Dodaj do ulubionych

Desperacko potrzebuje pomocy

20.04.11, 15:18
Moj Smyk ma 5.5 tygodnia. Mielismy bardzo ciezki i dlugi kleszczowy porod, ja mialam transfuzje i bardzo dlugo ledwo zylam wiec dzidzia miala sporo butelek. Od kiedy w miare funkcjonuje Maly wisi na piersi non stop. Tyle ze po kilku lykach spi i dobudzic sie prawie nie da. On robi wszystko jak trzeba, ladnie ssie i przystawiony jest dobrze. Problemem jest slaby wyplyw i niewielka ilosc mleczka, w tym tyg dawalam mu juz tylko jedna butelke, przed spaniem, reszta piers i przez tydzien nie przybral na wadze nic. Przyrosty ogolnie mial w dolnych granicach, ale byly.

On kocha cycusia, wisiec sobie moze skoro lubi ale jak spi i ciamka to nie stymuluje a ja musze miec wiecej mleka. Jak odczepie od piersi to ryk. W nocy to juz w ogole spiaca krolewna, pare lykow i odlot, odciagalam wiec. Ale wole by to on sie karmil, by to mleko mialo szanse naplynac. Ja juz nie wiem co robic. W ciagu dnia odciagnac nie mam jak, on na mnie po prostu spi.

No i nie mieszkam w Polsce wiec z pomoca nie jest latwo.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 15:49
      No to tak, butelki nie dawaj. Dokarm bezsmoczkowo - strzykawką, pipetą, kubeczkiem do leków, łyżeczką medeli do karmienia maluchow. Naucz malego ssać prawidlowo:
      nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
      Idź do poradni laktacyjnej, na pewno w okolicy jakąś masz.
      Jaka była waga spadkowa najniższa? Jakie przyrosty?
      Ważysz na tej samej wadze zawsze?

      Stymuluj małego do ssania efektywnego, rozbierz do pieluchy i karmcie się ciało do ciała. Smeraj go po plecach, nóżkach, pod bródką - nie daj spać. Zmień pieluchę, ponoś, pobaw i znowu karmienie. Pierwsze kilka dni bedzie cieżkich, na pewno, ale Wam się uda. Warunek jest jeden - Ty musisz w to uwierzyć. A do tego zero smoczków i nauka ssania.

      Dokarmianie najlepiej przeprowadź pod okiem doradcy laktacyjnego. Dokarmianie nie polega na zastepowaniu jednego posiłku z piersi, jednym posiłkiem z butelki, tylko na karmieniu piersią ile wlezie, a potem, po karmieniu do oporu - dokarmienie niewielką ilością mm lub swojego mleka (tak koło 20-30ml) bez użycia smoczka. Czyli powiedzmy, rano o 9 karmisz piersią, jedną, drugą, trzecią, zmnieniasz pieluchę małemu, podajesz znowu pierś i po piersi te 20-30ml strzykawką, łyżeczką. Jeśli zaśnie, to za 2-2.5h budzisz i powtarzasz zabawę.
      Bardzo ważna jest nauka ssania i pilnowanie, żeby to ssanie było efektywne.
      • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 18:15
        Poradnie to pusty smiech. W moim szpitalu byly 2 konsultantki i nie doczekalam sie pomocy ciagle w szpitalu bedac. Na sam koniec bez spojrzenia jak Maly ssie kazaly karmic butla i odciagac mleko.

        Ciagle mi mowiono ze wszystko jest ok, takie maja podejscie.
        Jutro wyciagne od pielegniarki przyrosty wagi dziecka, ja wagi nie mam. Ur 3560, spadl do 3360, w pon mial 4200.

        Smoka ssal pare razy w zyciu.

        Ja bardzo chce wierzyc, ze sie uda, ale sie boje ze mu robie krzywde, mam zalamke i czy na tym etapie naprawde uda mi sie nakrecic produkcje?

        o oku konsultanta nie ma co mowic. Wieczorem bedzie u mnie babeczka prywatnie, 80 euro za wizyte - tak sie zawzielam. Nie stac mnie na kilka wizyt :(
        • malwina.okrzesik Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 19:42
          Technika karmienia jest bardzo ważna, ale może być tak, że mały dobrze ssie, ale oduczył się pracować przy piersi. Dobrze jakby ktoś zobaczył karmienie, ale można samemu spróbować zastosować rady wymienione wyżej, żeby rozbudzać synka przy piersi.
          Jak jest kiepski przyrost, malutki przysypia, to laktacja może być zmniejszona i na ten czas, zanim się rozkręci polecam dokarmianie przy piersi drenem albo SNSem.Czasem jest to niezbędne, bo jak maluch nie dojada, to jest senny też z tego powodu. Dokarmia Pani kilka dni, kontroluje wagę i jak ruszy do góry, powolutku odejmuje mieszankę w odstepach 2-3 dniowych. Co 3-4 dni konieczne dokladne ważenie i jak jest ok, dalej zmniejszamy dokarmianie. itd. Zapisywać każde karmienie; ile przy piersi a ile mieszanki, po upływie doby podsumować, aby mieć kontrole nad tym co sie dzieje.
          Jeszcze dużo da się zrobić!
          Czy robiła Pani ostatnio morfologię? Dobre wyniki są ważne dla dobrej laktacji.
          • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 21:31
            Morfologia bdb- po transfuzji kontrolnie kilka razy pobierali mi krew. Ale transf mialam po ok tygodniu od porodu z hgb ciut powyzej 5. Ja dopiero od 2 tyg jestem w miare w normie

            Byla pani konsultantka, powiedziala ze ssie ladnie, ale polyka tylko kilka razy zanim przysnie i kazala stosowac technike 'breast compression' ale narazie to daje tylko kilka lykow wiecej.
            Wypozyczya mi tez sns- Maly chyba czuje rurke bo co chwila sie odlacza od piersi, sprobujemy jeszcze po palcu. Mam karmic z rozbudzaniem dopoki cokolwiek ssie a potem sns.

            i to mi rozbudzi laktacje?
            • mrs.t Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 21:43
              przystawianie synka do piersi pobudzi laktacje, sns zapewnic powinien lepssyzy przyrost wagi..
            • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 21:52
              > Byla pani konsultantka, powiedziala ze ssie ladnie, ale polyka tylko kilka razy
              > zanim przysnie i kazala stosowac technike 'breast compression' ale narazie to
              > daje tylko kilka lykow wiecej.

              Bo to ma być te kilka łyków więcej. W Waszej sytuacji kazdy łyk jest ważny.


              > Wypozyczya mi tez sns- Maly chyba czuje rurke bo co chwila sie odlacza od piers
              > i, sprobujemy jeszcze po palcu.
              Jesli sns denerwuje małego, to zamiast niego lepiej dokarmić strzykawką lub ta łyżeczką medeli PO karmieniu z piersi. Po palcu lepiej nie karmcie, bo palec będzie robił za smoczek - popsuje tak samo jak butelka ssanie.


              A co mały robi, kiedy trochę possie i przysnie? W ogóle nie łyka mleka, czy tez co jakiś czas łyka? I co jesli go odłożysz? Płacze?
              • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 22:30
                Gdy spi to ciamka sobie co jakis czas, odkladam to rozpacz. i sie nie dziwie skoro mu tak pozwalalam wisiec, ale tez przez to nie mam jak odciagac nie wspominajac o calej reszcie jak np wc ;)

                No to sie zmartwilam, ze po palcu tez zaburza ssanie...mysaam ze lepiej niz butelka bo musi sie nassac by wydoic cos przez rurke.

                No i jeszcze ile dac mu mm? tyle ile wypije zanim zasnie? Czy jak ulewa to znak ze brzucho zapelnione?
                • justkawb Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 22:47
                  A gdzie mieszkasz? Pisalas wczesniej o euro wiec wnioskuje, ze nie w Polsce.
                  • justkawb Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 22:51
                    Wczytalam sie w Twoj nick. Irlandia, prawda? Jesli tak, to mozesz sprobowac sie skontaktowac z La Leche League. Tam otrzymasz bezplatne wsparcie od konsultantek.
                    www.lalecheleagueireland.com/
                    • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 23:00
                      Probowalam sie dodzwonic do pan z mojego rejonu juz kilka dni temu i nic a spotkania sa raz w miesiacu, moze wiesz cos wiecej, to prosze daj mi znac!
                      • justkawb Re: Desperacko potrzebuje pomocy 21.04.11, 16:02
                        Probuj nadal dzwonic. Liderki LLL to wolontariuszki, ktore maja swoje rodziny, czesto pracuja, wiec czasem trzeba po prostu probowac. Moze postaraj sie dzwonic o roznych porach. Na spotkania na pewno warto jest sie wybrac, chocby po to, by spotkac inne matki kp.
                        Powodzenia!
                • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 20.04.11, 23:55
                  Po palcu jest trudno karmic. Jasne, ze to lepsze niz butelka, ale nie rozwiazuje w ogole problemu nauki ssania.
                  Wg mnie podstawa jest nauka prawidlowego ssania. I danie malemu na to czasu. I duzo bliskosci, multum bliskosci. Mieliscie ciezki porod, i Ty to przezylas bardzo, ale on też jest wyczerpany. I pewnie spragniony Ciebie.
                  Teraz jest Twoj czas na regeneracje - zrób to z Malym przy piersi.
                  Niech ssie najdluzej jak to mozliwe efektywnie - czyli zeby bylo slychac polykanie, widac miarowe, spokojne ruchy szczeki, a potem daj mu chwile pociamkac. I potem druga piers tak samo. I po tej drugiej piersi dokarm tak z 50-60ml mm. Zje ile zje. Tutaj chodzi o to, zeby maly kojarzyl piers ze ssaniem, a mm jest po to, zeby nie byl taki ospały.
                  Ulewanie jest normalne w tym wieku - to kwestia niewyksztalconego zwieracza przelyku. Minie koło 3-4 msca, czasami ciut później. Czyli ulewaniem sie nie przejmuj. Nawet jesli uleje i chce dalej do piersi, daj piers.
                  • mad_die tu masz rozne filmy 21.04.11, 00:15
                    nbci.ca/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=6&Itemid=13
                    m.in. o tym, jak wyglada dziecko, ktore ssie dobrze, jak stosowac sns, jak karmic po palcu i jak karmic kubeczkiem.

                    poszukaj w necie tej lyzeczki medeli - ona ulatwi Wam sprawe dokarmiania:
                    www.medela.com/UK/en/breastfeeding/products/breastmilk-feeding/special-feeding-devices.html
                    taka bedzie ok:
                    www.amazon.co.uk/Medela-Special-Feeder-Collection-Container/dp/B000X4JDH4/ref=sr_1_7?ie=UTF8&s=baby&qid=1303337394&sr=8-7
                    lub taka:
                    www.amazon.co.uk/Medela-SoftCup-Advanced-Cup-Feeder/dp/B001Q8IAWU/ref=sr_1_fkmr0_1?ie=UTF8&qid=1303337601&sr=1-1-fkmr0
                    lub zwykla strzykawka z apteki
          • michasia52 Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 21:54
            Moja corka ma 2 miesiaec i niedawno przytrafila nam sie sytuacje ze przez kilka dni miala mniejszy apetyt, szczegonie popoludniu. W mgnieniu oka moja laktacja zanikla. Jej apetyt wrocil a ja nie mialam mleka w piersiach. Poradzilam sobie w ten sposob. Ona cale popoludnia wisiala przy jednej piersi a ja przy drugiej trzymalam laktator- jednoczesnie. Efekt- po 3 dniach mleczko znow sie lalo z obu piersi. A! i wieczorem po ostatnim karmieniu pilam szklanke karmi.
            Oczywiscie wszelkie rady dotyczace pobudzania synka do ssania sa dobre.
            Kiedy mojej sie przysnie to ja udaje ze chce jej zabrac piers, staram sie delikatnie wyciagac z jej buzi brodawke, wtedy ona zaraz zaczyna ssac ze strachu ze cycus ucieknie:) Moze na twojego synka tez podziala.
    • mika_p Re: Desperacko potrzebuje pomocy 21.04.11, 01:21
      Mleko nie musi napływac do piersi, im dłużej dziecko ssie, nawet jak to tylko lekkie, ciamkanie, tym lepsza stymulacja. Pokarm produkuje się głównie podczas ssania.

      Ja ma dla ciebie jeszcze jedną sugestię.
      Piszesz, że Mały najpierw ssie intensywnie, a potem zasypia i tylko ciamka. Po pierwsze, z tego ciamkania też się robią krople pokarmu i zazwyczaj ejst tak, ze co jakiś czas dziecko połyka pełny łyk zebrany z tych kropli. Po drugie, ssanie to cieżka praca, ale skoro dziecko nie wypuszcza piersi, a to daj mu podrzemac kilka minut z tym delikatnym ssaanie, i dopiero wtedy połaskocz, potarmość. Jest większa szansa, ze zareaguje intensywniejszym ssaniem po odpoczynku, niż bezpośrednio po tym, jak zauważysz że odpływa.
      • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 13:19
        Smyk ma juz 12 tyg i wazy ledwie 5.280...

        Ciagle bawimy sie snsem i habermanem (wyczail ten smoczek tak, ze na najciezszym ustawieniu sie krztusi!). Od kilku dni przy piersi sa cyrki bo lapie, puszcza, ciagnie i marudzi. Zmieniam piersi co chwila itd itd i nic. Pare lykow i afera. Piastki ssie nalogowo. Ciagle w nocy pompuje bo na spiocha nie sa sie nic w niego wcisnac. Nocny udoj to srednio 100 ml elektrcznym medeli, nie wiem o czym to swiadczy...w ciagu dnia przy ruchliwym i zadnym wrazen maluchu ciezko sciagac a podczas karmienia niemozliwe - kopie laktator ;)

        Ostatnio zlecial i z tego marnego cenyla na ktorym byl i nie wiem co z tym moim mleczkiem (jak pisalam wczesniej utrata krwi i brak porzadnego kp na poczatku).

        Dokarmiany ciagle tak samo 2 razy po 60-70 ml bo wiecej nie chce! Ale waga nie rosnie szalowo...
        • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 14:19
          Sns rozleniwia dziecko.
          Butelka - nawet sławny habermann - podana za wcześnie, zaburza ssanie.
          Efekt? Słabo stymulowana pierś = mniej mleka = słabe przyrosty plus do tego cyrki przy piersi.

          Podaj kolejne ważenia, jak sie przyrosty kształtuja.
        • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 14:25
          I moje pytanie jeszcze - czemu zamiast butelki nie kupiłaś łyżeczki medeli? ona rozwiązałaby problem ssania, które u Was jest ewidentnie zaburzone.
          taką lyżeczką mogłabyś więcej mleka podać, te wlaśnie 100ml odciągnięte, rozlożone na dwa czy trzy razy.

          W nocy karmisz?
          • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 16:31
            Kupilam lyzeczke, on ja chcial ssac i za Chiny nie dzialalo.

            Konsultantki lak twierdza ze mlody ma super odruch ssania wiec juz zielona jestem...

            Snsem lecimy na najtrudniejszej rurce.

            W nocy karmie raz bo tylko raz sie budzi, ale ostatnie krmienie jest 23.30
            potem ja wstaje o 2.30 by pompowac. Smyk 1.5-2 godz pozniej. Na spiocha nie da sie, naprawde.

            W 9 tyg mial 4.85, 10- 4.97 11- 5.07 a 12 na innej wadze 5.280

            Od 2 dni polize sutek i sie odwraca, ale nie placze, gada do mnie i sie smieje-dzis tak od 11 do 14. Przed chwila zjadl, normalnie jak na niego, pare minut z przelykaniem i zasnal.
            • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 18:05
              p.s...no wlasnie fakt, ze to dopiero 2 dni tak ostro cyrkuje...nawet snsem chcial wzgardzic! Nie glodny? Nie ryczy!
            • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 20:22
              To że chciał ssać łyżeczkę to nic, przecież nia do dzioba ladnie by się dalo wlać mleko, poczekałabyś az łyknie i potem znowu kolejny łyczek wlałabys do buzi - tak się dokarmia.
              Butelka dodatkowo Wam psuje. Podobnie sns - on zawsze je z sns'em czy np czesci karmienia jest bez sns a część z rurka?
              Przyrosty rzeczywiście macie słabe, infekcji żadnej mały nie ma/miał? Bo tak:
              10tydz.: 120g czyli minimum dla tego wieku
              11tydz : 100g
              12tydz : inna waga, więc pomiar traktujemy tak +/- 210g

              A wcześniej? Wcześniej nie ważyłaś?

              Ja bym mimo wszystko budziła w nocy na conajmniej jeszcze jedno karmienie. Zamiast butelki dawała tę łyżeczkę.
              ile je za dnia? Ile razy? Te 8 przynajmniej je?
              • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 21:04
                Wczesniej za kazdym razem inna waga bo tu nie da sie inaczej :/ I przyrosty podobne. O infekcji nic nie wiem, nie mial objawow.

                Waga ta sama co 10 i 11 tydz - 6.5 tydz - 4.050gr

                Probowalismy mu mleczko wlewac to sie krztusil dlatego przestalismy (czyli odkopac lyzeczke). Jaks wskazowki dot uzywania tego by sie nie krztusil i by mleko nie leciao po dziobie z kazdej strony?

                Sns dostawal raz dziennie przy dokrmianiu i raz habermanna, normalnie karmie bez ustrojstwa.

                Postaram sie go budzic, ale lekko nie bedzie ;) Zasypia twardo po 3 lykach, wczoraj z mezem az sie smialismy jak mozna spac tak twardo. Drapanie, szarpanie, lod w woreczku - nic nie dziala. Budzi sie na 3 lyki i dalej spi a wybudzanie trwa dluuugo. Dlatego odciagalam by miec w nocy gwarancji stymulowania piersi i zapas mleka by mu dac zamiast mieszanki, on sam tyle ssac lacznie co pompa na bank nie bedzie. Nigdy nie ssal dlugo. Teraz jednak przelyka o wiele wiecej w porownaniu z moim pierwszym postem.
                • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 22:05
                  Na wagi - jako przyrządy - nic nie poradzisz, ale na przyrosty małego możesz wpłynąć. Teraz, czyli po 3mscu dzieci i tak mniej przybierają, ale jesli teraz bedzie przybierał po 100-120g tygodzniowo to bedzie ok.

                  Nie wiem jak Ty, ale ja wolę nakarmić z piersi niz odciągać - lepiej przystaw małego, niech possie ile possie, a resztę odpompuj.
                  Sposób na łyżeczkę jest prosty - wybierasz dogodna pozycję z dzieckiem (nam podczas dokarmiania strzykawką pasowało, jak mały leżał na poduszce do karmienia na moich kolanach, ja jego glówkę podtrzymywałam jedna ręką -> dłonia, a drugą dłonią wstrzykiwałam mu mm do buzi, po 1ml na jeden łyk, lub czasami mniej). Tak samo, lub podobnie mozesz zrobić z tą łyżeczką, czyli usiąść wygodnie, małego połóż sobie na brzuchu, jego plecy i glówkę podeprzyj swoimi udami (widzisz to? :)), jedną ręką asekuruj glówkę, druga ręką podawaj mleko łyżeczką - odrobinę, tak, żeby mały nauczyl się panować nad plynem w jego buzi. Mysle, że kilka razy i mały załapie o co chodzi. Tylko cierpliwie mu podawaj, małe ilości, czekaj aż polknie. Nie wlewaj za dużo do buzi, bo to normalne ze sie zakrztusi.
                  W przychodni nic nie mowili na takie slabe przyrosty? Wedzidelko mial sprawdzone? Ssanie Cie nie boli?
                  • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 22:36
                    Tutaj jest troszke inny system i nie ma jak w Polsce normalnych przychodni z normalnymi lekarzami - o irlandzkich gp juz kraza legendy :)

                    Maluch byl sprawdzany w szpitalu gdzie sie urodzil w tych tyg gdzie waga ta sama i nie rzucali sie specjalnie, bo ogolnie sie zachwycali jego rozwojem - tylko chudy jak szczypior i dlugi, glowka tez na wysokim centylu. Prace jezyka okreslili jako wyjatkowo dobra bo sie specjalnie przygladali.

                    Caly czas zmartwieniem bylo moje mleczko. Jestem na lekach wspomagajacych laktacje i od tego czasu DOPIERO (3 tyg) je z przelykaniem co 3-4-5 zasys, tyle ze juz wisiec nie chce od tych paru dni. Gdy zwisal dzien caly i przed lekami lyk byl po 8-9-10 zasysach. I odjazd. I tak w kolko. Sns lub haberman podobnie jak teraz, 1-2 razy dziennie, cala reszta na cycu.

                    A ze nie chce zwisac juz to mnie martwi bo nie mialam nic a nic przeciw!

                    Ja go wole karmic niz odciagac, tylko gdy mi przesypial caly dzien ciamkajac nie stymulowal nic. Teraz jest lepiej, ale gdy wlasnie nie chce cyca lub w nocy potrzebuje by cos ciagnelo - mialam juz zapalenie piersi. brrrrr
                    • mad_die Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 23:02
                      Ja w PL nie mieszkam, wiec nie wiem, jak tam jest. Tutaj - NL - tez jest inaczej - jest jedna przychodnia dzieci zdrowych (CB) we wsi i do niej się chodzi wazyć, mierzyć, szczepić. Mają jedną wagę :)

                      Twoje mleko na pewno jest w porządku, ale pamietaj, mleko robi się w głowie! I oczywiście podczas ssania, dobrego ssania.
                      Prawidłowe ssanie wygląda tak, ze dziecko ssie miarowo i po przystawieniu do piersi, przez pierwsze minuty łyka często - jedno pociągnięcie, jeden łyk, widać ruchy żuchwy, słychać połykanie. Potem jest odpoczynek, i znowu ssanie, tym razem jednak kilka pociągnięć i dopiero łyk, kilka pociągnięć i łyk. Potem znowu odpoczynek i znowu szybkie ssanie i łykanie, ssanie i łykanie. Tak to wygląda mniej więcej.
                      Dobrze by było, gdybyś serio pobudzała go do efektywniejszego ssania, żebyś widziala, że ssie i łyka. Może karmcie się ciało do ciała? Na golasa? W wannie? Pod prysznicem? Cieply prysznic bardzo pobudza wypływ mleka :)

                      No i dokarm go swoim mlekiem, najlepiej z piersi. A dla pewności ta łyżeczką czy kubeczkiem do leków, po kazdym karmieniu proponuj mu przez tydzień małe porcje - tak po 20-30ml.
                      Choć mowię, jeśli teraz bedzie przybierał średnio 100-120g na tydzeiń, to bedzie dobrze.

                      Wszystko inne jest ok? Nic Cie nie niepokoi? Lubi leżeć na brzuchu? Rozwija się ok?
                      • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 23:25
                        hmm tak ze zasys i lyk to prawie nigdy nie mamy, to co jest teraz to niezle osiagniecie...snsem na srodkowej rurce tak jedynie robil i nie zasypial...Wlasciwie dopiero od kiedy jestem na domperidonie to moge mowic o zjawisku pt 'karmienie co ma poczatek i koniec' choc jest krociutkie.

                        pediatry ze szpitala nic nie niepokoilo w jego rozwoju a tez sie przygladala bo kleszcze...
                        lezenie na brzuchu - od razu chce sie podnosic wiec sapie i marudzi, ale zostawiony na chwile bedzie sobie lezal.

                        Od paru dni moge sie kapac (zagojenie rany po strasznym nacieciu) to moze go wezme do wanny :)
                    • mruwa9 Re: Desperacko potrzebuje pomocy 09.06.11, 23:14
                      sprobuj moze tak, jak ja robilam z moim dzieckiem, ale w naszym przypadku chodzilo o noworodka urodzonego w zamartwicy i z wada serca, a wiec zbyt slabego, zeby efektywnie ssac piers . Przed podaniem piersi porcja wlasnego odciagnietego pokarmu (20-40ml) podana strzykawka do buzi, po czym piers do oporu, wedle uznania dziecka. Zeby docukrzyc, dopakowac troche kalorii, zeby dziecko nabralo sily do ssania piersi.
                      Powalcz o kontrole moczu dziecka.
                  • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 10.06.11, 20:31
                    Kurcze maly plyn podany lyzeczka wypycha jezykiem z buzki, leje sie to po obu stronach. Podobnie mial z nystatyna podawana pipetka. Za duzo daje?
                    • eiresmyk Re: Desperacko potrzebuje pomocy 12.06.11, 14:33
                      Smyk od 3 dni nie chce ssac! Polize sutek i odwraca glowe, przystawiam co chwila! O wiszeniu nie ma w ogole mwy, co robic? W nocy za to ladniej je, 2-3 razy ponad 10 minut co jak na niego to duzo.

                      I nagle zaczal mocniej ulewac, tez w dzien, w nocy nic. Wlasnie te 3 dni...

                      I moze wiecej marudzi, ale nie placze z glodu, ja juz nic nie rozumiem.Smieje sie duzo i gada jak nakrecony, nie wyglaa jakby go cos bolalo (procz dziaselek, paluch w buzce czesto i gesto).

                      Nie jem niczego czego bym nie jadla wczesniej a o niebo mniej nabialu (tzn tylko mleko kozie do owsianki, jak od jego urodzenia). A jadlam duzo serow i jogurtow i nic podobnego sie nie dzialo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka