Co robię zle?

01.04.10, 09:14
Mam problem z karmieniem już 2 raz - to samo doświadczyłam z moim pierwszym dzieckiem. Odczuwam potworny pól przy każdym przystawieniu maleństwa do piersi.
Proszę o radę i wyjaśnienie (o ile jest to możliwe), na czym polega błąd. Czy:
- jest to jednak złe przystawianie dziecka do piersi (piszę jednak, bo ból był także, gdy dziecko pomagała przystawiać mi położna,
- mam bardzo wrażliwe brodawki,
- brodawki są poranione, co być może spowodowane jest tym, że przyklejają mi się do wkładek laktacyjnych po każdym przystawianiu dziecka do piersi i przy następnym razie muszę je delikatnie odrywać. To trochę boli. Potem dziecko ssie poszarpaną brodawkę sprawiając mi jeszcze większy ból. Zastanawiam się, czy to normalne, żeby brodawki przyklejały mi się do wkładek? Wy też tak macie, a może coś robię źle?
Ja już sama nie wiem, jak sobie pomóc. Więc może Wy coś poradzicie. Pozdrawiam
    • mika_p Re: Co robię zle? 01.04.10, 09:51
      Normalne, że brodawki przyklejają się do wkładek. Jesli zakłada się biustonosz
      zaraz po karmieniu, zanim piersi wyschną. Do tego mleko jest słodkie, więc gdy
      wysycha to lepkie. Wilgoć i cukier to niezły klej, zwłaszcza gdy łączy się z
      kłaczkowatą wkładką :)

      Ale to raczej nie jest powód bólu. Tak, poranione brodawki przyklejają się
      bardziej niż nienaruszone i tylko obmleczone.

      Boli skóra czy głębiej pod skórą? Próbowałaś włożyć dziecku do buzi więcej piersi?
      • bejatek Re: Co robię zle? 01.04.10, 12:21
        Czyli jeśli nawet obsuszę brodawki a potem zapnę biustonosz, to przykleją się
        ona do wkładek, bo mleko wycieka samo w czasie np. płaczu dziecka. Koszmar
        To taki ból całej brodawki, jakby mi ktoś kombinerkami zgniatał przy każdym
        pociągnięciu małej. Moja mama miała z karmieniem mnie to samo. Powiedziała mi
        kiedyś, że karmiła mnie tylko 1 miesiąc, zagryzając zęby i tupiąc nogą.
        Ja zagryzam zęby i często płaczę.
        • mad_die Re: Co robię zle? 01.04.10, 12:30
          Pochodź po domu z gołymi piersiami, niech oddychają a nie duszą sie w
          staniku z wkładkami. Jak coś pocieknie, to zetrzyj pieluszką tetrową.
          Smaruj bepanthenem, purelanem lub maltanem - to wszystko maście, bardzo
          dobre i skuteczne. Nie musisz ich zmywać przed karmieniem. Smaruj swoim
          mlekiem
          - nie ma lepszego lekarstwa.
          Prawidłowo przystawiaj dziecię do piersi:
          www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
          To bardzo ważne!!

          I jeśli piersi bolą również po karmieniu, ból jest piekąco-kłujący, nawet jakby
          gdzieś w głębi piersi, piersi są zaróżowione (brodawki) - to udaj się do dobrego
          pediatry lub ginekologa lub do poradni laktacyjnej po maść lub zawiesinę na
          grzybicę/pleśniawki (nystatyna, dactarin).
          • lesiomama Re: Co robię zle? 01.04.10, 14:00
            Absolutnie nie odrywaj przyklejowych wkładek - bezpośrednio przed karmieniem
            zwilż wodą i wtedy same odejdą od piersi.
            Najlepiej miej przy łóżku wodę min. (pewnie i tak pijesz) i trochę wylej w
            miejsce gdzie wkładka jest przyklejona!

            No a oprócz tego wietrz, smaruj własnym mlekiem, maściami do tego
            przeznaczonymi, np. Purelan i zaciśnij zęby jeszcze na chwilę - za niedługo minie!
            • mka16 Re: Co robię zle? 02.04.10, 12:02
              albo wkladki albo jednak zle przystawienie, bo wbrew pozorom to
              wcale nie jest takie proste, zreszta sam o tym wiesz
    • sugarka Re: Co robię zle? 02.04.10, 15:30
      Bejatek, przystawienie jest b. istotne; nos do sutka i przystaw
      malucha do piersi jak rozdziawi szeroko buzke. ja koncentruje sie a
      tym zeby dolna warga mojej coreczki zlapala dobrze , a reszta jest
      ok. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok.

      • bejatek Re: Co robię zle? 02.04.10, 19:25
        Dziękuję Wam.
        Fakt, przystawienie wcale nie jest łatwe. Mała jednak chwyta znaczną część otoczki.
        Sugarka: nos do sutka - to coś nowego, spróbuję przy następnym karmieniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja