pompi-dompi
10.03.11, 23:02
Dziewczyny, wiem, że takich wątków jest zatrzęsienie, ale oczywiście i mi wydaje się, że mój przypadek jest wyjątkowy. Poradzicie?
Córka ma pięć miesięcy. Waga urodzeniowa 3300g, spadkowa 3000g. Ważę ją co jakiś czas w poradni, która jest czynna tylko raz w tygodniu, na tej samej wadze, przez tę samą pielęgiarkę, bez pieluszki.
3 mies: 5380g
pięć tygodni póżniej: 6020g
3 tygodnie później: 6215g (to jest nasze ostatnie ważenie do tej pory).
Czyli przez ostatnie 3 tygodnie 200g (przedtem wszystko było ok, szła ładnie po 25 centylu).
Smoczków żadnych nie używamy. Córka pieluszki moczy w normalnych ilościach, mocz jest przezroczysty, kupki normalne, takie jak zawsze. Jest żywa, pogodna, aktywna. Karmię na żądanie gdy tylko robi się niespokojna, więc trochę tego jest. W nocy różnie, czasem śpi bez przerwy, czasem się budzi i ją karmię, ale że śpi z nami, to często rano nawet nie pamiętam, jak to było. Ogólnie żadnych niepokojących objawów.
Następnym razem będę w poradni dopiero za dwa tygodnie, bo święto wypada. Ale i tak nie wiem, czy pomiar mi pomoże, bo od 2 dni Mała ma katar, to to się pewnie odbije.
Teraz pytanie: czy powinnam jakoś teraz reagować? W nocy i tak karmię więcej, bo katar ją budzi i zasypia przy piersi. Czy też może taki pojedynczy wynik nic nie znaczy i dopiero czas pokaże, czy coś trzeba robić?