luccy1
08.09.10, 09:47
1.Pierwsze pytanie to czy to normalne ze 3.5 tygodnia po porodzie mam juz okres. Skapy ale zdecydowanie jest to krwawienie. Przeciez przy karmieniu piersia chyba nie powinien wystapic tak szybko. Karmie od poczatku tylko ze w pierwszych dwoch dniach karmienie bylo zle (zla pozycja i przerwy tez zdarzaly sie dlugie, najdluzsz 6 godzin). Mala spadla 11% w 3ciej dobie, przechodzilismy zoltaczke ktora jeszcze sie utrzymuje, juz wynik jest lepszy ale wciaz jest zazolcenie.
2. Mala od dwoch trzech dni mniej je. Najpierw objawialo sie to mala aktywnoscia przy piersi, troszke zassala i zasypiala, wczesniej nie zdarzalo sie to jedynie przy nasilonej zoltaczce. Do piatku przybierala na wadze bardzo dobrze jakies 120g na 3,4dni. Tez rzadko robi kupki ale jak juz sa to mega kupy. Czy to mozliwe ze je mniej jak ma ta kupa sie wydalic, jest wtedy pelna? I teraz juz nie slysze takiego intensywnego lykania jak bylo to przedtem. Przez to wydaje mi sie ze piersi nie sa juz takie pelne jak wczesniej, sa miekkie. Po tej mega kupie mala jest zdenerwowana przy piersi i ssie ssie a nie slysze tego lykania.
3. Z moich piersi nie wycieka pokarm. Nie uzylam ani jednej wkladki laktacyjnej.
4. Mam maly guzek pod otoczka, blisko brodawki i nie zanika ani sie nie powieksza. Czy to moze byc cos groznego.
No i przez to wszystko jestem juz zestresowana i nie wiem czy dzieje sie cos niedobrego czy to normalne. Z gory dziekuje za wszystkie komentarze i rady.