Dodaj do ulubionych

alkohol raz jeszcze

23.07.11, 23:21
Widziałam,że temat był wałkowany,ale jestem na siebie wściekła i bardzo proszę o pomoc.Już przed ciążą zrezygnowałam z alkoholu,nie piłam przez okres ciąży i ponad rok karmienia piersią.Później zdarzyło mi się wypić około 5 razy lampkę lub dwie wina.Nie karmiłam potem przez około 8 godzin (w nocy).Niestety,wczoraj wypiłam lampkę wina i drinka Long Island,który wydawał mi się łagodnym long drinkiem,a okazał się bardzo mocny(około 28%!!!).Nie znałam wcześniej jego składu.Karmiłam po 8 godzinach.Teraz jestem przerażona.Nie wypiłam całego drinka,ale teraz czuję się fatalnie,mam potworne wyrzuty sumienia i boję się o dziecko.Według alkomatu online miałam od 0,5 do 0,2 promila.Czytam na ten temat,ale informacje są sprzeczne:od poglądu,że alkohol w ogóle nie szkodzi,po teorie,że zrobiłam dziecku krzywdę...Co jest prawdą?Proszę o odpowiedź,bo się zadręczę.Wiem,że byłam głupia,więc takie odpowiedzi uprzedzam:zrobiłam źle,jestem idiotką,nie napiję się w życiu alkoholu.Z góry dziękuję...
Obserwuj wątek
    • jagusiia Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 05:36
      Po 8 godzinach chyba juz nie było go u Ciebie w krwi ?To dosc spory odstęp czasu. Alkomat to potwierdza (Z gubsza). Jednorazową akcją raczej nie zaszkodziłaś, gdyby to się powtarzało i przerwa była krótsza, na pewno byłoby to szkodliwe dla mózgu, wątroby dziecka. Ale po 8 godzinach to sama widzisz, ze niewiele tego zostało w mleku (jesli wierzyc alkomatom internetowym) ;-)
      • nieslodkaidiotka Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 07:08
        Przede wszystkim nie czułam prawie w ogóle efektu alkoholu.Wyszłam z przyjaciółką potańczyć,drugi raz po urodzeniu dziecka...Liczyłam na fajny,babski wieczór,a teraz czuję się podle,jak nigdy w życiu.Mam do siebie ogromne pretensje,że nie spytałam o tego drinka,ale poprosiłam wyraźnie o coś łagodnego do sączenia,a przyjaciółka powiedziała,że to orzeźwiający drink:( Z nerwów mam teraz totalny roztrój żołądka,nie śpię,nie mogę jeść... 8 godzin wydaje mi się długo,przy lampce wina wystarczyły 4,a zawsze czekałam właśnie 8... Dopiero następnego dnia coś mnie tknęło,żeby sprawdzić skład tego drinka w necie,bo nie piłam od ta długiego czasu żadnego mocniejszego alkoholu.I doznałam szoku...Pocieszam się tylko,że nie wypiłam całego,sporą częścią (z 1/3 przynajmniej) poczęstowałam koleżankę.Czy te resztki promili przedostały się do mleka?Zachowałam się jak gó...ara,nie jak matka:( Gdybym mogła,pewnie zaczęłabym się biczować:(
        • wiki11110 Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 07:50
          Sorki, ale nie przesadzasz z deka z tym obwinianiem się? No chyba, ze chcesz być PERFEKCYJNĄ mamą! Ja osobiście nie przepadam za alkoholem, ale nie wierzę, że jednorazowy incydent nie kończący się stanem upojenia alkoholowego może w jakikolwiek sposób zaszkodzić dziecku, zwłaszcza jeśli ma ono ponad rok, bo tak między wierszami wyczytałam z Twojego posta. PS wiele bym dała, żeby wyjść sama z domu bez dzieci i to na imprezę z koleżanką ;-(.
          • nieslodkaidiotka Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 08:16
            Myślisz,że przesadzam?To jakaś ulga,jeśli ktoś z dystansu,bez emocji,tak stwierdza...Po prostu kocham dziecko nad życie,a czuję,że postąpiłam nieodpowiedzialnie...Wiem jedno:alkohol to zło i koniec z nim na zawsze.Chciałabym tylko wiedzieć,na ile taka ilość - maksymalnie 0,5 promila (myślę,że mniej,może nawet już 0,ale tak na wszelki wypadek biorę górną granicę),przenika do mleka i do organizmu dziecka.Bardzo dużo tańczyłam,ruch chyba przyspiesza spalanie alkoholu?Jak to w ogóle wygląda,jak jakaś patologia:(
            • mamabaka Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 09:08
              no to jestes patologią,lepiej ci?
              • nieslodkaidiotka Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 09:12
                Nie wiem,czemu to miało służyć?Czuję się podle,szukam pocieszenia,że jednak nie stała się tragedia...To chyba ludzkie,choć wiem,że zrobiłam źle.Napisałam"jak patologia",a nie "jestem patologią".
                • agnen Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 09:44
                  O matko!, a jak myślisz co się moze stać kiedy ktoś wypije napój, który ma 0,5 promila (nie procent) alkoholu? Tak na chłopski rozum to weź.
        • kacha-84 Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 10:13
          Nie przesadzaj z tym biczowaniem... !! To był jednorazowy wybryk :) Zdarzyło się. Jeśli coś było w mleku to naprawdę śladowe.. bardzo śladowe ilości alkoholu. Nie masz się czego obawiać o zdrowie dziecka, nie karmisz w takim stanie notorycznie. Do tego piszesz .. " że byłaś potańczyć".. alkohol w tańcu wyparowuje szybciej :)
    • blaue777 Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 11:08
      A smarowałaś noworodkowi pępek spirytusem? Na pewno więcej wtedy się nawdychał niż teraz napił:) Ja też jestem hipochondrykiem, łatwo schizuję, ale zastanów się co Ty byś mi napisała w takiej sytuacji! Na pewno żebym nie przesadzała:)
      • kama21.2007 Re: alkohol raz jeszcze 29.07.11, 12:23
        Ja od czasu do czasu nawet wypije sobie jedno piwko i normalnie karmie synka i nie mam wyrzutów sumienia bo co się może stać? jedno piwko chyba nie zaszkodzi co?
        • matka_karmiaca Re: alkohol raz jeszcze 29.07.11, 12:30
          Zależy, jak często jest "od czasu do czasu" ;)
    • matka_karmiaca Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 11:42
      nieslodkaidiotka napisała:

      > Według alkomatu online miałam od 0,5 do 0,2 promila.

      Czyli w mleku mogłaś mieć 0,2-0,5 promila alkoholu (pewnie mniej, bo alkomat nie uwzględnia, że tańczyłaś). Czyli dziecko napiło się jednorazowo "drinka" o zawartości alkoholu jak 10-20x rozcieńczone piwo. Przesadzasz, od takich śladowych ilości jednorazowo nic mu się nie stanie. Jakbyś tak karmiła codziennie, to można by się ewentualnie zacząć zastanawiać.
      To już faktycznie więcej przenika do organizmu z takiego spirytu do dezynfekcji.
      • nieslodkaidiotka Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 12:25
        Dzięki za odpowiedzi.Już nie panikuję.Po prostu rzadko piję alkohol,wyłącznie wino,wiec ten drink był dla mnie czymś zupełnie nieznanym i myślałam,że to coś znacznie delikatniejszego,a potem był szok.Cóż,nie ma co płakać nad rozlanym,a raczej wypitym,mlekiem...Faktycznie,ilość śladowa,jednorazowy wyskok,8 godzin to sporo,tańczyłam bez dłuższych przerw przez 2 godziny,wypiłam kawę,a jeden alkomat pokazał,że już miałam 0,zwłaszcza,że 1/3 drinka dałam koleżance.Podsumowując,spanikowałam,ale z alkoholem kończę naprawdę:)
        • carrie_on Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 21:29
          Litości kobieto...... :/
          Wyluzuj, bo dziecko więcej "wypije" z Ciebie stresu, niż alkoholu :)
    • mama_kaspra Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 15:25
      Dobrze czytam, ze przez ponad rok karmienia nie pilas alkoholu? Czyli dziecko ma wiecej niz rok? Podalabys mu kefir? Kefir moze miec do 1% alkoholu. Procenta, nie promila. Porownaj ilosc alkoholu w lyku kefiru, a w dowolnej ilosci mleka z "promilami". I uspokuj sie, naprawde nie zrobilas dziecku krzywdy!
      • aniaturek0409 Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 22:14
        Ja przez okres ciąży raz w sylwestra pozwoliłam sobie na pół małego kieliszka likieru jajecznego. W pierwszym roku karmienia też raz wypiłam w sylwestra troszkę likieru jajecznego i kilka łyków szampana. Teraz córcia ma 16 msc i niedawno byłam na imieninach i skusiłam się na 1 mały kieliszek wiśniówki 36%. Nie miałam żadnych wyrzutów sumienia, bo nie wierzę, że śladowe ilości alkoholu raz na ruski rok mogą zaszkodzić.
        A tu sprawdzałam po jakim czasie nie będzie śladu po wypitej wiśniówce.
        Tekst linka
    • anku1982 Re: alkohol raz jeszcze 24.07.11, 22:53
      myślę, że wiesz najlepiej że głównym problemem była Twoja nieświadomość (względem mocy drinka), ale dzisiaj masz już jednorazowe doświadczenie, które sprawi że drugi raz po prostu coś takiego nie będzie miało miejsca. Każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo do błędu, nie spiłaś się, zadbałaś żeby odstęp był jak największy. Alkohol niestety jest w wielu miejscach, choćby w maściach na stłuczenia (przenika przez skórę), do niedawna był używany do przemywania pępka noworodkom, gdzie jakaś część na pewno była wchłaniana. Trzeba uważać następnym razem i myśleć:)
      • tolcia2 Re: alkohol raz jeszcze 25.07.11, 11:47
        napewno nic się nie stało. Gdybyś codziennie piła i zaraz potem karmiła to co innego. Ja odkąd nie karmię już w ogóle w nocy (przerwa 10-12 godzin) to spokojnie wieczorem sobie wypiję kieliszek winka albo likierku. Bez przesady. Nie to zebym się od razu upijać miała ale od czasu do czasu czemu nie. Spokojnie NIC się nie stało :)
        • tolcia2 Re: alkohol raz jeszcze 25.07.11, 11:47
          tzn wypić coś od czasu do czasu a nie upijać się miałam na myśli :)
    • matka_karmiaca Re: alkohol raz jeszcze 25.07.11, 12:09
      Jeszcze dodatkowo mogę Cię pocieszyć, że to, że w necie znalazłaś jakiś przepis na Long Island 28%, to nie znaczy, że w tym barze też był taki mocny :)
      • nieslodkaidiotka Re: alkohol raz jeszcze 25.07.11, 15:41
        Właśnie jakoś w ogóle nie czułam działania tego drinka,a mam słabą głowę,więc po takim mocnym powinnam była paść na miejscu.Przejęłam się tak bardzo,bo w ogóle źle to sobie obliczyłam i skojarzyłam,że jeśli ja miałam 0,5 promila,to dziecko po karmieniu też:P I wpadłam w panikę.Wiem,że to moja wina,ale mam żal do koleżanki,że znając się na drinkach,poleciła mi coś takiego,gdy poprosiłam o słabego long drinka:(
    • klarci Re: alkohol raz jeszcze 25.07.11, 22:09
      ogólnie jestem przeciwnikiem picia przy karmieniu, ale z tego co zrozumiałam dziecko ma ponad rok - dałabym sobie spokój.
      na przyszłość bądź ostrożniejsza, ale teraz się nie zadręczaj. jestem pewna, że przy sporym dziecku jednorazowe karmienie po 8 godzinach od wypicia ciut mocniejszego alkoholu mu nie zaszkodziło.
      • klarci Re: alkohol raz jeszcze 25.07.11, 22:12
        a, i jezeli udaje Cię się nie karmić całą noc, to spokojnie wieczorkiem pozwól sobie na tą jedna lampkę wina.

        ja miałam inna sytuację - wypiłam Reedsa przy dziecku ponad 1,5 roku. zazwyczaj nie budził się do rana, a tego wieczora jak na złość obudził się z płączem i nie było opcji inaczej go uspokoić niż peirsią. i cóż było robić. powiedziałam trudno. wolałam to niż rozpacz dziecka.

        a tak wogóle alkoholu starczyło mi na długo - tak źle się czułam po tym jednym piwie :/
    • katriel Re: alkohol raz jeszcze 27.07.11, 23:30
      To ja napiszę to co zwykle piszę w tej sprawie.

      Dzieciom powyżej 10 miesięcy można podawać przetwory mleczne, m.in. kefir.
      Kefir zawiera do 0,5% alkoholu - czyli napój mleczny z dodatkiem 0,5% alkoholu
      nie szkodzi starszemu niemowlęciu ani małemu dziecku.
      Skoro nie szkodzi mu napój z krowiego mleka z takim dodatkiem, to tym bardziej
      mleko matki z dodatkiem 0,5% alkoholu nie może mu zaszkodzić.
      Zawartość alkoholu w mleku jest mniej więcej taka, jak w krwi.
      0,5% to to samo, co 5 promili.
      Zatem matka mająca 5 promili alkoholu we krwi (czyli pijana do nieprzytomności)
      produkuje mleko, które jest nieszkodliwe dla karmionego dziecka (z wyjatkiem,
      być może, młodszych niemowlaków) i zasadniczo może karmić.

      Ty miałaś tego alkoholu 10-25 razy mniej. Wyluzuj!
      Nie jesteś żadną idiotką (choć zgadzam się, że generalnie złym pomysłem jest
      picie drinków, których mocy sie nie zna - i to zupełnie niezależnie od tego, czy
      się akurat karmi). Nie ma też powodu, żebyś na przyszłość wyrzekała się lampki
      wina w miłym towarzystwie. Smacznego!
      • nieslodkaidiotka Re: alkohol raz jeszcze 29.07.11, 12:04
        Bardzo dziękuję za logiczne i pocieszające wyjaśnienie:)
        Z tym drinkiem historia jest faktycznie głupia:poprosiłam o coś lekkiego,zaufałam koleżance,pomyliłam się:( Ale rozmawiałam też z barmanem... Może więc wiedział,że nie jest to tak mocny drink,jak podają legendy:p
        Nie przepadam za mocnym alkoholem,wolę wino i do tego półsłodkie.Z mojej niewiedzy na temat drinkowych specjałów wynika ta wpadka...
        Ale pytałam też doradcę laktacyjnego o opinię.Usłyszałam straszne słowa,że jestem nieodpowiedzialna,że alkohol jest w mleku do 24 godzin...Zdziwiło mnie to,że nie ma znaczenia,czy jest to lampka wina czy litr wódki... I teraz odczułam na sobie tą presję bycia idealną mamą,która człowiekiem już być nie może.Nie chodzi mi tylko o picie alkoholu,które nie jest dla mnie jakoś szczególnie istotne,ale przede wszystkim o prawo do popełnienia błędu.Ten błąd kosztował mnie bardzo,bardzo dużo nerwów i wyrzutów sumienia.
        • mrowca77 Re: alkohol raz jeszcze 29.07.11, 12:29
          tutaj znajdziesz parę fajnych przepisów na drinki :) nocnyszejker.pl/?pwid=5b4086a332eb469482bc710971317887
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka