Dodaj do ulubionych

A ja mam odwrotny problem...

14.04.11, 16:54
Kupiłam butelkę Medela Calma na sytuacje awaryjne, dla ojca, zeby techniki ssania młodemu nie wypaczyć, a on nie chce. Młody znaczy, nie ojciec ;)
Spróbował kilka razy, ale przy tej butelce się musi powysilać, a przy piersi nie musi, przynajmniej nie aż tak (dużo leci i lekko).
I lipa.
Obserwuj wątek
    • tully.makker Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 16:58
      Obaj moi synowie nie chcieli pic z butelki za nic w swiecie.
      • mia_siochi Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 17:05
        Nie strasz mnie ;/
        • tully.makker Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 17:10
          Wizja podawania 120 ml mleka 5ml lyzeczka (240 lyzeczek do podania, jak latwo obliczyc) 6-miesieczniakowi jakos do nikogo nie przemawiala, wiec jak wrocialm do roboty, to Wsciekleniec musial jesc sinlac i zupke pod moja nieobecnosc.
          • czerwcowa_anulka Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 19:09
            Ale to tylko 24 łyżeczki, nie 240... :) Nawet jeśli jedna łyżeczka co 10 sekund to da się w 4 minuty machnąć!


            > Wizja podawania 120 ml mleka 5ml lyzeczka (240 lyzeczek do podania, jak latwo o
            > bliczyc) 6-miesieczniakowi jakos do nikogo nie przemawiala, wiec jak wrocialm d
            > o roboty, to Wsciekleniec musial jesc sinlac i zupke pod moja nieobecnosc
    • mrs.t Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 17:40
      oj mia, zdziwisz sie:)))
      a myslisz ze my takie twarde laktywistki to z jakiego powodu?:))
      trzeba sobie jakos tlumaczyc, moj tez nie butelkowy, ba z niekapka z miekkim, ustnikiem nigdy sie nie nauczyl.
      z 'kapka' bez zaworka dopiero w wieku 14mcu,
      tak to pil z grubej filizanki do espresso (przezroczystej, o sskosnych sciankach) albo z doidy
    • lumierin Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 18:13
      U mnie tez niestety Calma nei sprawdza się za bardzo. Mój 9 tygodniowy ssak wypije z niej moze z 50 ml i koniec. Tez mi się wydaje że mu z piersi łatwiej.
      Jak raz testowo dostał zwykłą butelkę Aventu to wciągnął ponad 120 ml w 5 minut.
      Ale własnie boję się mu dawać tą butlę żeby go nie rozleniwić.
      A tak bardzo chciałabym móc wyrwać się z domu choć na chwilę i nie biec jak szalona na porę karmienia...
    • gosia_i_lenka Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 18:40
      Problem wcale nie rzadki...
      Próbowałam kilka butelek i się poddałam.
      Później piła trochę z miękkiego niekapka ale nie mleko..
      koło roku bidon, a no i cały czas z otwartych kubków
    • mia_siochi Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 19:19
      Nie dołujcie mnie, ja tak niecierpię karmić piersią...
      • aajjaa Re: A ja mam odwrotny problem... 14.04.11, 22:42
        To nie karm...
        Zadowolona mama chyba wazniejsza dla dziecka niz meczenica kp ;)
        • mia_siochi Re: A ja mam odwrotny problem... 15.04.11, 00:08
          Jak nie bufet i nie butelka to czym mam gó...arza karmic? eh...
          • ciociacesia kotletem 15.04.11, 00:59
            spróbuj innej butelki
            • mia_siochi Re: kotletem 15.04.11, 08:32
              Ehe, wpadłam na to.
              Tommy tippie i avent spróbowałam.
              Lipa. Coś tam pociumka, ale jest wyraźnie zdegustowany.
              Gnojek rozpuszczony ;)
              • matka_karmiaca Re: kotletem 15.04.11, 11:40
                Dziecko odpowiednio głodne i pozbawione alternatywy zje ze wszystkiego albo zdesperowany ojciec sięgnie po łyżeczkę :) Sprawdzone na moich egzemplarzach, jak raz ich zostawiłam samych na dłużej.
              • afro.ninja Re: kotletem 15.04.11, 14:42
                A na ile musisz opuszczac brzdaca?
                Masz brzdaca z marca?! Na tym etapie karmienie piersia jest raczej nie do polubienia. Lepiej bedzie w czwartym miesiacu, wytrzymasz. :)
              • mrs.t Re: kotletem 15.04.11, 14:48


                > Ehe, wpadłam na to.
                > Tommy tippie i avent spróbowałam.
                > Lipa. Coś tam pociumka, ale jest wyraźnie zdegustowany.
                > Gnojek rozpuszczony ;)

                rzeczywiscie, jak smie sie domagac cieplej miekkiej maminej piersi, cos z nim nie tak.
                ;)
                • mia_siochi Re: kotletem 15.04.11, 15:46
                  No właśnie, bidonem go rozpuściłam ;)
                  • ola4-0 Re: kotletem 16.04.11, 12:41
                    > Lipa. Coś tam pociumka, ale jest wyraźnie zdegustowany.
                    > Gnojek rozpuszczony ;)

                    Gnojek rozposzczony wie co dobre poprostu;) co tam będzie żuł jakieś gumowe smoki jak tu taka milutka, ciepluta mamina pierś:P

                    a swoją drogą moja też nie wiedziała o co chodzi z butelką, piła najpierw z piersi potem z niekapka i normalnego kubka. Mleko tylko z piersi.
    • luliluli Re: A ja mam odwrotny problem... 15.04.11, 15:53
      Mój syn nie tyka niczego z mlekiem, choć od jakiegoś czasu umie pić z butelki, szklanki, kubka, kapka, filiżanki, Doidy i z czego tam zechcesz:) Mleko jest z piersi i kropka:)
      Przywykłam:)

      Choć pewnie da się to jakoś siłowo i na chama załatwić, ale to chyba metody tylko dla tych, którym barrrrrdzo zależy;)
      • dagmara-k Re: A ja mam odwrotny problem... 15.04.11, 21:00
        moja byla twarda:D jak pozegnala butle w 3 tyg i przeszla na piers tak wiecej butli nie tknela. jak zostala sama z ojcem 7 godzin nie wypila ani lyka. ani butla, ani kubek, ani lyzeczka, ani strzykawka. tata sie staral a corka plakala ze NIEEEEE. no 7 godzin nie tknela i drugiego dnia 5 tez nie tknela. nie sprawdzalam wiecej ile potrafi strajkowac, po 6 miesiacu dostala niekapek, srednio chciala, dopiero lovi 360 juz u duzej. ale mleka nie pije z zadnego innego niz oryginalne opakowania. skonczyla rok. wiec juz nie sprawdzam.
    • jul-kaa Re: A ja mam odwrotny problem... 16.04.11, 00:37
      Strzykawą. Są takie duże, po 50 a nawet po 100ml. Mój syn tak jadł, smoka w paszczy nie miał nigdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka