joaska7
16.03.11, 20:56
Córka ma 8 miesięcy, od jakiegoś czasu rozszerzamy dietę. Marnie nam idzie. Rano odrobinę kleiku na wodzie, po 11.00 pół najmniejszego słoiczka zupki, czasem więcej, po południu po 17.00 owoce (pół czasem trochę więcej słoiczka, albo ćwiartka skrobanego jabłuszka plus chrupk - 1,2 i lub trochę wafla ryżowego). Problem w tym, że ona zwykle nie popija piersią tego co jej daję, w ogóle w ciągu dnia mało ssie, głównie do drzemek i ale też np. godzinę albo pół po tym nowym jedzonku, mimo że jej proponuję zawsze po. I teraz nie wiem co robię nie tak. Może za szybko jej proponuję nowość. Ale staram się to robić, kiedy widzę oznaki chęci jedzenia, kiedy nie jest jeszcze jakoś bardzo głodna. A może to źle, może powinna zgłodnieć? Raz zupłnie niechcący ją przegłodziłam i zjadła całą porcję kleiku i jeszcze dopiła z piersi. Ale miałam wrażenie, że wyszła zbyt długa przerwa mięzy karmieniami, więc nie wiem, czy to dobry pomysł. Z drugiej strony, moja córka naprawdę wydaje się mało ssać za dnia. Robi to krótko (ok. 2-3 minut z każdej piersi, bo zawsze podaję drugą), chyba, że do drzemki wtedy troszkę dłużej ssie, ale też nie zawsze. Ale tak było jeszcze przed rozszerzaniem, często pisałam na forum, bo bardzo mnie to stresowało.
Nie wiem, ja się chyba znów pogubiłam w tym rozszerzaniu. Jak to było, jest u was. Proponujecie nowosci przed piersią? Nie wiem jak sobie z tym radzić, bo córka ma nieunormowany rytm karmień, potrafi ssać pierś i np. za pół godziny albo godzinę znów ssać do drzemki. Chciałabym to jakoś unormować, bo już jestem tym zmęczona, nigdy nie wiem co się wydarzy, ciężko mi planować spacer, nie mówiąc już o wprowadzaniu nowości. Do tego często budzi się w nocy, ostatnio coraz częściej :( Może nie najada się w dzień? Tylko co zrobić? Przecież pierś jej proponuję często.
Napiszcie coś bardziej doświadczone mamy. A może też Pani Malwina coś napisze? :)