mama_smerfetki
26.12.10, 11:05
Dziewczyny nie wiem co się u nas dzieje... Miałyśmy z moim dzieciątkiem troszeczkę kłopotów ze ssaniem ostatnio, ale spotkanie z DL i próba nowych pozycji załatwiła sprawę... Tylko ze od tego czasu, dokładnie tydzień, nie potrafię mojej malej nakarmić tak żeby była w końcu najedzona... Karmie ja z kilku piersi, ale to nic nie daje... Mała ma 5 miesięcy a jest cały dzień przy piersi! Mam wrażenie ze wróciłyśmy do czasów niemowlęcych... Schemat naszych karmień wygląda tak... Mała zgłasza się do piersi przystawiam i pije dopóki nie przyśnie, jak przyśnie zostawiam tak długo jak chce... Jeśli nie przysypia to karmie dopóki sama nie wypuści brodawki, wtedy proponuje 2 pierś... i tak w kolko... Generalnie jest tak ze mała pije, przysypia na 15 minut i znów do piersi... i tak od rana do wieczora... przeważnie zasypia kolo 22 i dopiero nocne karmienia są powiedzmy lepsze... Na początku myślałam ze mała podkręca sobie laktacje, ale po moich piersiach nie widać raczej żeby coś się działo... Moze ze mną jest coś nie tak ze mała musi tyle ssać a ja nie produkuje więcej? Może mam coś zmienić? Zacząć ją jakoś inaczej karmić? Nie pozwalać przysypiać? Doradźcie coś bo ja już nie mam pomysłów...