Dodaj do ulubionych

niejadek - co robic?

26.04.10, 18:00
Pani Moniko, to tylko znowu ja... ;)
nic strasznego w sumie sie nie dzieje jeszcze, ale potrzebuje porady.
mamy w drodze kolejne zeby (dwa najmniej na raz...) u synka
(przypomne - synek ma rowno 5 miesiecy i juz obie dolne jedynki), no
i w zwiazku z tym kolejny kryzys jedzeniowy... co jest zrozumiale
(boli go zapewne)... wspolczuje synkowi, ze musi przechodzic przez
to wszystko :( ale tez i zaczynam sie troszke martwic. nie mamy juz
takich przyrostow (duzy z niego chlopak, silny), ale choc wciaz sa
calkiem calkiem, synek spada po malutku z centyla, szczupleje. ale
to pewnie zasluga takze tego, ze jest obecnie wybitnie aktywny
ruchliwy, zaczyna sie przemieszczac, itd...
no ale nie da sie tez ukryc, ze i je mniej. w nocy raz lub dwa -
nadal i to porzadnie sie najada, jak zawsze. w dzien obecnie jest
koszmarnie. jak zje ze dwa razy lepiej, to jest sukces... a tak to
czasem kilka lykow tylko wezmie (widac, ze go te dziasla bola,
itd...) i koniec.
dzis bylismy u pediatry - pytalam, co w takiej sytuacji. polecila
odciagac pokarm i podawac synkowi lyzeczka, skoro jesc bezposrednio
z piersi nie moze. i, jesli potrzeba, dodatkowo podawac troche wody,
w bardziej cieple dni...
woda woda... ale z tym odciaganiem mleka i podawaniem?... co Pani
mysli?...
no i co robic z piersiami, jak nie sa tak dlugo uzywane?? eksploduja
mi normalnie czasem... staram sie nie uzywac laktatora, ale czasem
nie sposob... porobia mi sie jeszcze jakies zastoje, itd :( co
powinnam robic?

no i jeszcze jedna rzecz. pediatra zasugerowala, zeby wprowadzac juz
po malu jedno warzywko np. marchew. z tego wzgledu, ze synek juz
niemal piszczy na widok jedzenia, jak my jemy, ze teraz te
zeby/gorsze ssanie, i w ogole. wiem, ze Pani, Pani Moniko, mi
pisala, zeby nie wariowac i poczekac do skonczonego 6 m-ca...
czekac?... najgorsze, jak wokol tyle roznych rad, calkiem skrajnych
czasem... :(


bede wdzieczna za cierpliwe przebrniecie przez moja pisanine i za
odpowiedz... pozdrawiam!

Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 27.04.10, 12:01
      W kwestii centyli mam pytanie - spada na centylach polskich czy tych
      WHO?
      Jeśli chodzi o podawanie odciąganego to wydaje mi się, ze nie ma co
      się wtarabaniać w takie działanie jeśli przyrosty jednak sa i jakoś
      normy się trzymają. Gdyby były zdecydowanie za małe czy wcale ich
      nie było, wówczas pewnie karmienie odciąganym sens by miało. Na
      bolące dziąsła zwyczajowe metody czyli żele i lód się przydadzą na
      pewno, a jeśli ma Pani wrażenie, że Młodzian meczy się bardzo można
      go i czopkami paracetamolowymi czy takowym syropem ratować.
      Piciem po parę łyków w ciągu dnia naprawdę na razie starajmy się nie
      załamywać, bo skoro ruchliwość Młodego przepełnia znaczy, że jada
      ile potrzebuje - wszak głodny, niedożywiony raczej by się apatyczny
      stawał niż zainteresowany otaczająca go rzeczywistością.
      Czy ruszyć z nowościami czy nie pozostawiam Pani i Młodego decyzji,
      z jedna tylko uwagą, że jeśli zdecydujecie się Państwo na
      eksperymenty dobrze by było zachować kolejność najpierw pierś i
      dopiero tuz po niej eksperyment.
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
      ps. W czwartek nie bezie mnie w redakcji, bo mam dzień wolny za
      sobotę, jeśli zatem będzie Pani miała jeszcze jakieś pytania,
      odpowiedź na nie napiszę dopiero we wtorek.
      • verticale Re: niejadek - co robic? 28.04.10, 21:36
        Pani Moniko!
        dziekuje za odpowiedz! szkoda, ze napisala mi Pani nic na
        najbardziej nurtujace mnie obecnie pytanie... co ja mam poczac z
        bolacymi, przepelnionymi (bo nie oproznianymi regularnie albo wcale
        przez dlugi czas...) piersiami?... :(


        pozdrawiam, lekko wyczerpana tym dziwnym ostatnio 'karmieniem'
        mojego synka...
        • mad_die Re: niejadek - co robic? 28.04.10, 21:45
          Jeśli juz tak bolą, ze nie wytrzymujesz, to odciągnij tylko do poczucia ulgi.
          Albo przystaw małego - może akurat ściągnie na tyle, żeby ulżyć piersiom :)
          Tez tak mialam ze swoim synem, najpierw jadł jak oszalały, piersi produkowały
          jak głupie ;) a potem, gdy świat, ręce, karuzelka, gryzak i paluchy stały się
          ciekawsze, to moje piersi płakały ;) Na szczescie nie bylo tak, że musialam
          odciągać - tego szczerze i do bólu nienawidzę! Proponowałam synowi pierś, jak
          wypił nawet parę łyków było ok. Ostatnią deską ratunku była moja córka, która
          piersią nigdy nie wzgardzi ;) No ale Ty nie masz dwulatki na podorędziu ;)
          • verticale Re: niejadek - co robic? 28.04.10, 21:53
            Mad_die, kochana, to doskonale mnie rozumiesz... ;)
            moj synek wlasnie nabywa kolejne zabki... poza tym wlasnie odkrywa
            swiat... i kompletnie czasu na jedzenie nie znajduje w ciagu dnia...
            piersi przepelnione, a on - poza 1-2 karmieniami dosyc wzglednymi za
            dnia, i to zwykle 'podchodze' go po drzemce...) baardzo rzadko da
            sie namowic na kilka lykow choc... laktator powoduje skurcz, po
            ktorym mam jeszcze wiecej mleka w piersiach, wiec musze go sporo
            odciagnac, by ulge poczuc...

            czy to przeminie (piersi sie uspokoja wreszcie), jesli synek predko
            nie zacznie normalnie jesc??
            • mad_die Re: niejadek - co robic? 28.04.10, 22:27
              Uspokoją się, uspokoją, moje dosyć szybko się nauczyły - kilka dni i po kłopocie.
              Tylko nie jestem w stanie Ci powiedzieć, ile to może potrwać u Ciebie.
              JEśli laktator powoduje wyrzut mleka, to odciągnij ręcznie - tylko uważaj, bo
              możesz sobie kuku zrobić. Ja odciągałam ręcznie kilka razy i zawsze potem miałam
              zastoje w tej piersi, którą odciągałam. Wniosek - nie umiem odciągać ręcznie...
              ALe moze Tobie się uda :)
              Dla mnie to zawsze dziecko najlepiej ściąga, a im większa paszcza tym lepiej ;)
              hihi Jak syn z zastojem nie dawał rady (bo zasypiał najedzony albo nie dosięgał
              tego miejsca żeby rozmasować buźką) to córka pomagała ;)
              No ale Tobie pomóc musi czas, może zimne okłady, picie szałwii? Pani Monika Ci
              lepiej powie :)
              • verticale Re: niejadek - co robic? 28.04.10, 22:40
                recznie nie umiem :( krzywde sobie moge zrobic...
                wiem, ze potrzeba czasu... tylko... ile?...
                odbiera mi to energie :(

                szalwia niewiele daje jednak... sprobuje jeszcze okladow... ale
                watpie...
                dziekuje, Mad_die
        • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 04.05.10, 22:35
          Mogę tylko przeprosić Panią za moje gapiostwo, bo nijak nie wiem
          dlaczego tego wątku nie poruszyłam.
          Teraz pozostaje mi chyba tylko napisać, że odciąganie ręka może być
          ciut łatwiejsze w ciepłej wodzie, szczególnie na początku, kiedy
          będzie Pani próbowała się za takie odciąganie zabrać. Proszę
          pamiętać, że chodzi wyłącznie o uciskanie otoczki brodawki, tu gdzie
          czuć pod skórą takie jakby baloniki, a nie twardszą strukturę
          gruczołu zlokalizowana pod jasną skórą piersi.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
          • verticale Re: niejadek - co robic? 05.05.10, 06:54
            nic sie nie stalo ;) dziekuje za wskazowki dot. odciagania recznego.
            na razie jakos sobie radzimy, piersi ciut lepiej nastrojone
            do 'rozkladu jazdy' synka (choc wciaz pelne i wyczuwam w nich czesto
            zgrubienia). ale tez synek zaczyna troszke lepiej, czesciej jesc w
            ciagu dnia, wiec moze wszystko wroci do normy wkrotce...
            chyba zabek daje nam spokoj juz troszke. najgorsze, ze druga gorna
            jedynka pewnie teraz bedzie pchala sie na swiat :(

            my wciaz sie karmimy wylacznie mlekiem. juz chyba wytrwamy 3
            tygodnie, zanim pojdzie pierwszy kes innego jedzonka... Pani Moniko,
            od czego zaczac?... marchewka? jablko? co Pani sugeruje?
            czy wchodzic od razu z glutenem? kaszkami?... czytam i czytam, pytam
            i pytam, i... wciaz czuje sie zielona w temacie :/ jedni radza tak,
            drudzy inaczej... :(
            • verticale Re: niejadek - co robic? 05.05.10, 06:58
              aaa, niestety, BLW musi poczekac (choc bardzo tak chcemy karmic
              synka...), bo synek (ma dokladnie 5 miesiecy i 10dni) nie siedzi
              jeszcze. zaczniemy wiec od papek, a jak tylko maly sie
              wygimnastykuje bardziej, przejdziemy na 'dorosle' jedzenie w
              kawalkach ;)
              no chyba, ze jeszcze inny pomysl ma Pani dla nas? ;)

              pozdrawiam cieplo!
              • mad_die Re: niejadek - co robic? 05.05.10, 10:34
                Mój synek ma 4.5msca i też się nie zapowiada, aby usiadł przed 6mscem. Ale jeśli
                będzie stabilnie siedział w karmistołku, to BLW jak najbardziej zacznę.
                W papki może tym razem uda mi się nie bawić ;)
                • verticale Re: niejadek - co robic? 05.05.10, 20:35
                  Mad_die, wlasnie zastanawiam sie i ja nad takim rozwiazaniem...
                  ale... czy to bedzie odpowiedzialne?... glownym warunkiem
                  rozpoczecia jedzenia metoda BLW jest wlasnie stabilne, samodzielne
                  siedzenie... byc moze synek usiadzie do trzech tygodni (pelza i
                  przymierza sie do raczkow juz mocno, podrywa sie do siedzienia z
                  lezenia przez lokiec, z polsiadu na lokciach i lapiac sie stolu
                  np...), kto go wie... a jesli nie... to co?...

                  Pani Moniko?...
                  • mad_die Re: niejadek - co robic? 05.05.10, 22:15
                    A czy odpowiedzialne jest dawanie 4 miesięcznemu dziecku papek w leżaczku?
                    Ja już z dwojga złego wolę dać siedzącemu 6miesięczniakowi coś do łapki niż
                    wpychać papki łyzeczką leżacemu maluchowi.
                  • mad_die Re: niejadek - co robic? 05.05.10, 22:22
                    Poza tym - siedzenie a siadanie to jest różnica.
                    Siedzi siedzi dziecko posadzone.
                    Siada dziecko, które umie się przemieszczać - moja córka usiadła
                    sama jak opanowała raczkowanie, czyli jak miała 10 miesięcy. A siedzieć
                    (posadzona) siedziała już stabilnie w wieku 6mscy.

                    Z synem pojdzie zapewne szybciej, bo on już teraz rwie się do siedzenia,
                    przemieszcza się w boxie na brzuchu (podpełza do zabawek i sam się bawi - a ja
                    jestem w szoku, że taki szkrab już tyle potrafi!!), przekręca się na boki
                    świadomie, turla się, rzekreca się na brzuch świadomie. Mysle, ze za miesiąc
                    (czyli jak bedzie miał prawie 6mscy) będzie potrafił posadzony siedzieć i nie fikać.
              • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 06.05.10, 14:48
                To jeszcze słówko ode mnie - jestem jak najbardziej za BLW - są
                Dzieci, które siedzenia nie lubią, ale uwielbiają urzędowanie na
                brzuchu i takiemu Człekowi też można pozwalać na samodzielne
                jedzenie.
                A jeśli nie BLW i jednak papki maja być to nie ma znaczenia czy
                zacznie Pani od owocu, warzywa, czy papki zbożowej - byle była
                bezmleczna i przygotowana na wodzie. Gluten może sobie poczekać do
                10 miesiąca, ale jak będzie korcił może się pojawić wczesniej.
                serdecznie pozdrawiam :)
                monika staszewska
                • verticale Re: niejadek - co robic? 09.05.10, 07:01
                  Pani Moniko, ciesze sie, ze znam Pani zdanie. jednak mam dylemat, bo
                  dziewczyny na forum BLW (tu, na gazecie) pisza mi inaczej... zeby
                  sie wstrzymac, ze siedzenie jest warunkiem - ze wzgledow
                  bezpieczenstwa/krztuszenie...
                  sama juz nie wiem, co robic.

                  Pani Moniko, i ja jeszcze raz o kupkach... pamietam, ze byl taki
                  watek podobny niedawno, ale nie moge go odnalezc... jakie kupki sa
                  niepokojace podczas rozszerzania diety?...
                  pozdrawiam
                  • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 10.05.10, 14:14
                    Problem z bezpieczeństwem pojawia się jak najbardziej, jeśli mamy
                    pomysł, by Człowieka leżącego na plecach czy w pozycji półsiedzącej
                    zachęcać do jedzenia, ale jeśli Dzieć urzędujący na brzuchu, nie
                    cierpiący siedzenia, ma ochotę na eksperymenty jedzeniowe nie wydaje
                    mi się to niebezpieczne. Inna sprawa, że kwestia siedzenia jest
                    pewnego rodzaju oznaką dojrzałości, dlatego jest ona w BLW ważna.
                    Dlatego właśnie istotne jest czy Dziecko nie umie siedzieć czy nie
                    lubi.
                    Chodzi o to żeby nie rozpocząć za wcześnie przygody z nowościami.
                    Niepokojące kupki to taki, które niepokoiły nas i przy wyłącznym
                    karmieniu piersią czyli z dodatkiem drobinek krwi, z dodatkiem
                    zupełnie bezbarwnych, przezroczystych pasm śluzu przynajmniej w
                    kilku kolejnych kupkach, czy kilka kolejnych w kolorze
                    ciemnozielonym (o ile w tym czasie nie pojawił się brokuł, bo po nim
                    akurat taka kupka jest raczej normalna) i oczywiście nie lubimy
                    kupek przypominających plastelinę czy wręcz zupełnie zbitej,
                    twardej, suchej.
                    pozdrawiam serdecznie :)
                    monika staszewska
                    • verticale Re: niejadek - co robic? 10.05.10, 22:16
                      Pani Moniko, synek ma 5,5 m-ca... jeszcze nie siada samodzielnie, a
                      ja go nie sadzam (jedynie trzymam czasem w polsiadzie z oparciem o
                      moj brzuch). 'siedzi' czasem w krzeselku do karmienia, albo
                      lezaczku, ale wszystko pod katem 45st. za to na brzuchu urzeduje 3/4
                      czasu aktywnosci swojej za dnia (przymierza sie do raczkow). zatem
                      to nie jest tak, ze synek nie lubi siedziec, ale tak, ze nie potrafi
                      tego jeszcze. czy mamy sie wstrzymac z blw do momentu az synek
                      zacznie siedziec, czy mysli Pani, ze mozna probowac w pozycji na
                      brzuszku troszke?...
                      bo nie wiem, czy dobrze zrozumialam Pania w koncu... ;)

                      acha, przyznaje, ze maly zaczal troszke 'podjadac' /'peklismy' z
                      mezem, bo piski synka, lecaca slinka i mlaskanie na widok nas
                      jedzacych ciezko ignorowac, naprawde.../. zostalo nam 2 tyg do
                      skonczenia 6 m-cy, ale to juz chyba czas u synka...
                      pare razy lizal jablko (wiem, moze niezbyt madrze, bo te jablka to
                      niezle pryskane...) i jest nim zachwycony... poza tym dzis trzeci
                      dzien probowal czystej marchwi ze sloiczka i calkiem mu sie
                      podobalo. na razie nic nie dzieje sie niepokojacego, jak obserwuje.
                      kupka nam sie troszke zmienia, tzn sa w niej resztki marchwi czasem.
                      ale to chyba nie jest niepokojce?

                      zatem, jednak zaczelismy od papki... jak Pani widzi to dalej?
                      probowac dalej z papkami i poczekac z jedzeniem 'doroslym', az synek
                      usiadzie, czy jak? zna Pani dzieci 6-miesieczne wsuwajace jedzonko w
                      pelnej samoobsludze? ;)
                      bardzo chcialabym, zeby synek jadl samodzielnie...


                      bede szczesliwa, jak skrobnie Pani slow kilka... :)
                      pozdrawiam!
                      • mad_die Re: niejadek - co robic? 10.05.10, 23:46
                        Jak by Ci to... samodzielnie to najwcześniej za pół roku jadł będzie :P
                        Pamiętaj, że teraz mleko to nadal podstawa pożywienia a wszelkie papki-nie-papki
                        służą do poznawania nowych smaków, konsystencji, nauki żucia, połykania, wypluwania.
                        Synek rwie się do jedzenia? Mój też się rwie, patrzy wielkimi ślepiami jak kot w
                        Shreku, slini się, czasami nawet zawoła (!), ale... ja to ignoruję. Bo to tylko
                        jego ciekawość, ma dopiero 5mscy i jeszcze kupę czasu na najedzenie się
                        ziemniakiem, kotletem i surówką.
                        Nie mówię, że mu nic nie dałam, a i owszem - polizać jabłka (2 razy, za każdym
                        razem myślałam, że odleci z radości i mi rękę, która to jabłko trzymała, urwie
                        ;)) i dałam mu kawałek ziemniaka gotowanego do buzi. Nie, nie udławił się,
                        choć minę mial baaaaaaaaaaaaaaaaardzo zdziwioną ;) Ale ewidentnie nie wiedział,
                        co z tym ziemniakiem w buzi zrobić. W końcu go połknął.
                        Ja czekam, aż usiądzie, żeby sobie mógł tego ziemniaka sam do buzi włożyć ;)
                      • mad_die a i jeszcze 10.05.10, 23:50
                        Skoro syn siedzi na Twoich kolanach, spróbuj mu dać do rączki jedzenie jakieś
                        (powiedzmy różyczkę brokuła). I zobacz co zrobi :)
                        Albo jeszcze lepiej - usiądź z nim przy stole i połóż brokuła przed nim.
                        Zgarnie czy nie zgarnie żarełka ze stołu? Wsadzi do buzi czy nie wsadzi? Zje czy
                        nie zje? Niech sam zdecyduje :)
                      • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 11.05.10, 15:29
                        Otóż to, Mad_die, słusznie prawi, niech sam próbuje i decyduje czy zje,
                        czy tylko poliże. Takie polizanie jabłka to też jest BLW :) Dziecko nie
                        musi zjeść, może tylko polizać, rozpapciać czy co tam zechce.
                        pozdrawiam serdecznie :)
                        monika staszewska
                        • verticale Re: niejadek - co robic? 11.05.10, 20:46
                          Pani Moniko, Mad_die - dziekuje :)
                          bedziemy probowac zatem w ten sposob wlasnie - niech synek sam
                          zdecyduje, czy to juz czas na niego ;)

                          postanowilam jednak najpierw wprowdzic/przetestowac kilka produktow
                          (marchew, jablko, ziemniak i kilka innych warzyw, moze owocow) w
                          postaci papki, dopiero potem zaczac 'zabawe' - wlasnie moze juz z
                          tego sprawdzonego jedzonka. a potem, jak synkowi sie spodoba blw,
                          bedziemy juz odwazniej dzialac ;)

                          Pani Moniko, mam pytanie jeszcze...
                          czy od razu po probach warzywka (smakujemy marchwke) moze sie
                          zmienic czestotliwosc kupek w ciagu doby? od kilku dni synek probuje
                          marchwi i dzis na przyklad kupek juz bylo zdecydowanie mniej niz do
                          tej pory. pieluszki zasikane normalnie, tylko kupy nie ma juz po
                          kazdym karmieniu niemal, jak bylo dotad... czy to ok?

                          pozdrawiam :)


                          • verticale Re: niejadek - co robic? 13.05.10, 08:46
                            aj, i jeszcze chcialam o cos zapytac...
                            sugerowala Pani, by przy wprowadzaniu nowych smakow najpierw podawac
                            piers, potem np warzywko... czym to jest uzasadnione?...
                            probowalismy tak i jakos nie bardzo nam to pasuje - synek sie najada
                            przy piersi, potem juz nie ma ochoty na inne rzeczy, a jesli zje, to
                            tak sobie chetnie i czasem nam leciutko sie uleje (mleko)... od
                            kilku prob najpierw podaje warzywko (malutko, na razie wychodzi nam
                            max 3 lyzeczki - ale zjedzone z wielkim apetytem), a potem synek
                            chetnie zapija to mleczkiem... i nic nam nie 'wylazi'... ;) moze tak
                            pozostac?

                            pozdrowienia :)
                          • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 13.05.10, 14:20
                            1. Tak, tak, zmiana kupek może nastąpić już po pierwszym spotkaniu z
                            nowością.
                            2. Tak, może. Chodzi o to żeby nowość była razem z maminym mlekiem
                            na jeden posiłek podawana, bo to mleko ma działać osłonowo na
                            przewód pokarmowy spotykający się z nowościami.
                            pozdrawiam :)
                            monika staszewska
                            • verticale Re: niejadek - co robic? 14.05.10, 06:47
                              ok, super :) dziekuje!

                              pozdrawiam! (w imieniu mojego Urwisa takze :))
                              • verticale Re: niejadek - co robic? 16.05.10, 09:40
                                nie dam Pani spokoju ;)
                                wlasciwie u nas spokojnie (choc zebowa inwazje mamy... wychodzi zab
                                za zabkiem i wiadomo, co sie ztym wiaze...). obecnie konczymy probe
                                z marchwia i ziemniakiem (dzis 6 dzien) i chyba wszystko wyglada
                                dobrze - do tej pory kupki ladne, zadnych innych niepokojacych
                                objawow zw.z nowym jedzonkiem. jedna rzecz tylko mnie niepokoi.
                                wczoraj, niespodziewanie, w jednej z kupek (calkiem normalnie
                                wygladajacej) pojawila sie JEDNA malutka drobinka krwi :/ jak to
                                interpretowac?... czy takie 'wypadki', raz na tydzien, na dwa tyg,
                                mozna zlekcewazyc? skad ta krew? czy to po tym, co synek probuje,
                                czy raczej nie?

                                pozdrawiam
                                • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 17.05.10, 15:56
                                  Jedna drobinka to w sumie baaaaaardzo niewiele, raczej popatrzyłabym
                                  czy w kolejnych kupkach też się pojawi i to więcej, jak nie
                                  uznałabym marchewkę i ziemniaka za bezpieczne.
                                  pozdrawiam serdecznie Panią i Urwisa :)
                                  monika staszewska
                                  • verticale Re: niejadek - co robic? 18.05.10, 07:19
                                    dziekuje, Pani Moniko :)
                                    w uzyciu mamy teraz jabluszko (sloiczkowe) i jak na razie takze
                                    wszystko dobrze (kupki, brzuszek, inne), synek je z wielkim
                                    apetytem :) pamieta Pani, jak pisalam o tych 'kropeczkach' krwi
                                    kiedys? podejrzewam, ze pojawily sie one po podaniu synkowi jablka
                                    (od tamtej pory juz nie podajemy), takiego straganowego, do lizania.
                                    sadze, ze to jablko, a raczej chemia, jaka pakuja do takich jablek,
                                    byla przyczyna. bo jablko samo w sobie wyglada rowniez na dobre dla
                                    synka.

                                    czy to mozliwe, by krew pojawiaja sie po konserwantach, chemii,
                                    ktore je dziecko, albo nawet mama karmiaca?

                                    pozdrawiam i ogromnie dziekuje po raz kolejny... :)
                                    • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 18.05.10, 08:51
                                      Tak, tak, oczywiście konserwanty i te wszystkie "E", ulepszacze,
                                      wzmacniacze jak najbardziej mogą powodować niekorzystne reakcje u
                                      Dzieci.
                                      Pozdrawiam, pozdrawiam :)
                                      monika staszewska
                                      • verticale Re: niejadek - co robic? 22.05.10, 07:22
                                        Pani Moniko, pisze, bo mamy niestety krew w kupce.
                                        choc to juz chyba bardziej nadaje sie na forum 'rozszerzanie diety',
                                        to Pani wiedza jest ogromna i licze, ze zasugeruje cos Pani tutaj,
                                        jak zawsze madrze...
                                        od 8 maja synek probuje nowe smaki. najpier byla marchew przez 3 dni
                                        (po lyzeczce), potem przez 6 dni marchew + ziemniak (2-3,5 lyzeczki)
                                        i tu w piatym dniu podawania byla jedna mala drobinka krwi w kupce -
                                        o ktorej pisalam kiedys. potem kolejne 3 dni bylo jabluszko (3-4
                                        lyzeczki /synek jadl bardzo chetnie/), po czym - do dzis wlacznie -
                                        3 dni marchew + jablko. wczoraj w malym sladzie kupkowym (prosze
                                        wybaczyc szczegolowe opisy... ;) ) po baczku na pieluszce byla
                                        drobinka krwi... wieczorem w kupce 'marchwewkowej' zdawalo mi sie,
                                        ze sa drobinki krwi, nie bylam pewna... dzis rano w 'mlecznej' tez
                                        sa drobinki, teraz juz watpie, by byly to resztki marchwi... :( i
                                        teraz pytanie. od czego to moze byc? co robic?...

                                        dodam jeszcze, ze:
                                        - przedwczoraj i dzis rano (ale juz po zrobieniu kupki z drobinkami)
                                        maly lizal banana ode mnie
                                        - odkrylam wczoraj, ze synek ma ranke w okolicach odbytu (szczelinka
                                        odbytu? tak sadze, bo temat nie jest mi do konca obcy), zapewne
                                        powstala na skutek mechanicznego uszkodzenia, zatarcia watka,
                                        chusteczka, albo... nie mam pomyslu, skad sie wziela...

                                        oczywiscie bedziemy wszystko konsultowac z pediatra (za kilka
                                        dni)... jednak, byc moze wczesniej Pani zechce mi cos doradzic...?
                                        czy mozliwe, zeby krew pojawiala sie z powodu podranienia ranki (np
                                        baczkami)? czy to raczej reakcja na co, co synek je? jesli tak, to
                                        co, przy takim menu moze szkodzi, co jest winowajaca?
                                        co robic obecnie? dzis ostatni planowany dzien marchew + jablko,
                                        bede dalej obserwowac. czy dawac cos nowego jutro? czy wstrzymac,
                                        zrobic dni tylko mleczne synkowi, poczekac az krew zniknie? chcialam
                                        jutro podac synkowi banana rozpapkowanego (juz nie sloiczkowego, jak
                                        do tej pory wszystko bylo) i ta kilka dni... a jesli nie, to dynie z
                                        ziemniami...

                                        drogie Mamy, moze i Wy cos od siebie mozecie, chcecie dodac?
                                        pozdrawiam...
                                        • verticale Re: niejadek - co robic? 22.05.10, 07:27
                                          a, dodam jeszcze, ze kupki same w sobie sa ladne, nic niepokojacego,
                                          ani kolor, ani konsystencja. zadnych wysypek i innych niepokojacych
                                          obajwow u synka.

                                          a moze... to cos, co ja zjadlam/jem?...
                                          • verticale Re: niejadek - co robic? 24.05.10, 09:30
                                            Pani Moniko, byc moze dzis Pani mi odpisze... wiec napisze w
                                            skrocie, jak sytuacji ciag dalszy... wczoraj synek byl wylacznie na
                                            piersi, dzis tez bedzie... wczorajsze kupki sa juz ok, zero krwi w
                                            nich. o co chodzi? czyzby cos z jedzenia jednak zle zadzialalo? ale
                                            jesli, czy cos z tego, co synek zjadl, czy ja?...

                                            marchewke uznalam za bezpieczna dla nas. w sumie synek jadl ja 9dni
                                            (3 dni czysta i 6 dni lacznie z ziemniakiem) bez zadnych reakcji i
                                            obajwow... ziemniak chyba tez... moze jabluszko?...
                                            a moze to ten banan, ktorego synek podlizywal?

                                            zastanawiam sie tez, czy to moze reakcja na cos, co ja jem. tylko
                                            co? przez 6 miesiecy nie bylo zadnych problemow tego typu, ale wiem,
                                            ze uczulenie, itd moze pjawic sie nagle. podejzrewam, ze jesli, to
                                            moze to byc jajko w mojej diecie, bialko jaja. ostatnio dlugo nie
                                            jadlam, a wlasnie w drugim dniu podawania marwi z jablkiem jadlam
                                            jaja - wtedy tez pojawila sie pierwsza krew w kupce, potem koljengo
                                            dnia byla tez... no ale moze sie myle. smarowalam bialkiem jaja
                                            skore synka, nie bylo reakcji.

                                            nie wiem, co robic. ranka w okol. odbytu jakby sie zasklepila, nie
                                            jest juz taka czerwona. pokaze ja na najblizszej wizycie u pediatry,
                                            na poczatku czerwca. czy lepiej juz z nia gonic do lekarza?...

                                            co dalej z rozszerzaniem diety? co Pani sugeruje?
                                            pozdrawiam serdecznie...

                                            • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 24.05.10, 14:52
                                              Pani diety raczej nie podejrzewam. Jeśli jest uszkodzona śluzówka
                                              odbytu to krew może mieć z nią właśnie związek. Ale może tez być
                                              tak, że jednak nowości narozrabiały. Tak sobie myślę, że pomysł z
                                              zabraniem nowości jest całkiem dobry. Zrobiłabym tygodniową przerwę
                                              i potem wróciłabym do nowości, zdecydowanie metodą jeden produkt
                                              przez przynajmniej 5, jeśli nie 7 dni, i dopiero potem dodałabym do
                                              niego kolejny tez przez 5-7 dni, i następny itd.. Oczywiście jeśli
                                              marchew i ziemniak wydają się bezpieczne, można zacząć od nich, ale
                                              oczywiście nie na raz wprowadzonych. Czy narozrabiało jabłko czy
                                              banan będziemy wiedziały, kiedy ponownie pojawia się w diecie.
                                              pozdrawiam :)
                                              monika staszewska
                                              • verticale Re: niejadek - co robic? 24.05.10, 16:52
                                                hm, ja jednak jeszcze sprawdze to jajko w mojej diecie (teraz, jak
                                                nie bedzie zadnych nowosci przez kilka dni), choc, jak Pani, mysle,
                                                ze to nie wina mojego jedzonka...
                                                dzis wciaz kupki ok.
                                                pare dni bedzie tylko piers. potem zaczniemy od nowa z nowym
                                                jedzonkiem...

                                                dziekuje i pozdrawiam!
                                                na pewno sie odezwe jeszcze ;)
                                                • verticale Re: niejadek - co robic? 26.05.10, 10:01
                                                  Pani Moniko, wiem, ze malo czasu minelo.
                                                  ale chce sie poradzic...
                                                  od 23 maja maly na piersi wylacznie. 23 i 24 maja kupki idealne. 25
                                                  maja w jednej z kupek jedna malutka drobinka krwi... dzis (26 maja)
                                                  w jednej z kupek 3 maciupkie drobinki...
                                                  czy to moze byc jeszcze od nowisci, jesli to one sa winowajca? jak
                                                  dlugo obajw w kupce moze sie utrzymywac?...
                                                  pisalam, ze chcialam jeszcze przetestowac jajko w mojej diecie.
                                                  wlasnie wczoraj i dzis jadlam jaja...

                                                  co robic? wciaz karmic piersia tylko, to rozumiem. ale co z ta
                                                  krwia? jak zdiagnozowac, skad ona u nas sie bierze?
                                                  wiem, ze ilosci nie sa zastraszajace, tej krwi w kupce... ale sam
                                                  fakt jej obecnosci...

                                                  pozdrawiam!
                                                  • verticale Re: niejadek - co robic? 27.05.10, 09:56
                                                    od wczorajszych zmian w kupce, o ktorych pisalam, caly czas kupki sa
                                                    juz ok...

                                                    niestety, chirurga mamy dopiero za 10 dni, wczesniej bedziemy u
                                                    pediatry, ale zapewne ten (nie jest szczegolna ta nasza pani dr...)
                                                    nic nie poradzi za duzo... :(
                                                  • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 27.05.10, 14:38
                                                    Rozumiem, że Pani nadal je jaja. Zróbmy zatem może tak - jeśli w
                                                    ciągu trzech tygodni kupki będą bez krwi można bezie uznać, że jaja
                                                    obecne w Pani diecie nie są problemem, a jeśli w tym czasie cały
                                                    czas drobinki będą wracały jaja pójdą w odstawkę.
                                                    pozdrawiam serdecznie :)
                                                    monika staszewska
                                                  • verticale Re: niejadek - co robic? 31.05.10, 07:14
                                                    Pani Moniko, pisalam ostatnio, ze kupki ok. nie jest tak :(
                                                    27 i 28 maja rzeczywiscie byly ladne - ani razu nie bylo nawet
                                                    jednej drobinki. niestety, 29 maja byly dwie kupki: w jednej
                                                    dopatrzylam sie jednek drobinki krwi, w drugiej - trzy, a 30 maja,
                                                    czyli wczoraj, w jednej kupce cztery drobinki, ktore ledwo
                                                    dojrzalam, ale byly. dzis, jak na razie, kupki ok.
                                                    wg mnie w takiej sytuacji odpadaja nowosci, jako przyczyna (dzis 9
                                                    dzien piersiowy)... ale nie wiem, czy dobrze rozumuje...
                                                    jaja jadlam 25 i 26 maja, poczym dopiero dzis. ciekawe czy dzis,
                                                    jutro itd, bedzie jakies pogorszenie z tego powodu...

                                                    o ranke dbamy, choc nie wiem, czy wystarczajaco.

                                                    Pani Moniko, co zrobilaby Pani na moim miejscu?
                                                    skad ta krew u nas?? co robic?...

                                                    synek strasznie przechodzi wzrost nowych zabkow (dwojka i trojka),
                                                    ma bardzo ciezkie noce ostatnio (my z nim...), palce pogryzione,
                                                    slini sie potwornie, marudzi... od kilku dni robi dosc wodniste
                                                    kupki, ale wiem, ze to od tej sliny, ktora leje sie ciurkiem...

                                                    :(



                                                  • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 31.05.10, 14:37
                                                    W sumie w ciągu tych dziewięciu dni kupki zaczęły się poprawiać,
                                                    owszem są jeszcze pogorszenia, ale i poprawy też. W takiej sytuacji
                                                    ja bym dalej trwała przy samej piersi, bo przewód pokarmowy ma prawo
                                                    dochodzić do siebie trzy tygodnie, a nawet dłużej. Skoro jakieś
                                                    efekty jednak widać myślę, że warto poczekać.
                                                    pozdrawiam :)
                                                    monika staszewska
                                                  • verticale Re: niejadek - co robic? 31.05.10, 15:31
                                                    dzis kupki bez krwi, jak dotad...

                                                    zrobie, jak Pani radzi. popiersiujemy jeszcze kilkanascie dni i
                                                    zobaczymy, co bedzie dalej z tymi kupkami...
                                                    8 czerwca idziemy do chirurga, obejrzy ranke, moze cos powie jeszcze.

                                                    wkrotce idziemy na szczepienie - pewnie nam sie 'oberwie' od
                                                    pediatry, ze jeszcze synek na piersi tylko (ona juz dwa miesiace
                                                    temu zalecala wprowadzac jakies pierwsze jabluszko, marchew...)...
                                                    ale na pewno sie nie przejme ;)

                                                    dziekuje, bede zapewne pisac jeszcze, co u nas
                                                    pozdrawiam!! :)
                                                  • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 01.06.10, 12:59
                                                    Tak dumam nad ranką i nie wiem czy i ona nie ma związku z
                                                    nowościami - bywa nierzadko, że do uszkodzeń śluzówki dochodzi
                                                    właśnie z powodu kontaktu z alergenem obecnym przecież i w kupce.
                                                    Jakoś to się łaczy z tymi drobinkami krwi, które pojawiły się po
                                                    nowościach. Ale oczywiście może być i tak, że drobinki są wynikiem
                                                    uszkodzenia śluzówki, które to uszkodzenie może być wynikiem reakcji
                                                    alergicznej, ale nie musi.
                                                    Jeśli chirurg nie dopatrzy się jakiś problemów, proponuję w ramach
                                                    pomocy w gojeniu mycie pupy rzadkim krochmalem i przykładanie
                                                    (cztery razy dziennie na 15 minut) gęstego krochmalu rozsmarowanego
                                                    na gaziku.
                                                    pozdrawiam serdecznie :)
                                                    monika staszewska
                                                  • verticale Re: niejadek - co robic? 01.06.10, 21:03
                                                    rzeczywiscie tak moze byc... dziwnie sie to zbieglo w czasie
                                                    wszystko. my jeszcze z tymi rosnacymi zebami jestesmy... wiec i
                                                    oslabienie, zmniejszona odpornosc pewnie tez...
                                                    pisalam, ze synek sie slini i robi rzadkie, wodniste lekko kupki
                                                    (ale nie robi ich czesciej /wiec to, mam nadzieje, biegunka, itp nie
                                                    jest/, nawet powiem, ze rzadziej niz przed proba roszerzania diety) -
                                                    ale tak mielismy tez przy poprzednich zebach, wiec chyba tym moge
                                                    sie nie martwic?...
                                                    no zobaczymy, co powie chirurg, jak obejrzy i zbada synka...

                                                    dziekuje za rady odnosnie pielegnacji ranki, bede tak robic. obecnie
                                                    smaruje mascia z wit A i mam wrazenie, ze ranka nie jest juz taka
                                                    zaogniona.
                                                    wczoraj i dzis brak drobinek w kupce.

                                                    dziekuje raz jeszcze, pozdrawiam :)


                                                  • verticale Re: niejadek - co robic? 04.06.10, 10:03
                                                    no i krwi w kupkach na razie nie ma...
                                                    za to zastanawia mnie jedna rzecz... Pani Moniko, kiedy rzadkie,
                                                    wodniste kupki powinny juz martwic? synkowi wychodza zeby i sie
                                                    slini, to fakt... ale to juz ktorys dzien takie rzadkie (ale zolte,
                                                    czasem z grudkami) kupki mamy... sa zwykle 'strzelajace', czesto
                                                    wsiakaja w pieluszke... no i baczkow sporo synek puszcza...
                                                    prosze o kilka slow na ten temat. bede wdzieczna.

                                                    pozdrawiam
                                                  • verticale Re: niejadek - co robic? 06.06.10, 06:42
                                                    wiem, ze pisze na razie sama do siebie... bo Pani moze jutro cos
                                                    odpisze dopiero... ale to dla mnie wazne, a Pani jest moim jedynym
                                                    prawdziwym doradca w tych sprawach.

                                                    nie mamy juz krwi w kupkach. mam wrazenie, ze skonczyly sie tez
                                                    wodniste kupki, od wczoraj synek robi ksiazkowe kupki 'piersiowe'
                                                    (musztarda z grudkami). zatem byly zwiazane z rosnacymi zebami - bo
                                                    mamy juz je na wierzchu i syenk pzrestaje sie slinic.
                                                    krew wiaze z nowosciami, ktore byly podane miesiac temu...

                                                    dzis 15 dzien na piersi wylacznie. i teraz pytanie... jeszcze
                                                    tydzien piersiowac? i probowac od nowa rozszerzac diete? jak to
                                                    zrobic umiejetnie? od czego zaczac? moze mi Pani pomoc?

                                                    pozdrawiam, jak zawsze, bardzo serdecznie
                                                  • monika_staszewska Re: niejadek - co robic? 28.07.10, 13:56
                                                    Bardzo mi przykro, że nie mogłam odpowiedzieć na Pani pytanie, ale
                                                    niestety od początku czerwca byłam na zwolnieniu lekarskim z powodu
                                                    choroby. Mam nadzieję, że jakoś udało się Pani uzyskać odpowiednią
                                                    pomoc.
                                                    pozdrawiam :)
                                                    monika staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka