31.05.11, 10:08
Wczoraj wieczorem po karmieniu mojej 4-miesięcznej córki poczułam kłucie i ból w lewej piersi. Po pół godziny ból ustał jednak dziś rano wstałam z zatorem... Guz jest wielkości jajka, nie boli jakoś specjalnie, nie mam też gorączki ale mleko z tej piersi nie leci prawie wcale. Gdy mała ssie troszkę pobolewa i nic poza tym. Nie pomógł gorący prysznic, laktatorem odciągnęłam ledwie 10ml i mam wrażenie, że nie z tego zatkanego kanalika a ze wszystkich pozostałych. Pierwszy zator w tej samej piersi i dokładnie w tym samym miejscu miałam tydzień temu ale puścił po pierwszej ciepłej kąpieli.
W tej chwili stosuję zimne okłady z kapusty po próbie odciągania i czekam na efekty.
Ile może potrwać taka sytuacja i kiedy należy zgłosić się do lekarza? Co wpływa na powstanie takiego zatoru? Jestem mocno zestresowana tą sytuacją a to chyba nie poprawia sprawy...
Obserwuj wątek
    • hanusina_mama Re: Zator 31.05.11, 10:29
      Wpisz w wyszukiwarkę. Na tym forum pełno jest wątków i informacji o zastoju i o tym, jak sobie radzić. Ostatnio:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,125516681,125516681,38_5_C_zaczerwieniona_bolaca_piers_.html
    • momago Re: Zator 31.05.11, 11:21
      Większość z nas (karmiących) miała zator przynajmniej raz, nie ma powodów do paniki - chociaż moim zdaniem ból gorszy od porodowego :-(. Przykładaj kapustę i chłodne oklady i najważniejsze - najlepszym laktatorem jest dziecko. Zator powstaje zwykle w miejscu w którym pierś jest często lub długo uciskana (podczas karmienia, snu, ozdoby od stanika). Jeśli stosujesz homeopatię - polecam Bryonię lub jeśli pojawi się zaczerwienienie - Belladonnę w niskich potencjach.
    • monzdr Re: Zator 01.06.11, 09:30
      Ponieważ sama z zatorami walczyłam długo i miałam ich z milion,w obu piersiach,jeden znikał,drugi się pojawiał,to zawsze doradzam spróbowanie tego,co mnie w końcu pomogło.U mnie ani prysznic,ani kapusta,ani przystawianie w różnych pozycjach,ani homeopatia się nie sprawdziły.Przeczytałam tu na forum o dziewczynie,która miała podobnie jak ja i zauważyła na brodawce biały "kamyczek"-zatkany kanalik.Po usunięciu kamyczka,mleko tryskało z kanalika.Dokonałam oględzin,kamyczek znalazłam,usunęłam i skończyły się moje problemy z zatorami.Tzn.zatory się pojawiały jeszcze długo,ale umiałam sobie z nimi poradzić.Czasami nie od razu pojawiał się ten kamyczek,ale po którymś przystawieniu w końcu wychodził.Sprawdź,może u Ciebie jest podobnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka