Dodaj do ulubionych

nie chce smoczka

27.04.11, 23:00
Tak, tak, wiem, że większość tu obecnych uważa smoczki (uspokajacze) za wielkie zło... Ale ja, z pewnych przyczyn potrzebuję, żeby dziecko smoczek ssało. Moje starsze dzieci początkowo ssać smoczka nie umiały, ale z biegiem czasu nabierały tej umiejętności (w wieku 2-3 miesięcy). Tym razem jest inaczej. Dziecko - wcześniak - przez pierwszych kilka dni życia leżało w inkubatorze. Najpierw było karmione sondą, potem butelką, a dopiero później piersią. Jak płakało, pielęgniarki dawały smoczka i dziecko ssało - nie miało z tym najmnijeszego problemu. Po powrocie do domu jeszcze przez jakiś czas smoczek był w użyciu (dziecko już wtedy karmione wyłącznie piersią), ale z każdym kolejnym tygodniem coraz mniej chętnie, coraz częściej zdarzało się, że jak czuł w ustach smoczek, to krzywił się i wypychał go językiem. Teraz już w ogóle nie daje sobie go do ust włożyć. Próbowałam różnych krztałtów i nic - nie pasuje. Mały ma w tej chwili blisko 3 miesiące. Na domiar złego coraz częściej się zdarza, że tak samo reaguje na butelkę ze smoczkiem (raz dziennie dostaje w ten sposób lekarstwo). Kiedyś wystarczyło wsadzić do buzi i od razu ssał, a teraz muszę się mocno nagimnastykować, żeby się "dossał", czasem wymaga to kilku prób. Czy istnieje jakiś patent na przyzwyczajenie dziecka do smoczka? I w ogóle co to za zjawisko, że umie ssać, a potem tą umiejętność traci? Prawdę mówiąc zaskoczyło mnie to.
Obserwuj wątek
    • momago Re: nie chce smoczka 27.04.11, 23:20
      Co w tym dziwnego, że dziecko nie chce ssać kawałka gumy? :-) Ssie pierś i pewnie mu to wystarcza.
      A tak na serio - nie chcę Cię martwić ale może się tak zdarzyć, że już nie załapie. W tym okresie życia odruch ssania nie jest już tak silny jak po urodzeniu. Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z taką determinacją w przekonywaniu dziecka do smoczka :-) Myślę, że nie pozostaje nic innego jak tylko cierpliwie proponować.
      • mruwa9 Re: nie chce smoczka 27.04.11, 23:26
        momago napisała:

        > > Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z taką determinacją w przekonywaniu
        > dziecka do smoczka :-) Myślę, że nie pozostaje nic innego jak tylko cierpliwie
        > proponować.

        Albo rownie cierpliwie odpuscic.
        Widac dziecko jest madrzejsze od matki :-(
        • mrs.t Re: nie chce smoczka 28.04.11, 03:48

          Jw,bo w czym ten smoczek tak niezbedny? Z komorki nie dam rady linka wkleic,ale polecam niedawny watek o mamach bezsmoczkowych.
          Czas leci, dziecko rosnie,lekarrtwa zamiast z butelki moze sprobowac podac z takiej butli zakonczonej lyzeczka?
    • tobiasza Re: nie chce smoczka 28.04.11, 11:15
      Miałam tak samo. Rozumiem ból. Żadne cuda nie działały niestety. Koleżanki napotykajac takie problemy obtaczają smoczek w glukozie i dają dziecku. U nich podziałało, u nas niestety nie.
      Część na siłę wtykała do buzi, ale mi mała wprost siniała na twarzy, gdy ją "zapychałam" smoczkiem, po prostu nie podziałały żadne wypróbowane sposoby babć i cioć.
      Szkoda, bo koleżanki miały spokój, a ja wieczne koncerty w domu.
      • terpuka Re: nie chce smoczka 28.04.11, 14:53
        ja pytam tak z czystej ciekawości, bez złośliwości ??? czemu ten smoczek jest ci tak potrzebny??
        • czerwona-papryczka Re: nie chce smoczka 28.04.11, 19:07
          Smoczek przydaje się w różnych sytuacjach. Począwszy od tak banalnych, jak płaczące dziecko podczas jazdy samochodem, czy start samolotu (zmiany ciśnienia) Ale powód jest jeszcze jeden, choć wszystkim przeciwniczkom smoczków pewnie wyda się idiotyczny - jak każdy inny :-) Mam w domu równiez starsze dzieci, a co za tym idzie zatrzęsienie różnego rodzaju drobnych zabawek - choćby klocki lego, kawałki plasteliny itd. Smoczek w buzi zapobiega wsadzaniu sobie do ust innych przedmiotów - przynajmniej do czasu, kiedy dziecko nauczy się, że jedno trzeba wyjąć, żeby włożyć drugie ;-) Nie zamierzam oczywiście sadzać malucha pośrodku sterty klocków, ale nie jestem w stanie doprowadzić do sytuacji, gdzie mam pewność, że jakiś drobny element nie zapodział się gdzieś pod kanapą, w kącie itp. Musiałabym nonstop z odkurzaczem chodzić, a i to by nie dało 100% pewności. Smoczek w tym przypadku oczywiście niczego nie gwarantuje, ale zawsze zmniejsza ryzyko najedzenia się czegoś niejadalnego. Mowa oczywiście o sytuacji, kiedy dziecko zacznie już raczkować, czy chodzić. O podawaniu picia z rozpuszczonym lekarstwem już nie wspomnę, choć w tej chwili to jest mój główny problem. W ostateczności będę strzykawką wciskać, chociaż oczywiście butelką byłoby znacznie prościej...
          • momago Re: nie chce smoczka 28.04.11, 19:36
            Dziecko może płakać w samochodzie bo nie lubi uczucia skrepowania pasami w foteliku i tu smoczek nic nie pomoże.
            To oczywiście nie moja sprawa, ale to bardzo niebezpieczne aby dziecko przemieszczało się samodzielnie ze smoczkiem w ustach. Upadek w takiej sytuacji może się skończyć wybiciem zębów.
            I wiesz co, wydaje mi że smoczek w buzi ciekawskiego dziecka może uśpić czujność rodzica. Bo nie wiesz kiedy "dziecko nauczy się, że jedno trzeba wyjąć, żeby włożyć drugie" :-)
      • mrs.t Re: nie chce smoczka 28.04.11, 15:50

        > Szkoda, bo koleżanki miały spokój, a ja wieczne koncerty w domu.

        i naprawde TYLKO w smoczku widzialas rozwiazanie wieczornych koncertow?!!??!? No bez przesady!
        • mrs.t Re: nie chce smoczka 28.04.11, 16:43
          i zeby nie bylo, bp po forum juz chyba poszlo ze 'mama pyta jak rpzekonac dziecko do smoczka' a dostaje odpowiedzi 'po co ci smoczek'
          sama mama napisala ze smoczka dziecko nie chce; akurat przynajmniej na tym forum wiele jest mam ktore bez smoczka daja sobie rade i staraja sie tylko pokazac ze bez smoczka tez mozna; moze gdzies indziej ktos jej poleci zakup takiej czapeczki przywizanie dziecku smoczka do buzi; www.beeni.net/


          forum.gazeta.pl/forum/w,570,123885307,123997203,Re_do_mam_bezsmoczkowych.html
          komunikat, i w zależności od przyczyny staram się zaradzić. Czyli:
          - jest głodne, chce pić - daję pierś
          - chce się przytulić - przytulam
          - jest mu niewygodnie, gorąco - staram się ulżyć
          - boli brzuszek - nosimy, masujemy, daję pierś
          - nudzi mu się - kombinuję coś ciekawego
          - ... itd :)

          Nigdy nie miałam w domu smoczka więc nie wiem w której z powyższych sytuacji mógłby mi się przydać. Pewnie w kilku - jako tymczasowe odwrócenie uwagi czy coś w tym stylu. Ale lepiej go po prostu wyrzuć i spokojnie obserwuj jakie potrzeby sygnalizuje dziecko, na pewno nie jest to potrzeba posiadania w buzi czegoś gumowego ;)
          • magdal_l Re: nie chce smoczka 28.04.11, 19:16
            mrs.t, ta czapeczka z linku który podałaś, matko boska... jestem wstrząśnięta...
          • mad_die Re: nie chce smoczka 28.04.11, 20:17
            Po co wydawać kasę na czapeczkę, skoro można zwykłą taśmą ducktape zakleić? :P

            A tak na serio:
            - na wieczorne marudzenie - pierś
            - w samochodzie - nakarmić przed wyjazdem do oporu i jechać w czasie, gdy dziecię śpi - nocą, w czasie drzemki, na krótkie przejazdy tez działa metoda nakarmienia po kurek i jazda
            - podać lekarstwo można pipetą, strzykawką, łyżeczką, zakraplaczem, kubeczkiem do leków
            - raczkujące dziecko ze smoczkiem? o mamo... a jak glebe zaliczy i smok wargę przetnie? klocki i tak trzeba sprzątać, plastelinę podobnie, a najlepiej nauczyć starsze rodzeństwo, że po sobie sprzątać trzeba, albo zeby bawili się takimi zabawkami w innym pokoju, gdzie maluch dostępu nie ma
            I żeby nie było, mam co prawda tylko dwójkę dzieci, ale dwoje bez smoczka się obeszli. Z klockami, plastelinami, lekarstwami i przejazdami samochodem po 1100km w jedną stronę.
            • czerwona-papryczka Re: nie chce smoczka 28.04.11, 20:56
              OK. Ja wiem, że można sobie poradzić bez smoczka. Podobnie jak można sobie poradzić bez pieluch jednorazowych, pralki, a nawet bieżącej wody. Można, ale nie trzeba. To jest wybór. Ja wybieram smoczek. Nie za wszelką cenę - nie będę nikomu go do głowy przywiązywać, ale jednak chciałabym znaleźć bezbolesną metodę, żeby dziecko nauczyć ssania smoczka.
              Nie da się mieć osobnego pokoju do zabawy klockami. Zwłaszcza, jeśli dzieci mają wspólny pokój staje się to nierealne. Sprzątać zabawki oczywiście trzeba, ale trzeba też mieć wyobraźnię i nieustannie myśleć o potencjalnym zagrożeniu. Żadne dziecko nie będzie pamiętało, żeby WSZYSTKIE drobne elementy usuwać. Tego jest ogrom! Gumki do ścierania, temperówki, kredki świecowe. I nawet sprzątniete, ale położone na zbyt niską półkę są zagrożeniem.
              Moje dzieci raczkowały i ze smoczkami i bez i przy lądowaniu na twarzy (a było tego sporo) obrażenia były podobne - czy uderzysz o smoczek, czy o podłogę, tak samo jest twardo.
              A na koniec: wiem, że jesteście przeciwko smoczkom - napisałam to w pierwszym poście. Ale na prawdę nie o to mi chodzi, żeby ktoś mnie przekonywał. Przekonać się nie dam, bo zdanie mam już wyrobione. Miałam raczej nadzieję, że ktoś mi podpowie, jak dziecko do smoczka przekonać. Dziękuję wszystkim za podanie alternatywnych metod rozwiązywania problemów (bez smoczka), może się kiedyś przydadzą, ale nie drążcie już tematu bezsmoczkowego - na prawdę nie o to chodziło.
              • mad_die Re: nie chce smoczka 28.04.11, 21:55
                No to nie zostaje Ci nic innego jak z uporem maniaka wpychac ten smoczek do buzi. Pewnie keidyś dziecko się podda i zassie...
                • maltry Re: nie chce smoczka 29.04.11, 22:08
                  No nie wiem...Moja starsza nie zassała mimo wielkich starań z mojej strony ;P Chociaż teraz się cieszę, że jednak była mądrzejsza ode mnie ;)
              • mruwa9 Re: nie chce smoczka 28.04.11, 22:36
                i ty w swojej naiwnosci naprawde wierzysz w to, ze gumowa zatyczka w buzi uchroni dziecko przed polknieciem/zachlysnieciem drobnym przedmiotem? Smoczek smoczkiem, a oczy dookola glowy plus umiejetnosc przewidywania plus koniecznosc dostosowania domu do obecnosci malego dziecka swoja droga. Nie unikniesz tego, chocbys ten smoczek przykleila dziecku plastrem do twarzy.
                BTW moje dzieci bezsmoczkowe nie mialy tendencji do zjadania drobnych przedmiotow, w kazdym razie nie wieksze, niz srednia krajowa, wiec byc moze rowniez niepotrzebnie doszukujesz sie problemow na zapas. Po prostu zafiksowalas sie na punkcie smoczka i ten twoj osli upor w tej materii, wbrew dziecku i wbrew zdrowemu rozsadkowi jest doprawdy zdumiewajacy.
                • czerwona-papryczka Re: nie chce smoczka 29.04.11, 09:23
                  Ale skąd ta agresja? Na prawdę nie rozumiem. Może się zafiksowałam, ale nie jest to wymyślony problem, tylko znany z doświadczenia. Jasne, że oczy dookoła głowy trzeba mieć. Nie polemizuję z tym. Ale nikt nie jest w stanie nawet na chwilę dziecka z oczu nie spuszczać. W takich sytuacjach to pomaga. Nie wyręcza, ale właśnie pomaga. Zresztą nie będę się tłumaczyć, bo nie o to chodzi. Prosiłam o radę, nie o ocenę postępowania.
                  Swoją droga na prawdę nie rozumiem, skąd u was ta nienawiśc do smoczków Rozumiem, że ktoś może nie chcieć ich używać, ale żeby tak krytykować tych, którzy mają odmienne zdanie?! Smoczki nie są trujące. Jeśli nie są nadużywane, nie są również szkodliwe. Opanujcie się!

              • wet_cat Re: nie chce smoczka 29.04.11, 10:35
                to ja nie rozumiem, smoczek za Ciebie będzie dziecka pilnował...
                • wet_cat Re: nie chce smoczka 29.04.11, 10:44
                  a na poważnie, żeby nie było, że jestem uprzedzona - moje dzieci piersiowe, dostawały smoczka, ale w kwestii o której piszesz smoczek moim zdaniem może tylko uśpić Twoją czujność, problemu nie rozwiąże, a czas kiedy małe raczkuje i wszystko pcha do buzi szybko mija, serio trochę się spiełaś. jeśli nie chce smoczka to nie chce, co Ci mamy doradzić? hipnozę może...
          • gosia_i_lenka Re: nie chce smoczka 28.04.11, 20:27
            > moze gdzies indziej ktos jej poleci zakup takiej czapeczki przywizanie
            >dziecku smoczka do buzi; www.beeni.net/

            O ludzie, jak uzda dla konia to wygląda
          • kaeira Re: nie chce smoczka 29.04.11, 11:48
            mrs.t napisał:
            > moze gdzies indziej ktos jej poleci zakup takiej czapeczki przywizanie
            dziecku smoczka do buzi; www.beeni.net/

            :-O
            ŁAŁ. O-EM-DŻI.
          • luliluli Re: nie chce smoczka 29.04.11, 21:06
            mrs.t, ta czapeczka to jakieś narzędzie tortur:(

            W temacie nie mam chyba nic do dodania, jak dziecko zechce, samo załapie smoczek, możesz próbować zmieniać firmę, położna ze szkoły rodzenia mówiła nam o parze, która zorganizowała sobie blisko 40 smoczków z różnych stron świata, a dziecko i tak odmówiło ssania:)
          • alpha.sierra Re: nie chce smoczka 30.04.11, 07:16
            O Matko, skojarzyła mi się ta czapeczka z tym gościem z Pulp Fiction z czerwoną piłeczką w ustach...
        • tobiasza Re: nie chce smoczka 30.04.11, 00:03
          mrs.t napisał:

          >
          > > Szkoda, bo koleżanki miały spokój, a ja wieczne koncerty w domu.
          >
          > i naprawde TYLKO w smoczku widzialas rozwiazanie wieczornych koncertow?!!??!? N
          > o bez przesady!

          A gdzie ja napisałam, że koncerty tylko wieczorem??? Podałam informację o wiecznych koncertach. Smoczek ułatwiłby mi życie, bezsprzecznie. A tak z zadrością obserwowałam i nadal obserwuję niemowlęta w wózeczkach spokojnie ciumkające smoczek, podczas gdy moje dziecię wyło jak opętane.
          Mam wrażenie, że może podałam go za późno - ok. 2 tygodnia życia, podczas gdy większość dziewczyn, z którymi poruszałam ten problem, podawało od urodzenia. Na drugi raz będę mądrzejsza i wezmę smoczek już na porodówkę. Myślę, że taki osesek łatwiej by łyknął to coś gumowego, niż sprytny dwutygodniak, oswojony już z piersią.
          Na sali położniczej, pamiętam, dziewczyny od razu podawały smoka, ale musiały się kryć przed położnymi, które się o to denerwowały. W sumie uważam to za co najmniej dziwne, bo przecież to matka decyduje o swym dziecku, a nie obca kobieta. Poza tym, co za różnica, jak nie w szpitalu, to i tak zaraz po powrocie do domu, mama włoży smoczek swemu dziecku.
          W moim otoczeniu, poważnie, nie spotkałam żadnego dziecka bez smoczka - tylko mi się nie udało do niego przekonać swego dziecka i mam o to żal do siebie, że głupia zwlekałam z tym tak długo:( Mądry Polak po szkodzie...
          • alpha.sierra Re: nie chce smoczka 30.04.11, 07:13
            Taaa, ja się zastanawiam, jak ludzkość przetrwała przed wynalezieniem smoczka... I jak sobie radzą zwierzaki...
            • diuszesa Re: nie chce smoczka 30.04.11, 13:56
              alpha.sierra napisała:

              > Taaa, ja się zastanawiam, jak ludzkość przetrwała przed wynalezieniem smoczka..

              No, ale jednak były też gadżety smoczkozastępcze ;-) Kawałek chleba, owinięty w gałganek, maczany w wodzie z cukrem - babcie mi mówiły ;-)
              A na filmie "Babies" (polecam!), u mongolskiego niemowlaka widziałam takie małe, grube, tłuste coś, przekłute zapałką - nie przyjrzałam się dokładnie, ale był to chyba kawałek gotowanej słoniny ;-)
              Oczywiście nie polecam :-)
              • mia_siochi Re: nie chce smoczka 30.04.11, 17:51
                diuszesa napisała:

                > alpha.sierra napisała:
                >
                > > Taaa, ja się zastanawiam, jak ludzkość przetrwała przed wynalezieniem smo
                > czka..
                >
                > No, ale jednak były też gadżety smoczkozastępcze ;-) Kawałek chleba, owinięty
                > w gałganek, maczany w wodzie z cukrem - babcie mi mówiły ;-)


                Makówka, kokainowe dropsy... metod było wiele ;)
                • alpha.sierra Re: nie chce smoczka 30.04.11, 22:26
                  mia_siochi napisała:
                  >
                  > Makówka, kokainowe dropsy... metod było wiele ;)
                  >

                  No to teraz rozszyfrowałaś normalnie, jak sobie bezsmoczkowe matki radzą :D.
                • diuszesa Re: nie chce smoczka 30.04.11, 22:52
                  O jakimś mleczku makowym słyszałam - ale to na spanie w nocy, a nie na potrzebę ssania w dzień ;-)
                  Ale kokainowe dropsy???
                  :-)
                  • alpha.sierra Re: nie chce smoczka 30.04.11, 23:04
                    Pewnie w Ameryce Południowej - od razu Mia znalazła też wyjaśnienie, czemu te dzieci od Indian z kontinuum są takie spokojne ;).

                    Z moich doświadczeń uspokajaczy potrzebują tylko te dzieci, których rodzice z uporem maniaka do nich przyzwyczajali. Reszta znakomicie radzi sobie bez. Noworodek potrzebuje pierś (ewentualnie butlę, jak mama nie karmi) a nie gumę, starsze dziecko ładuje do buzi wszystko, co mu się nawinie, więc po co ten smoczek?
    • marysienka-1 Re: nie chce smoczka 29.04.11, 10:12
      Miałam podobnie-Dzięki Ci Panie-u tu zagrzmią niektóre dziewczyny -wziął smoczek po 5 miesiącu życia-kiedy wróciłam do pracy i jest niezastąpiony.Super-wolę odzwyczjac dziecko od smoczka niz przezywać horror bez.A tak na marginesie mam co innego czesto do roboty niz uspakajanie dziecka tylko dlatego ze widzi mi się wychwywac go bez.Probuj dalej!
      • tully.makker Re: nie chce smoczka 29.04.11, 15:15
        Akurat tutaj mamy dokladnie odwrotna sytuacje - to nie mamie sie widzi wychowywac bez smoczka, tylko dziecko ma takie zyczenie. No ale co tam potrzeby dziecka - wepchac smoka na sile bo mama chce. Nie przecze, ze sa dzieci, ktore smoczka moga potrzebowac - jak moj mlodszy - albo nie lubic - jak moj starszy. Dlaczego nie mozna sie w tym wzgledzie dostosowac do potrzeb dziecka? Bo tobie sie tak ubrdalo?
    • blaue777 Re: nie chce smoczka 29.04.11, 15:56
      Mogę tylko napisać, że moja córka w domu smoczka nie weźmie, ale za to na spacerze chętnie (co bardzo mi pomaga bo nie muszę cyca wywalać ani nosić moich słodkich 8 kg)... Może u Ciebie będzie podobnie.
    • czerwona-papryczka Re: nie chce smoczka 29.04.11, 19:33
      No dobra, smoczek smoczkiem, ale zaczyna mnie przerastać problem podawania lekarstwa. Musi być rozpuszczone w piciu (woda, herbatka, mleko). Dziecko butelkę (znaczy smoczek od butelki) wypycha językiem. Jeśli próbuję "ominąć" język, ma odruch wymiotny, co czasem kończy się w wiadomy sposób. Myślałam, że da się strzykawką, ale się nie daje - mały się krztusi. Łyżeczką też się nie daje - wszystko się wylewa. Czego jeszcze można spróbować?
      I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu pił z tej butli bez problemu...
      • momago Re: nie chce smoczka 29.04.11, 19:44
        Nie wiem co to za lekarstwo, ale jeśli karmisz piersią spróbuj SNS
      • wet_cat Re: nie chce smoczka 29.04.11, 19:55
        najlepiej jakbyś miał strzykawkę od lekarstw, są przy przeciwbólowych, one mają bardzo lekkie tłoki i można dobrze kontrolować wypływ płynu. generalnie zasada jt taka, że celujesz w policzek i najlepiej w pionie, dziecko u ciebie na kolanach. zacznij od prób w policzek (dziecko się nie zadławi), a najlepiej żebyś znalazła miejsce gdzie kończy się żuchwa i szczęka, (wybadaj je najpierw u siebie) - jeśli tam trafisz lek spłynie bez problemu do gardła - powodzenia
      • blaue777 Re: nie chce smoczka 29.04.11, 19:58
        A jak podajesz strzykawką? Bo jeżeli to lekarstwo nie jest jakieś straszne w smaku, to spróbuj bardzo powoli po kropli wypuszczać na bok w buzi, a nie centralnie w gardło (tak to ja musiałam antybiotyk podawać, bo jak poczuła smak, to zamykała usta, pluła etc...).Są też te specjalne strzykawki bez końcówki - można je głębiej wsunąć do buzi. Poza tym może to przejściowy kryzys, dziś nie lubi butli a jutro polubi, jeżeli to lekarstwo typu probiotyk, nic się nie stanie jak nie weźmie parę razy...
        • mrs.t Re: nie chce smoczka 29.04.11, 20:41
          o , wlasnie, taka strzykawka gladka
          https://www.medykerka.eu/product/image/536/STRZYKAWKA_1_X_U___DO_TBC_1_MLa_100.jpgwww.medykerka.eu/product/image/536/STRZYKAWKA_1_X_U___DO_TBC_1_MLa_100.jpg

          i na bok , w policzek, nei do gardla.
          • blaue777 Re: nie chce smoczka 29.04.11, 21:43
            ło jezu!
            mnie chodziło o taką zakończoną prosto, bez tej zwężającej się końcówki, na którą nakłada się igłę, jak np. dają do niektórych syropów. I właśnie to miałam na myśli - na bok, na policzek, dzięki:)
            • mrs.t Re: nie chce smoczka 30.04.11, 15:53
              nie no oczywiscie ta strzykawka bez igly powinna byc;)
              i no bez tego dziubka, tylko o rownej szerokosci.
              i nie ukrywajmy , podawanie lekow rzadko bywa latwe proste i przyjemne,

              ale podany kroplomiesz to tez dobry sposob!
      • maltry Re: nie chce smoczka 29.04.11, 22:22
        Ja w tej chwili radzę sobie z podawaniem antybiotyku dziecku za pomocą KROPLOMIERZA, natomiast probiotyk rozpuszczony w moim mleku podaję ŁYŻECZKĄ (tak jest fajnie wykończone że się nie rozlewa :) )
    • alpha.sierra Re: nie chce smoczka 30.04.11, 07:09
      Po pierwsze primo - to nie to forum na takie pytanie, spróbuj raczej na Niemowlu lub Karmieniu flachą, tutaj większość (w tym ja) antysmoczkowa; jeszcze większa większość jest przeciw robieniu czegoś na siłę, wbrew woli dziecka.

      Po drugie primo ;) - spróbuj wrócić na jakiś czas do smoczka wcześniaczego - u znajomej mamy wcześniaka pomogło (chociaż też nie wiem, na kij jej ten smoczek).

      Dla mnie sorry, ale smoczek nie jest żadnym rozwiązaniem - leki można dać strzykawką lub łyżeczką - po dwóch dniach ma się już wprawę; starsze można nauczyć, że bawimy się w jednym miejscu, żeby było łatwo sprzątnąć; jak płacze, to się sprawdza, czego maluch potrzebuje i zaspokaja tą potrzebę, a nie zatyka kawałkiem gumy...
      • blaue777 Re: nie chce smoczka 30.04.11, 07:40
        alpha.sierra napisała:

        > Po pierwsze primo - to nie to forum na takie pytanie, spróbuj raczej na Niemowl
        > u lub Karmieniu flachą, tutaj większość (w tym ja) antysmoczkowa; jeszcze więks
        > za większość jest przeciw robieniu czegoś na siłę, wbrew woli dziecka.

        Ale na tym forum są najmądrzejsze mamy:)
        • alpha.sierra Re: nie chce smoczka 30.04.11, 23:06
          Fakt ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka