blue_jay
15.04.10, 00:53
dzisiaj rozmawialam z kolezanka w pracy o odciagniu mleka, bo mam
juz dosc. Od 4 mca walcze o kazda krople, laktacja mi siada. Nigdy
nie odciagalam rzek mleka (kolezanka mowi, ze 300 ml u niej to
normalne), ja nie odciagam nawet 50 ml teraz, kiedys 200ml w ciagu
calego dnia. Ratuje sie czym moge i.. nic;-(( Odciagam co 2 godziny
(laktator elektryczny medeli), aby pobudzic laktacje, dziecie
dostaje piers rano, ok 3 i na noc, fenugreek seed, herbatki
laktacyjne, jakies tabletki homeopatyczne na "r" zapomnialam nazwy,
dziecko nie uzywa smoka..Zaraz mala bedzie miala rok, ale z racji
tego, ze wiekszosc dnia przebywa w zlobku chce posylac butle z
mlekiem do zlobka nawet jesli ma to byc polowa butelki. I tak mi
zle, ze musze stawac na glowie, aby uzbierac 100 ml w ciagu dnia
podczas gdy inne kobiety bez zadnego problemu odciagaja morza mleka.
Ot chcialam sie wygadac;-((