villemo86
03.07.11, 09:56
Moja córcia urodziła się 30 czerwca. Dzisiaj myślałam, że wyjdziemy do domu. Rano wzięli ją na badania i pani doktor stwierdziła, że nie może jej wypisać, bo z wagi 3450 spadła do 3000kg.Karmię tylko piersią, mała przystawiona od razu po cesarskim cięciu. Poprzednie karmieni to totalna porażka. Tutaj obiecałam sobie, że zrobię wszystko by karmić, a tu nakaz dokarmiania. Mała nie chce ssać, to znaczy pierwszą dobę wyglądało to ładnie, nie było problemu z mlekiem. Teraz też widzę, że mleko jest, ale już drugi dzień Młoda nie otwiera buźki do karmienia, nie chce zasysać, w dodatku moja jedna brodawka totalnie płaska, przez to wpychanie na siłę i zmuszanie jej do jedzenia piersi są obolałe, a jak już mała się zassie to tak płytko, że wyję z bólu. Jestem załamana. Wiem, że jak podam jej mm to mam już po karmieniu, ale z drugiej strony nie mogę pozwolić by dalej spadała z wagi. Siedzę tu teraz i ryczę jak głupia. Mała śpi w najlepsze i ani myśli o jedzeniu, co najwyżej o poprzytulaniu się do obolałych piersi. Przepraszam za chaos, ale nie radzę sobie z tym :(
Proszę, poradźcie coś szybko co mam zrobić!!!???