Dodaj do ulubionych

Nie chce popijać piersią

16.03.11, 20:56
Córka ma 8 miesięcy, od jakiegoś czasu rozszerzamy dietę. Marnie nam idzie. Rano odrobinę kleiku na wodzie, po 11.00 pół najmniejszego słoiczka zupki, czasem więcej, po południu po 17.00 owoce (pół czasem trochę więcej słoiczka, albo ćwiartka skrobanego jabłuszka plus chrupk - 1,2 i lub trochę wafla ryżowego). Problem w tym, że ona zwykle nie popija piersią tego co jej daję, w ogóle w ciągu dnia mało ssie, głównie do drzemek i ale też np. godzinę albo pół po tym nowym jedzonku, mimo że jej proponuję zawsze po. I teraz nie wiem co robię nie tak. Może za szybko jej proponuję nowość. Ale staram się to robić, kiedy widzę oznaki chęci jedzenia, kiedy nie jest jeszcze jakoś bardzo głodna. A może to źle, może powinna zgłodnieć? Raz zupłnie niechcący ją przegłodziłam i zjadła całą porcję kleiku i jeszcze dopiła z piersi. Ale miałam wrażenie, że wyszła zbyt długa przerwa mięzy karmieniami, więc nie wiem, czy to dobry pomysł. Z drugiej strony, moja córka naprawdę wydaje się mało ssać za dnia. Robi to krótko (ok. 2-3 minut z każdej piersi, bo zawsze podaję drugą), chyba, że do drzemki wtedy troszkę dłużej ssie, ale też nie zawsze. Ale tak było jeszcze przed rozszerzaniem, często pisałam na forum, bo bardzo mnie to stresowało.
Nie wiem, ja się chyba znów pogubiłam w tym rozszerzaniu. Jak to było, jest u was. Proponujecie nowosci przed piersią? Nie wiem jak sobie z tym radzić, bo córka ma nieunormowany rytm karmień, potrafi ssać pierś i np. za pół godziny albo godzinę znów ssać do drzemki. Chciałabym to jakoś unormować, bo już jestem tym zmęczona, nigdy nie wiem co się wydarzy, ciężko mi planować spacer, nie mówiąc już o wprowadzaniu nowości. Do tego często budzi się w nocy, ostatnio coraz częściej :( Może nie najada się w dzień? Tylko co zrobić? Przecież pierś jej proponuję często.
Napiszcie coś bardziej doświadczone mamy. A może też Pani Malwina coś napisze? :)
Obserwuj wątek
    • justkawb Re: Nie chce popijać piersią 16.03.11, 21:23
      Ja wlasciwie zawsze najpierw proponowalam piers, a dopiero potem nowosci. Wychodzilam z zalozenia, ze skoro w pierwszym roku mleko ma byc podstawa, to znaczy, ze nie ma co zapychac zoladka pokarmem, ktory ma na pewno mniej skaldnikow odzywczych niz mleko. Co oczywiscie nie oznacza, ze nie warto oferowac innego jedzonka.
      A co do regularnosci u niemowlecia, czy malego dziecka. My chyba wszyscy zyjemy w jakiejs iluzji, ze dzieci sa jak roboty i zawsze wszystko da sie przewidziec. A tak przeciez nie jest. Pomysl, czy Ty tez zawsze jestes w stanie przewidziec, kiedy zachce Ci sie jesc, pic, przytulic do kogos? Owszem, dorosli czesto maja narzucone pory wstawania, jedzenia, itd zwiazane z chodzeniem do pracy, ale czy czesto nie jest tak, ze w wolne dni mamy zupelnie inny rytm? Piszesz, ze jestes zmeczona bo nic nie mozna sobie zaplanowac i nigdy nie wiesz, co sie wydarzy. Wiele matek podobnie odczuwa, ale tak naprawde mysle, ze jest to spowodowane iluzja, ze my nad wszystkim mozemy miec kontrole. A tak nie jest.
      Co do pobudek, wiele niemowlat i malych dzieci budzi sie w nocy i najczesciej nie ma to wogole zwiazku z jedzeniem. Twoja corka jest teraz w wieku, kiedy bardzo sie rozwija. Jej mozg opanowuje nowe umiejetnosci. Pomysl sobie, co sie z nami dzieje w czasie sesji egazminacyjnej albo przed rozmowa o prace. Najczesciej ludzie gorzej spia. I niemowleta maja podobnie. To my, dorosli, najczesciej mamy nierealne oczekiwania.
      • joaska7 Re: Nie chce popijać piersią 16.03.11, 23:35
        No dobrze, tylko czy to nie jest tak, że jak się proponuje pierś a potem nowość, to dziecko jest tak najedzone piersią, że na nowość nie ma ochoty? justkawb po piersi dawałaś od razu czy czekałaś jakiś czas? Bo ja próbowałam też dawać po piersi, ale było jeszcze gorzej niż teraz, parę łyżek i dowidzenia... No i jak to się ma do powolnego jednak ale jednak elimonowania karmień na rzecz nowości, bo tu mamy często piszą, że już karmią tylko do dzrzemki, wieczorem i w nocy. To jak to jest, kiedy to się dzieje, te karmienia same z siebie się eliminują, czy jak?
        A co do nierealnych oczekiwań, już dawno przestałam je mieć, jedynie czasami chciałabym wyjść na spacer bez stresu, że za chwilę trzeba będzie wracać, bo panienka postaniowiła zrobić sobie przegryzkę, a jadła będzie do drzemki ;)
        • justkawb Re: Nie chce popijać piersią 17.03.11, 00:55
          Pamietaj, ze w pierwszym roku zycia rozszerzanie diety ma sluzyc poznawaniu przez dziecko innych smakow i konsystencji, a nie najadaniu sie. Sa dzieci, ktore wolno dorastaja do rozszerzania diety, sa i takie, ktorym idzie to o wiele szybciej. U nas bylo tak, ze corka przez wiele miesiecy probowala roznych dan w mikroskopijnych ilosciach (czyli testowala smaki i konsystencje), a pewnie wiekszosc kalorii i tak dostawala z piersi.
          Co do eliminowania karmien. Tak czesto karmienia sie eliminuja, bo dzieci dostaja bardzo duzo innych jedzonek. Ale jest to tzw mother-led weaning. Ale pamietaj, ze tak na dobra sprawe w pierwszym roku zycia mleko jest nadal podstawa. Maddie napisala ponizej, zebys nie proponowala piersi tylko czekala na to az corka sama zglodnieje. Problem w tym, ze zasada "nie oferuj, nie odmawiaj" sluzy odstawianiu dziecka od piersi. Byc moze dlatego wiele mam doswiadcza eliminacji karmien, bo tak wlasnie postepuja. I wszystko ok, jesli faktycznie chce sie powoli dziecko zaczac odstawiac od piersi. Ale jesli zamierza sie dluzej karmic, to proponowanie piersi przez mame jest jak najbardziej wskazane. W drugim polroczu dzieci czesto nie maja glowy do jedzenie, bo tyle sie na okolo dzieje. Dlatego proponowanie piersi przez mame dostarcza im niezbednych skladnikow odzywczych, a mamie zapewnia nadal dobra produkcje mleka.
          A co do spacerow, to moze niedlugo pogoda pozwoli na karmienie w plenerze? ;)
    • mruwa9 Re: Nie chce popijać piersią 16.03.11, 23:51
      jesli czesto proponujesz piers, to moze dziecko po prostu nie ma czasu zglodniec? Jesli apetyt popsul sie nagle, nie bedzie bledem np. skontrolowac mocz.
      • mad_die Re: Nie chce popijać piersią 17.03.11, 00:40
        Dokładnie.
        Moze na jakiś czas daruj sobie te "jedzonka" i dawaj samą pierś, tzn. nie proponuj TY, tylko czekaj, aż się sama panna poprosi o pierś. wtedy bedziesz wiedziała, że ona chce tej piersi, a nie ze Tobie sie wydaje, ze jest glodna. I po kilku dniach na pewno zauważysz jakiś rytm, rytm Twojego dziecka. A wtedy Ty w ten rytm się wpasuj, z jedzeniami, spacerami i tak dalej.
        Bo przecież każdego dnia ma drzemkę o mniej wiecej stałej godzinie prawda? Wiec jaki problem po nakarmieniu do drzemki zapakować dziecię do wózka i wyjść?
        Z jedzeniami tak samo, jak już zaobserwujesz rytm piersiowy, wskocz z nowościami w ten rytm. Czyli - przykładowo - jesli pierś zjadła o 9, to koło 10-11 podaj ten kleik - lepiej z owocami już. Potem jesli pierś zjada o 12, to o 13 podaj zupę (ten słoik). A potem już nic, ewentualnie coś z WAszego obiadu, do rączki.
