fangora
26.07.10, 08:51
Hej, postanowiłam popłenić ten post, w nadziei na pocieszenie :)
Jestem w końcówce 7 miesiąca pierwszej ciąży. DO tej pory bardzo beztrosko ją
przechodzę, bezproblemowo i bezstresowo. DO teraz. IM bliżej końca tym coraz
więcej strachów. Głównym jest problem karmienia piersią, samo myślenie o tym
powoduje łzy w oczach.
Otóż, mam taki mały problem: nienawidzę ssania piersi,sutków,brodawek, to dla
mnie istna tortura, uczucie nie do zniesienia. To jest dla mnie coś
strasznego, szczególnie w sytuacjach intymnych, na szczęście mąż wie jak się z
moimi piersiami obchodzić. Ale dziecko? Wyobrażenie jak dziecko mnie ssie i
robi to wiele razy dziennie mnie osłabia, nie umiem sobie tego wyobrazić!!
Jednocześnie, bardzo bym chciała karmić i nie zamierzam tylko z tego powodu
odstawiać dziecka. Boję się tylko, że wpadnę przez to w jakąś depresję, będę
traktowała to jako zło konieczne. A wiadomo, że karmienie to nie tylko ssanie,
ale także inne przypadłości typu pękanie brodawek, zatrzymanie pokarmu...
Nic mnie tak nie pzreraża jak to karmienie i wizja znęcanie się dziecka nad
moim biednym biustem :(
A może tego ssania wcale się nie czuje? Jak to jest? Pocieszcie nieświadomą.