Dodaj do ulubionych

Błagam POMÓŻCIE!!!!!!!!!!

04.02.04, 12:21
Mój synek ma 8 miesięcy. Od 4 miesięcy ściągam mleko laktatorem
elektrycznym, bo musiałam wrócić do pracy. Nie mam dużo pokarmu (wręcz coraz
mniej) ale często się zdarza, że nie chce ono wypływać z piersi, chociaż
czuję, że tam jest. Co robić?! Czy można pobudzić laktację gdy dziecko ma 8
miesięcy?! Proszę, pomóżcie!!! Dodam, że mój synek w ciągu dnia
kategorycznie odmawia ssania piersi (próbowałam go przystawiać, żeby
pobudzić laktację), je tylko na dobranoc i w nocy. Co robić, żeby nie
stracić pokarmu?!!! Dodam jeszcze, że karmię jedną piersią, bo w drugiej już
wogóle nic nie mam. Co robić? Chcę karmić chociaż do roczku!!!

Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: Błagam POMÓŻCIE!!!!!!!!!! 04.02.04, 13:06
      Problem nie wypływającego mleka zwykle zwiazany jest ze stresem, zmęczeniam,
      bólem. Żeby się tego problemu pozbyć trzeba znaleźć przyczynę i albo ją
      wyeliminować (np. jesli odciąganie boli warto zmienić laktator) albo spróbowac
      złagodzić jej skutki (np. zdenerwowanie ukoić melisą, kropelkami uspokajającymi
      czy lekami homeopatycznymi).
      A mleko nie zniknie dopóki będzie PAni odciagała. Jeśli ma być go więcej trzeba
      niestety częściej odciągać (ale najpierw poradźmy sobie z zaburzeniem wypływu,
      bo inaczej nie będzie efektu) tak zresztą pobudzają laktację kobiety, które
      chćą swoje adoptowane dziecka karmić piersią.
      Powodzenia :)
      monika staszewska
    • dafnezielona Re: Błagam POMÓŻCIE!!!!!!!!!! 04.02.04, 14:28
      Ja mam 6 miesiecznego synka, chodze do pracy od 4 miesiecy ( tak, zaczelam
      kiedy dziecko mialo 6 tygodni!), nie ma mnie w domu codziennie 7 godzin.
      Karmienie uklada nam sie bardzo dobrze ( dadam ze nie jest to moje pierwsze
      dziecko, wiec podchodze do sprawy bardzo spokojnie).

      Opisze Ci, co robie, moze Ci to pomoze:
      rano wstajemy okolo 7 i najpierw go nie karmie, tylko przewijam, przygotowuje
      siebie do pracy, jem sniadanie itp. Synus jest ze mna, gada do nie , bawimy
      sie, utrzymuje go w duzej aktywnosci. Ostatnia rzecza przed wyjsciem jest
      wspolne polozenie sie na lozku ( okolo 8) i dlugie karmienie ( do pol godziny)
      po ktorym dziecko zasypia.
      Podczas pracy wypijam codziennie przynajmniej dwie szklanki mleka, pierwsza
      zaraz po przyjsciu. Byly okresy, kiedy bylam zmeczona/zdenerwowana i mleka
      wyraznie ubylo. Kupilam w aptece mieszanke ziolowa - herbatke dla matek
      karmiacych ( mieszkam w Niemczech, herbatka jest z firmy Hippo, ale podejrzewam
      ze w Polsce tez cos takiego mozna dostac). Herbatke pijam slodka, do mleka
      dodaje czesto kakao ( ewidentnie mleko z piersi jest potem slodkie i chyba
      lepiej smakuje ..)
      Pierwszy raz sciagam mleko okolo 10:30, zwykle to jest tyle co nic, z obu
      piersi 50 ml. Uzywam laktatora recznego firmy Chicco. Bywa, ze w pierwszej
      chwili nie leci nic. Czasem robie przerwe, siedze chwile w lazience ( uspakajam
      sie, mysle o dziecku, o tym jak je z piersi.. na prawde spokoj to podstawa
      sukcesu - czujesz jak mleko zaczyna wplywac z piersi) i ponownie odciagam,
      zwykle z drugiej piersi. Jesli zebralam choc 20, jestem zadowolona i zanosze to
      do lodowki. Drugi raz sciagam w ostatniej godzinie pracy, wtedy mleka jest duzo
      wiecej, raz ze dawno nie karmilas a dwa ze jestes po wypiciu swojej dawki
      plynow). W sumie mam od 90 do 150 ml z calego dnia.
      To dostanie Czarek nastepnego dnia podczas mojego pobytu w pracy.( w piatek
      mleko mrozimy na poniedzialek) Maz z nim zostaje, od dwoch tygodni dodatkowo
      daje mu po pol sloiczka zupki lub deserku, ale tylko gdy dziecko jest
      ewidentnie glodne ( maly sporo przesypia rano po tym dlugim karmieniu, potem
      jeszcze spacer.. czesto nie ma czasu na jedzenie ze sloika!)
      Zaraz po powrocie karmie. Przez reszte dnia utrzymuje ewidentne przerwy w
      karmieniu. Inne dzieci karmilam duzo czesciej (na zadanie), a teraz podstawowa
      sprawa to regularnosc. Oczywiscie jesli Czarus chce jesc, dostanie. Ale nie
      probuje mu "podpychac" piersi na kazde kwilenie. Tu bardzo mi pomogl maz, bo
      bywaly okresy kiedy panikowalalm, ze trace pokarm, chodzilam po domu z
      podenerwowanym dzieckiem na reku i non stop chcialam go karmic a maly sie
      tylko "wkurzal" na moje popisy...
      W nocy spi z nami w lozku, od sciany a ja kolo meza. Oczywiscie nie jest tak
      jak dawniej, kiedy sypialnia byla tylko nasza, ale po pierwsze ja sie wysypiam
      ( czyli mam sile produkowac mleko), po drugie on sie najada (w nocy je duzo i
      chyba czesto, nie zawsze budze sie kiedy go karmie, czasem nie pamietam ani
      jednego karmienia ale podejrzewam, ze je moze i cztery razy podczas mojego snu).

      Acha no i psychologiczne zagrania: nie mamy w domu mleka zastepczego. W sobote
      i niedziele dziecko jest ciagle ze mna i widze, ze nie jest glodne przed
      poludniem. No i nauczylam sie zawsze najpierw sprobowac, czy kwili z innego
      powodu ( np. wspolna zabawa, przewijanie..) zanim go karmie.

      Jesli nie chce jesc z jednej piersi ( podejrzewam ze przyzwyczailas go do
      jakiejs jednej pozycji karmienia) oszukaj go: zostaw go w tej samej pozycj, a
      sama sie przekrec ( na przyklad jesli karmisz na lezaco, mozesz podac mu lezac
      na tym samym boku jedna albo druga piers, odpowiednio podpierajac sie tylko
      poduszkami. Nie jest to super wygodne, ale jednak moze zadzialac). Czasem
      zdenerwowane lub zmeczone dziecko ( zwlaszcza takie ktore zbyt dlugo nie
      spalo..) zacznie jesc dopiero, kiedy bedziesz je nosic. Wiem, dzieci sa
      ciezkie, ale sprobuj! To moga byc dwie, trzy minuty, maly zlapie i potem mozesz
      juz usiasc.. Czasem moze trzeba dac najpierw smoczek, zeby sie uspokoil, a za
      chwile go wyjac i podmienic z piersia ( tez tak robie..) Masz nosilki/chuste
      zapinana z przodu? Tak tez mozna dziecko karmic. ALbo poloz sie polsiedzac na
      kanapie,fotelu, poogladajcie sobie razem telewizje, dziecko na twoim brzuchu,
      przodem do Ciebie - w koncu na pewno bedzie jadl. Jak najwiecej go przytulaj i
      wachaj, to dziala na zmysly i hormony odpowiedzialne za laktacje...

      Sorry, ze sie tak rozpisalam, mam nadzieje ze Ci troche pomoglam. Nasz synek
      warzy juz 10 kg :). Pozdrawiam
      • ulala72 Re: Błagam POMÓŻCIE!!!!!!!!!! 04.02.04, 14:34
        Dafnezielona, jesteś wielka. Podziwiam Cię i choć sama karmię drugi raz, wezmę
        do serca Twoje cenne wskazówki. Właśnie wróciłam do pracu na pół etatu (czyli
        niedużo), dziecko ma 8 mies. i super wagę, ale zaczęłam się stresować nową
        sytuacją i pokarmu mam znacznie mniej. W pracy raczej nie odciagam, bo karmię
        przed wyjściem, a potem po południu, ale może przemyślę ten sposób pobudzania
        laktacji.
        Serdecznie pozdrawiam i dzięki za opis w imieniu wszystkich innych dziewczyn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka