Dodaj do ulubionych

POMOCY!! POKARM?

30.01.11, 23:26
Witam!
Jestem mama 6 tygodniowej Oliwii,i mam problem z mlekiem za malo mam pokarmu? Od dwuch dni po kapieli Oliwka oproznia mi obydwie piersi do konca nic w nich nie zostaje i chce dalej jesc!Przez te dwa ostatnie dni dokarmiam ja butelka i zjada 40 ml i dopiero przestaje ciagnac.W dzien jest dobrze je z jednej piersi najada sie i idzie spac,ale niepokoi mnie czemu do tej pory sie najadala i jej wystarczalo mojego pokarmu?Pomocy ja nie chce karmic ja butelka!Dodam ze pije herbatki wspomagajace laktacje,biore witaminy z omega3 dla kobiet karmiacych duzo pije bawarek oraz wody.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: . 30.01.11, 23:36
      Rośnie, a to się czasami odbywa skokowo.
      Nigdy nie ejst tak, że piersi są opróznione do końca, ZAWSZE jest następna kropla. A skoro uwazasz, ze po dwóch piersiach potrzebny jest znowu szybszy wypływ, to podaj znowu pierwszą. 40 ml to nie ejst jakas szalona ilość, która faktycznie mogłaby zaważyć na najedzeniu, ale podawanie butelki może zakłócić technikę ssania.
      Bawarka to mit.
      • maff1 czlowiek rośnie i potrzeby także 30.01.11, 23:43
        tak, bawarka nic nie daje.
        Przy laktacji należy pić nie więcej niż 2-2,5 l płynów dziennie - nadmiar płynów działa hamująco na laktację.
        Twoja laktacja ustablilizowała sie -ale człowiek rośni i chce więcej. Trzeba podstymulować produkcę.
        Wieczorem jest niższe wydzielanie prolakyny - co w efekcie daje mniejszą produkcję w godzinach wieczornych. Taka jest fizjologia.
    • basiak36 Re: POMOCY!! 30.01.11, 23:46
      magdasssss napisała:

      > Witam!
      > Jestem mama 6 tygodniowej Oliwii,i mam problem z mlekiem za malo mam pokarmu? O
      > d dwuch dni po kapieli Oliwka oproznia mi obydwie piersi do konca nic w nich ni
      > e zostaje i chce dalej jesc!

      Prosta sprawa, Oliwka chce wiecej i trzeba wtedy zamiast butelki dac jej znow od nowa pierwsza piers, potem druga i tak w kolko. W ten sposob piersi zajarza ze Oliwka chce wiecej i wskocza na wyzsza produkcje. Jesli dasz butelke, Oliwka nie tylko moze nauczyc sie ze z butli leci latwiej, i zaczac wariowac przy piersi, ale oprocz tego piersi nie beda wiedzialy ze mala chce wiecej:)
      Piersi nie maja ograniczen, nie ma tak ze konczy sie pokarm:) Pokarmu bedzie tyle ile dziecko zamowi, dopoki nie jest dokarmianie, dopajane, i nie ssie smoczkow.
      Nie przejmujemy sie tym ze piersi 'wydaja' sie puste. Nigdy nie sa puste.

      Bawarka to oczywiscie mit. Wody pij tyle na ile masz pragnienie, bo z nadmiaru wypijanej wody pokarmu nie przybedzie, jedynie trzeba sie wtedy czesciej do toalety udawac.
    • mruwa9 Re: POMOCY!! 30.01.11, 23:49
      Alez to bardzo proste- nie chcesz karmic butelka, to nie karm. To, ze dzieci maja rozne nastroje i lepsze czy gorsze momenty, dni wiekszego zapotrzebowania na ssanie, mniejszego zapotrzebowania, zle humory , spowodowane np. zmeczeniem, przegrzaniem, rozpoczynajaca sie infekcja, nadmiarem bodzcow w otoczeniu, jest zupelnie normalne i sprowadzanie tego wszystkiego do kwestii ilosci pokarmu w piersiach jest bezsensowne i nieuzasadnione. Nie chcesz karmic butelka, to jej po prostu nie podawaj. Pokarmu z pewnoscia jest tyle, ile ma byc, tylko musisz pozwolic dziecku sie do niego dobrac. Czyli, jesli karmilas z jednej i drugiej piersi, a maly ssak nadal chce ssac, podnies, utul, ponownie podaj pierwsza piers, ponownie druga i tak do skutku. W miedzyczasie mozesz spac, surfowac po necie, czytac, ogladac filmy... ogrom mozliwosci.
    • magdasssss Re: pomocy pokarm 02.02.11, 10:55
      A za ile dni mi tego pokarmu przybedzie? Mecze sie juz 3 dni,nic w domu nie moge zrobic , nawet nie mam czasu zeby zjesc,ona ciagle chce przy mojej piersi byc? ile to jeszcze bedzie trwalo? Juz nie raz chcialam jej podac butelke zeby miec spokuj ale nie poddam sie!
      • mruwa9 Re: pomocy pokarm 02.02.11, 11:17
        Pokarm jest caly czas. Tyle, ile dziecko wyssie.
        A co takiego chcesz w domu robic? Olej dom, skup sie na tym, co wazne. Tak za 2 miesaice bedzie lepiej.
        • magdasssss Re: pomocy pokarm 02.02.11, 17:06
          no musze zrobic obiad cos do jedzenia dla siebie , ogarnac teoche trzeba codziennie.JEszcze jedno mam pytanie ; Oliwia kiedy ssie moja piers strasznie cmoka,moze to jest spowodowane tym ze moje piersi produkuja mniej pokarmu ?
          • mruwa9 Re: pomocy pokarm 02.02.11, 17:17
            cmokanie to zwykle objaw zbyt plytkiego chwytania piersi. Jesli cmoka, zabierz piers i przystaw dziecko jeszcze raz, glebiej. Sprzatanie sceduj na meza/partnera, gotowanie- proste potrawy, ktore da sie przyrzadzic jedna reka, zawsze zreszta mozesz facetowi zlecic kupno pizzy w drodze do domu, poza tym obloz sie ksiazkami, komputerem, gazetami, filmami i korzystaj z usprawiedliwionego lenistwa z niemowlakiem przy piersi. Delektuj sie tym czasem i postaw sobie wlasciwe priorytety (dziecko i ty jestescie wazni, nie gary i nie ganianie ze sciera).
            Im wiecej ssania, tym wieksza produkcja pokarmu.
            • mad_die Re: pomocy pokarm 02.02.11, 18:27
              Dobra, dobra, niektórzy lubią mieć porządek po swojemu i dobry obiad na stole - przynajmniej ja ;)
              W takim wypadku sprawdza się chusta! Dziecię najedzone, zamotane, spi jak aniolek, a ja gotuję obiad tudzież latam ze ścierą. Zyć nie umierać :D
              Opcja druga - karmienie na lózku dużym do oporu, az dziecię zaśnie, potem wymykam sie do robienia czegoś innego.
              Opcja trzecia - mam zapas w zamrażarce wcześniej przygotowanych potraw do odgrzania i w dniu "wiszenia na piersi" na obiad są pierogi/gołąbki/warzywa z mrożonki z makaronem lub ryżem. Te parę dni "kryzysowych" da się przetrwać i nikt na tym nie ucierpi.
              A męża/partnera jak najbardziej angażować do sprzątania, zakupów, gotowania/przynoszenia obiadu do domu.
              I pamiętać trzeba, że ten czas, kiedy dziecię je tak długo (czyli wisi na mamie ;)) szybko mija. I potem jest czas ganiania za raczkującym bąblem ;)
            • magdasssss Re: pomocy pokarm 02.02.11, 19:27
              tylko ze moj maz pracuje od 6 rano do 19 wieczorem a nie raz nawet do 20 i w srody i czwartki jedzie do berlina o 2 w nocy.
              • basiak36 Re: pomocy pokarm 02.02.11, 19:58

                magdasssss napisała:

                > tylko ze moj maz pracuje od 6 rano do 19 wieczorem a nie raz nawet do 20 i w sr
                > ody i czwartki jedzie do berlina o 2 w nocy.

                No to jak wraca o 20, niech albo zajmie sie dzieckiem, albo niech przygotuje obiad na kolejny dzien, a jak wie ze wyjezdza, niech zrobi na zapas i zamrozi. U nas tak bylo:) A ja w dzien moglam zajac sie dzieckiem i leniuchowac przez te pierwsze miesiace ssania non stop:)
                • magdasssss Re: pomocy pokarm 02.02.11, 21:12
                  a ty jak jestes taka mądra i masz chłopa z pola a nie normalnego faceta to masz szczescie,ja pracuje po 340 godzin w miesiacu,spróbuj tak chociaz przez tydzien zobaczymy jak zakwiczysz !!!
                  feministka za dwa złote
                  • mad_die Re: pomocy pokarm 02.02.11, 21:14
                    he?
                    Kulturalniej można trochę.

                    Jesli Ci ta opcja nie odpowiada, to spróbuj innych rad, które tu dostałaś.
                  • makahopsa Re: pomocy pokarm 02.02.11, 21:47
                    magdasssss napisała:

                    > a ty jak jestes taka mądra i masz chłopa z pola a nie normalnego faceta to masz
                    > szczescie,ja pracuje po 340 godzin w miesiacu,spróbuj tak chociaz przez tydzie
                    > n zobaczymy jak zakwiczysz !!!
                    > feministka za dwa złote

                    a Ty tak do Basiak? żartujesz, prawda?
                    Bo Ona ma normalnego faceta.
                    340 godzin pracy w miesiącu a dziecię ma 6 tygodni? sorki, gdzie mieszkasz? bo raczej nie w Pl:/
                    atakowanie forumek za to, że mają normalne życie (pracę, mężów, babcie) i łatwo im kp jest poniżej pasa. nie znasz szczegółów. ktoś chciał pomóc, a Ty kochana atakujesz - to zły znak.
                    i od siebie - nie chcesz karmic butelką to ją wywal. za miesiąc lub 2 będzie lepiej.
                    za rok nawet nie będziesz pamiętała tego problemu.
                    • magdasssss Re: pomocy pokarm 02.02.11, 23:38
                      ja przepraszam ,zostawilam wlaczona strone i moj maz sie przysiadl i napisal.Bardzo przepraszam!! Pracuje w Polsce ,ma wlasna dzialalnosc gospodarcza wiec nie ma czasu zeby jeszcze przychodzic do domu i sprzatac czy gotowac bez przesady.
                      A butelki juz nie podaje wogole wydaje mi sie ze juz sie robi lepiej poniewaz czuje ze nabywa mi pokarmu i mala dzisiaj ladnie poszla spac ,nie to co wczoraj i przed wczoraj karmilam ja ponad 2 godziny raz z jednej raz z drugiej piersi.Serdecznie Wam dziekuje i jeszcze raz przepraszam za meza :)
                      • basiak36 Re: pomocy pokarm 03.02.11, 00:11
                        Faktycznie teraz widać ze raczej nie Ty to pisalas:-)

                        Swoją droga skąd nastawienie ze jak facet dużo pracuje to już w domu
                        należy mu się tylko odpoczynek? Czemu nie może polulac niemowlaka siedzac na kanapie albo spędzić pol godziny w kuchni? Po calym dniu z dala od domu to raczej coś fajnego z rodzina spedzic czas :-)
                        Ja często wracam późno z pracy i nie oznacza to ze omijam kuchnie i dzieci :-)

                        Co do karmienia, jako ze w Polsce nie mieszkamy, nie mamy tutaj rodziny, bardzo przydala mi się chusta, mogłam karmić mała, zając się starszym dzieckiem, etc. Jak
                        mąż wracał z pracy, przejmowal opiekę nad dziecmi a na robiłam obiady na zapas.
                  • basiak36 Re: pomocy pokarm 02.02.11, 22:11
                    magdasssss napisała:

                    > a ty jak jestes taka mądra i masz chłopa z pola a nie normalnego faceta to masz
                    > szczescie,ja pracuje po 340 godzin w miesiacu,spróbuj tak chociaz przez tydzie
                    > n zobaczymy jak zakwiczysz !!!
                    > feministka za dwa złote

                    Pozostaje wspolczuc no. Nie godzin pracy, tylko nastawienia i kultury wypowiedzi:)
                    Zawod sobie sami wybieramy i tak samo wybieramy sobie to jak organizujemy nasze zycie wokol pracy.
                    Wiele z nas tutaj pracuje zawodowo, niektore z nas calkiem sporo godzin - rozumiem ze jestesmy chlopki z pola jesli po pracy jeszcze zajmujemy sie domem i dziecmi, wspolnie z mezami, chlopami z pola:) To niech i tak bedzie:)))
                  • mruwa9 Re: pomocy pokarm 02.02.11, 22:49
                    no oczywiscie, tylko magda ma pracujacego meza, cala reszta zbija baki. Moj maz, gdy przywiozl mnie ze szpitala po porodzie (pierwszego i drugiego dziecka), pomogl wejsc do domu, wstawil torbe i poszedl do pracy, bo taka byla koniecznosc.Zostalam sama z dziecmi i bolacym tylkiem/brzuchem po cc oraz nierozpakowana torba szpitalna. Przy trzecim nie poszedl do pracy (nie tego samego dnia w kazdym razie, ale nastepnego- i owszem), ale zajal sie pozostala dwojka. Kazda kobieta po porodzie w dzisiejszych czasach ma bardzo podobne doswiadczenia i podobne problemy, z ktorymi probuje sobie radzic tak, jak to zostalo wyzej napisane. Chocby ustalajac wlasciwe priorytety w danym momencie zycia. Nie jestes ani pierwsza, ani jedyna w takiej sytuacji. Chcesz korzystac z rad i podpowiedzi osob, ktore maja to juz za soba- prosze bardzo, zapraszamy. Jesli masz zamiar obrazac dziewczyny, ktore z bezinteresowna zyczliwoscia chca cie wspierac i pomoc ci w tym niewatpliwie nielatwym okresie (a nikt nie obiecywal, ze bedzie latwo), to lepiej przenies sie na Niemowle. Tam sie lepiej wpiszesz w klimat.
      • froobek Re: pomocy pokarm 02.02.11, 21:31
        Na ogół coś takiego powinno potrwać dwie doby. Trochę to przedłużyłaś, podając mieszankę. Zaraz będzie OK.

        Dziecia w chustę i można robić wszystko :-)
      • bibina Re: pomocy pokarm 03.02.11, 00:13
        Ojej, jakbym siebie slyszala sprzed prawie dwoch lat. Martwilam sie, ze z dzieciem przy piersi nie dam rady obiadu mezowi zrobic, a ten okres wiszenia minal tak szybko... Przypomina mi sie tylko wtedy, gdy dziecko chore, a chore jest rzadko bardzo.

        I troche sie wkurzylam na faceta. Rozumiem, moze trzeba akurat teraz byc w pracy tyle a tyle, wyjezdzac tu i tam. Tak moze byc.
        Ale mozna pomyslec i tak, ze te wczesne tygodnie zycia dziecia, zaspokajanie jego potrzeb, to czas ktory nigdy nie wroci, a dobre jego przezycie bedzie milym wspomnieniem i paliwem na trudniejsze dni, ktore w rodzinie zawsze bywaja. I wtedy priorytety same sie ukladaja inaczej.
        Dla tego czasu i tych wspomnien warto troche polazic w balaganie i jesc przez dwa dni byle co.
    • malwina.okrzesik Re: pomocy!! pokarm? 02.02.11, 19:10
      to co najważniejsze już zostało powiedziane i poradzone w tym wątku. Oliwka najpewniej ma skok rozwojowy i pierś "nie nadąża" z produkcją mleka. Ważne, żeby nie wpaść w panikę. Te 40 ml to jest niewielka ilość mieszanki, bez której da się obejść. Dla pewności że z małą jest w porządku zważyłabym ją. Zachęcam do sesji "skóra do skóry" (goła Oliwka w samej pieluszce leży na mamie rozebranej od pasa w górę, obie przykryte szalem, kocykiem), bo to wzmaga produkcje hormonów laktacyjnych. Dobrze tak poleżec conajmniej dwa razy dziennie po pół godziny w dogodnej dla Was obu porze. Może być muzyka, przekąski, albo omawiane dzisiaj na forum piwo karmelkowe :-), czyli wszystko co potrzebne, aby mama miała luz.
      Karmienie piersią wzmaga pragnienie, ale dobrze jest pić tylko tyle ile potrzeba. Nadmiar płynów może opóźniać wypływ mleka a za tym zmniejszyć jego produkcję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka