wilgga
28.02.10, 20:47
Jakiś miesiąc temu na brodawce pojawiło mi się coś jak biały malutki
pęcherzyk. Nic nim nie robiłam licząc że samo zniknie.
Ale nie znikł. Przeszukałam to forum i stosując się do zawartych tu rad
przekłułam go zdezynfekowaną igłą i próbowałam coś wycisnąć, ale nic nie
wyleciało, zerwałam suchą skórkę - górę pęcherzyka a brodawkę przetarłam
spirytusem salicylowym. Pęcherzyk szybko wrócił i do tego na obrzeżach miał 4
czerwone punkciki:(
Zaczęłam przemywać to miejsce spirytusem salicylowym po każdym karmieniu i
zakładać wkładkę ochronną medeli, bo ocieranie się materiału o brodawkę
powoduje kujący ból. Boli także przy karmieniu i do 3 godzin po nim. Ból
właśnie taki kujący, ale falowy, przychodził i odchodził.
Teraz raz jest lepiej raz gorzej. Białe miejsce powiększyło swoje rozmiary,
ale zostały tylko 2 czerwone punkciki. Raz boli mniej raz więcej. Nie wiem co
mogę jeszcze zrobić.
Pomóżcie.