        Nam lepiej szło jedzenie z rana, kiedy dzieć wyspany. Po południu to jakaś porażka, jesc zaczał tak porządnie dopiero jakiś czas temu, grubo po skończeniu roczku. Dziś ma 15mscy i wyjątkowo żarty dzień ;) więc zjadł trochę kaszy rano, potem banana, ciacho, potem miiiiiiiichę sosu warzywnego z makaronem, na deser pół jabłka, potem ponad całego pierożka domowego pochłonął i poprawił gruszką. W dzień pierś na jego żądanie jest, w nocy również. Wychodzi w dzień karmień może 2-3? W nocy, wraz z nocnym usypianiem, też pewnie 3-4 są. Nie wiem, śpię :D
        • joaska7 Re: Nie chce popijać piersią 17.03.11, 20:55
          justkawb tak naprawdę to nie martwi mnie bardzo mala ilość zjadanch nowości, tylko własnie brak popitki po. Dlaczego nie daję najpierw piersi a potem nowości? Tak próbowałam na początku z tym że u nas od dawna był duży problem z karmieniem, więc karmiłam na śpiocha, plus mała robiła sobie długie przerwy, to był taki jej baby-led-weaning niestety. W związku z tym próbowałam to jakoś upychać między karmieniami, ale jakoś te karmienia nam się jeszcze bardziej przesuwały. Teraz więc czekam aż jest trochę głodna i proponuję nowość, nie martwi mnie, że ona tej nowosci całej nie zje, tylko, że jeśli nie zje, to czemu nie popija?
          mad_die moja Zosia jakiś rytm oczywiście ma, tylko on jest strasznie niestety pokręcony. Nie wiem z czego to wynika, ale pewnie z tego, że w pewnym momencie (pisałam o tym na forum) moja córka przestała jeść po obudzeniu. W związku z tym rozjeżdża się u nas faza jedzenia z fazą spania, czy mała je nowości, czy jest na samej piersi. Na czym to polega? Ano na tym że:
          o 4.00-5.00 jest karmienie, potem
          o 6.00-7.00 się budzi i nie je, za chiny ludowe nie uda się jej przytawić (dlatego zaczęłam dawać kleik ok. 7.00), potem
          jest różnie, albo zje trochę koło 8.00 i potem po godzinie jest zmęczona więc chce pierś do drzemki (i albo je dużo do drzemki i potem robi długą przerwę, albo się złości, bo godzinę wcześniej zjadła dużo i teraz ma problem, bo pierś potrzebna do uśpienia, ale nie chce już jeść i się złości), potem
          koło 11.00 - 12.00 chce jeść, ale zawsze jest krótko (tu zaproponowałam jej zupkę), no i zjada trochę, tylko już nie robi popitki więc idę na spacer
          po około godzinie wracamy, bo chce znów jeść, czyli
          ok. 13.00 lub po jest pierś, potem znów robi się zmęczona więc
          ok. 14.00 znów pierś do drzemki (i znów jak zjadła dużo wcześniej, to się wścieka i usypia bez jedzenia)
          po 16.00 proponuję jej pierś jeśli nie jadła do drzemki, zwykle je b. mało
          ok. 17.00 daję jej owoca ok. pół słoiczka lub skrobię jej tak z ćwiartkę jabłka plus dwa chrupki czy odrobinę wafla ryżowego (bo jej się podoba że może sama coś jeść)
          ok. 17.30 znów jej proponuję pierś, bo o tej 16.00 to było może 2 minuty ssania, zwykle tu coś dojada
          kąpiel 18.30 - 19.00
          19.00 -19.30 pierś do spania,
          w nocy pierś od wiele razy do 3-4
          tak więc jakiś rytm jest, tylko strasznie pokręcony przez brak tego rannego karmienia. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, dlatego mam taki kłopot z wprowadzaniem tych nowości, bo mi się to ciągle rozjeżdża. Nie wiem czy by coś dał powrót na samą pierś, bo jak pisałam, ona robiła sobie długie przerwy, lub karmiłam ją na śpiocha. W ogóle z nią jest ciężko, bo to taki typ, że np. jak przyjdzie po południu babcia, to Zosia potrafi nie jeść aż do kąpieli, po prostu nie żąda, a jak proponuję to ssie pół minuty, bo babcia jest ciekawsza ;)
          Pewnie wszystko by było ok. gdyby nie to, że z jednej strony martwię się tym nie popijaniem nowości, z drugiej chciałabym ją jakoś po roku z hakiem odstawiać, ale nie bardzo widzę możliwość eliminacji karmień przy takim rytmie i takim krótkim jednak ssaniu, boję się, że zlimituję jej pierś, a póki co nie chciałabym. Gdyby mi się to wszytko nie rozjeżdżało pewnie łatwiej byłoby to zaplanować, żeby robić to wolniutko i delikatnie, np. eliminując raz na miesiąc, tak żeby maluch się jakoś z tym powoli oswajał.
          Ale się rozpisałam...
          • mad_die Re: Nie chce popijać piersią 17.03.11, 21:52
            No to widać trafił Ci się taki egzemplarz :) JEśli rośnie i rozwija się prawidłowo, to chyba nie masz się czym martwić.
            I najlepiej, jakbys te pory jedzenia dostosowała do pór, kiedy Ty jesz, Wy jecie. ZJe ile zje, ok, nadrobi piersią, albo i nie.
            Jeśli chodzi o picie - ona pewnie nie chce pić, bo ma te pierś chyba ze 6 razy dziennie :) Więc nie masz się czym przejmować. A na podorędziu mieć już bidon ze świeżą wodą i to jej proponować do picia. Bidon mojego synka stoi zawsze na stoliku od kawy, jak chce, to sobie idzie i pije wode. JAk chce, to przychodzi do mnie na pierś.
          • justkawb Re: Nie chce popijać piersią 17.03.11, 21:59
            Joaska7, przyjrzyj sie uwaznie tej rozpisce karmien Twojej coreczki. Ona calkiem sporo piersi je :). A ze krociutko, to moze taka jej uroda. Moja corka tez krotko je, chyba, ze drzemie. Mam wrazenie, ze bardzo koncentrujesz uwage na dlugosci karmien. Pamietam Twoje wczesniejsze watpliwosci. Wiele niemowlat tak podjada, krotko i czesto. Moze masz szybki wyplyw mleka i dlatego corka nie potrzebuje duzo czasu na to by sie najesc. Albo byc moze Twoja corka nalezy do ludzi, ktorzy nie sa w stanie zjesc duzo za jednym zamachem. A jak wygladaja jej przyrosty wagowe? Jak sie ogolnie zachowuje?
    • monikita02 Re: Nie chce popijać piersią 18.03.11, 08:02
      Wiesz, to że dziecko popija posiłki stałe nie świadczy o sukcesie w rozszerzaniu diety. Dzieci są bardzo różne jedne chcą pierś po zupce inne nie ... nie powinno Cię to niepokoić. Pokombinuj jeszcze. Ja mam dwójkę i każda zachowuje się ZUPEŁNIE inaczej, starsza posiłek + pierś ok, młodsza nigdy. Podobnie jak Twoja. Ja też podaję w południe zupkę, potem czekam ok. godziny i ona wtedy chce pierś i zakładam, że właśnie wtedy sobie popija. Ale podzielam opinię mad_die, że trzeba dzecku dać większą swobodę. Niech dojrzeje do nowości. Nie martwiłabym się też tym, że po obudzeniu nie chce jeść, moim zdaniem to zupełnie normalne :) przecież z tego co piszesz ona jakąś godz. wcześniej jadła. Poczekaj niech się o tę pierś upomni. Na pocieszenie napiszę Ci, że moja zachowuje się podobne - jak zje o 5 to nie je po przebudzeniu, dopiero o 8 dostaje kleik. Natomiast jeżeli zjadła o 1-2 w nocy to jest głodna po przebudzeniu. Różnie. Taki typ. Nie martwię się jest na 90 centylu. A starsza jadła dużo więcej i była dużo drobniejsza :) Na Twoim miejscu na razie odstawiłabym ten kleik, niech przekona się do warzyw i owoców. Może to dla niej za dużo nowego na początek...Bo Niunia jest chyba w 8 miesiącu? To wcześnie jeszcze :)
      • joaska7 Re: Nie chce popijać piersią 18.03.11, 20:22
        A u nas dzisiaj znów inaczej, bo nad ranem było jedzenie o 6.00 więc kleik po 7.00 był w minimalnej ilości, no ale dałam, bo jakoś muszę się czegoś trzymać. Potem drzemka ok. 9.00, choć miałam wrażenie, że byłaby później, gdyby córa nie była głodna. No i potem znów chwilę po 11.00 poszła ta zupka ok. połowy słoiczka, bo też już jęczała, potem udało się popić z iersi, ale jakieś minimlne ilości, ale ok. Ja tylko nie umiem jakoś tak ustawić, żeby ta zupka bliżej jednak połódnia była. To zależy tak naprawdę jak długo ssie do drzemki. A może wrócić znów do dawania po piersi, tylko ile po tej piersi, godzinę? Kurcze jest tak nieregularnie, że te karmienia jakby układają się każdego dnia inaczej, i to nie chodzi o to, że jest np. pół godziny czy godzina różnicy, tylko ona ssie przeróżnie i w różnym czasie w związku z tym głodnieje. Dlatego np. po południu jak chcę dać owoc, to robię to tak na oko, daję po piersi, ale jest na oko. Poza tym ona raz wcina, bo ssała krótko, a raz zje 2 łyżki bo się najadła z piersi dłużej. No i te drzemki też mam wrażenie coś tu knocą, bo ona raz je długo do drzemki, jeśli wcześniej jadła krótko, i na odwrót.

        justkawb wiem, że nie potrzebnie się koncentruję na czasie, ale nie umiem sobie poradzić z tym, żeby dać nowość w porze następnego karmienia, bo nigdy nie wiem kiedy ono nasąpi, zresztą to pół biedy, najbardziej stresuje mnie wyjście na spacer i wracanie po 40 minutach czy godzinie do domu. Chodzę blisko domu, nigdzie nie mogę się dalej wybrać, bo póki co jeszcze zimno, zresztą obawiam się, że nie uda mi się jej karmić w innym miejscu niż dom, ponieważ już tego doświadczyłam i wiem, że potrafi nie zjeść, jak ją coś dekoncentruje, więc od pół roku prawie nigdzie nie ruszam:( i zaczyna mnie to denerwować.

        mad_die jakiego bidonu urzywacie? Takiego z rurką? Bo moja mała pije wodę z niekapka (i wcale nie małe ilości, lubi pić wodę :)), ale jestem ciekawa jakby jej się bidon podobał.

        monikita02 moja córeczka skończyła już 8 miesięcy i jest w 9 więc chyba pół obiadku i pół słoiczka owoców to trochę za mało jak na ten wiek, już raz powinno być coś zbożowego. Ale pocieszyłaś mnie z tym jedzeniem rano, myślałam, że to tylko u mnie jest tak dziwnie :)
        a co do przyrostów wagowych, oczywiście są ok. teraz przez dwa miesiące przybrała prawie 800 gram więc chyba ok. jak na ten okres. Zdrowa jest, raczkuje, wspina się do stawania przy meblach, przemierza całe mieszkanie, dużo się rusza, ciekawa, także rozwija się naprawdę superowo:) Zrobiłam jej dzisiaj morfologię, mam nadzieję, że będzie ok.
        • justkawb Re: Nie chce popijać piersią 18.03.11, 21:04
          Widze, ze strasznie sie stresujesz tym rozszerzaniem diety. Mam wrazenie, ze bardzo jestes przejeta schematami, godzinami i ilosciami. Mysle, ze faktycznie mozna czuc sie skolowanym w takiej sytuacji, bo schematy jedno, a zycie co innego. Wiele mam decyduje sie na BLW wlasnie dlatego, ze schematy wiele komplikuja. A moze sprobuj proponowac corce jedzenie wtedy, kiedy Ty jesz. Jak zje, to dobrze, ja nie, to znaczy, ze nie jest glodna. Myslalas o tym, by olac sloiczki i dac jej jedzenie do raczki? I nie przejmuj sie tym, ile ona je. Sa dzieci, ktore w pierwszym roku zycia zyja glownie na piersi i maja sie dobrze. Dla pocieszenia, moja corka ma 14 miesiecy i wlasciwie dopiero w ostatnich tygodniach zaczela wiecej jesc, choc tez ma dni, kiedy glownie chce piers. Rozszerzanie diety ma byc przyjemnoscia, a nie udreka. Moze postaraj sie nie patrzec na schematy, tylko zaufaj corce. Wbrew ogolnej opinii niemowleta sa madre i potrafia o siebie zadbac ;)
          A co do rozpraszania sie poza domem... Tak w tym wieku jest. Moja corka tez sie czesto dekoncentruje, ale ja sie do tego przyzwyczailam. Wiem, ze jak bedzie glodna, to za jakis czas znowu zje.
        • aajjaa Re: Nie chce popijać piersią 18.03.11, 22:24
          > spacer i wracanie po 40 minutach czy godzinie do domu. Chodzę blisko domu, nigd
          > zie nie mogę się dalej wybrać, bo póki co jeszcze zimno, zresztą obawiam się, ż
          > e nie uda mi się jej karmić w innym miejscu niż dom, ponieważ już tego doświadc
          > zyłam i wiem, że potrafi nie zjeść, jak ją coś dekoncentruje, więc od pół roku
          > prawie nigdzie nie ruszam:( i zaczyna mnie to denerwować.
          I co robi jak nie zje? Marudzi a nie je? Bo jak nie marudzi, to co z tego ze nie zje ;) Moja ostatnio 7 godzin w dzien od rana nie jadla, bo bylysmy "w biegu" - gdzies po drodze zaproponowalam na spokojnie w aucie, ale nei chciala - to nie. Po powrocie do domu zjadla, ale tez nie z jakims entuzjazmem, reszte odciagnelam i tyle, nie chce to niech nie je, odrobi w nocy ;)
          • joaska7 Re: Nie chce popijać piersią 19.03.11, 20:25
            Tak justkawb masz rację, stresuje mnie to wszystko pewnie za bardzo, wydaje mi się, że jak postanowiłam podać np. zupkę ok. południa, to jutro i pojutrze, też powinnam tak zrobić, a u nas to się niestety ciagle zmienia, bo codziennie jest trochę inaczej. Piszesz, żeby dawać jej w porach kiedy ja jem, ale czy to nie szkodzi, że raz wypadnie przed piersią, raz po, raz pomiędzy? Nie ma to znaczenia? Pewnie się będziesz śmiała, ale ja naprawdę sobie z tym nie radzę. Pierwsza córka była na butli i to było dużo łatwiejsze bo miała mniej więcej stałe godziny, a tu jest "od sasa do lasa". Dlaczego nie stosuję BLW? Dlatego choćby, że od czasu do czasu pracuję i martwiłabym się chyba bardzo, że ona jednego albo pół brokułka zjadła i dwie fasolki :) Drugi powód to to, że mała ma skazę i wprowadzam pokarmy pojedynczo. Ale elementy tego BLW u nas są, bo moje dziecko jest bardziej zainteresowane tym co ja mam na talerzu i bardzo lubi sobie memłać w buzi właśnie te brokuły, czy ziemniaka, czy wafelka ryżowego, ale to są minimalne ilości. Chociaż coraz częściej wchodzę na forum o BLW, bo zaczynam się coraz bardziej ku temu skłaniać. Tylko czy nie można rozszerzać BLW słoikiem, czyli proponować ile chce, a jak nie chce to nie?

            aajjaa, jak fajnie, że zawsze mi odpowiadasz i umiesz mnie pocieszyć, może dlatego, że masz podobnie, tylko bardziej do tego luźny stosunek. Jestem ciekawa, jak Ty robisz rozszerzając dietę. Dajesz po piersi, przed piersią, trzymasz się jakichś godzin, czy jak wypadnie? Może coś podpowiesz, bo karmisz już drugie dziecię z tego co pamiętam, więc masz doświadczenie:)
            • mad_die Re: Nie chce popijać piersią 19.03.11, 21:22
              Za bardzo się spinasz kochana, za bardzo! A co będzie, jak nagle będzie miała regres jedzeniowy? Będziesz sobie włosy z glowy rwała? A jesli nagle zacznie jeść jak szalona? Bedziesz sie zamartwiać, że je za dużo? O mamo... przecież to tylko jedzenie :D Ma być przyjemne, zdrowe i pozywne, ale przede wszystkim przyjemne i nie kojarzyć się ze stresem i nieprzyjemnym obowiazkiem o konkretnej godzinie, nie?
              Mój syn (teraz 15mscy ma) jak miał 8-9 miesięcy to akurat bylismy na wakacjach i sobie zupełnie darowałam - tak, darowałam kompletnie - rozszerzanie jego diety bo:
              - nie chcialo mi się kupowac tony słoików na wyjazd
              - nie chciało mi się gotować na wyjeździe
              - nie miałam gdzie ugotowac na wyjeździe
              - to były wakacje, więc bez przesady ;)
              Tydzień był na piersi li tylko i jedynie a kosztował sobie do woli z naszych i siostry talerzy i jadł: croissanty francuskie, bagietki pyszne, ryby, chleb wiejski, owoce różne, makaron, no i standardowo - okruszki z podlogi, buty, nogi od krzeseł ;)
              i wszyscy byli szczęśliwi, bo nikt się nie spinał, że pora jedzenia, że trzeba sloik odgrzać, och! nie ma gdzie podgrzać słoika i tak dalej i tak dalej. Nie mówię, żebyś Ty tak od razu te słoiki do kosza wywaliła ;) Ale serio - WYLUZUJ...
              • mad_die Re: Nie chce popijać piersią 19.03.11, 21:34
                A jesli juz tak bardzo chcesz sie tych godzin trzymac, to jesli już zaobserwowałas jakąś regułę w jedzeniu córeczki, to teraz wskocz w tę regułę z nowościami - ale nie tak, że jedzenie ma zastąpić jakąś piers, ale że ma być obok piersi, jako dodatek, dla posmakowania i poznania nowych konsystencji. Więc przykładowo ustal sobie, że kleik czy kasza z owocem bedzie rano - powiedzmy o 11, a zupka/słoik będzie o 14. I koniec. O tej godzinie serwujesz jedzenie i już. Zje ile zje, przeznacz na posiłek nie wiem, 15 minut? Do momentu, aż dziecię zacznie marudzić, uciekać z fotelika ;) Zje ile zje i już.
                Ja tak zrobiłam, serwuję posilki plus minus o tej samej godzinie i wsio. Jak zje, to fajnie, jak nie, to znaczy że nie głodne, zje nastepnym razem, a może ma zły dzień?
                Teraz byliśmy na wyjeździe w górach, na tydzień. Starsza córka przez ten tydzień to chyba powietrzem żyla ;) Na śanidanie coś tam skubnęła, potem coś na stoku - nie zawsze zdrowego ;) - dopiero obiad po powrocie i kolacja, owoce jakieś czy omlet zjadała chętniej. Syn podobnie - śniadania moglam mu nie dawać, chyba ze jajko na twardo ;) lub ogórek zielony, na stoku to jadl pierś lub jakas bułkę z rodzynkami, herbatnikiem tez nie pogardził, owoc nie byl zły, a po powrocie do kwatery obiad, kolacja normalnie.
                Gdybym się tak jedzeniem jak Ty przejmowała, to myslisz ze bym gdzies pojechała z dwójką dzieci? Chyba nie ;)
            • justkawb Re: Nie chce popijać piersią 19.03.11, 21:53
              Joaska, nie bede sie smiala, bo mysle, ze nie jestes jedyna mama, ktora ma poczucie, ze nie radzi sobie z rozszerzaniem diety. Smutne jest, ze cos co powinno byc naturalne i pelne przyjemnosci czesto zamienia sie w jakis koszmar. Ponadto mysle, ze gdybym mieszkala w Polsce, to pewnie pisalabym podobne posty jak Ty. Na szczescie mieszkam w UK, gdzie po pierwsze nikt schematami sie specjalnie nie przejmuje (nie ma tu zadnych schematow, sa jedynie ogolne zalecenia, czego np unikac w pierwszym roku zycia), a po drugie szybko natrafilam na La Leche League. Nie wiem jak u Ciebie ze znajomoscia angielskiego, ale na wszelki wypadek podaje link do roznych publikacji LLL na temat rozszerzania diety www.llli.org/nb/nbsolids.html Polecam tez link www.kellymom.com/nutrition/solids/index.html Moze pomoga Ci w odzyskaniu zaufania do siebie i Twojej corki ;)
              Co do stalych por... Ja zawsze proponowalam corce jedzenie wtedy, kiedy sama jadlam (czasem pory byly rozne). Czasem bywalo tak, ze corka chciala piers tuz przed obiadem, czasem dopiero po. Generalnie jadla na zadanie i tez, jak piszesz, "od sasa do lasa". Synek mojej kolezanki dopiero w wieku 15 miesiecy zaczal "zadac" obiadu mniej wiecej o tej samej porze. Twoja corka ma jeszcze czas. Poza tym pamietaj, ze jedzenie wg zegarka nie pozwala na dobry rozwoj kontroli apetytu (dlatego wiele osob ma problem z przejadaniem sie, bo nie sluchaja sygnalow plynacych ze swojego ciala).
              Co do ilosci... Pol brokulka i dwie fasolki to bardzo dobry wynik jak na takiego brzdaca ;) Powaznie. Polecam lekture watku mrs.t z forum BLW forum.gazeta.pl/forum/w,97130,120911653,120915335,Re_Ile_je_8_miesieczniak_.html Jak widzisz, nie musisz sie niczym przejmowac. Na zwiekszenie ilosci Twoja corka ma jeszcze wiele miesiecy przed soba.
              Oczywiscie, ze BLW mozna stosowac sloikiem, pod warunkiem, ze sluchasz tego, co Ci przekazuje dziecko i w zaden sposob nie namawia sie do zjedzenia wiecej. Ale nawet niemowle ze skaza moze jesc jedzenie do raczki.
            • aajjaa Re: Nie chce popijać piersią 24.03.11, 18:29
              Przy pierwszym sie trzymalam zasad, uwazalam, ze "trzeba", powinien zjesc, po piersi/przed itp - i mialam wielki stres, przejmowalam sie, a wyrosl mi z tego straszny niejadek ;). Wiec dlatego teraz odpuszczam. Niech sobie cora je co chce i kiedy chce. Podtykam pod nos jakies nowosci - kiedy mi sie zechce ;). Czyli wtedy kiedy w kuchni jestem i czas na to mam. Nie patrze wcale czy po piersi czy przed czy kiedy tam. Ona i tak uparcie jesc nie chce ;) A do pracy wracam lada chwila, od kwietnia, wiec sie zebralam i zrobilam zapasy mrozonego mleka (choc nie wiem czy uda sie ja nim napoic). Tak wiec sie nie przejmuje zbytnio - nie bedzie mnie przez pierwsze miesiace ok 7 godzin, wiec jedna porcja mleka powinna wystarczyc do mojego powrotu jesli nic innego nie tknie.
              Ciesze sie ze wyluzowalas juz tez :)
        • mad_die bidon 19.03.11, 21:14
          bidonu N_u_b_y (tak pisże, bo mi spam wykryło... gupie....) używamy, bardzo polecam, choć cieżko się myje... ale można rurki dokupić, i jak się jedna zużyje, to zamienić na nową :)
    • monikita02 Re: Nie chce popijać piersią 19.03.11, 21:15
      Moja Niunia w tym samym wieku :) I wiesz, jak czytam Twoją rozpiskę, to chyba ja mam większe powody do niepokoju, bo jak widzę ile Twoja je to mam wrażenie, że moja dużo mniej ... ale to są właśnie subiektywne odczucia matek :))) Dletego czasem warto zdać się na dziecko. U mnie też jest od "sasa do lasa", ale wcale się tym nie przejmuję. Wydaje mi się, że u piersiowych często tak jest, chociaż moja starsza była jakby bardziej przewidywalna. Ja czasami jak mi się nie udaje podać kaszki rano to mała dostaje owocki. Można je zmieszać z kleikiem i jest fajny posiłek, można też owocka z kaszką manną. Zupkę je przed południem, albo popołudniu, jak nam się "uda". A jak widzę, że idzie opornie to odstawiam na dzień. Nie analizuję schematów, pilnuję żeby mleka było ile trzeba, resztę polubi wcześniej czy później ...i jeszcze jedno, był taki moment, że myślałam, że będę musiała odstawić małą i miałam wtedy wielką presję żeby wprowadzić inne rzeczy niż pierś, b. się denerwowałam chciałam żeby wszystko zjadała, a ona - nie, jakby wyczuwała moje napięcie i nie chciała jeść. A jak pierś wróciła i luz w jedzeniu to je z apetytem. Przemawia przez Ciebie ogromna troska, i chciałabyś rozszerzyć jej dietę jak najlepiej, ja myślę, że świetnie Ci idzie i powinnaś też skupić się na swoich potrzebach bo nie można cały czas analizować o której mała zjadła i o której powinna, bo Cię to wykończy :)
      • joaska7 Re: Nie chce popijać piersią 20.03.11, 20:04
        Dziewczyny, jesteście kochane, cudowne, dałyście mi dobrego kopa w cztery litery.!Postaram się bardziej wyluzować. Dzisiaj był niby ciężki dzień, bo mieliśmy chrzciny, pory się poprzestawiały i co? I wszystko było ok. Dziecko zjadło co tam chciało i ile chciało, pierś ssało kiedy chciało, nie było żadnego kataklizmu :) Jeszcze raz potwierdza się, to co piszecie, żeby dziecku zaufać, wyluzować i nie przejmować sie schematami, rytmami i innymi bzdurami bo dziecko ma instynkt i sobie poradzi :)
        Bardzo, bardzo wam dziękuję, bo jesteście wspaniałe we wspieraniu znerwicowanej mamuśki:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka