.). Same pleśniawki musiały nas męczyć co najmniej 1,5 m-ca. Dodam tylko, że nie miałam problemu z piersiami i karmieniem, więc sytuacja na pewno była inna niż u Ciebie. Życzę powodzenia w boju!
      • pitu_finka Re: problem-pleśniawki.... 08.01.10, 20:59
        Mojemu młodemu pleśniawki za cholerę nie chciały zejść po nystatynie i w końcu
        przez 10 dni podawałam mu Flumycon w syropie (jest w syropie). Skoro on mógł
        brać to Ty pewnie karmiąc też możesz brać coś podobnego.

        A z tym Aftinem to sama nie wiem...tysiące dzieci się na Aftinie wychowały, moja
        pediatra też rękoą machnęła na kwas borowy...
    • tajaczaja Re: problem-pleśniawki.... 09.01.10, 21:50
      nam nie pomagaly, zadne przepisane srodki. byla nystatyna, byl fiolet i wszystko
      wysmarowane srednio pieknie i koszmarny aftin - to zdzieranie do krwi bylo
      makabryczne.. a pomogl nam niemiecki żelik. MICOTAR MUNDGEL. dostalam cynk, ze
      polozne go tam polecaja. pyszny, słodziutki, fajny zapach, łatwy w podawaniu,
      nie brudzil. mozna po prostu podac na lyzeczce i dzidzia se to ciumka i
      rozprowadza po buzi. mozna samemu delikatnie wysmarowac pyszczek w srodku. mala
      go uwielbiala. pomogl w ciagu kilku dni. nie bylo nawrotow. cena do przyjecia.
      male opakowanie chyba jakies 5 euro, wieksze ok 10. bez recepty. jesli macie
      kogos w niemczech, bardzo plecam ten zel. te polskie srodki mnie osobiscie
      zalamaly, beznadziejne w podawaniu i do tego na malo kogo dzialaja.
    • karolek0210 Re: problem-pleśniawki.... 12.01.10, 21:33
      moj maly tez mial plesniawki i tez dostal nystatyne nalewalam troche na gazik i
      wycieralam mu jezyk,a tak napwade doszam sama do tego ze jest to osad z mleka i
      po przetarciu palcem znika, proponuje sprawdzic to samo i przed kazdym
      karmieniem myc sutki przegotowana woda .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja