eiresmyk
20.04.11, 15:18
Moj Smyk ma 5.5 tygodnia. Mielismy bardzo ciezki i dlugi kleszczowy porod, ja mialam transfuzje i bardzo dlugo ledwo zylam wiec dzidzia miala sporo butelek. Od kiedy w miare funkcjonuje Maly wisi na piersi non stop. Tyle ze po kilku lykach spi i dobudzic sie prawie nie da. On robi wszystko jak trzeba, ladnie ssie i przystawiony jest dobrze. Problemem jest slaby wyplyw i niewielka ilosc mleczka, w tym tyg dawalam mu juz tylko jedna butelke, przed spaniem, reszta piers i przez tydzien nie przybral na wadze nic. Przyrosty ogolnie mial w dolnych granicach, ale byly.
On kocha cycusia, wisiec sobie moze skoro lubi ale jak spi i ciamka to nie stymuluje a ja musze miec wiecej mleka. Jak odczepie od piersi to ryk. W nocy to juz w ogole spiaca krolewna, pare lykow i odlot, odciagalam wiec. Ale wole by to on sie karmil, by to mleko mialo szanse naplynac. Ja juz nie wiem co robic. W ciagu dnia odciagnac nie mam jak, on na mnie po prostu spi.
No i nie mieszkam w Polsce wiec z pomoca nie jest latwo.