Dodaj do ulubionych

łapczywe ssanie

11.07.10, 14:32
Wydaje mi się że mój ośmiotygodniowy syenk bardzo łapczywie ssie i
dlatgo połyka dużo gazów co powoduje że bardzo niespokojnie śpi i
często się budzi stękając i po oddaniu gazów przechodzi. Może ktoś
wie co z tym zrobić. W dzień bardzo krótko śpi w nocy trochę lepiej
ale też budzi się i męczy z tymi gazami.
Obserwuj wątek
    • thegimel Re: łapczywe ssanie 11.07.10, 14:57
      Staraj się żeby się mu zawsze odbiło po karmieniu, możesz masować brzuszek, albo
      jak nie pomoże, spróbować jakieś kropelki typu espumisan, infacol. Karmisz na
      żądanie?
      • kalinka_08 Re: łapczywe ssanie 11.07.10, 15:05
        Tak karmię na żądanie, kropelek próbowałam mało pomagają i brzuszek
        też masuje, strasznie dużo gazów mu się tak zbiera.
        • magicdiune Re: łapczywe ssanie 11.07.10, 20:27
          spróbuj zmienić pozycję do karmienia i dziecko karmić by główka była
          zdecydowanie wyżej niż tułów wtedy powietrze łatwiej wydostaje się podczas
          karmienia, staraj się odbijać kilka razy podczas samego karmienia - "odłączaj"
          od cyca na moment i staraj się odbić - ja układałam dodatkowo syna na brzuszku
          na parę chwil w łóżeczku po karmieniu lub na swoich kolanach z główką wyżej i
          kolanem masowałam lekko brzuszek - nie nerwowo i cierpliwie
        • fifka01 Re: łapczywe ssanie 11.07.10, 21:36
          Infacol przynosi efekty dopiero po kilku dniach regularnego
          stosowania przed kazdym posiłkiem (ale nie wiecej niż 6 razzy na
          dobę). Może za wcześnie odstawiłas Infacol?
          • kalinka_08 Re: łapczywe ssanie 11.07.10, 22:11
            Dziękuje za wszystkie rady. Infacol stosowałam dość długo i nie było
            efektów i dawałam regularnie. Próbowałam też inne środki niestety
            nie było zbyt dużych efektów.
            • fifka01 Re: łapczywe ssanie 12.07.10, 03:18
              No to już nie widzę innej rady, jak dużo go przytulać, nosić,
              przytulać, nosić... Jeśli masz i lubisz, to w chuście.
              To na wzdęcia pomaga. Podwójnie. Po pierwsze masuje brzuszek, po
              drugie uspokaja.
              (Ja nie chustowa, bo nie lubię i nie umiem, ale nosiłam i
              przytulałam bardzo dużo w okresie wzdęć, i łatwiej nam było
              przetrwać.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka